Eksperci: komisja nie miała racji

    • witomir POWTÓRKA Z KWAŚNIEWSKIEGO- NIE DZIĘKUJĘ ! 13.07.05, 14:11
      Cimoszewicz jest jak Kwasniewski w każdym systemie się odnajdzie każdego systemu
      będzie bronił uzasadniał jego słuszność jego "jedynie słuszny" program czy to w
      PRL-u czy w bagnie jakim jest III RP
      ja takim ludziom już podziękuję każdy tylko nie Cimoszewicz mam dość
      hiperhipokrytów
    • tekameka Cimoszewicz i Kaczyński idą łeb w łeb 13.07.05, 14:22
      W kolejnym sondażu Cimoszewicz i Kaczyński idą łeb w łeb - jeszcze 1 żarcik o
      sikaniu i następne 23 % w plecy

      Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w połowie lipca, 23% otrzymałby
      Włodzimierz Cimoszewicz - wynika z najnowszego sondażu Polskiej Grupy Badawczej
      (PGB). Poparcie dla Cimoszewicza wzrosło o 10% w porównaniu z sondażem PGB z
      końca czerwca. Lech Kaczyński otrzymałby 22% (spadek poparcia o 1%).

      Marcin Palade z PGB podkreślił, że lipcowy sondaż to pierwsze badanie PGB po
      ogłoszeniu przez Cimoszewicza decyzji o kandydowaniu. Dodał, że drugi dzień
      badań - sobota 9 lipca - był dniem, w którym Cimoszewicz opuścił posiedzenie
      komisji śledczej ds. PKN Orlen, na które został wezwany jako świadek.

      Trzeci w prezydenckim rankingu jest Andrzej Lepper - 15% (wzrost o 3%). Na
      Donalda Tuska chce głosować 11% ankietowanych (spadek o 1%), a na Zbigniewa
      Religę - 9% (spadek o 2%).

      Poparcie dla Macieja Giertycha deklaruje 6% badanych (spadek o 2%), również 6%
      chce głosować na Marka Borowskiego (spadek o 5%). Kolejne miejsca w rankingu
      zajmują Jarosław Kalinowski - 3% (spadek o 2%), Lech Wałęsa - 2% (spadek o 1%).
      Jednoprocentowym poparciem legitymują się w lipcu Maria Szyszkowska (bez
      zmian), Henryka Bochniarz (wzrost o 1%) i Stan Tymiński (bez zmian). (neska)
      • uu1 Re: Chyba głowa w dziób. 13.07.05, 14:25
    • chris12 Cimoszewicz na Prezydenta, Komisja do PiS'uaru 13.07.05, 14:23
      Agresywność Komisji przybiera na sile w miarę jak wybory bliżej. Pozycja n.p.
      PiS wydaje się zagrożona. Niedawny lider Kaczyński wącha tylko dymek
      odjeżdżającego żwawo Cimoszewicza. To Platforma wygra raczej wybory do sejmu.
      Wassermann, Ujazdowski i inni mogą tylko zawyć do księżyca.
      Tymczasem celem komisji będzie ugryźć kogo się da i jak najboleśniej.
      • ruchobywatelski Re: Cimoszewicz na Prezydenta, Komisja do PiS'uar 13.07.05, 14:41
        Nie rozumiesz jaką role pelni komisja w wyjaśnieniu funkcjonowania III
        Rzeczpospolitej.Panstwa stworzonego przez i dla postkomunistów.Twoje proroctwa
        na temat PiS-u sa zwykłą demagogią chorego psychicznie czerwonego poplecznika.
        Napewno wywodzisz sie z tego śmierdzacego bolszewickiego ukladu.
        • uu1 Re: Cimoszewicz na Prezydenta, Komisja do PiS'uar 13.07.05, 14:46
          > Napewno wywodzisz sie z tego śmierdzacego bolszewickiego ukladu.
          A z jakiego śmierdzącego układu Ty się wywodzisz?
          PS. Ortografia, głupcze.


          • ruchobywatelski Re: Cimoszewicz na Prezydenta, Komisja do PiS'uar 13.07.05, 14:52
            Napewno nie z takiego jak Ty.Poza tym nie będę polemizował z bolszewią, ktorą
            reprezentujesz , wasze miejsce towarzysze jest na śmietniku.
            • uu1 Re: Cimoszewicz na Prezydenta, Komisja do PiS'uar 13.07.05, 14:57
              Fajnie, że potwierdziłeś, że ze śmierdzącego. To czuć ale zapewnienie z
              pierwszej ręki się liczy. A gdzie jest Twoje miejsce, śmierdzielu?
              • ruchobywatelski Re: Cimoszewicz na Prezydenta, Komisja do PiS'uar 13.07.05, 15:03
                Odpowiem Ci gdzie jest moje miejsce , otóż napewno nie tam gdzie twoje
                śmierdzielu.Apropos twojego , jest ono gdzieś pomiędzy dziełami Marxa, Lenina i
                Stalina a Bieruta , Gmułki , Jaruzelskiego , Kwaśniewskiego i Cimoszewicza.
                • qc Prawicowi intelektualisci 13.07.05, 15:09
                  ktos o nich naprawde powiedzial ze "nie maja w glowie to co zostaje po omlotach
                  owsa"?
                  Naaah, nie wierze.
                  • zygpot Re: Prawicowi intelektualisci 13.07.05, 15:56
                    A wiesz kto i o kim mówił "pozyteczni idioci"?

                    Nie dla byłego aparatczyka z PZPR!
                    • uu1 Re: Prawicowi intelektualisci 13.07.05, 16:01
                      Nie dla frustratów i neofaszystów.
                      • zygpot Re: Prawicowi intelektualisci 13.07.05, 16:06
                        Nie używaj słów, których nie znasz. "Pożyteczny idioto"!

                        Nie dla byłych aparatczyków z PZPR!
                        • uu1 Re: Prawicowi intelektualisci 13.07.05, 16:09
                          Sympatyczny cham z Ciebie. :D
                • uu1 Re: Cimoszewicz na Prezydenta, Komisja do PiS'uar 13.07.05, 15:10
                  I "prawica" gdzie rządzić mając poparcie takich "popaprańców" (L. Wałęsa) jak
                  Ty? Przecież Ty nawet epitetów nie potrafisz wymyśleć. Straszna mizeria
                  umysłowa.
      • qc Nie pytaj komu bije dzwon 13.07.05, 14:43
        Ewentualne zwyciestwo Platformy Oportunistow nie ma szans byc skonsumowane.
        Kaczynski szybko je wykolei.
        PiS o wiele latwiej zawiaze koalicje z podobnymi sobie szubrawymi bolszewikami
        z LPR i Samoobrony.
        To nie Wasserman i Ujazdowski beda wyc do ksiezyca.
    • zbud-2 Cimosiewicz i komisja 13.07.05, 14:39
      Cimosiewicz tak trzymaj,wreszcie chłop z jajami.A w komisji i
      wsród swiadków same pierdoły,narcyzi,z zespołem Dauna .samochwalcy
      nieudacznicy.Aż wstyd ich oglądać i słuchać . To wszystko za nasze
      abonamenty -co na to radioamatorzy z ekipy tow.Waniek????
    • observwator Czerwonym nie zależy na wyjściu z afer. 13.07.05, 14:40
      Cimoszewicz wziął przykład od swojego kolegi lubiącego balangi. Uważa , że stoi
      ponad prawem jak Kwaśniewski. W Polsce nikt nie stoi ponad prawem, chyba, że
      bandyci. Jak wynika z dotychczasowych afer tylko SLD zależy na
      niekontrolowanych aferach przez państwo. Działacze SLD reprezentują sobą
      żenująco niski poziom odpowiedzialności za państwo. Mają móżdżek Kalego,
      chociaż większość z nich ma przed nazwiskiem literki prof. Chyba od profanów,
      bo na niczym się nie znają.
      • uu1 Re: Czerwonym nie zależy na wyjściu z afer. 13.07.05, 14:42
        Co Ty właściwie obserwujesz? Plamy na słońcu?
        • zygpot Re: Czerwonym nie zależy na wyjściu z afer. 13.07.05, 16:03
          A kogo Ty bronisz? Spadkobiercow komunizmu. Ludzi bez kręgosłupa moralnego.
          Chciwych kariery cyników. Tchórzy bojących się walczyć z otwartą przyłbicą. Co
          ci panowie robili, kiedy naprawdę trzeba było się wykazać odwagą?

          Nie dla byłych aparatczyków PZPR!
          • uu1 Re: Czerwonym nie zależy na wyjściu z afer. 13.07.05, 16:08
            Dlaczego używasz liczby mnogiej? W tym konkretnym sporze stoję po stronie W.C.
            A co do odwagi. Czy wiesz, ze najliczniejsza była Czwarta Brygada?
    • uu1 Re: Prezydium Sejmu bada wnioski Cimoszewicza 13.07.05, 15:21
      Witaj na pokładzie.
    • zygpot Re: Prezydium Sejmu bada wnioski Cimoszewicza 13.07.05, 16:12
      Problemem Polski nie jest ta czy inna komisja. Są nim ludzie pokroju
      Kwasniewski, Cimoszewicz i inni im podobni, i ci którzy na takich głosują.
      "Zarówno dobro jak i zło mają swoje sługi"

      Nie dla byłych aparatczyków PZPR!
    • edward724 Nowaczykowie - eksperci od upadłości część 1 13.07.05, 19:38
      Emilia, Danuta, Włodzimierz Nowaczykowie i Elżbieta Zbierska z domu Nowaczyk:
      Ekspert od upadłości

      Czy mecenas Nowaczyk uwikłana rodzinnie w kompromitujące dochodzenia prawne
      powinna być ekspertem w Komisji ds. Orlenu?

      Prof. Lech Gardocki okazał się najbardziej dalekowzrocznym prawnikiem w Polsce:
      zabronił sędziom Sądu Najwyższego występowania w roli ekspertów w sejmowej
      Komisji Śledczej ds. Rywina. Już wtedy prof. Gardocki trafnie przewidział, że
      dla szanującego się prawnika ta praca może oznaczać tylko kompromitację.

      Choć świat prawniczy (może poza dr. Kochanowskim) z osłupieniem obserwuje to,
      co dzieje się w orlenowskiej komisji śledczej, jej eksperci z podziwu godną
      konsekwencją pełnią misję wiernego towarzyszenia posłom prawicowym. Każdy,
      nawet najbardziej kosmiczny wniosek posła Giertycha czy najdalej poza zakres
      prac komisji wychodzący wniosek posła Wassermanna ubiorą w szaty poprawności
      prawnej i ustawowej dopuszczalności.

      Gdy był pośród nich desygnowany przez SLD Jerzy Kucharenko, który próbował się
      temu przeciwstawiać, to przy pierwszej okazji go wykluczono. Okazję taką dał
      marszałek Sejmu upominający komisję w związku z jej wydatkami pieniężnymi. W
      ramach oszczędności usunęli więc Kucharenkę. Na nim oszczędzanie się skończyło.
      Kucharenko niechętnie o tym mówi, ale przecież nawet ślepy dostrzegłby
      polityczny podtekst takiego usunięcia.

      Różański – panu dziękujemy!

      W tych dniach życie przyniosło kolejny, ściśle z ekspertami związany skandal.
      Oto jedna z nich, pani mecenas Emilia Nowaczyk, poskarżyła się, że w trakcie
      prac nad wnioskiem adwokata Józefa Oleksego o wykluczenie z obrad członka
      komisji Konstantego Miodowicza i eksperta gen. Bogdana Libery poseł SLD Andrzej
      Różański usiłował wymóc na niej zgodę na ten wniosek. Choć brak obiektywizmu
      akurat tych dwóch wysokich oficerów służb specjalnych, zaplątanych w
      przeszłości w skonstruowanie afery „Olina”, był oczywisty, poseł Różański
      popełnił grubą nieostrożność, próbując w tak wrogim środowisku załatwić coś
      poza kamerami i mikrofonami.

      Interesujące w tym przypadku jest jednak co innego. Mianowicie tupet mecenas
      Nowaczyk, która tak bohatersko zapobiegła próbie zamachu na jej niezawisłość.
      Pani mecenas ma bowiem dość słabe powody do tego, by w sprawie swej
      bezstronności rozdzierać szaty. Właściwie tylko takie, które tkwią w definicji
      słowa ekspert. To ktoś, kto powodując się wyłącznie najlepszą wiedzą, w sposób
      całkowicie obiektywny i niezależny daje świadectwo prawdzie. Ekspert to ktoś w
      najmniejszym nawet stopniu niezainteresowany rozstrzygnięciem, które ma zapaść
      przy jego udziale. Ekspert, krótko mówiąc, powinien być poza wszelkimi
      podejrzeniami.

      W przypadku pani mecenas Nowaczyk można się zastanawiać, czy spełnia ona
      wszystkie te kryteria. Jest bowiem uwikłana rodzinnie w kompromitujące
      dochodzenia prawne, prowadzone w związku z upadłością poznańskich zakładów
      mięsnych Pozmeat SA. Liczne prokuratury wyjaśniają, czy bliska rodzina pani
      mecenas, zarządzając Pozmeatem, swym być może umyślnym działaniem nie
      doprowadziła do upadku firmy. Postępowania dotyczą: wykorzystania polskiego
      systemu bankowego do czegoś, co zwykło się nazywać praniem brudnych pieniędzy,
      wyłudzeń na szkodę Pozmeatu, fałszowania dokumentów oraz kłamstw zapisanych w
      dokumentach składanych w Komisji Papierów Wartościowych.

      Pierwszy raz niejasności co do roli pani mecenas w aferze Pozmeatu pojawiły się
      w grudniu ub.r. Wówczas, za zamkniętymi drzwiami, złożyła ona wyjaśnienia,
      które komisja przyjęła do wiadomości. Nie wiemy, co mówiła. Dziś klęskę
      ekonomiczną Pozmeatu zwala na BRE Bank – współudziałowca, który ostatecznie, po
      głębokiej wpadce finansowej, przejął kontrolę nad przedsiębiorstwem. I
      podkreśla („Trybuna” nr 157/05), że w stosunku do niej nie toczy się żadne
      postępowanie prokuratorskie.

      Rodzina, ach rodzina...

      Zarzutu narażania Pozmeatu na wielką stratę finansową – 40 mln zł – i prania
      brudnych pieniędzy rzeczywiście nie postawiono mecenas Emilii Nowaczyk.
      Postawiono go m.in. Włodzimierzowi Nowaczykowi i Elżbiecie Zbierskiej. Mimo
      zaskarżenia do sądu zarzut został utrzymany w mocy – podejrzani musieli wpłacić
      kaucję i oddać paszporty. W odrębnym postępowaniu Danuta Nowaczyk podejrzana
      jest z kolei o wyłudzenie z Pozmeatu 50 tys. zł. Mówi się też o innych
      grzeszkach, składających się na następne kilkadziesiąt tysięcy.
      • edward724 Nowaczykowie - eksperci od upadłości część 2 13.07.05, 19:44
        Ekspert od upadłości

        Elżbieta Zbierska podejrzana jest natomiast o ułatwienie Danucie Nowaczyk
        dokonania owych nadużyć. Podobnie Włodzimierz Nowaczyk. Włodzimierz Nowaczyk
        był członkiem zarządu i przewodniczącym rady nadzorczej firmy, Elżbieta
        Zbierska była wiceprezesem zarządu. Pani Danuta Nowaczyk natomiast zatrudniona
        tam była (z sutym wynagrodzeniem) na stanowisku specjalisty ds. eksportu.
        Szkopuł w tym, że pieniądze brała, lecz pracy nie świadczyła.

        Sprawa zarówno tej lipnej pracy, jak i krętactw wokół dokumentów jest już w
        Sądzie Rejonowym w Poznaniu (sygn. XXIII K 1321/04). Najpoważniejszy przypadek
        dotyczy jednak owych 40 mln, bo tej wielkości straty pogrzebały spółkę na amen –
        została wycofana z giełdy i jest w stanie upadłości.

        Co z tym wspólnego ma pani mecenas Emilia Nowaczyk? Otóż pani Emilia, pani
        Elżbieta Zbierska i pan Włodzimierz Nowaczyk są rodzeństwem. Pani Danuta
        Nowaczyk zaś to żona pana Włodzimierza, czyli szwagierka pani Elżbiety i pani
        mecenas Emilii. Trudno mi uwierzyć, że pani mecenas nie miała bladego pojęcia o
        tym, co się dzieje w Pozmeacie. Tym bardziej że utrzymywała z tą firmą nie
        tylko stosunki rodzinne, lecz także służbowo-biznesowe.

        Jej kancelaria adwokacka doradzała Pozmeatowi, a spółce, której Pozmeat był
        stuprocentowym właścicielem, w swojej kancelarii wynajmowała lokal na siedzibę.
        Po usunięciu jej rodziny z władz Pozmeatu pani mecenas jest do dziś członkiem
        rady nadzorczej firmy i walczy z BRE Bankiem – obecnie, po Nowaczykach,
        większościowym udziałowcem – starając się wszelkimi siłami bronić rodzeństwa i
        szwagierki.

        Myślę, że to wystarczająco dużo powodów, by pani mecenas, przynajmniej do czasu
        ostatecznego rozstrzygnięcia tych spraw, nie ubierała się w szaty absolutnie
        bezstronnej ekspertki prawnej sejmowej komisji. Osobę mającą takie kłopoty
        rodzinne za plecami zawsze można zasadnie podejrzewać, że jej postawa w komisji
        może być dyktowana prywatnym interesem. Wspieranie swymi orzeczeniami być może
        przyszłych wysokich urzędników wymiaru sprawiedliwości, mogłoby być
        interpretowane jako podszyte osobistymi intencjami.

        Pani mecenas, walcząc o swą pozycję eksperta orlenowskiej komisji, zamiast
        samoodsunąć się od jej prac, wpisuje się w jej bardzo złą tradycję.

        Mecenas Jan Widacki: – To, co robią tzw. eksperci komisji, jest obrazą prawa i
        zwykłej ludzkiej inteligencji. Już nie mówię o tym horrendum, którym było
        przeprowadzone bezwstydnie, na oczach całej Polski, pozbawienie mojego klienta
        prawa do obrońcy. Ale przecież gdy mnie przesłuchiwano, zadawano mi najdziksze
        pytania, podszyte najbardziej niewybrednymi sugestiami, o lata świetlne
        oddalonymi od przedmiotu zainteresowań komisji, zakreślonego uchwałą sejmową.

        Eksperci, także pani Nowaczyk, na moje protesty niezmiennie odpowiadali, że to
        nie ja oceniam prawne granice przesłuchania, i niezmiennie przyznawali komisji
        prawo do absolutnie dowolnego i oderwanego od materii przesłuchiwania mnie.
        Dlatego gdy jestem pytany o ocenę ekspertów, mówię: ze znajomości prawa - pała,
        z lojalności politycznej – celujący.

        Sejm jednak jest od początku całkowicie ślepy na najbardziej nawet oczywiste
        skandale, których dopuszczają się dwaj, było nie było, prawnicy, jeden
        etnograf, jeden historyk, jeden wspomagający ich ochoczo wiejski dyskdżokej
        oraz współpracujący z nimi ręka w rękę „eksperci”: mecenasi i byli oficerowie
        UOP. Przyzwoitość jest na szarym końcu. Jeśli oni w ogóle wiedzą, co to jest
        przyzwoitość.

        Marek Barański
      • jack20 Re: Nowaczykowie - eksperci od upadłości część 1 13.07.05, 19:48
        To gowno, czy ten paszkwil (obojetnie jak to nazwac), ktory napisales dotyczy
        CALEJ BRANZY POLSKICH PRAWNIKOW. Nazwiska mozesz podstawic dowolnie.
        Skorumpowana, manipulujaca prawem kasta LOBUZOW.
        Czynia to bezkarnie od lat 15-tu, w majestacie stworzonego przez NICH PRAWA,
        majac w dupie wszystkie standarty demokracji i panstwa prawa.
    • naczoledupa NAŁĘCZA ?????? A KTO TO TAKI ???????????????? 13.07.05, 21:36
      Czy ten nalecz to któś ???????????
      czy un ma aż taki
      wplyw na bieg wydażen ???????????
      ażeby sie przejmować jego wypróżnieniami ???????????

      poza tym
      wiadome media rozdmuchują wypowiedzi
      tego podprzecietnego aparatczyka
      do rangi wyroków
    • tesmo CImoszewicz to prawny ignorant 14.07.05, 10:08
      Niestety przykro mi to mówić, ale doktor prawa powołując się na opinie
      postkomuistycnzych uczonych, jak Gebethner i Winczorek, autorzy socjalistycznych
      podręczników do teorii państwa i prawa, nie powinien być zbyt poichopny w
      ferowaniu opinii prawnych. Cimoszewicz powołuje sie na art. 6 Ustawy o komisji
      śledczej, i art. 5 par. 2 w zw. z art. 6 UoSKŚ. Jednakze trzeba pamiętać, że
      UoSKŚ jest lex specialis do KPK (o czym mówi Trybunał KOnstytucyjny oraz mec.
      Widacki), a to znaczy, że w ogólności sprawę wyłączenia z przesłuchania reguluje
      art. 41 KPK, stanowiący, że po rozpoczęciu przesłuchania wnioski o wyłączenie z
      przesluchania nie będą rozpatrywane. Natomiast art. 6 UoSKŚ stanowi wyjątek do
      art. 41 KPK, i ogranicza zaktres zastosowania normy art. 41 o sytuację, kiedy
      podczas przesłuchania wyjdą na jaw okoliczności, będące podstawą zarzutu o
      bezstronność. wyjść na jaw, ujawnić, oznacza że mają to być NOWE OKOLICZNOŚCI.
      Cimoszewicz nie ujawnił nowych okoliczności, tylko przytoczył fakty powszechnie
      znane, jak wybory prezydenckie czy wypowiedzi Giertycha. Dlatego nie ma tutaj
      miejsca na zastosowanie art. 6 UoSKŚ i trzeba odwołać się do normy ogólnej -
      art. 41 KPK, w związku z czym jakiekolwiek rozpatrywanie wniosków Cimoszewicza
      jest bezprzedmiotowe.
    • losiu4 cóż... 14.07.05, 11:16
      ... ta komisja już dawno sie skonmpromitowała... o dziwo celują w tym dziwnym
      trafem Wassermany i spółka.

      Pozdrawiam

      Losiu
Pełna wersja