Gość: Kagan
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
30.07.02, 18:27
Przyczyną zapaści demograficznej Polski, jak zresztą całej Europy, jest ruch
feministyczny. Głównym przekazem tego nurtu jest totalna pogarda dla kobiety
pracującej w domu przy wychowywaniu swoich dzieci. Takie określenia, jak:
pani domu, strażniczka ogniska domowego, kobieta w błogosławionym stanie
wyszły z mody. Natomiast modne są inne określenia: kura domowa, wieloródka i
najczęściej: kobieta niepracująca. Jest to termin obraźliwy. Kobieta
niepracująca - ta, która jest w domu i piastuje swoje dzieci. Czy rząd zdaje
sobie z tego sprawę, że termin ten funkcjonuje w dokumentach urzędowych? W
wielu państwowych formularzach w rubryce: zawód wykonywany nagminnie wpisuje
się: nie pracuję, w odniesieniu do kobiety, która zajmuje się prowadzeniem
domu, wychowywaniem swoich dzieci, i to mimo protestów tych kobiet czy osób,
które chciałyby wpisać tam: pracuję w domu, czy: gospodyni domowa. Wymaga się
jednak, żeby było wpisane: nie pracuję. Dopóki nie zmienimy nastawienia do
kobiety pracującej w domu przy swoich dzieciach jako wykonującej coś
społecznie pożytecznego, zasługującej na uznanie, to będziemy powodować, że
kobiety nie będą chciały pełnić roli tej niższej kategorii części
społeczeństwa. Dziękuję. (