a co z pamięcią o Hiroszimie

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 18:45
Dlaczego nie wspomnimy w tych dniach o Hiroszimie a wspominamy o typowo
wojskowym działaniu na hawajski port. Hiroszima była właśnie przykładem zemsty
mocnego. Czy oczekujemy nowej Hiroszimy ?
    • sarastro Re: a co z pamięcią o Hiroszimie 16.09.01, 12:39
      Nieprawda. Hiroszima była atakiem kraju walczącego z nazizmem na kraj
      agresorów. Prawda była po stronie aliantów, nie po stronie OSI. Jeśli ktoś ten
      fakt relatywizuje, to ja nie będe z nim rozmawiał. Zauważcie, że dopiero po
      atakach na Hiroszimę i Nagasaki udało się Amerykanom zmusic Japonię do
      kapitulacji. Dlaczego mieli jeszcze nie wiem jak długo narażać się na ataki
      otumanionych ideologią kamikadze?
      Inną sprawą jest, że chyba nikt nie zdawał sobie do końca sprawy, jak straszną
      bronią jest broń nuklearna. W przeciwnym razie Amerykanie nie użyliby jej.
      • sarastro Re: a co z pamięcią o Hiroszimie 16.09.01, 12:42
        Pamięć o Hiroszimie i Nagasaki, o zniszczeniu Berlina i Hamburga, to zupełnie
        inna pamięć niż pamięć o Oświęcimiu, Powstaniu Warszawskim, Pearl Harbour i
        WTC. Takie porównywanie jest, w moim odczuciu, bluźnierstwem.
        • Gość: stanisla Re: a co z pamięcią o Hiroszimie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 13:22
          To trzeba jednak rozważać nieco chłodniej. To Amerykanie nigdy nie robili prób
          z bronią jądrową nim spuścili bombę na Hiroszimę?
          Czy w Hiroszimie atakowali cele wojskowe czy bezbronną ludność.Przespali
          dowódcy amerykańscy atak na Hawaje,naruszona została ich ambicja a potem
          rewanż i podciągnięcie tego pod walkę z nazizmem.
          • Gość: Fryc Re: a co z pamięcią o Hiroszimie IP: *.brzezno.univ.gda.pl 16.09.01, 15:51
            Gość portalu: stanisla napisał(a):

            > To trzeba jednak rozważać nieco chłodniej. To Amerykanie nigdy nie robili prób
            > z bronią jądrową nim spuścili bombę na Hiroszimę?
            > Czy w Hiroszimie atakowali cele wojskowe czy bezbronną ludność.Przespali
            > dowódcy amerykańscy atak na Hawaje,naruszona została ich ambicja a potem
            > rewanż i podciągnięcie tego pod walkę z nazizmem.

            Nie chodziło o naruszoną ambicję (może trochę też). Japonia rozpoczęła wojnę i
            USA musiało się bronić. Oczywiście mogli posyłać do boju coraz to nowych
            żołnierzy i ponosić wielkie straty. Wybrali inne rozwiązanie, które okazało się
            bardzo skuteczne (chyba przyznasz). Japonia skapitulowała bardzo szybko i do dnia
            dziesiejszego wyrzeka się militaryzmu.
            Myślisz, że gdyby posiadali (Japończycy) broń jądrową to by jej nie użyli?
            A co z pamięcią? Oczywiście pamięteć trzeba.

            • Gość: KAT Re: a co z pamięcią o Hiroszimie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 17:08
              Tacy jesteście niestety.
              Wojna była wygrana i nie musieli używać bomby atomowej.To było zaplanowane
              morderstwo.
              No ale Nas mordować to grzech i zbrodnia ale gdy my mordujemy to jest wszystko
              w porządku.
              • Gość: bee Re: a co z pamięcią o Hiroszimie IP: *.tor.axxent.ca 16.09.01, 17:18
                to bylo dawno .zapomniano juz o belgradzie .rabano miasto zeby zalatwic
                miloszewicza.swiat milczal gdy rosja rownala z ziemia grozny(czy tam jest
                jeszcze zycie)
              • Gość: Fryc Re: a co z pamięcią o Hiroszimie IP: 213.192.70.* 16.09.01, 23:23
                Gość portalu: KAT napisał(a):

                > Tacy jesteście niestety.
                > Wojna była wygrana i nie musieli używać bomby atomowej.To było zaplanowane
                > morderstwo.
                > No ale Nas mordować to grzech i zbrodnia ale gdy my mordujemy to jest wszystko
                > w porządku.

                Wtedy (w sierpniu) wojna jeszcze trwała, i mogła trwać jeszcz jakiś czas. Ilu
                Amerykanów mogłoby jeszcze zginąć? Dużo! Wybrali dla nich korzystniejszy wariant.
                Nie zależnie kto kogo zabija, to wielka tragedia ale agersor musi liczyć się z
                tym, że spotka go za to kara. Amerykanie oberwali w Wietnamie i to jest w
                porządku. Japończycy musieli zapłacić za rozpoczęcie wojny przeciwko Stanom. Nie
                bronię Stanów w każdej sytuacji ale nie można mieć pretensji do nich, że są
                potęgą i to wykorzystują. Każdy by to robił. Gdyby Polska miała w 1939 taką broń
                to też by z niej skorzystała.
                • sarastro Tak jest, Fryc! 16.09.01, 23:37
                  Gdyby było tak, że MY stosujemy wszelkie zasady humanitaryzmu, nie dopuszczamy,
                  by cierpiała ludność cywilna itd, to przecież już dawno by NAS nie było. Taka
                  walka, to samobójstwo. Cóż by się stało, gdyby alianci nie bombardowali
                  Berlina, Hamburga, bo tam przecież ludność cywilna mieszka? To samo z Japonią.
                  Stała się rzecz straszna, ale to Japończycy byli wtedy po stronie zła, a
                  Amerykanie po stronie DOBRA.
                  Tak się dziwnie składa, że Amerykanie we wszystkich trudnych momentach są po
                  stronie dobra (no, może z wyjątkiem Wietnamu - tam wyszło głupio).
                  • Gość: KAT Re: Tak jest, Fryc! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 19:21
                    A widzisz Fryc,w Wietnamie głupio wyszło.Wpadłeś we wlasne sidła!
                    • Gość: Fryc Re: Tak jest, Fryc! IP: *.brzezno.univ.gda.pl 17.09.01, 20:44
                      Gość portalu: KAT napisał(a):

                      > A widzisz Fryc,w Wietnamie głupio wyszło.Wpadłeś we wlasne sidła!

                      Przecież napisałem, że w Wietnamie zebrali baty i należało im się.
                      Pozdrawiam
      • Gość: lechoo Re: a co z pamięcią o Hiroszimie IP: *.acn.waw.pl 19.09.01, 21:01
        fakty sa takie ze japonia wlasnie miala sie poddac a amerykanie mniej wiecej
        wiedzieli jakie moga byc skutki zrzucenia bomby
        a juz napewno wiedzieli jak zrzucali druga bombe, wiec jak to zwykle u nich
        bywa chcieli dokladnie przetestowac nowa zabawke
        • Gość: tommy Re: a co z pamięcią o Hiroszimie IP: *.osaka.meta.ne.jp 21.09.01, 02:20
          Japonczycy twierdza , ze Amerykanie uzyli wiele malych bomb [probnych] ,ktore
          zostaly zrzucone w celach doswiadczalnych , ale nie wiem czy to prawda.
          Amerykanie uzyli bomby atomowej aby podkreslic swoja role mocarstwa nr 1 w
          swiecie i z moralnego punktu widzenia to bylo zle.Z drugiej strony mieli do
          tego prawo gdyz zostali wczesniej zaatakowani.
          Pamietajmy , ze po wojnie pozwlili Jap. rozwinac sie gospodarczo itd.
          Az strach pomyslec co byloby gdyby to Japonczycy wygrali wojne!!!!!!!!
    • Gość: Vist ___Hiroszima______________-_____________zbrodnia__wojenna!___ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 02:39
      Gość portalu: stanisla napisał(a):

      > Hiroszima była właśnie przykładem zemsty
      > mocnego. Czy oczekujemy nowej Hiroszimy ?


      Pierwszej tego typu zbrodni dopuscili się hitlerowcy w Hiszpanii.

      Zbombardowali miasteczko Guernica (?) mordując 1 tys. bezbronnych cywili.

      Amerykanie ze zbrodni zabijania cywili uczylili codzienny proceder.

      Zabicie ok. 200 tys. niewinnych cywili, to zbrodnia przeciw ludzkości.

      Podobnie jak zabicie ok. 5 tyś. w ataku na WTC.

      Podobnie jak zabijanie bezbronnych w obozach koncentracyjnych.

      Konwencja Genewska wyraźnie to określa.

      W Pearl Harbour atakowano uzbrojoną armię, która mogła sie bronić.

      W Hiroszimie zamordowano bez litości bezbronne miasto.

      Podczas nalotu na Drezno jednej nocy zabito 130 tys. ludzi.


      pzdr

      Vist________________________________________
Inne wątki na temat:
Pełna wersja