Białoruś zaprasza Papieża

IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 16.08.02, 22:36
Ciekawe co kieruje w tym przypadku Łukaszenką. Jest przecież
takim ateistą i polakożercą. Chyba chodzi mu o pogranie na
nerwach Moskwie.
    • szkwal Re: Białoruś zaprasza Papieża 16.08.02, 22:40
      Gość portalu: As napisał(a):

      > Ciekawe co kieruje w tym przypadku Łukaszenką. Jest przecież
      > takim ateistą i polakożercą. Chyba chodzi mu o pogranie na
      > nerwach Moskwie.

      Tonący brzytwy się chwyta...
      Papież był na Kubie, czemu nie miałby pojechac i na Białoruś - może choć
      ludziom to pomoże.
    • szkwal Re: Białoruś zaprasza Papieża 16.08.02, 22:41

      Łukaszence już nic nie może zaszkodzić.
    • Gość: Zibi Re: Białoruś zaprasza Papieża IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 16:12
      To bardzo dobra wiadomość. Jeśli Ojciec Święty będzie na
      Białorusi, bedzie to z pewnością cud Bożego Miłosierdzia
      wyproszony przez św. Faustynę. Bardzo chciałbym, aby tak było i
      modlę się o to.
    • Gość: Mihau Re: Białoruś zaprasza Papieża IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.08.02, 15:40
      Prawda jest taka że Łukaszenko dostał od Putina kubeł zimnej
      wody w sprawie ZBIR-u. Zamiast scalenia dwóch równorzędnych
      podmiotów ten zaproponował poprostu wcielenie Białorusi do
      Rosji. Możliwe że teraz kiedy Łukaszenko zorientował się lepiej
      w przyjaźni Wielkiego Brata rozpocznie serię pojednawczych
      kroków z zachodem.
    • Gość: mk Re: tak ! gra na nerwach Moskwy :) IP: *.twcny.rr.com 18.08.02, 16:52
      A niech sobie gra: dla nas to lepiej, a Bialorusinom sie przyda
      taka wizyta. Potrzebuja jej tak jak my w 1979 r. Moze cos sie
      tam w koncu ruszy :).
      • Gość: Tomasz Re: tak ! gra na nerwach Moskwy :) IP: *.ibch.poznan.pl 18.08.02, 17:02
        Gość portalu: mk napisał(a):

        > A niech sobie gra: dla nas to lepiej, a Bialorusinom sie przyda
        > taka wizyta. Potrzebuja jej tak jak my w 1979 r. Moze cos sie
        > tam w koncu ruszy :).


        Jak pokazują sondaże, więcej Polaków żałuje PRL od tych, którzy mają
        przeciwne zdanie. Papież się wydatnie przyczynił do obalenia
        komuny (tak się przynajmniej naucza), a zatem Polacy kochają go pomimo, że przyczynił
        się do zniszczenia czegoś za czym tęsknią. To takie nasze paradoksy.

        Nie sądzę, żeby Papież w obecnym stanie zdrowia chciał się spotykać z każdym
        poradzieckim dyktatorkiem tylko po to żeby ten mógł zagrać na nosie Moskwie.
Pełna wersja