bez_mapy
31.07.05, 13:57
... w wyborach prezydenckich, a ona mi mówi, że na Kaczyńskiego. Pytam,
dlaczego, a ona, że rozprawi się z tymi wszystkimi złodziejami. Pytam, wujka,
a on, że na Leppera, bo obiecuje podwyższyć emerytury i renty, zasiłki i inne
świadczenia. Pytam dziadka, a on że na Kaczyńskiego, bo nie będzie pedałów.
Pytam ciocię, a ona że jeszcze nie wie, bo Ryczyk jeszcze się nie
zdecydował...
Tak sobie myślę, że gdybym wystartowała w wyborach i obiecała, że każdemu
dam 100000 zł (jak kiedyś Wałęsa), to bym te wybory wygrała, bo społeczeństwo
łyka banialuki jak dziecko kaszkę. Może spróbuję?