gargamel.z.rm
25.07.05, 13:52
Pierwszy antyterrorysta RP dowiedział się, że ma zginąć podczas jazdy własnym
motocyklem Ktoś dybie na życie posła SLD Jerzego Dziewulskiego (62 l.). Kilka
dni temu został ostrzeżony o wydaniu wyroku na niego. Sprawą dyskretnie
zajęła się policja.Zaczęło się od telefonu na początku minionego tygodnia.
Jak ustaliła policja, dzwoniący z terenu Śląska mężczyzna poinformował posła
Dziewulskiego, że "wydano na niego wyrok". Tajemniczy informator powiedział
też, że poseł ma zginąć, gdy będzie jechał swoim motocyklem. "Życzliwy" głos
podał nawet przybliżone daty planowanego zamachu. Miał on nastąpić w weekend
bądź w dzień, w którym Dziewulski będzie jechać do Sejmu.
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1585&news_id=65834&scroll_article_id=65834&layout=1
&page=text&list_position=1
Czym Dziewulski mógłby narazić się światu przestępczemu? Poseł słynie z
ciętego języka, może komuś faktycznie nastąpił na odcisk.
(..)
Policjanci przyznają, że wyjaśniając tę sprawę będą musieli sięgnąć do
przeszłości posła Dziewulskiego. Być może w znajomości i interesach z
Bogusławem Bagsikiem kryje się odpowiedź na to, kto dziś może grozić posłowi.
Zarzucano mu wielokrotnie, że gdy jeszcze był szefem policjantów na lotnisku
Okęcie, pomógł Bagsikowi w ucieczce i wywiezieniu milionów dolarów. W samym
Art B pracowała żona Dziewulskiego. Poseł odrzucał zawsze podejrzenia, że
wziął od Bagsika łapówkę, przyznawał się jedynie do pożyczenia od Bagsika
dużej kwoty.