Bankowe amnezje Cimoszewicza ...

30.07.05, 19:44
1. W rozliczeniu majątkowym zapomniał o akcjach Orlenu ale nie Agory ..
2. Ponoć czytał regulamin który uchronił go przed błędami w następnych latach
ale musiał mu o tym przypomnieć nowy nabytek sztabu wyborczego ... Nałęcz
3. Jako prawnik zapomniał o tym że od umowy użyczenia pieniędzy które ponoć
miały być i zabezpieczeniem kredytu otrzymanego na zakup akcji trzeba
zapłacić podatek ..
Jeśli umowy nie było to Cimoszewicz musiał być wyjątkowo preferencyjnie
traktowany przez bank skoro zabezpieczał kredyt nieswoimi pieniędzmi (co na
to Nadzór Bankowy ??? monitorujący tranzakcje ??).


Poza tym w jaki sposób bank zgodził się na zabezpieczenie kredytu (promesa na
4 mln złotych - kasa od córki 500 tys.) pieniędzmi które posłużyły na zakup
samych akcji ??!! Jeśli było inne zabezpieczenie kredytu na 4 mln PLN to ...
DLACZEGO NIE MA GO W ZEZNANIU MAJĄTKOWYM ??

Swoją drogą gdyby kupił akcje za całe 4 miliony obiecanego kredytu bez
redukcji (przy mniejszym popycie na akcje Orlenu) zarobiłby na czysto prawie
1,5 miliona zł .. Skoro gra szła o taką kasę to nie dziwi amnezja jak
i "przypadkowy" termin sprzedaży akcji ..
    • snajper55 Re: Bankowe amnezje Cimoszewicza ... 30.07.05, 20:34
      guru_sieciowy napisał:

      > 1. W rozliczeniu majątkowym zapomniał o akcjach Orlenu ale nie Agory .

      Bo akcji Orlenu w kwietniu nie miał, a Agory - miał. Zresztą w oświadczeniu z
      października akcje Orlenu wpisał, więc co to za zatajanie ?

      > 2. Ponoć czytał regulamin który uchronił go przed błędami w następnych latach
      > ale musiał mu o tym przypomnieć nowy nabytek sztabu wyborczego ... Nałęcz

      Nie wiadomo, czy uchronił, bo nie doszli, czy w kolejnych oświadczeniach był
      podany stan na koniec grudnia, czy na dzień składania oświadczenia.

      > 3. Jako prawnik zapomniał o tym że od umowy użyczenia pieniędzy które ponoć
      > miały być i zabezpieczeniem kredytu otrzymanego na zakup akcji trzeba
      > zapłacić podatek ..

      To nie było użyczenie, to były pieniądze jego córki, za które w jej imieniu
      kupił akcje.

      > Jeśli umowy nie było to Cimoszewicz musiał być wyjątkowo preferencyjnie
      > traktowany przez bank skoro zabezpieczał kredyt nieswoimi pieniędzmi (co na
      > to Nadzór Bankowy ??? monitorujący tranzakcje ??).

      Bank wymaga, aby na koncie była okreslona kwota pieniędzy i nie sprawdza ich
      pochodzenia.

      > Poza tym w jaki sposób bank zgodził się na zabezpieczenie kredytu (promesa na
      > 4 mln złotych - kasa od córki 500 tys.) pieniędzmi które posłużyły na zakup
      > samych akcji ??!! Jeśli było inne zabezpieczenie kredytu na 4 mln PLN to ...
      > DLACZEGO NIE MA GO W ZEZNANIU MAJĄTKOWYM ??

      Oczywiście, że nie było innego zabezpieczenia. Bank innego nie potrzebował,
      skoro dawał kredyt na zakup akcji o przewidywanej redukcji 97%. Widać, że na
      giełdzie nie grałes.

      > Swoją drogą gdyby kupił akcje za całe 4 miliony obiecanego kredytu bez
      > redukcji (przy mniejszym popycie na akcje Orlenu) zarobiłby na czysto prawie
      > 1,5 miliona zł .. Skoro gra szła o taką kasę to nie dziwi amnezja jak
      > i "przypadkowy" termin sprzedaży akcji ..

      A gdyby kupił akcje za 400 miliardów, to by zarobił 150 miliardów. Co ma do
      zarobku jego pomyłaka ? Jakby akcje wpisał, to by nie zarobił ?

      S.
      • pusty.smiech Re: Bankowe amnezje Cimoszewicza ... 30.07.05, 20:49
        snajper55 napisał:

        Widać, że na
        > giełdzie nie grałes.

        I tu jest sedno sprawy. Gdyby się tylko zainteresował jak to działa, to takich
        głupot by nie pisał.
        • hrabia.m.c Re: Bankowe amnezje Cimoszewicza ... 30.07.05, 20:57
          pusty.smiech napisał:

          > snajper55 napisał:
          >
          > Widać, że na
          > > giełdzie nie grałes.
          >
          > I tu jest sedno sprawy. Gdyby się tylko zainteresował jak to działa, to takich
          > głupot by nie pisał.

          ten pusty czerep nawet czytac ze zrozumieniem nie potrafi:)
      • guru_sieciowy Re: Bankowe amnezje Cimoszewicza ... 30.07.05, 20:57
        >Bo akcji Orlenu w kwietniu nie miał, a Agory - miał. Zresztą w oświadczeniu z
        >października akcje Orlenu wpisał, więc co to za zatajanie ?

        W kwietniu .. ??! Zakładając że mówił prawdę o pomyłce ..
        Poza tym jeśli w październiku wpisał a w grudniu (myśląc podobno o kwietniu)
        już nie to dlatego że chciał aby było 7 a nie 2 miesiące różnicy między stanami
        deklaracji majątkowych !!!!! W ten sposób właśnie ukrywał rzeczywistą datę
        sprzedaży akcji przed posłami - zatem teza o nieprzypadkowym wyborze terminu
        transakcji jest uzasadniona ..

        Co do dalszych jego zeznań to powiedziano że następne oświadczenia były
        wypełnione prawidłowo ...

        >To nie było użyczenie, to były pieniądze jego córki, za które w jej imieniu
        >kupił akcje.

        A na jakie nazwisko był założony rachunek inwestycyjny ?? Jeśli pieniądze nie
        były jego a rachunek tak to prał on po prostu pieniądze .. Patrz następny
        punkt ..

        >Bank wymaga, aby na koncie była okreslona kwota pieniędzy i nie sprawdza ich
        >pochodzenia.

        Bank nie musi ale nadzór bankowy już może .. Wszystkie przelewy można łatwo
        monitorować gdyż przechodzą przez Krajowe Centrum Rozliczeniowe ..

        >Oczywiście, że nie było innego zabezpieczenia. Bank innego nie potrzebował,
        >skoro dawał kredyt na zakup akcji o przewidywanej redukcji 97%. Widać, że na
        >giełdzie nie grałes.

        Wielkość promesy nie obejmuje skali redukcji ..

        >A gdyby kupił akcje za 400 miliardów, to by zarobił 150 miliardów. Co ma do
        >zarobku jego pomyłaka ? Jakby akcje wpisał, to by nie zarobił ?

        Dostał promesę na 4 miliony a nie 400 miliardów

        > ...

        ...
        • snajper55 Re: Bankowe amnezje Cimoszewicza ... 30.07.05, 22:54
          guru_sieciowy napisał:


          > W kwietniu .. ??! Zakładając że mówił prawdę o pomyłce ..
          > Poza tym jeśli w październiku wpisał a w grudniu (myśląc podobno o kwietniu)

          Nic nie rozumiesz. Deklarację wypełniał w kwietniu, a nie w grudniu.

          > już nie to dlatego że chciał aby było 7 a nie 2 miesiące różnicy między stana
          > mi deklaracji majątkowych !!!!!

          Co to jest "stan deklaracji majatkowej" ???

          > W ten sposób właśnie ukrywał rzeczywistą datę sprzedaży akcji przed posłami

          Nie urywał, tylko pomylił się. A była jakaś nierzeczywista data ???

          > zatem teza o nieprzypadkowym wyborze terminu transakcji jest uzasadniona ..

          To Ty uważasz, że akcje sprzedaje się w przypadkowych terminach ?????

          > Co do dalszych jego zeznań to powiedziano że następne oświadczenia były
          > wypełnione prawidłowo ...

          Niczego takiego na komisji nie powiedziano.

          > A na jakie nazwisko był założony rachunek inwestycyjny ?? Jeśli pieniądze nie
          > były jego a rachunek tak to prał on po prostu pieniądze .. Patrz następny
          > punkt ..

          Jeeezu, człowieku, Ty nie wiesz co piszesz. Nie masz zielonego pojęcia co to
          jest pranie pieniędzy. Pierze się pieniądze nielegalne.

          > Bank nie musi ale nadzór bankowy już może .. Wszystkie przelewy można łatwo
          > monitorować gdyż przechodzą przez Krajowe Centrum Rozliczeniowe ..

          Mozna, tylko po co ? Żadnego prawa Cimoszewicz nie złamał.

          > Wielkość promesy nie obejmuje skali redukcji ..

          A dlaczego miałaby obejmować ?????

          > Dostał promesę na 4 miliony a nie 400 miliardów

          No i co z tego wynika ?

          S.
Pełna wersja