my.uczennice.vii.liceum
09.07.05, 21:29
Panie Wlodku, Pan byl dzisiaj boski.
Ale im Pan pokazl, ale im Pan dal popalic.
Dobrze, ze Pan wczesniej wyszedl.
Inaczej napewno by Pana w koncu sprowokowali,
a wtedy musialby Pan nagan tatusia ze swojej
czarnej teczki wyjac i wtedy dopiero by sie zaczelo
glupie gadanie krwiozerczych nienawistnikow.
A tak im bardziej Pan i Panscy Wspaniali Koledzy
sa "zaniepokojeni" tym bardziej my kladziemy
nacisk na koniecznosc powściągania własnej agresji,
rozwijania życzliwej tolerancji i współpracy.
Ludzie potrzebuja spokoju, a nie wojen i bratobojczych
walk, prawda, Panie Wladku?
W kazdym razie wyszedl Pan wczesniej i dzieki temu
znalazl Pan wreszcie troche czasu dla nas w swoim
napietym harmonogramie.
Dziekujemy za niezapomniane chwile!
Jestesmy jednak zdania, ze nastepnym razem
nie powinien Pan wychodzic z sali, powinien Pan
otworzyc swoja teczke i wtedy oni, a nie Pan
beda wychodzic w podskokach.
Panie Wlodku mamy zal do Pana, mamy zal, ze Pan
nam wczesniej nie powiedzial, ze to Pan jest Forrest Gump.
Mogl Pan przeciez w najglebszym sekrecie, napewno
nikomu nie powiedzialybysmy.
Domyslamy sie, ze chcial Pan zostawic to na koniec
kampanii, zeby nieoczekiwanie dobic przeciwnikow.
Jest nam troche glupio, ze wczesniej nie skojarzylysmy.
Oniemialysmy z zachwytu, przeciez pan jest teraz znany
i popularny w calym swiecie.
Juz nikt nigdy nie bedzie odwracal glowy w strone sasiada
rozpaczliwie szukajac pomocy - jakby chodzilo o kogos
z buszu, albo z lasu - gdy szef sluzby dyplomatycznej
uroczyscie zapowie:
Ladies and gentlemen, the president of the Republic of Poland - Forrest Gump.