siedem71
24.07.05, 19:43
Już mieliśmy 2x Kwaśniewskiego, a wielu ciągle jeszcze jakby mało!
Cimoszewicz też pewnie ładnie wygląda, a do tego potrafi ładnie i długo
mówić... o niczym.
Tylko że z tzw. postkomunistą nikt się liczyć nie będzie - i dlatego
pozwolono sobie nazwać nas osłem trojańskim! - a po to ma się m.in.
prezydenta.
Ostatecznie jak cenić kogoś, kto podobnie jak Kwaśniewski, będąc młodym (a
więc teoretycznie mającym ideały ;-) człowiekiem wstąpił do PZPR-u w czasach,
kiedy nawet dzieci - po kilku krwawych lekcjach - nie wierzyły już w bajkę o
komunizmie. Zrobił to zatem nie z przekonania, ale by się ustawić (no i był
posłem PZPR-u)... nieważne że za cenę oddania się do dyspozycji organizacji,
która była agenturą obcego reżimu.
Niewątpliwie i teraz Cimoszewicz nie będzie bronił interesów Polski, ale
tylko i wyłącznie myślał o swoich własnych ściśle powiązanych z interesami
Jaruzelskich, Urbanów, Millerów, Oleksych, Kwaśniewskich i jak oni się tam
wszyscy nazywają. Takiego człowieka może kupić każdy, choćby honorami (np.
miejscem w dziesiątym rzędzie podczas kolejnej defilady zwycięstwa w
Moskwie ;-) i za medal z ziemniaka.
Najbardziej się obawiam, że ta cała farsa skończy się jak z Kwaśniewskim,
którego zwolenników, niegdyś tak nim oczarowanych, nie sposób znaleźć dziś na
forum, bo się po prostu za niego i przez niego wstydzą.
Prezydent musi być człowiekiem, którego referencje to przeszłość i bieżąca
postawa - a w moich oczach kimś takim jest właśnie Tusk: ma solidarnościowe a
nie promoskiewskie korzenie, nadto jest człowiekiem przyzwoitym, któremu nie
sposób zarzucić choćby kłamstwo
(czy człowiek, który nie kłamie, może być politykiem ;-)
do tego rzeczowy (żadnego wodolejstwa! - czy ktoś taki może być politykiem ;-)
opanowany i, co najważniejsze, czysty od wszelkich podejrzeń!!!
Choć nie jestem zwolennikiem neoliberalizmu, a przez to i PO, uważam że Tusk
ma podstawowe cnoty gwarantujące nam, że wybierając go na prezydenta nie
ośmieszymy się ponownie, tak w oczach własnych, jak i w obcych: „Polaczki
walczyli 45 lat z komuną i o niepodległość, a teraz z własnej woli wybierają
tych, którzy ich wcześniej za mordę trzymali.”
I na koniec: dajmy sobie spokój z wiecznie zacietrzewionym Kaczyńskim, bo czy
nie lepiej w drugiej rundzie głosować za (Tuskiem) niż przeciw
(Cimoszewiczowi).