Dodaj do ulubionych

Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na debatę

13.07.05, 12:55
prezydencką ani z Tuskiem, ani z innym kandydatem na prezydenta, ciekawe
dlaczego, czyżby nasz główny przodownik sondaży wyborczych nie maiał nic do
powiedzenia? a może boi się że to co powie nie spodoba się jego wyborcom? Jak
widać kampania wyborcza Cimoszewicza zaczęła się od tchórzliwych decyzji...
kto mu tę strategię pisze? Włodek Czarzasty?
Obserwuj wątek
      • pandada Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 13.07.05, 14:30
        A dlaczego ma gadać z Tuskiem na wybrany przez szpiega Disneya temat? Kandydatów jest wielu, a lista jeszcze nie jest zamknięta.

        Kaczyński olał analogiczną propozycję Borowskiego. I słusznie. Czas na debatę będzie po wyłonieniu pary do drugiej tury.

        Poza tym rozmowa z Tuskiem, który poza gadaniem jeszcze w życiu dźwigi malował czy też kominy, jest mało sensowna.
        • niezapowiedziany Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 13.07.05, 21:45
          no jasne. gdzie tam 15letnie doswiadczenie polityczne Tuska i budowanie Niezaleznego Zrzeszenia Studentow (ktore istnieje do dzis! i ma sie dobrze), do 40letniej niemal dzialalnosci politycznej Cimoszewicza. Wlodek zaczynal przeciez juz w 1968 w PZRP. to byla dobra szkola zachowan, prawdziwa kuznia postaw i osobowosci.
          • pandada Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 13.07.05, 22:20
            1. Czy Tusk był kiedykolwiek odpowiedziałny za jakiekolwiek decyzje rządu? Nie.
            Zatem może powiedzieć o tym, czego by chciał, jakie ma marzenia. A do Cimoszewicza czepiałby się o działania faktyczne, a nie o fantazje.
            Tusk, jak Lepper, może powiedzieć "ja jeszcze nic nie spieprzyłem. Ja jeszcze nie rządziłem"

            2. Cimoszewicz do PZPR zapisał się w 1972 na fali społecznego entuzjazmu wobec powiewu gierkowskich zmian.

            Poza tym chodzi mi o doświadczenie nie w polityce, partiach i partyjkach, lecz na stanowiskach państwowych. Chodzi o konkretne decyzje, które Cimoszewicz podejmował jako premier, minister sprawiedliwości i minister spraw zagranicznych, a ostatnio jako marszałek.
            Jak ktoś działa w realu, a nie tylko opowiada o swoich marzeniach, to łatwo się przyczepić do tego i owego.
      • 9111951u Re: kiedyś się spotkali Cimoszewicz z Tuskiem 13.07.05, 16:43
        W jego ocenie Cimoszewicz w ogóle nie miał prawa zgłoszenia wniosku o
        wyłączenie członków komisji po rozpoczęciu przesłuchania, bo po złożeniu
        przyrzeczenia i rozpoczęciu składania oświadczenia, jedyną podstawę do złożenia
        wniosku o wyłączenie mogły stanowić "ujawnione (nowe) okoliczności". W ocenie
        Muszyńskiego takie okoliczności nie pojawiły się, a w związku z tym komisja
        zamiast głosować wniosek, powinna odrzucić go z przyczyn formalnych.

        Muszyński przypomina też, że bezstronność członków komisji można badać jedynie
        wobec zadania nałożonego na komisję, a nie wobec osoby wezwanej na
        przesłuchanie. "W uzasadnieniu przedstawionym przez marszałka Cimoszewicza nie
        było żadnych faktów (nawet nieuzasadnionych), które mogłyby taką bezstronność
        podważać.

        Doktor podkreślił, że Cimoszewicz nie miał prawa do wyjścia z sali. Po złożeniu
        przyrzeczenia nie powinien opuszczać sali aż do chwili zamknięcia postępowania,
        lub do momentu otrzymania zgody komisji.

        Według Muszyńskiego, Prezydium Sejmu nie może zgodnie z prawem z własnej woli
        przejąć wniosku do rozpatrzenia. "Proceduralnie wniosek taki powinien zostać
        przekazany przez komisję śledczą. Jeżeli komisja wniosku nie przekaże,
        prezydium nie może ingerować w jej prace, bo nie jest organem nadrzędnym, lecz
        jedynie uprawnionym do niektórych czynności na podstawie ustawy o sejmowej
        komisji śledczej" - napisał prawnik w ekspertyzie dla komisji.

        "Rozpatrywanie przez prezydium wniosku o wyłączenia posłów jest naruszeniem
        ustawy o komisji śledczej" - dodał Muszyński.
        • pandada Re: kiedyś się spotkali Cimoszewicz z Tuskiem 13.07.05, 22:31
          Co to za ględzenie?

          1. Komisja mogła odrzucić wniosek ze względów formalnych, ale tego nie zrobiła. Tak jak Cimoszewicz mógł zgłosić wniosek przed zaprzysiężeniem, ale tego nie zrobił.

          Jeśli się już upiera ten pan, to niech powie: czy komisja miała prawo tylko, czy aż obowiązek odrzucenia tego wniosku z powodów formalnych. Jeśli prawo - to nie wykorzystała, jeśli obowiązek - to dpopuściła się zaniedbania.

          2. Wniosek Cimoszewicza został jednak przyjęty pod obrady i w tej chwili komisja przestała być ciałem władnym do wydania decyzji o jego słuszności.

          3. Zatem uzasadnienie lub nieuzasadnienie wniosku stały się sprawą poza kompetencjami komisji. I teraz prezydium powinno rozpatrywać merytoryczną słuszność wniosku. A to, jak zadecyduje, jest już inną sprawą.


          Tu jednak ten pan dał ciała na całego:

          "Rozpatrywanie przez prezydium wniosku o wyłączenia posłów jest naruszeniem
          ustawy o komisji śledczej" - dodał Muszyński.

          Przecież właśnie ustawę o SKŚ zastosowano do przekazania prezydium decyzji o wyłączeniu członków.
    • kataryna.kataryna Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 13.07.05, 22:02
      olany_klient napisał:

      > prezydencką ani z Tuskiem, ani z innym kandydatem na prezydenta, ciekawe
      > dlaczego, czyżby nasz główny przodownik sondaży wyborczych nie maiał nic do
      > powiedzenia? a może boi się że to co powie nie spodoba się jego wyborcom?


      Przemawianie tylko do swoich wyborców jest bezpieczne bo nie zadają
      niewygodnych pytań. W przeciwieństwie do rywali i dziennikarzy.



      Jak
      > widać kampania wyborcza Cimoszewicza zaczęła się od tchórzliwych decyzji...



      Cimoszewicz nie dał się poznać jako specjalnie odważny.



      > kto mu tę strategię pisze? Włodek Czarzasty?



      Sądząc po butnym stylu chyba Włodek.
        • specto Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 13.07.05, 22:34
          "aczy on MUSI rozmawiać z tuskiem?"
          Dziecinne pytanie... A musisz myć zęby wieczorem?

          Jakby ktoś mimo wszystko nie pojął - odpowiedź: nie musi, ale powinien (inaczej
          ugodzi to w jego autorytet, no chyba, że jest to jego świadoma i dobrze
          skalkulowana decyzja - czytaj: zdaje sobie sprawę, że taka debata jeszcze
          bardziej podważyła by jego autorytet).

          Przypominam wszystkim, że jak dotąd pan Cimoszewicz nie ogłosił żadnego
          programu, z czego by wynikało, iż większość popierających go ludzi głosuje na
          człowieka, o którego planach nie ma zielonego pojęcia...
        • pandada Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 13.07.05, 22:36
          Niech sobie Tusk pogada z kimś na jego poziomie poparcia: z Religą albo Lepperem.
          Co to Tusk będzie Cimochowi kampanię organizował? Nie ma pomysłu na swoją poza ustawieniem się naprzeciw Cimoszewicza i stworzeniu wrażenia dwóch równorzędnych kandydatów?
          Jeśli chcę siebie ukazać jako arystokratę ducha, człowieka prawego i wydekaliconego, to niech sobie weźmie kolegę Miodowicza za tło.
          • specto Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 13.07.05, 22:41
            "Niech sobie Tusk pogada z kimś na jego poziomie poparcia: z Religą albo Lepperem"

            Po pierwsze - uważasz, że kandydat z teoretycznym wyższym poparciem (tylko wg
            sondaży, a sondaż to ja Ci mogę zrobić, oczywiście za odpowiednią opłatą) jest w
            jakiś sposób lepszy od innych??? A gdzie demokracja "kolego"?

            Po za tym Pan WC nie tylko odmówił Tuskowi - on odmawia debat w ogóle (nawet z
            większą ilością kandydatów, np w TVN24), więc Twój argument jest nic nie wart...
          • olany_klient Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 14.07.05, 10:36
            pandada napisał:

            > Niech sobie Tusk pogada z kimś na jego poziomie poparcia: z Religą albo Leppere
            > m.
            > Co to Tusk będzie Cimochowi kampanię organizował?

            Jasne, wielmożny pan z puszczy z byle kim nie gada, a tym bardziej z kims kto ma
            kilka punktów poparcia mniej niż on sam, czyli musimy poczekać aż notowania
            Cimoszewicza zjadą do poziomu Tuska (co w niedługim czasie pewnie nastąpi) ,
            ciekawe czy wtedy WC nabierze odwagi by stawić czoła przeciwnikowi...

            > Nie ma pomysłu na swoją poza
            > ustawieniem się naprzeciw Cimoszewicza i stworzeniu wrażenia dwóch równorzędnyc
            > h kandydatów?
            > Jeśli chcę siebie ukazać jako arystokratę ducha, człowieka prawego i >wydekalico
            > nego, to niech sobie weźmie kolegę Miodowicza za tło.

            Coś mi się wydaje że Cimoszewicz mocno się przejedzie na podszeptach takich
            "doradców"... w końcu spece od marketingu politycznego tacy jak Kwiatkowski i
            Czarzasy świetnie potrafią kreować wizerunki polityków - mają duże doświadczenia
            w tej dziedzinie pracując na swoje nazwiska.
        • pjuk pytanie do Cimoszewicza 13.07.05, 22:36
          dupekzoledny napisał:

          > a czy on MUSI rozmawiać z tuskiem?

          Jesli Polska chce byc wiarygodna jako zdemokratyzowane panstwo obywatelskie -
          to taka debata jest oczywista koniecznoscia.

          Ja spytalbym sie Pana Cimoszewicza :

          W lipcu 2002 Pan Kwasniewski w trakcie wizyty panstwowej w USA zedeklarowal
          prezydentowi Bushowi udzial Polski w operacji Irak. Czy jako minister spraw
          zagranicznych bral Pan udzial w podjeciu tej decyzji w lipcu 2002 ?

          Jaki jest pana stosunek do informacji zawartych w tzw."Downing Street Memo"?

          plus kilkanascie dalszych pytan wokol tego watku...
          • pandada Re: pytanie do Cimoszewicza 13.07.05, 23:12
            Właśnie o to chodzi, że dyskutant Tusk mógłby rozliczać Cimoszewicza z rzeczywistych decyzji, a sam prezentowałby jedynie własne fantazje i serce łapiące słowa. Bo on jeszcze nigdy nic nie spieprzył, jeszcze nigdy nie był ministrem. Nie ma za co go rozliczać.
            Czy Tusk może się za to czyś pochwalić? Pięknie malował kominy. I książkę napisał, a potem z dumą wręczył ją jako prezent imieninowy Wałęsie. Duma i solidarność.
    • borbali Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 13.07.05, 22:55
      Jeżeli ktoś twierdzi,że tow.Cimoszenko nie musi brać udział w różnych
      dyskusjach to napewno ma rację.Jest tylko podstawowy problem czy ta decyzja da
      pozytywne rezultaty polityczne.Narazie wygląda,że daje.Ale tak nie musi być
      dalej.Jeżeli większość jego zwolenników uzna w najbliższym czasie,że unika
      debat i kś bo ma coś do ukrycia to sytuacja może okazać się bardzo niekorzystna.
      • pandada Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 13.07.05, 23:21
        Może Cimoszewicz zada temat debaty: "Nasze osiągnięcia w polityce zagranicznej" i zaprosi kontrkandydatów jako widownię dla swego monologu?

        Tymczasem Tusk chce debaty o zachowaniu i z dumą powie: "ja nigdy nie wyszedłem bez zezwolenia z posiedzenia Komisji Śledczej. A pan tak. I tu jest pomiędzy nami zasadnicza różnica. I to jest to, co najważniejsze dla kandydata na prezydenta - być grzecznym i siedzieć na miejscu, aż nie pozwolą wyjść".
        I jeszcze mógłby dodać "kiedyś, jak mnie pan zmieniał na miejscu dla marszałka, miał pan głowę na poziomie mojej stopy. Z łatwością mógłbym pana kopnąć w twarz. Ale tego nie zrobiłem! Bo jestem grzeczny. I obiad zawsze zjadam do końca - nawet przypalony".
        • ossey Re: Nasze osiagniecia w polityce zagranicznej!!! 13.07.05, 23:32
          ale jaja . Ten aparatczyk Cimoszek , który kompromitował Polske w swiecie ,
          który dostał kopniaka w góre za swoja nieudolnosc jako minister MSZ chce mówic o
          osiagnieciach. O jakich? Do UE wstapilismy? Bardziej bezczelnego tematu sam
          diabeł by nie wymyslił.
    • relatywista.pl Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 13.07.05, 23:15
      olany_klient napisał:

      > prezydencką ani z Tuskiem, ani z innym kandydatem na prezydenta, ciekawe
      > dlaczego, czyżby nasz główny przodownik sondaży wyborczych nie maiał nic do
      > powiedzenia? a może boi się że to co powie nie spodoba się jego wyborcom? Jak
      > widać kampania wyborcza Cimoszewicza zaczęła się od tchórzliwych decyzji...
      > kto mu tę strategię pisze? Włodek Czarzasty?

      śmiały i nieustraszony tusk chciałby mieć takie notowania jak tchórz
      cimoszewicz,ale cóż,teraz nie odwaga,ale rozum w cenie

      • olany_klient Re: Wielmożny pan Cimoszewicz NIE MA OCHOTY na de 14.07.05, 10:48
        relatywista.pl napisał:

        > olany_klient napisał:
        >
        > > prezydencką ani z Tuskiem, ani z innym kandydatem na prezydenta, ciekawe
        > > dlaczego, czyżby nasz główny przodownik sondaży wyborczych nie maiał nic
        > do
        > > powiedzenia? a może boi się że to co powie nie spodoba się jego wyborcom?
        > Jak
        > > widać kampania wyborcza Cimoszewicza zaczęła się od tchórzliwych decyzji.
        > ..
        > > kto mu tę strategię pisze? Włodek Czarzasty?
        >
        > śmiały i nieustraszony tusk chciałby mieć takie notowania jak tchórz
        > cimoszewicz,ale cóż,teraz nie odwaga,ale rozum w cenie


        Taaaa już mieliśmy takiego prezydenta - nawet przez dwie kadencje - który nie
        grzeszył odwagą, a dodatkowo rozumu też jak na lekarstwo miał. Więc taraz znów
        szykuje się nam nastęone 5 lat z "mondrym" tchórzem.
        "Teraz nie odwaga, ale rozum w cenie" - szkoda, że na lewicy w Polsce nie ma
        żadnego kandydata, kóry posiadałby obie te cechy, dlatego musicie głosować na to
        co macie - przykra sytuacja... współczuję...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka