andrze_n 31.07.05, 09:38 teraz tak jest w 3-ce, wczesniej prowadzaca zapowiedziala ze "dzis wiekszosc kobiet w naszej dyskusji, wkraczamy w 21 wiek" :-))) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
asienka32 Szkoda, ze ta wiekszosc sklada sie wylacznie 31.07.05, 09:47 z lewicy... Dwie obronczynie panow Cimoszewicz&Kwasniewski kontra Sierakowska. No i Pienkowska. Odpowiedz Link Zgłoś
andrze_n Re: Szkoda, ze ta wiekszosc sklada sie wylacznie 31.07.05, 09:54 ja tlumacze taki rozgardiasz tym ze sam nienadazam za tyloma wypowiedziami na raz, natomiast dla Pań taka wymiana opinii to normalka. Z tym ze wowczas jest raczej demonstracją swych "nastrojow" przez dyskutujace Panie, czemu daleko do wymiany konstruktywnych mysli. Dla mnie tak jest i bedzie.. "Z babą nie pogadasz"...))). "Kobiety, jak najdalej od polityki" - chyba ze w ramach socjotechniki.... Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Nie ma to jak mezczyzni w polityce 31.07.05, 10:02 ... prawdziwi mezowie stanu jak na przyklad B. Pek, J. Kalinowski czy Z. Wrzodak Szowinisto :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
andrze_n Re: Nie ma to jak mezczyzni w polityce 31.07.05, 10:21 Np. wymieniony z zestawu Pęk ma - wg mnie - obie "polkule" wylacznie jezykowe (pamietam go z debilnych wypowiedzi w Sejmie poprz. kadencji, teraz lepiej), lub inaczej o takich: kariere w polityce robia "paplacze" (Lis przeciez o maly wlos, a by sie zdecydowal), czyli mezczyzni jakby z kobiecymi zdolnosciami jezykowymi (w zartobliwym uroszczeniu - mozgami), robiacy przez latwe wykorzystywanie tych zdolnosci, wrazenie bezrefleksyjnych/sprytnych karierowiczow i nic wiecej...((( A media zawsze lubia takich, zwlaszcza jesli jeszcze sie im samym podlizuja... Odpowiedz Link Zgłoś
hercule_poirot Re: Szkoda, ze ta wiekszosc sklada sie wylacznie 31.07.05, 10:14 Aż tak bym nie generazlizował. Faktem jednak jest , ze taka J.Szymanek -Deresz do panelu dyskusyjnego nadaje sie jak słoń w składzie porcelany dlatego jak zauwazyłeś robi w "socjotechnice" dla prezia i terez wspiera jak moze kolejnego, któy załatwiłby jej podobny etat i apanaże. Sa w historii przykłady kobiet, które były politykami, ba męzami stanu w pełnej krasie by wspomniec Margaret Tatcher. U nas jest niestety znacznie gorzej , ale to wynik doboru gosci ( chodzi faktycznie o kobiety lewicy) a zwłaszcza te pamie obrończynie pana marszałka, ktore przekrzykiwały sie w tezach obronnych "przyszlego" ( nie daj Boże ) mocodawcy i pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś