Dodaj do ulubionych

chcesz być równa? dźwigaj ciężary kobieto!!!!

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 19:33
Rząd znowelizował rozporządzenie w sprawie wykazu prac wzbronionych kobietom.
Ujednolicono w nim kryteria dopuszczalnego narażenia kobiet na hałas i
drgania mechaniczne w stosunku do ogółu pracowników. Rozporządzenie pomija
kwestie ochrony kobiet w ogóle, odnosi się tylko do kobiet spodziewających
się dziecka i matek karmiących piersią.
Specjaliści twierdzą, że proponowane zmiany w znacznym stopniu odbiegają od
obowiązujących norm polskich chroniących zdrowie pracowników, a w
szczególności matek. Rząd tłumaczy, że proponowane zmiany uwzględniają
aktualny stan wiedzy na temat skutków oddziaływania hałasu i drgań
mechanicznych na organizm człowieka i kryteria oceny stosowane w innych
krajach. Tymczasem Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" zakwestionowała
wprowadzane zmiany, uznając, że dyrektywa EWG w sprawie wprowadzenia środków
niosących poprawę zdrowia i bezpieczeństwa w pracy kobiet spodziewających się
dziecka i tych, które niedawno rodziły lub karmiły piersią, zapewnia ochronę
szerszej grupie kobiet niż owo rozporządzenie. Autorzy projektu zrezygnowali
jednak z określenia w rozporządzeniu kryteriów dopuszczalnego narażenia
wszystkich kobiet na hałas i drgania mechaniczne, innych niż dla ogółu
pracowników. Teraz ochrona ma objąć wyłącznie kobiety w stanie błogosławionym
i karmiące piersią. Jest to odpowiedź na postulaty feministek, które
chciałyby, żeby wszystkie rodzaje prac były dostępne dla kobiet. Nawet te
zagrażające ich zdrowiu czy zdrowiu ich nienarodzonych dzieci.
Na wniosek pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, minister
Izabeli Jarugi-Nowackiej, rozporządzenie zmieni nazwę na rozporządzenie w
sprawie wykazu prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia
kobiet. Nie był to jedyny wniosek pełnomocniczki. Inne nie zyskały aprobaty
Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Rady Ministrów. Jaruga-Nowacka
sugerowała, że dyskryminujące kobiety są przepisy przyjętych przez Polskę
międzynarodowych konwencji, dlatego należy je wypowiedzieć. Jedna z nich,
ratyfikowana przez Polskę w 1958 roku, zakazuje kobietom pracy w kopalniach.
Druga, przyjęta przez nasz kraj w 1973 roku, dotyczy maksymalnego ciężaru,
jaki może udźwignąć pracownik. Jeden z przepisów tej konwencji wyraźnie
zaleca, że kobiety mogą dźwigać znacznie mniejsze ciężary niż mężczyźni.
Minister wnioskowała wypowiedzieć te konwencje. - To absurd - ocenia dyrektor
Departamentu Warunków Pracy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej Jerzy
Kowalski. - Gdyby tak się stało, kobiety na własne życzenie bez ograniczeń
dźwigałyby np. 50-kilogramowe worki - dodał. Rada Ministrów nie uwzględniła
sugestii pani pełnomocnik, jednak poleciła, by odpowiednie organy sprawdziły,
czy możliwe jest wypowiedzenie powyższych konwencji i z jakim skutkiem.
Rozporządzenie wejdzie w życie w trzy miesiące od dnia ukazania się w
Dzienniku Ustaw, co nastąpi w najbliższych dniach. Do tej pory obowiązuje
rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 1998 r., które określa
najwyższe dopuszczalne tzw. stężenia i natężenia czynników środowiska pracy.
I tak kobiety nie mogą pracować w hałasie przekraczającym 65 decybeli. Obecny
projekt nie zmienia tej kwestii, choć pierwotnie proponowano podnieść
dopuszczalny poziom hałasu do 75 decybeli.
Obserwuj wątek
    • Gość: wikul Re: chcesz być równa? dźwigaj ciężary kobieto!!!! IP: *.acn.waw.pl 14.08.02, 00:19
      Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

      > Rząd znowelizował rozporządzenie w sprawie wykazu prac wzbronionych kobietom.
      > Ujednolicono w nim kryteria dopuszczalnego narażenia kobiet na hałas i
      > drgania mechaniczne w stosunku do ogółu pracowników. Rozporządzenie pomija
      > kwestie ochrony kobiet w ogóle, odnosi się tylko do kobiet spodziewających
      > się dziecka i matek karmiących piersią.
      > Specjaliści twierdzą, że proponowane zmiany w znacznym stopniu odbiegają od
      > obowiązujących norm polskich chroniących zdrowie pracowników, a w
      > szczególności matek. Rząd tłumaczy, że proponowane zmiany uwzględniają
      > aktualny stan wiedzy na temat skutków oddziaływania hałasu i drgań
      > mechanicznych na organizm człowieka i kryteria oceny stosowane w innych
      > krajach. Tymczasem Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" zakwestionowała
      > wprowadzane zmiany, uznając, że dyrektywa EWG w sprawie wprowadzenia środków
      > niosących poprawę zdrowia i bezpieczeństwa w pracy kobiet spodziewających się
      > dziecka i tych, które niedawno rodziły lub karmiły piersią, zapewnia ochronę
      > szerszej grupie kobiet niż owo rozporządzenie. Autorzy projektu zrezygnowali
      > jednak z określenia w rozporządzeniu kryteriów dopuszczalnego narażenia
      > wszystkich kobiet na hałas i drgania mechaniczne, innych niż dla ogółu
      > pracowników. Teraz ochrona ma objąć wyłącznie kobiety w stanie błogosławionym
      > i karmiące piersią. Jest to odpowiedź na postulaty feministek, które
      > chciałyby, żeby wszystkie rodzaje prac były dostępne dla kobiet. Nawet te
      > zagrażające ich zdrowiu czy zdrowiu ich nienarodzonych dzieci.
      > Na wniosek pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, minister
      > Izabeli Jarugi-Nowackiej, rozporządzenie zmieni nazwę na rozporządzenie w
      > sprawie wykazu prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia
      > kobiet. Nie był to jedyny wniosek pełnomocniczki. Inne nie zyskały aprobaty
      > Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Rady Ministrów. Jaruga-Nowacka
      > sugerowała, że dyskryminujące kobiety są przepisy przyjętych przez Polskę
      > międzynarodowych konwencji, dlatego należy je wypowiedzieć. Jedna z nich,
      > ratyfikowana przez Polskę w 1958 roku, zakazuje kobietom pracy w kopalniach.
      > Druga, przyjęta przez nasz kraj w 1973 roku, dotyczy maksymalnego ciężaru,
      > jaki może udźwignąć pracownik. Jeden z przepisów tej konwencji wyraźnie
      > zaleca, że kobiety mogą dźwigać znacznie mniejsze ciężary niż mężczyźni.
      > Minister wnioskowała wypowiedzieć te konwencje. - To absurd - ocenia dyrektor
      > Departamentu Warunków Pracy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej Jerzy
      > Kowalski. - Gdyby tak się stało, kobiety na własne życzenie bez ograniczeń
      > dźwigałyby np. 50-kilogramowe worki - dodał. Rada Ministrów nie uwzględniła
      > sugestii pani pełnomocnik, jednak poleciła, by odpowiednie organy sprawdziły,
      > czy możliwe jest wypowiedzenie powyższych konwencji i z jakim skutkiem.
      > Rozporządzenie wejdzie w życie w trzy miesiące od dnia ukazania się w
      > Dzienniku Ustaw, co nastąpi w najbliższych dniach. Do tej pory obowiązuje
      > rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 1998 r., które określa
      > najwyższe dopuszczalne tzw. stężenia i natężenia czynników środowiska pracy.
      > I tak kobiety nie mogą pracować w hałasie przekraczającym 65 decybeli. Obecny
      > projekt nie zmienia tej kwestii, choć pierwotnie proponowano podnieść
      > dopuszczalny poziom hałasu do 75 decybeli.


      Zawsze twierdziłem że normalne kobiety jeszcze będą przeklinać feministki .
      A tak Bogiem a prawdą nie wiem dlaczego mężczyźni mieliby znosić 75 a kobiety
      65 decybeli , przecież one lepiej znosza hałas (kto nie wierzy niech posłucha
      dwie wrzeszczące na siebie kobiety).
      A i z cieżarami daja sobie swietnie radę . Mogą podnosić ciężary w sporcie a w
      pracy nie ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka