Przekonajcie Mnie!

    • hrabia.m.c Re: Przekonajcie Mnie! 06.07.05, 19:38
      Nie mam zamiaru ,bo Cimoszewicz to moj faworyt
    • uczciwypolak Re: Przekonajcie Mnie! 06.07.05, 19:53
      jola_iza napisała:

      > Będę głosować na Cimoszewicza.I przekonajcie mnie,żeby nie.Tylko proszę o
      > konkrety,teczki,historia PRL-u,i inwektywy to żadne argumenty

      a glosuj na kogo chcesz napewno nie bedzie to polak tylko kawal sukinsyna
    • doradca1 Radziecki człowieku 06.07.05, 20:08
      Kiedy oprzytomniejesz i wytrzeźwiejesz to może z Tobą mnerytorycznie
      porozmawiam.
    • karol113 Re: Przekonajcie Mnie! 06.07.05, 22:08
      Załóżmy, że pomniemy litościwym milczeniem działalność Cimoszewicza w PRLu
      i przejdźmy do czasów nam współczesnych. Sądzi się powszechnie, że
      w styczniu 1990 PZPR pożyczyła od KPZR 1,2 mln dolców, a
      w grudniu 1990 Miller zawiózł z powrotem w walizeczce do Moskwy $600 000.
      O to został oskarżony przez prokuraturę, że wiózł kasę łamiąc prawo dewizowe.
      Śledztwo zostało oczywiście umorzone przez Jaskiernię po wygraniu wyborów przez
      PZPR w 1993.

      I nasz dzielny marszałek Cimoszewicz jako brzydzący się tym procederem wzywał
      wówczas, aby Miller nie składał ślubowania poselskiego do czasu wyjaśnienia
      sprawy. W listopadzie 1991 Włodzimierz Cimoszewicz, przyszły premier lewicy,
      mówił "Gazecie Wyborczej": "Gospodarkę finansową SdRP prowadzili Leszek Miller i
      Wiesław Huszcza. Ci ludzie obracali ogromnymi pieniędzmi. Nie wiem, co się z
      nimi stało". Oczywiście odmówił objęcia funkcji szefa klubu parlamentarnego SLD
      protestując w ten sposób przeciwko objęciu mandatu poselskiego przez Leszka Millera

      Grzmiał, groził nasz dzielny Włodek.

      Aż tu nagle...

      1996 Cimoszewicz zostaje premierem, a szefem URM.... Leszek Miller.
      1997 Miller zostaje ministrem spraw wewnętrznych w rządzie rzecz jasna naszego
      bezkompromisowego czystego Włodka.
      We wrześniu 1997, tuż przed przegranymi przez SLD wyborami parlamentarnymi
      Cimoszewicz mianował na wysokopłatne stanowiska 18 dyrektorów generalnych
      departamentów w niemal wszystkich resortach. Gdy już było wiadomo, że SLD
      przegrał, a rząd Cimoszewicza oddaje władzę, minister sprawiedliwości Leszek
      Kubicki mianował za wiedzą premiera siedmiu prokuratorów krajowych. Część z tych
      nominacji była kontrowersyjna ze względu na PRL-owską przeszłość kandydatów.
      Obie kwestie podnoszone są przez krytyków Cimoszewicza. Od praktyk Cimoszewicza
      i jego rządu odniósł się w wywiadzie dla Gazety Wyborczej w 2000 roku prezydent
      Aleksander Kwaśniewski, nazywając ją "poważną niezręcznością".

      W 1999 nasz ponadpartyjny Włodek wstępuje do SLD.

      W ramach rewanżu w 2001 nasz niezależny Włodek otrzymuję tekę ministra spraw
      zagranicznych w rządzie czyim-no chyba już każdy pamięta-Leszka Millera.

      Widząc rozpad SLD w 2004 zaczyna znowu grzmieć i grozić, ale dalej siedzi w SLD.

      I przechodzi do rządu Belki, z którego rezygnuje w styczniu 2005.

      18 maja ogłasza decyzję o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich i wycofaniu
      się z polityki. Rzecz jasna za miesiąc zmienia zdanie i 28 czerwca ogłasza, że
      będzie kandydował.

      Oczywiście znowu odcina się od związków z Millerem i SLD.
Pełna wersja