A kiedy Polska?

06.07.05, 22:17
Slowacki rzad zatwierdzil strategie wprowadzenia kraju do euro-strefy. Ma to
nastapic 1 stycznia 2009 r. W polowie stycznia 2009 roku znikna calkowicie
slowackie korony z obiegu.
W polowie 2006 roku Slowacja wprowadzi UE mechanizm wymiany ERM II. W ciagu
dwuch lat musi narodowa moneta zostac powiazana z Euro. Korona otrzyma staly
kurs w stosunku do Euro.

    • sanctum.officium Re: A kiedy Polska? 06.07.05, 22:17
      sanctum.officium napisał:

      > Jakie stanowisko powinniśmy zająć wobec osób uprawiających homoseksualizm?
      >
      > Chociaż zostaliśmy stworzeni na obraz Boga, wszyscy jesteśmy istotami upadłymi,
      > tzn. nikt z nas nie jest bez grzechu. Omawiając wcześniej seks przedmałżeński
      > stwierdziliśmy, iż każda dziedzina naszego życia jest skażona grzechem. Wszyscy
      > jesteśmy obciążeni winą z powodu grzechów natury erotycznej i nikt z nas nie m
      > a prawa rzucić kamieniem w kogoś innego, choć niestety pod tym względem Kościół
      > źle się zapisał w historii. Do ludzi gotowych ukamienować kobietę przyłapaną n
      > a cudzołóstwie Jezus powiedział: “Kto z was jest bez grzechu, niech pierw
      > szy rzuci na nią kamieniem” (J 8,7).
      >
      > Jezus, który był tam jedyną bezgrzeszną osobą uprawnioną do rzucenia kamienia,
      > nie uczynił tego. Raczej okazał jej wielkie współczucie i miłość. Ale też powie
      > dział: “Idź i odtąd już nie grzesz” (J 8,11). Zostaliśmy powołani,
      > aby iść za przykładem Chrystusa, czyli kochać i akceptować ludzi bezwarunkowo.
      > Jednocześnie musimy nazwać grzech grzechem i więcej go nie tolerować.
      >
      > Jest to wyjątkowa kombinacja. W zasadzie wobec homoseksualizmu ludzie przyjmują
      > jedną z dwóch skrajnych postaw. Jedni takie osoby potępiają i są nastawieni wr
      > ogo. Ich stanowisko streszcza się w słowach: “Wszystkich wystrzelać”
      > ;. Inni natomiast, akceptując ludzi, tolerują ich grzech. Powiadają, iż praktyk
      > a homoseksualna nie jest niczym złym.
      >
      > Wezwano nas do tego, byśmy homoseksualistom okazywali miłość. Jednak okazywanie
      > miłości nie oznacza przymykania oczu na grzech. Raczej odwrotnie. Gdy Widzimy
      > dziecko zamierzające przebiec ruchliwą jezdnię, krzykniemy “Uważaj, nie r
      > ób tego!” nie po to, żeby popsuć mu zabawę. Ostrzegamy dlatego, bo je koc
      > hamy i nie chcemy, by cierpiało. Podobnie też musimy występować, gdzie to możli
      > we, przeciwko praktyce homoseksualizmu. Jest rzeczą karygodną propagować homose
      > ksualizm w szkołach. Wysoce niewłaściwe jest ordynowanie na przywódcze stanowis
      > ka kościelne aktywnych homoseksualistów, którzy nie zamierzają porzucić swego s
      > tylu życia.
      >
      > Z drugiej strony, powinniśmy ludzi kochać i z otwartymi ramionami przyjmować ic
      > h do kościoła. Jak pisze John Stott: “U źródła homoseksualizmu tkwi głębo
      > ka samotność, naturalne ludzkie pragnienie wzajemnej miłości, poszukiwanie tożs
      > amości i tęsknota za pełnią życia. Jeśli homoseksualiści nie znajdują tego w mi
      > ejscowej »rodzinie kościelnej«, to nie mamy prawa posługiwać się tym
      > określeniem”. (8)
      >
      > Osobom zorientowanym homoseksualnie trzeba zapewnić bezpieczne środowisko, w kt
      > órym mogą spotkać kogoś, z kim mogliby porozmawiać i się pomodlić. Wielu z nich
      > nie potrafiło komukolwiek opowiedzieć o swych wewnętrznych zmaganiach. Możliwo
      > ść zwierzenia się z własnych problemów jest nierzadko pierwszym krokiem wnosząc
      > ym światło w tę ich ciemność.
      >
      > Co więcej, Kościół powinien znajdować się na pierwszej linii frontu, niosąc nad
      > zieję i uzdrowienie ludziom z AIDS i HIV. Szczytnym przykładem jest tu ACET (AI
      > DS Care Education and Training – Edukacja i Szkolenie do Opieki nad Osoba
      > mi z AIDS). Organizacja ta stara się służyć chorym na AIDS, zapewniając im prak
      > tyczną pomoc w sposób pełen szacunku. Zarażonych zachęca się, by myśleli pozyty
      > wnie o swej przyszłości; zaś ludzi młodych szkoli się, aby ich uchronić przed z
      > arażeniem się tą chorobą.
      >
      > Od początku do końca kluczem jest tu miłość. Bóg w swej miłości dał nam seks. A
      > le też, kierując się tą samą miłością, wyznaczył nam granice. Zapewne jego serc
      > e krwawi, kiedy widzi, w jakie wpadliśmy tarapaty. W swojej miłości posłał Jezu
      > sa, aby nam przynieść przebaczenie i moc do opierania się pokusom, a także uzdr
      > owienie. Jesteśmy wezwani, by iść w jego ślady i kochać tak, jak on nas ukochał
      > .
      >
      > ZALECANA LEKTURA
      >
      > Don Clacrk, Lesbijki i geje, Dacata, Warszawa 1995
      > Tim LaHaye, Homoseksualizm
      >
      > PRZYPISY
      >
      > 1. E. G. Knox, C. MacArthur, K. J. Simons, Sexual Behaviour and AIDS in Britain
      > (HMSO) [Zachowania seksualne a AIDS w Wielkiej Brytanii – raport Królews
      > kiego Instytutu Badań Społecznych].
      > 2. David Atkinson, Pastoral Ethics in Practice [Etyka pastoralna w praktyce] (M
      > onarch, 1989).
      > 3. Ibid.
      > 4. Peter Coleman, cytowany przez Davida Atkinsa, op cit.
      > 5. Tony Campolo, 20 Hot Patatoes Christians Are Afraid to Touch [20 drażliwych
      > spraw, których chrześcijanie boją się tykać] (Word Publishing, 1988).
      > 6. Homosexuality and Prostitution (BMA, 1955) [Homoseksualizm i prostytucja 
      > 211; Brytyjski Rocznik Medyczny, 1955].
      > 7. John White, Eros Defiled [Eros skalany] (IVP, 1978).
      > 8. John Stott, Issues Facing Christians Today [Zagadnienia, którym chrześcijani
      > e muszą obecnie stawić czoło] (Marshall Pickering, 1984).
      >
      > PRZEWODNIK DO STUDIOWANIA – PYTANIA POMOCNICZE
      >
      > Poniższe pytania, opracowane przez dr. Davida Stone’a, mają pomóc czyteln
      > ikowi dotrzeć do istoty tego, co napisał Nicky Gumbel, i skłonić do zastosowani
      > a w życiu poznanych tu prawd. Pytania można wykorzystać podczas studium osobist
      > ego lub grupowego.
      >
      > 1. Co Bóg myśli o homoseksualistach? Skąd o tym wiadomo?
      > 2. Co Biblia mówi na temat czynnego homoseksualizmu? Skoro Biblia jest Bożym Sł
      > owem, jakie to ma znaczenie dla nas, żyjących dzisiaj?
      > 3. Jaki masz stosunek do nosicieli wirusa HIV lub chorych na AIDS? Jak twoim zd
      > aniem patrzy na nich Bóg?
      > 4. Na czym polega różnica pomiędzy tym, co Gumbel nazywa effectus lub affectus
      > Bożego sądu? Dlaczego takie rozróżnienie jest istotne?
      > 5. “…to nie choroba AIDS stanowi o faktycznym bankructwie współczes
      > nego społeczeństwa…”. Jaka więc jest tego przyczyna? Jak można się
      > przyczynić do naprawienia tego stanu rzeczy?
      > 6. Dlaczego istotne jest odróżnianie praktykowaniu homoseksualizmu od homoseksu
      > alnej orientacji?
      > 7. W jakim sensie moc grzechu została “złamana na krzyżu”? Czy doty
      > czy to także grzechu homoseksualizmu? Które teksty biblijne pomagają nam w to u
      > wierzyć i tę prawdę zaakceptować?
      > 8. Jakie mogą być źródła orientacji homoseksualnej? W jakim stopniu odpowiedź n
      > a to pytanie pomoże ocenić, czy jej zmiana jest możliwa?
      > 9. “Homoseksualiści często określają siebie poprzez swoją seksualnośćR
      > 30;”. Co to oznacza? Jak można im pomóc się od tego uwolnić? Czego w opar
      > ciu o życie Jezusa można się nauczyć odnośnie do takiego sposobu myślenia, któr
      > y utrzymuje, iż człowiek, aby doznać spełnienia, musi być aktywny seksualnie?
      > 10. Jak bezwarunkowo kochać i akceptować ludzi, dystansując się jednocześnie od
      > ich grzechu? Odpowiadając na to pytanie, bądź tak praktyczny jak tylko potrafi
      > sz.
      > 11. W jakim stopniu twój zbór może być “rodziną” dla osoby o orient
      > acji homoseksualnej? Jak mógłby się w tym względzie stać bardziej skuteczny?
    • sanctum.officium Czy AIDS to Boża kara za uprawianie homoseksualiz? 06.07.05, 22:19
      sanctum.officium napisał:

      > Czy AIDS to Boża kara za uprawianie homoseksualizmu?
      >
      > Od czasu do czasu czytamy w gazetach o kimś sławnym, kto właśnie się przyznał,
      > iż jest nosicielem HIV, wirusa choroby AIDS, albo umarł na AIDS. W listopadzie
      > 1991 roku zmarł na AIDS Freddie Mercury, wokalista grupy rockowej Queen. Nie ta
      > k dawno na tę samą chorobę umarł Rudolf Nurejew, tancerz baletowy. Kenny Everet
      > t, znany komik, który od wielu lat nie krył, iż jest homoseksualistą, wyznał os
      > tatnio, że wykryto u niego HIV. Kilka dni później Holly Johnson, wokalista zesp
      > ołu Frankie Goes to Hollywood (których przebój “Relax” namawia gejó
      > w, by byli dumni ze swej seksualności), również przyznał, iż ma wirusa HIV.
      >
      > AIDS stanowi jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla ludzkiego zdrowia w naszym
      > stuleciu, dlatego jest przedmiotem szczególnego zainteresowania. Światowa Organ
      > izacja Zdrowia szacuje, iż 11–12 milionów ludzi na świecie – jedna
      > osoba na 250 – jest zarażonych wirusem HIV. Ocenia się, że do roku 2000 z
      > arazi się nim 40 milionów. W Afryce więcej ludzi zdaje się umierać na AIDS, niż
      > z głodu. W skali światowej 90 procent wszystkich nowych infekcji to skutek kon
      > taktów heteroseksualnych. Jednakże w Wielkiej Brytanii możliwość zarażenia się
      > tą drogą jest stosunkowo niewielka, choć coraz groźniejsza. Statystyki podają,
      > iż występowanie AIDS nadal jest ściśle związane z czynnym homoseksualizmem. Pon
      > ad trzy czwarte tych, którzy zmarli na AIDS, przypuszczalnie zaraziło się tą wł
      > aśnie drogą. Nadal więc w powszechnym odczuciu w naszym kraju istnieje silne po
      > wiązanie homoseksualizmu z AIDS.
      >
      > W Biblii nie ma, oczywiście, wzmianki o AIDS, przyjrzyjmy się jednak biblijnym
      > zasadom i spróbujmy je odnieść do tej współczesnej plagi. Stwierdziliśmy, iż Bó
      > g w swej wielkiej miłości wytyczył nam granice, by nas chronić. Przekraczając j
      > e nierzadko cierpimy. To tak jakby włożyć palec do ognia i się poparzyć. Także
      > Bóg nakłada karę za łamanie jego praw. Teolodzy starszego pokolenia rozróżniali
      > dwa rodzaje kary. Pierwsza to nieunikniony skutek grzechu, effectus Bożego sąd
      > u. Druga to reakcja Boga na grzech (choć nigdy nie złośliwa czy emocjonalnie ne
      > gatywna), znana jako affectus jego sądu.
      >
      > By wyjaśnić to rozróżnienie, posłużę się analogią. Istnieje ustawa zabraniająca
      > prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwym, której celem jest ochrona użytkowni
      > ków dróg przed śmiercią lub kalectwem. Czytałem w gazecie o człowieku, który us
      > iadł za kierownicą kompletnie pijany. “Skasował” samochód i doznał
      > poważnych obrażeń, zaś jego bliski przyjaciel, siedzący obok, zginął. Kierowcę
      > skazano na karę więzienia. Jego obrażenia i śmierć przyjaciela były owym effect
      > us przekroczenia prawa, natomiast kara orzeczona przez sąd to affectus.
      >
      > Jak w świetle tej analogii widzieć AIDS? Czy to effectus czy raczej affectus Bo
      > żego sądu? Czy odpowiada obrażeniom owego człowieka, czy też zasądzonej karze?
      >
      > Pewnego dnia Bóg będzie sądził świat. Za każdy grzech zostanie wyznaczona kara
      > (affectus Bożego sądu), tak samo jak obecnie sądy karzą za przestępstwa. Wyrok
      > będzie doskonale wyważony i sprawiedliwy. Albo sami poniesiemy karę albo, jeśli
      > położyliśmy ufność w Jezusie Chrystusie, zostaniemy ocaleni dzięki temu, czego
      > dokonał on dla nas na krzyżu. Ostateczny sąd odbędzie się wtedy, kiedy powróci
      > Jezus. Zanim to nastąpi, Bóg czasami interweniuje osądzając człowieka w tym ży
      > ciu, jak to było w przypadku Sodomy i Gomory (Rdz 19) oraz Ananiasza i Safiry (
      > Dz 5). Takie nadnaturalne akty “interwencyjnego sądu” występują w B
      > iblii dość rzadko.
      >
      > Z drugiej strony, Boży sąd w sensie effectus (nieuniknionych skutków grzechu) o
      > dbywa się nieustannie. Ludzie cierpią z powodu łamania Bożych praw. I jak w prz
      > ypadku owego pijanego kierowcy, nie tylko sprawca przestępstwa doznaje szkody,
      > ale również “niewinne” ofiary, w tym przypadku jego przyjaciel.
      >
      > Wracając do choroby AIDS, nie sądzę, aby można ją było traktować jako Bożą karę
      > w sensie affectus – jego osobistej negatywnej reakcji na grzech –
      > tak samo jak rak płuc nie jest karą za palenie papierosów. Z pewnością w tym wł
      > aśnie sensie AIDS nie może być karą za homoseksualizm. Jak widzieliśmy, 90 proc
      > ent nowych infekcji w skali światowej to skutek kontaktów heteroseksualnych, za
      > ś najbezpieczniejszą grupę stanowią lesbijki. Nie można uważać, iż jest to kara
      > za rozpustę czy seks pozamałżeński również dlatego, że niektórzy zarażają się
      > AIDS poprzez transfuzję krwi, a inni dziedziczą ją po rodzicach.
      >
      > Można natomiast traktować ją jako effectus Bożego wyroku: nieunikniony skutek ł
      > amania jego prawa. W przytoczonej analogii porównywalna jest z kraksą na drodze
      > , w której ucierpieli zarówno winowajca, jak i jego niewinny przyjaciel. Aby ch
      > ronić ludzi przed zranieniem, Bóg ustanowił pewne prawa. Kiedy są one przekracz
      > ane, często krzywdy doznaje nie tylko przestępca. Nierzadko szkodę ponoszą osob
      > y niewinne, podczas gdy winowajcy uchodzi to na sucho. Nie każdy pijany kierowc
      > a rozbija samochód; nie każdy rozpustnik zaraża się AIDS lub innymi chorobami w
      > enerycznymi. Jednakże wcześniej czy później pijany kierowca ulegnie wypadkowi,
      > a aktywność homoseksualna i rozwiązłość niechybnie doprowadzi do tragedii. Dzie
      > je się tak, ponieważ w taki a nie inny sposób zostaliśmy stworzeni, i tak a nie
      > inaczej powinniśmy żyć. Nie jest to coś, co na nas spadło jak grom z jasnego n
      > ieba. Naczynia nie nadające się do mycia w automatycznej zmywarce mogą w niej p
      > opękać. Podobnie jest z nami. Nie zostaliśmy stworzeni do aktywności homoseksua
      > lnej i rozpusty. Działania takie wykraczają poza granice naszej tolerancji fizy
      > cznej, emocjonalnej i duchowej i na dłuższą metę powodują szkody we wszystkich
      > tych dziedzinach. Homoseksualizm i swoboda seksualna były czymś niezdrowym jesz
      > cze przed pojawieniem się AIDS. Obecnie mogą być śmiertelne. Jak widzieliśmy w
      > rozdziale 3, gdyby człowiek przestrzegał norm biblijnych, choroba AIDS by się n
      > ie rozprzestrzeniła. Najlepszym sposobem, by ją powstrzymać, jest powrót do sta
      > ndardów biblijnych.
      >
      > Wszakże to nie AIDS stanowi o faktycznym bankructwie współczesnego społeczeństw
      > a. Jest on raczej symptomem głębszego kryzysu: tego, że ludzie odwrócili się od
      > Boga, czego dzisiaj oglądamy skutki (Rz 1,21).
      >
      > Czy możliwa jest zmiana orientacji seksualnej?
      >
      > Wszystkie nasze nadzieje opierają się na krzyżu Chrystusa. Nowy Testament obiec
      > uje skruszonym chrześcijanom przebaczenie ich przeszłości. Istnieje różnica pom
      > iędzy człowiekiem wierzącym, który grzeszy okazjonalnie i w opamiętaniu przycho
      > dzi do Boga, a grzesznikiem, który zatwardziale kroczy drogą świadomego nieposł
      > uszeństwa. Tym, którzy w opamiętaniu starają się być posłuszni Chrystusowi, Now
      > y Testament obiecuje zupełne przebaczenie w oparciu o krzyż Chrystusa. Praktyko
      > wanie kontaktów homoseksualnych nie jest grzechem najgorszym ani też nieprzebac
      > zalnym.
      >
      > Co więcej, dla każdego chrześcijanina na krzyżu została złamana moc grzechu. Pa
      > weł do Koryntian tak pisze o “ludziach żyjących niemoralnie“, ̶
      > 0;cudzołożnikach”, “męskich prostytutkach” i “homoseksu
      > alnych winowajcach”: “Takimi niektórzy z was byli; aleście
    • ironiczny_roman Re: A kiedy Polska? 06.07.05, 22:20
      Euro to wcale nie jest taka prosta sprawa, trzeba być naprawdę dobrze
      przygotowanym. Po wprowadzeniu nie można już prowadzić własnej polityki
      pieniężnej, co utrudnia kierowanie gospodarką. Np. włosi są teraz w dużym
      kryzysie i analitycy mówią, że poradziliby sobie z tym gdyby mieli własna
      walutę, a tak to polityka pieniężna jest wspólna i nie mogą nic zrobić.
      • pies_na_czarnych Re: A kiedy Polska? 06.07.05, 22:23
        ironiczny_roman napisał:

        > Euro to wcale nie jest taka prosta sprawa, trzeba być naprawdę dobrze
        > przygotowanym. Po wprowadzeniu nie można już prowadzić własnej polityki
        > pieniężnej, co utrudnia kierowanie gospodarką. Np. włosi są teraz w dużym
        > kryzysie i analitycy mówią, że poradziliby sobie z tym gdyby mieli własna
        > walutę, a tak to polityka pieniężna jest wspólna i nie mogą nic zrobić.

        Nie moga robic przekretow. :))
        Holendrzy rowniez placza, ze zle przeliczono im Guldena na €. Dziwie sie
        jedynie, ze wczesniej tego nie widzieli. Przeciez mieli kilka lat na
        przeliczanie:))

Pełna wersja