Dziedzictwo narodowe zagrożone!

19.07.05, 15:59
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20050719&id=po31.txt
Jeżeli szybko nie znajdą się sponsorzy, bezcenne starodruki, które posiada w swoich zbiorach Biblioteka Wyższego Seminarium Duchownego Hosianum w Olsztynie, mogą ulec zniszczeniu.
Najstarszego seminarium w Polsce, założonego w roku 1565 - Hosianum - nie stać na odnowienie i zabezpieczenie ogromnej liczby 8 tysięcy starodruków, które posiada w swojej bibliotece. W tej liczbie są 324 inkunabuły, tj. druki sprzed 1501 roku.
Władze Olsztyna znalazły w tegorocznym budżecie pieniądze na uratowanie jedynie dwóch takich bezcennych starodruków. Jeden z nich wydrukowany został w Bazylei w roku 1490. Co roku seminarium otrzymuje również środki na renowację ksiąg z Ministerstwa Nauki i Informatyzacji. Środki te są jednak bardzo skromne. Żeby zabezpieczyć przed zniszczeniem starodruki znajdujące się w najgorszym stanie, potrzebna jest szybko suma 100 tysięcy złotych. - Konserwacja zachowawcza nie jest jeszcze tak droga, bo za 10 tysięcy złotych można jej poddać około 300 ksiąg. Jednak ona nie załatwia sprawy, może to uczynić jedynie konserwacja gruntowna, a ta kosztuje od 10 do 50 tysięcy złotych za jeden inkunabuł - powiedział nam dyrektor biblioteki ksiądz Tomasz Garwoliński.
Duży problem dla Hosianum stanowi też przechowywanie starodruków. Optymalne warunki w pomieszczeniu przeznaczonym do przechowywania starych ksiąg - 60 procent wilgotności i około 18 stopni Celsjusza - mogą zapewnić jedynie drogie specjalistyczne urządzenia. Potrzebne są również odpowiednie regały oraz kosztowne zabezpieczenia przeciwwłamaniowe. W bibliotece Hosianum brakuje obecnie takiego pomieszczenia. Jest ono przygotowywane, jednak trudno powiedzieć, kiedy będzie oddane do użytku, ponieważ w sumie może to kosztować około 100 tysięcy złotych, których jak na razie nie udało się zgromadzić.
Dyrekcja biblioteki już od kilku lat stara się zwrócić uwagę opinii publicznej i odpowiednich instytucji na stare księgi zagrożone zniszczeniem, które niewątpliwie stanowią dziedzictwo narodowe. Biblioteka Hosianum niedawno zorganizowała specjalną konferencję na temat tragicznej sytuacji dotyczącej przechowywanych u siebie starodruków. Jednak z zaproszonych na konferencję stu osób uczestniczyło w niej jedynie trzydzieści i jak do tej pory żadna osoba czy instytucja nie zaofiarowała swojej pomocy w ratowaniu bezcennego narodowego dziedzictwa.
    • ksiundz Zgadza się, MKiSz może coś wreszcie zrobić 19.07.05, 16:02
      pożytecznego.
    • rozkosznybobasek Re: Dziedzictwo narodowe zagrożone! 19.07.05, 16:04
      a co na to wydzial do spraw kultury episkopatu polski?
      • siekiera77 Re: co na to wydzial do spraw kultury episkopatu p 19.07.05, 16:12
        a wydział na to jak na lato!

        owczarnia zaplaci z podatków!
    • jestemzewsi Re: Dziedzictwo narodowe zagrożone! 19.07.05, 16:12
      A może tam, gdzie już jest jeden kościół, nie trzeba koniecznie stawiać
      drugiego z rozległym zapleczem, a zaoszczędzone fundusze przeznaczyć, np.,
      na ratowanie zabytków?
    • relatywista.pl Re: Dziedzictwo narodowe zagrożone! 19.07.05, 16:30
      Skoro władze kościelne nie mogą sobie poradzić z zabezpieczeniem
      tak cennego księgozbioru,to niech te zbiory przekażą,oczywiście nieodpłatnie,
      Bibliotece Narodowej.Lepsze to niż zniszczenie tego bezcennego dziedzictwa.
      A jezeli kosciół chce zatrzymać ten księgozbiór,to niech sprzeda
      trochę ziemi z tych setek tysięcy hektarów jakie posiada,
      albo zwróci się o sponsoring do NFZ,tam tkwią jeszcze rezerwy...
      • karbat Re: Dziedzictwo narodowe zagrożone! 19.07.05, 16:35
        Nie stac nas ,to oddac tym co te ksiazki kupili.
      • basia.lupus Re: Dziedzictwo narodowe zagrożone! 19.07.05, 16:46
        Kosciol nie moze sprzedawac ziemi, ktora dostal za friko od spoleczenstwa
        polskiego. Niech Watykan cos chociaz raz sypnie, a moze salezjanie czy inne
        barachlo sie dorzuci?
Pełna wersja