Gość: Oszołom z RM
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
10.08.02, 10:26
Okładki "prestiżowych" tygodników są od pewnego czasu coraz bardziej
niewybredne. Dla redaktorów "Polityki" bohaterem stał się niedawno sprawca
okrutnego morderstwa w warszawskim banku, skazany na dożywocie. Według
postkomunistycznych dziennikarzy, wyczyn to tak wielki, że podobizną
zbrodniarza warto było zapełnić całą przednią okładkę.
Z kolei "Newsweek" postanowił ostatnio "uczcić" Papieża i Kościół serią
artykułów. Powitalny tytuł na okładce pisma brzmi: "Świat przed odejściem
papieża". Nieodparcie ciśnie się pytanie: odkąd to najdostojniejszych gości
wita się, sugerując jakieś ich niepowodzenie czy wręcz rychłą śmierć? Nie
chodzi już o niski poziom merytoryczny zamieszczonych w "Newsweeku"
artykułów. Od tego rodzaju prasy fachowości wszak wymagać nie można, a z
ignorantami się nie dyskutuje. Jednakże ci, którzy pretendują do elit,
powinni mieć przynajmniej odrobinę dobrego smaku. Właśnie o takich jak oni -
"wnuczętach Aurory" - pisał kiedyś Zbigniew Herbert w wierszu "Potęga
smaku", że ich "retoryka była aż nazbyt parciana". Dlatego "skrzywić się
wycedzić szyderstwo" pod ich adresem "w gruncie rzeczy