ksiundz
15.07.05, 08:00
później :))))
"Głupi żart
A co na to wszystko sam Cimoszewicz?
- Nie oczekiwałem żadnych kwiatów od pana Kulczyka - mówi reporterowi "Super
Expressu" Włodzimierz Cimoszewicz.
Nie chce nawet słyszeć, że przysłał mu je sam Kulczyk. - Mam wrażenie, że
ktoś pozwolił sobie na bardzo głupi żart - również on jest przekonany, że
padł ofiarą prowokacji.
A to prowokacja nie była.
- Bukiet został wysłany do pana marszałka z okazji imienin - potwierdza biuro
prasowe Kulczyk Holding"
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subSpecial&news_cat_id=1586&news_id=64573&scroll_article_id=64573&layout
=1&page=text&list_position=1