Dowód życia trzeba przynieść

05.07.05, 09:35
Ciekawe czy ZUS zapłaci odsetki za czas kiedy, bezprawnie, przetrzymywał
pieniądze tej pani. Na miejscu rodziny wystąpiłbym o odszkodowanie, za straty
moralne - w końcu bezpodstawnie posądzono ich o oszustwo, tylko na podstawie
widzimisie urzędnika ZUS. Jakby ten który podpisał decyzję o wstrzymaniu
wypłat zapłacił odszkodowanie to następny raz ruszył by tyłek zza biurka i
pofatygował sie osobiście sprawdzić czy ktoś żyje czy nie.
    • kazuto Re: Dowód życia trzeba przynieść 05.07.05, 09:47
      ja bym wystapil o odszkodowanie za straty moralne, bo odsetki od renty moga sie
      okazac znikome :/
      • kropekuk Urzedas nie zaplaci, w najlepszym przypadku 05.07.05, 09:48
        zaplaci ZUS, tj. POLSKI PODATNIK i "skladkodawca" ;)
    • jakarta Re: Dowód życia trzeba przynieść 05.07.05, 09:49
      Jolanta Wróbel z ZUS ma watpliwości, czy rencistka żyje, ja natomiast nie mam
      wątpliwości, że takie urzędnicze "zero" jak ona powinna zająć się raczej uprawą
      buraków, chociaż wątpię, czy i do tego się nadaje.
      Swoje wątpliwości babo, to możesz sobie powiesić w kiblu na gwoździu. Jeśli
      miałaś wątpliwości czy rencistka żyje, to trzeba było ruszyć swoją grubą dupę
      zza biurka i osobiście sprawdzić
    • chips8 Re: Dowód życia trzeba przynieść 05.07.05, 10:26
      przecież to jest jakis idiotyzm, kążdy może iść do szpitala i nie odebrać
      korespondencji i jak na podstawie nieudowodnionych przypuszczeń można wstrzymać
      komuś wypłatę może jedynych dla niego środków. Powinni wszystkim
      funkcjonariuszom państwowym badać poziom IQ
    • jerzywal Prosty sposób wybicia emerytów 05.07.05, 21:12
      Świetny sposób na wybicie następnej grupy emerytów trzymających się przy życiu
      dzięki lekom. Wystarczy zawiesić wypłaty emerytury żądając dowodów życia. Gdyby
      wpadł na to hitler to nie musiał by organizowć obozów koncentracyjnych.
      Pogratulowć urzędnikom ich kretyńskiego rozumu. Łagodniej nie można powiedzieć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja