gargamel.z.rm
13.07.05, 13:29
Pewien mieszkaniec miejscowości La Victória w Hiszpanii, stanie przed Sądem
Karnym w Cordobie za plucie do wody święconej. Innym zarzutem jest
przeszkadzanie w ceremoniach religijnych poprzez głośne gwizdanie, śpiewanie,
tańczenie i skakanie po ławkach w miejscowym kościele pod wezwaniem świętego
Piotra z Alcántara. Prokurator domaga się dla oskarżonego dwóch lat
więzienia, odszkodowania w wysokości 4500 euro i zakazu zbliżania się do
kościoła na odległość nie mniejszą niż 300 metrów. Według prokuratury chodzi
o przestępstwo, które obraża uczucia religijne oraz jest skierowane przeciwko
wolności sumienia. Problemy z oskarżonym, o inicjałach F.G.C., zaczęły się w
sierpniu 2002 r., kiedy do parafii przybył nowy ksiądz. Pomimo napomnień i
usuwania z kościoła, sytuacja ciągle się powtarzała. 8 stycznia 2004 r.,
proboszcz złożył skargę na policji. Sąd w Montilla zabronił oskarżonemu
zbliżanie się do kościoła i do księdza. Jednakże 19 czerwca F.G.C. ponownie
wszedł do świątyni i podczas mszy zaczął tańczyć, skacząc po ławkach. Kapłan
zareagował, przypominając mu o wyroku sądowym, na co ten odpowiedział
wyzwiskami i odtąd zaczął regularnie prześladować duchownego który znowu
poprosił o policyjną interwencję.
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=32794&wid=7579282
Jego miejsce jest raczej w psychiatryku.