gargamel.z.rm
04.07.05, 21:56
To, że duńskie związki zawodowe protestują przeciwko Polakom pracującym w
Danii, jest zrozumiałe. Każdy broni swojego rynku pracy. To, że do Danii
jeżdżą działacze „Solidarności” protestować przeciwko polskim robotnikom,
świadczy tylko o jednym – że zamienili się z ch..em na głowę.7 czerwca przed
posiadłością Toma Bringsvarda w miejscowości Byskov na wyspie Falster
należącej do Królestwa Danii odbyła się pikieta duńskich związków zawodowych
TIB. Pikieta była przeciwko temu, że pan Tom Bringsvard, zamiast zatrudnić
duńskich robotników, zatrudnił spółkę z Polski, która przysłała polskich
robotników. I jeszcze bezczelny się chwalił głośno, że zaoszczędzi na tym 2
mln koron. Pikieta trwała od 12 do 14.30. Była platforma, na której grał
miejscowy zespół muzyczny, były marsze z czerwonymi flagami oraz
przemówienia. Potem grill i kiełbaski.Z platformy w słusznym oburzeniu
przemawiali działacze TIB. Nie byłoby w tym nic ciekawego i godnego
wzmianki... Ot, duńscy związkowcy protestują u jednego gościa na podwórku,
aby zamiast sześciu polskich roboli zatrudnił sześciu duńskich. To, co
zelektryzowało duńskie media, a za ich pośrednictwem duńską opinię publiczną
i dalej europejską, to fakt, że duńskie związki poparły polskie związki
zawodowe. W pikiecie wzięli udział: Ryszard Byrka, przewodniczący sekcji
budowlanej NSZZ „S”, oraz Krzysztof Antoniewicz, członek prezydium Rady
Krajowej Związku Zawodowego Budowlani. Czyli dwaj działacze wcale nie
pośledniego szczebla. Obaj zabrali głos i obaj udzielali wywiadów duńskim
mediom. Wcześniej wywiadów duńskim mediom udzielał Andrzej Matla, kierownik
Biura Spraw Zagranicznych Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Na pikietę 7
czerwca dziennikarzy przysłały redakcje siedmiu gazet i dwie telewizje. W
mediach ukazało się mnóstwo komentarzy. W Danii zapanowała euforia, że polscy
związkowcy popierają duńskich związkowców.W państwowej telewizji TV2 ukazał
się materiał zatytułowany „Polakker demonstrerer i Danmark”, a w lokalnej
gazecie „Polsk fagbevĺgelse stÂtter TIB”. Tytułów tych nie potrzeba
tłumaczyć, bo nawet nie znając duńskiego łatwo się domyśleć, że mówią o
wspieraniu interesów duńskich przez polskie związki zawodowe.
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=5881