Asystent Gruszki kontaktował się ze szpiegiem

18.07.05, 08:23
Ale afera! Przecież sama agencja nie wierzy w to szpiegostwo. Szpiega się nie
ostrzega tylko obserwuje. Jeden wielki kit.
    • takajestprawda A ja się kontaktowałem z Putionkinem... 18.07.05, 08:27
      dzwoniłem, dzwoniłem, ale nie odebrał ;)
      Żenada, kto firmuje takie debilne artykuły ???!!!
    • stefan58 Niezła PARANOJA. ON SAM PRZECIEŻ TO ZGŁOSIŁ 18.07.05, 08:32
      GW robi znowu "aferę", ale poseł Gruszka już nie może zaszkodzić waszym pupilon
      z postPZPRowskiej SLD
    • weather2 Re: Asystent Gruszki kontaktował się ze szpiegiem 18.07.05, 08:37
      To porażające, z jaką łatwością następuje rozgrzeszenie, jeśli ten człowiek
      jest jednym z naszych, a z jaką łatwością się oskarża, jeśli to jeden z nich.
      To zwykła rzecz w Polsce kontakty ze szpiegiem? Sam też dzwonisz? macie krótką
      pamięć dlatego FSB robi tu co chce
    • apiw Negatywna reakcja prok.Wassermana 18.07.05, 08:38
      chyba stąd, że będzie musial przerobić sprawozdanie
    • menuet1 rżnie głupa 18.07.05, 08:38
      Wasserman zaangażowany w dyskredytowanie służb specjalnych . Pora się
      opamiętać .No ale jak teraz wygląda jego wypowiedź na temat zawartości teczki
      Cimoszewicza i sprawy asystenta??
      • ubekkubek Magister prezio kontaktował się z Ałganowem. 18.07.05, 08:47
        Olin z nim biesiadował, a doktor Kulczyk cały czas z nim orlenuje.
        • t324911 Re: Magister prezio kontaktował się z Ałganowem. 18.07.05, 09:02
          Ci niestety musza poczekac kilka miesiecy na swojego prokuratora . :((
        • t-800 Re: Magister prezio kontaktował się z Ałganowem. 18.07.05, 09:12
          Oleksy miewał z Ałganowem cyt. "częste przyjaźnie".
    • witek.bis Re: Asystent Gruszki kontaktował się ze szpiegiem 18.07.05, 09:10
      To chyba nie są dowody na to, że Tylicki "kontaktował się ze szpiegiem", tylko
      na to, że "wykazał gotowość do skontaktowania się ze szpiegiem". I dlaczego te
      dowody nazywane są "nowymi"? Czyżby prokuraturze udało się dotrzeć do billingów
      dopiero teraz, po kilku miesiącach intensywnego śledztwa? I kiedy miały miejsce
      te próby nawiązania kontaktu? Czy przypadkiem nie wtedy, gdy Tylicki siedział w
      areszcie, a jego komórka leżała w depozycie?
    • wlodek31 Re: Wasserman wie najlepiej 18.07.05, 10:42
      Pan Wasserman stwierdza, cytuję za gazetą: na razie to tylko podniecanie
      się informacją. Niczego mu jeszcze nie udowodniono, koniec cytatu.
      I tu wychodzi cała obłuda pana Wassermana. Według mnie marnego prawnika.
      Poglądy opieram na słuchaniu niektórych transmisji z prac komisji sledczej. Aż
      dziw bierze jak taki człowiek mógł być prokuratorem krajowym.
      Szkoda, że takiego samego stosunku nie zajmował do niektórych świadków
      przesłuchiwanych przez siebie i niektórych członków komisji. Przyjmował
      wybiórczo i bezkrytycznie niepotwierdzone materiały i zeznania. Zapominając o
      podstawowej zasadzie, zasadzie domniemanej niewinności.W ferworze walki
      politycznej zapomniał nawet jakie zasady obowiazują w czasie konfrontacji. W
      wywiadach telewizyjnych "obsmarowywał niektórych świadków .
      Tak nie powinień postępować członek komisji, prawnik.
      Postępowanie takie kojarzy mi się z "jastrzębiami politycznymi", którzy za
      wszelką cenę, nie przebierając w metodach usiłują zniszczyć przeciwnika
      politycznego istniejącego w ich niejednokrotnie chorej wyobrażni.
      • pralinka.pralinka Re: Wasserman wie najlepiej 18.07.05, 17:20
        wlodek31 napisał:

        > Pan Wasserman stwierdza, cytuję za gazetą: na razie to tylko podniecanie
        > się informacją. Niczego mu jeszcze nie udowodniono, koniec cytatu.
        > I tu wychodzi cała obłuda pana Wassermana. Według mnie marnego prawnika.
        > Poglądy opieram na słuchaniu niektórych transmisji z prac komisji sledczej. Aż
        > dziw bierze jak taki człowiek mógł być prokuratorem krajowym.
        > Szkoda, że takiego samego stosunku nie zajmował do niektórych świadków
        > przesłuchiwanych przez siebie i niektórych członków komisji. Przyjmował
        > wybiórczo i bezkrytycznie niepotwierdzone materiały i zeznania. Zapominając o
        > podstawowej zasadzie, zasadzie domniemanej niewinności.W ferworze walki
        > politycznej zapomniał nawet jakie zasady obowiazują w czasie konfrontacji. W
        > wywiadach telewizyjnych "obsmarowywał niektórych świadków .
        > Tak nie powinień postępować członek komisji, prawnik.
        > Postępowanie takie kojarzy mi się z "jastrzębiami politycznymi", którzy za
        > wszelką cenę, nie przebierając w metodach usiłują zniszczyć przeciwnika
        > politycznego istniejącego w ich niejednokrotnie chorej wyobrażni.

        Pomyliło Ci się Włodku - jest różnica między sądem a prokuraturą. Prokurator winien doszukiwać się winy i zbierać dowody. To jest komisja śledcza a nie sąd!
        Członkowie komisji pełnią tu rolę prokratora (choć niektórym się pomyliło z adwokatem).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja