Komentarz Stasińskiego do sprawy Cimoszewicza

11.07.05, 07:22
Nie ma tego jeszcze "w prądzie", ale ze skanu 2 strony GazWyb można sobie
poczytać...
Hehehe. Stasińskiemu przez gardło nie przejdzie pochwalenie Cimoszewicza... z
jednej strony podoba mu się, że Cimoszewicz zrównał komisję z ziemią, z
drugiej jednak - jak tu pochwalić "komucha"? Więc wymyśla argumenty
"przeciw"... żałosne.
    • ksiundz WOW ! - na prawdę ? coś się dzieje... :))) 11.07.05, 07:27
      > Więc wymyśla argumenty
      > "przeciw"... żałosne.
      • dr.kidler Chyba juz nie lubia kataryny.kataryny ... 11.07.05, 07:30

        he! he! he!

        Niech no tam kto przygotuje dla niej jakie kompresy, bo przeciez hm... nawet
        Auganow byl czlowiekiem.
        • ksiundz Mnie to też oburza, Gazetka była przewidywalna 11.07.05, 07:42
          Jest przypowieść o królu, który wynagradzał astrologa do póty do póki ten się
          mylił w wieszczbach, a ściął gdy raz się nie pomylił - okazał się
          nieprzewidywalny :))))
          • dr.kidler Re: Mnie to też oburza, Gazetka była przewidywaln 11.07.05, 08:17
            ksiundz napisała:

            > Jest przypowieść o królu, który wynagradzał astrologa do póty do póki ten się
            > mylił w wieszczbach, a ściął gdy raz się nie pomylił - okazał się
            > nieprzewidywalny :))))

            Przyowiesc nie ma tutaj zastosowania.
            Od czsu gdy czytam kataryne.kataryny - czli jakies 2 miesiace malo kiedy sie
            NIE mylila. ( na uzytek tego jednego postu, uznaje ze ze ona nie manipuluje
            tylko sie myli ) :-)
    • kataryna.kataryna Re: Komentarz Stasińskiego do sprawy Cimoszewicza 11.07.05, 08:32
      zardozz napisał:

      > Nie ma tego jeszcze "w prądzie", ale ze skanu 2 strony GazWyb można sobie
      > poczytać...



      W internecie nie będzie bo Stasiński nie lubi jak się go komentuje. Ostatnio
      napisał o Rzeplińskim, artykuł można było komentować ale ponieważ komentarz był
      zbyt krytyczny, Gazeta "odcięła" artykuł od komentarzy i całkowicie wyłączyła
      opcję komentowania.

      Teraz artykuł Stasińskiego jest goły i nie można go komentować:


      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2811701.html

      A komentarze do niego wcześniej zamieszczone są teraz osierocone
      na "Publicystyce" i nie wiadomo czego dotyczą:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=26211998&wv.x=2&a=26212148


      Bardzo mnie to ubawiło. Teraz tekstu Stasińskiego nie będzie bo znowu by się
      zdarzył jakiś nieprawomyślny komentarz.



      > Hehehe. Stasińskiemu przez gardło nie przejdzie pochwalenie Cimoszewicza... z
      > jednej strony podoba mu się, że Cimoszewicz zrównał komisję z ziemią, z
      > drugiej jednak - jak tu pochwalić "komucha"? Więc wymyśla argumenty
      > "przeciw"... żałosne.



      Szkoda, że Gazeta się wstydzi swoich sympatii. Choć wczoraj w Loży Stasiński
      bronił Cimoszewicza z większym oddaniem niż ten z Trybuny co jest w jego
      komitecie. Ale widać na piśmie mniej uchodzi.
      • dr.kidler Re: Komentarz Stasińskiego do sprawy Cimoszewicza 11.07.05, 10:14
        kataryna.kataryna napisała:

        > zardozz napisał:
        >
        > > Nie ma tego jeszcze "w prądzie", ale ze skanu 2 strony GazWyb można sobie
        > > poczytać...
        >
        >
        >
        > W internecie nie będzie bo Stasiński nie lubi jak się go komentuje. Ostatnio
        > napisał o Rzeplińskim, artykuł można było komentować ale ponieważ komentarz
        był
        >
        > zbyt krytyczny, Gazeta "odcięła" artykuł od komentarzy i całkowicie wyłączyła
        > opcję komentowania.
        >
        > Teraz artykuł Stasińskiego jest goły i nie można go komentować:
        >
        >
        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2811701.html
        >
        > A komentarze do niego wcześniej zamieszczone są teraz osierocone
        > na "Publicystyce" i nie wiadomo czego dotyczą:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=26211998&wv.x=2&a=26212148
        >
        >
        > Bardzo mnie to ubawiło. Teraz tekstu Stasińskiego nie będzie bo znowu by się
        > zdarzył jakiś nieprawomyślny komentarz.

        Rozumiem z tego kataryno.kataaryno, ze opublikowanie nazwisk z natatki kaprala
        Kosiby, uwazasz za dzika lustracje.
        Dziwne bo Rzeczpospolita pierwsza opublikowana nazwiska z tej notaki i jakos
        nie awanturowalas sie, ani zaden z twoich pomagierow.
        A rzeciez taka jastes wyczuluna na dzika lustracje.
        Czyzby tylko pod warunkiem ze nie robi jej Wildstein , Wprost, Rzeczpospolita
        i czlonkowie Komisji orlenowskiej?
        Gdzie tu jest ta rzetelnosc ktorej brak zarzucasz innym?

        >
        > > Hehehe. Stasińskiemu przez gardło nie przejdzie pochwalenie Cimoszewicza.
        > .. z
        > > jednej strony podoba mu się, że Cimoszewicz zrównał komisję z ziemią, z
        > > drugiej jednak - jak tu pochwalić "komucha"? Więc wymyśla argumenty
        > > "przeciw"... żałosne.
        >
        >
        >
        > Szkoda, że Gazeta się wstydzi swoich sympatii. Choć wczoraj w Loży Stasiński
        > bronił Cimoszewicza z większym oddaniem niż ten z Trybuny co jest w jego
        > komitecie. Ale widać na piśmie mniej uchodzi.

        Klamiesz i manipulujesz kataryno.kataryno.
        W czoraj w Lozy TVN24 Stasinski w wiekszym stopniu atakowal komisje i
        Gierytcha, niz bronil Cimoszewicza.
        Cimoszewicza zreszta nie bylo przed kim bronic, bo w zasadzie wszyscy obecni
        mocniej lub slabiej krytowali Komisje.

      • dr.kidler klamczucha.klamczucha 11.07.05, 10:41
        kataryna.kataryna napisała:

        > zardozz napisał:

        > W internecie nie będzie bo Stasiński nie lubi jak się go komentuje.

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2814172.html
        Zmien sobie baby nicka na klamczucha.klamczucha - bedzie lepiej pasowal do
        twego image !!! he he!
    • t-800 Re: Komentarz Stasińskiego do sprawy Cimoszewicza 11.07.05, 11:00
      A niby od kiedy to "GW" nie lubi postkomunistów z frakcji preziowsko-kulczykowsko-
      -eseldowskiej? Pewnie tak tylko się p. Stasińskiemu napisało. ;-)
Pełna wersja