LPR - ,,Obniżka podatków i promocja eksportu"

12.07.05, 17:37
- Obniżenie podatków połączone z agresywną polityką proeksportową może być
doskonałym pomysłem na: wzrost gospodarczy w obecnych warunkach, na poprawę
sytuacji budżetu, na wzrost dochodów polskich rodzin, a przede wszystkim na
tworzenie miejsc pracy – uważa poseł Gabriela Masłowska.

W Sejmie podczas ostatniej debaty odnośnie budżetu oraz polityki pieniężnej
Narodowego Banku Polskiego w 2004r. posłanka LPR Gabriela Masłowska
podkreśliła, że choć w obecnej sytuacji międzynarodowej stosowanie pewnych
elementów wsparcia eksportu nie jest możliwe, bo ogranicza nas członkostwo w
Unii Europejskiej oraz w WTO, to najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji jest
wyjście z Unii.

Zdając sobie jednak sprawę, że na tę chwilę wyjście z Unii nie jest prostą
sprawą, posłanka Masłowska proponuje trzy kierunki działań: po pierwsze
powołanie Polskiego Banku Proeksportowego; po drugie, utworzenie na
warszawskiej giełdzie specjalnego rynku notowań grupującego spółki
proeksportowe; po trzecie utworzenie przy banku BGK Towarzystwa Funduszy
Inwestycyjnych, które lokowałoby zgromadzone od gospodarstw domowych
oszczędności w akcjach i papierach dłużnych ww. spółek.

- Podstawą zdrowej gospodarki jest wolność gospodarcza i konkurencja. Skoro
jednak na świecie toczy się bezwzględna walka ekonomiczna o nowe rynki zbytu,
o przejęcie innych firm, to rezygnowanie z wielu form promocji polskiego
eksportu byłoby po prostu kapitulanctwem – uważa dr Gabriela Masłowska.

Według posłanki LPR polityka proeksportowa może być znakomitym pomysłem na
poprawę stanu budżetu.

--------------------
www.lpr.pl/?sr=!czytaj&id=2957&dz=kraj&x=5&pocz=0&gr=
-----------------

,,Aby pobudzić wzrost gospodarczy, należy podjąć szereg działań, panie
ministrze finansów. Po pierwsze, należy obniżyć podatki, dzięki temu zwiększy
się popyt krajowy na towary wyprodukowane przez rodzimych producentów. Po
drugie, nastąpi poprawa dynamiki inwestycji w naszej gospodarce. Tempo
nakładów inwestycyjnych w Polsce kompletnie nas nie zadowala, wynosi bowiem
tylko 1% w skali roku; to tyle, co nic. W związku z tym należy obniżyć poziom
stawek podatkowych dla pierwszych szczebli opodatkowania w podatku PIT oraz
wprowadzić ulgę inwestycyjną w podatku CIT.

Z dostępnych mi informacji wynika, że prowadzona od pewnego czasu akcja
˝kupując polskie towary, dajesz pracę˝ przyniosła pewne efekty. Tzw. poziom
etnocentryzmu konsumenckiego wśród Polaków został wykorzystany do
spopularyzowania postawy patriotyzmu konsumenckiego. Z tego, co mi wiadomo,
preferowanie polskich towarów przy dokonywaniu zakupów jest charakterystyczne
przede wszystkim dla grup społecznych o niższych dochodach. Widać z tego, że
obniżenie stawek PIT dla dwóch pierwszych kategorii dochodowych, czyli w taki
sposób, jak proponuje to Liga Polskich Rodzin, może sprzyjać zwiększeniu
popytu wewnętrznego bez nadmiernego pobudzania importu.

Dotychczasowe obniżanie podatku od osób prawnych, czyli CIT-u, poprawiło
w pewnym stopniu wyniki finansowe firm, ale nie doprowadziło prawie wcale do
wzrostu nakładów inwestycyjnych, nie spowodowało też poprawy na rynku pracy.
W związku z tym proponujemy, aby wprowadzić ulgę inwestycyjną w podatku CIT.
Wykorzystanie mocy produkcyjnych jest w naszej gospodarce, jak pokazują
badania NBP, najwyższe od 1999 r. Można więc powiedzieć, że coś powstrzymuje
jednak przedsiębiorstwa przed inwestowaniem. Naszym zdaniem aby bardziej
skłonić je do zdynamizowania nakładów inwestycyjnych, można by wprowadzić
właśnie ulgę inwestycyjną. Mamy świadomość, że być może w krótkim okresie,
panie ministrze, propozycje te mogłyby doprowadzić do pewnego zwiększenia
deficytu budżetowego, aczkolwiek pewne ograniczenie wydatków
administracyjnych mogłoby złagodzić problem. Proszę pamiętać jednak, że te
propozycje podatkowe mogą stanowić swoistą inwestycję w przyszłość. Warto
przypomnieć, że na Tajwanie po obniżkach podatków dokonanych w 1960 r.
jeszcze przez 4 lata występowały deficyty budżetowe, ale już po 4 latach
zaczęły się pojawiać wręcz nadwyżki. Nie ma więc powodów, żeby w Polsce tkwić
ciągle z tym samym problemem odradzającego się co rok deficytu budżetowego,
zmniejszanego kosztem społeczeństwa. Trzeba zauważyć, że istotnym elementem
tamtejszej redukcji podatków była ustawa o wspieraniu inwestycji, która
przyznawała przedsiębiorstwom produkującym na eksport bardzo silne ulgi
proeksportowe, m.in. zwolnienia z podatku na okres 5 lat. Okazuje się, że
obniżenie podatków połączone z agresywną polityką proeksportową może być
doskonałym pomysłem na wzrost gospodarczy, na poprawę sytuacji budżetu, na
wzrost dochodów polskich rodzin, a przede wszystkim na tworzenie miejsc pracy.

Wiele osób być może dziwi się, dlaczego w czasie debat gospodarczych
wielokrotnie przywoływałam m.in. właśnie przykłady Tajwanu i Korei
Południowej. Proszę państwa, a ja się dziwię temu zdziwieniu. Przecież w
tamtych krajach osiągnięto wysokie tempo wzrostu gospodarczego, niską stopę
bezrobocia, a co bardzo ważne, wzrost dobrobytu miał charakter stosunkowo
powszechny, nie tak jak w Polsce, gdzie dotyczy wyłącznie wąskiej grupy.
Powiem wprost: Jesteśmy bardzo otwarci na świat, nie mamy więc żadnych
oporów, żeby korzystać z dobrych wzorów.

Oczywiście wiemy, że w obecnej sytuacji międzynarodowej stosowanie
pewnych elementów wsparcia eksportu prawie nie jest możliwe. Ogranicza nas
Unia Europejska i członkostwo w WTO. Ale jest wyjście. Trzeba mianowicie
skorzystać z naszych pomysłów dotyczących, po pierwsze, powołania polskiego
banku proeksportowego. Po drugie, należałoby utworzyć na giełdzie
warszawskiej specjalny rynek notowań grupujący polskie spółki proeksportowe.
Proszę pamiętać, że mówiliśmy także o utworzeniu przy BGK towarzystwa
funduszy inwestycyjnych, które lokowałoby zgromadzone od gospodarstw domowych
oszczędności w akcje i papiery dłużne wyżej wymienionych spółek.

Czasem może pojawić się pytanie, czy ta propozycja ma sens, czy nie jest
to tylko i wyłącznie działanie pozorne. Wprost przeciwnie. Ministerstwo
Gospodarki przeprowadziło kiedyś wśród polskich eksporterów ciekawą ankietę.
Ankietowanych zapytano o to, które instrumenty wsparcia eksportu warto by
zastosować w naszym kraju. Aż 57% z nich stwierdziło, że takim dobrym
pomysłem byłoby właśnie utworzenie ze środków publicznych banku wspierającego
eksport; i my to dobrze rozumiemy."

Gabriela Masłowska (LPR)
------------
4 kadencja, 107 posiedzenie, 4 dzień (08.07.2005)



55 i 56 punkt porządku dziennego:

55. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o sprawozdaniu z wykonania
budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2004 r. wraz z
przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa
i założeń polityki pieniężnej w 2004 r. oraz komisyjnym projektem uchwały w
przedmiocie absolutorium (druki nr 4063, 4114, 4217).
56. Sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2004 roku (druk
nr 4104).



    • t-800 Re: LPR - ,,Obniżka podatków i promocja eksportu" 12.07.05, 17:55
      LPR chce obniżać podatki? He, he, he! :-)))
    • oleg3 Obniżka podatków TAK Promocja eksportu to ŻART 12.07.05, 18:01
      I całe szczęście, bo mało co tak szkodzi gospodarce jak promocja eksportu.
      ________________

      Zdając sobie jednak sprawę, że na tę chwilę wyjście z Unii nie jest prostą
      sprawą, posłanka Masłowska proponuje trzy kierunki działań: po pierwsze
      powołanie Polskiego Banku Proeksportowego; po drugie, utworzenie na
      warszawskiej giełdzie specjalnego rynku notowań grupującego spółki
      proeksportowe; po trzecie utworzenie przy banku BGK Towarzystwa Funduszy
      Inwestycyjnych, które lokowałoby zgromadzone od gospodarstw domowych
      oszczędności w akcjach i papierach dłużnych ww. spółek.
    • lucjan301 Re: LPR - ,,Obniżka podatków i promocja eksportu" 12.07.05, 18:25
      jeżeli byłoby to nawiązanie do polityki stosowanej przez azjatyckie tygrysy
      które dzięki temu się bardzo szybko rozwijały to byłby to dobry pomysł. Ale czy
      to wykonalne ?
    • pientak Re: LPR - ,,Obniżka podatków i promocja eksportu" 12.07.05, 18:28
      lepiej niech się już LPR nie zabiera za gospodarkę, po co ten fundusz przy
      BGK ? czyżby chodziło o sfinansowanie eksportu węgla i stali ? a tak poważnie
      to nie rozumiem dlaczego wspierać akurać eksporterów
      • adalberto3 Bierzmy przykład z innych ! 12.07.05, 21:35
        Nie trzeba daleko szukać by stwierdzić jak ważny dla gospodarki jest eksport.
        Niemieckie problemy byłyby znacznie większe, ale ratuje je ogromna nadwyżka w
        handlu zagranicznym ( 12-13 mld EURO miesięcznie ). Podobnie postępują inne
        państwa. Potęga gospodarcza Japonii pochodzi z forsowania eksportu. Teraz robią
        to Chiny. Inicjatywa LPR-u jest bardzo piękna, tylko że jej powodzenie jest
        bardzo zależne od innych. Kurs złotówki jest w obecnej chwili bardziej zależny
        od "gry" zagranicznych biznesmenów ( szczególnie tych z Frankfurtu nad Menem )
        niż od decyzji polskiego rządu.
    • robisc Maslowska jest chora na umysle 12.07.05, 22:18
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=11292178&a=16123076
      a co do obnizania podatkow przez LPR...

      Liga Polskich Rodzin chce opodatkować banki


      mać 03-02-2004, ostatnia aktualizacja 03-02-2004 18:59

      Liga Polskich Rodzin chce obłożyć banki specjalnym podatkiem
      solidarnościowym. - Projekt stosownej ustawy zostanie przedstawiony w
      najbliższych dniach wicepremierowi Jerzemu Hausnerowi - powiedział wczoraj w
      Sejmie wiceszef klubu LPR Roman Giertych. Liga chce, żeby banki wpłaciły do
      budżetu jednorazowo 50 proc. swoich dochodów. Zdaniem Giertycha pieniędzy na
      reformy trzeba szukać nie wśród ubogich, rencistów i emerytów, ale wśród
      bogatych banków. Ekonomiści zgodnie uznają pomysł LPR za niedorzeczny.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33405,1897403.html
      • adalberto3 "Ekonomiści zgodnie uznają pomysł LPR .." 13.07.05, 00:41
        "Ekonomiści zgodnie uznają pomysł LPR za niedorzeczny."

        Ta niedorzeczność nie wynika bynajmniej ze względów merytorycznych, ale
        wyłącznie z poprawności politycznej. W Polsce rządzi międzynarodowa finansjera,
        która oczywiście protestuje gdy słyszy, że zmniejszą się jej dochody.
Pełna wersja