Gdzie dwóch się bije...

31.07.05, 23:16
...powinien wygrać rozsądek.

Fałszywy i cyniczny Cimoszewicz, czyli Kwaśniewski bis.
Zacietrzewiony i nietolerancyjny Kaczyński.

Czy naprawdę musimy mieć taki wybór?

Ja chyba zagłosuję na Tuska. Klasą przewyższa obu powyższych panów o dwie
długości. Widzę same argumenty za, a żadnego - przeciw.

LM

    • t-800 Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:19
      Tusk jest z jednej strony bezbarwny - z drugiej, jeśli wyobrażę go sobie jako
      prezydenta, wydaje się, że pasuje na to stanowisko idealnie. Taki mały paradoks.
      • losmartinos Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:26
        Tusk nie jest bezbarwny.

        Tusk ma bezbarwny wizerunek medialny.

        To dwie różne sprawy. On sam jest dość zdecydowanym i wyrazistym cżłowiekiem.
        Choć ostatnio zaczyna go wreszcie być widać, vide ostatni wywiad w Ozonie. Nie
        ze wszystkimi jego poglądami się zgadzam, ale suma sumarum jego słowa bardzo mi
        się podobają.

        To taki idealny kandydat posiadający dobre cechy Cimoszewicza (prezencja,
        wyważenie, inteligencja), Kaczyńskiego (postawa w sprawie lustracji, realna chęć
        naprawy państwa), a do tego dodający własne, takie jak zdroworozsądkowe
        podejście do gospodarki i biurokracji ("jak najmniej zakazów").

        Ja po prostu z Tuskiem jako prezydentem czułbym się dobrze...

        LM

        P.S. Zajawka wywiadu z Tuskiem:
        www.ozon.pl/tygodnikozon_2_5_369_2005_15_1.html
    • ksenos Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:19
      moze to i dobra propozycja..
    • bez_mapy Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:20
      Gdyby się okazało, że Tusk prowadzi w sondażach, to zaraz znaleźli by się tacy,
      którzy zechcieliby go skompromitować. Narazie nikt się nim nie zajmuje i nie
      chce skompromitować, bo nikomu nie zagraża. Cimoszewicza też nikt nie ruszał,
      póki nie "chciał" kandydować, a teraz wyciąga się jego najróżniejsze brudy. Kto
      wie, czego dowiedzielibyśmy się o Tusku...
      • euro_pejka Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:21
        facet sepleni... ja też
      • mmkkll Można co najwyżej wytknąć mu udział w obalaniu 31.07.05, 23:23
        rządu Olszewskiego, a w tym przypadku przyznał się już do błędu.
        I parę spraw personalnych w samej PO, ale nie jest to dla mnie powodem, by na niego nie głosować.
        Agentem nie był, udziału w aferach też nie brał.
        • bez_mapy Re: Można co najwyżej wytknąć mu udział w obalani 31.07.05, 23:25
          A może kiedyś źle wypełnił PIT? A może nie chodzi do kościoła i kler zakaże na
          niego głosować?:D
          • mmkkll W kościele chyba bywa(tak mi się zdaje), a 31.07.05, 23:30
            gdyby znaleziono na niego jakieś kwity, szczególnie gdyby lewa strona znalazła, to z pewnością by to już ujawniono.
            Poza tym, nawet manipulacja musi posiadać odpowiedni poziom.
    • mmkkll Rozumujesz poprawnie, ale inni niestety 31.07.05, 23:21
      niekoniecznie. Nie patrzą nawet na program, czego dowodem jest zwycięstwo kłamcy w 2000. Ale parę miesięcy jeszcze zostało...
    • pandada Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:24
      Tusk mało mądry jest i chaotyczny. Typowy gracz, który jeszcze w polityce nic nie robił poza partyjniactwem.

      Jedyne, czym się chwali, to praca fizyczna i bieda w dzieciństwie - na litość bierze i stare zdjęcia.
      • losmartinos Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:32
        pandada napisał:

        > Tusk mało mądry jest

        Nie zgadzam się. Czytam jego wypowiedzi i wnioskuję, że to całkiem mądry facet.

        > i chaotyczny.

        Zdarza mu się.

        > Typowy gracz, który jeszcze w polityce nic n
        > ie robił poza partyjniactwem.

        Uważam, że w (wice)marszałkowaniu w Sejmie był i jest bardzo dobry. Nie stara
        się na siłę być gwiazdą mediów, tylko pracuje.

        Innych okazji na wykazanie się nie miał, nie rządził tym krajem (w
        przeciwnieństwie choćby do takiego Włodzimierza "Trzeba się było ubezpieczyć"
        Cimoszewicza).

        > Jedyne, czym się chwali, to praca fizyczna i bieda w dzieciństwie - na litość b
        > ierze i stare zdjęcia.

        Nie tylko. Poczytaj ostatni wywiad z nim w Ozonie.

        LM

        P.S. Inni się chwalą tym, czego nie mają, na przykład statusem dziewicy, więc
        Tusk przy nich i tak dobrze wygląda.

      • ksenos Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:34
        to jest szacunek dla ludzi którym sie nie przelewa i ciężko pracują na swoją
        pensje,ale by to zrozumieć trzeba to przezyć.widać ze brak ci pokory do zycia
        chłopczyku,i braki w empatii-niestety
        • pusty.smiech Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:39
          ale on jakieś kłopoty z gorzałką ma!
          • t-800 Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:41
            Prezio nie ma, nawet na cmentarzu.
          • m.rycho Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:43
            Jakie kłopoty?w każdym sklepie od rana sprzedają:-)
            I tak na Tuska zagłosuję.
          • losmartinos Re: Gdzie dwóch się bije... 31.07.05, 23:58
            pusty.smiech napisał:

            > ale on jakieś kłopoty z gorzałką ma!

            Po pierwsze: nie ma.

            Po drugie: To Aleksander "Słaba głowa" Kwaśniewski ma problemy (vide Charków) z
            gorzałką.
            • pusty.smiech Re: Gdzie dwóch się bije... 01.08.05, 00:07
              Jak nie ma, jak ma!
              A po drugie, to jeden prezio z takimi kłopotami starczy!
              Aż nadto!
              • losmartinos Re: Gdzie dwóch się bije... 01.08.05, 00:27
                Skoro pomawiasz go o pociąg do gorzałki, to udowodnij to!

                Bo bredzić bez żadnych podstaw to każdy potrafi.

                Na tej samej zasadzie mogę napisać, że Cimoszewicz ćpa. No i co, fajnie?
    • liberus wygrać z bufonem... 03.08.05, 10:22
      > Fałszywy i cyniczny Cimoszewicz, czyli Kwaśniewski bis.
      > Zacietrzewiony i nietolerancyjny Kaczyński.
      >
      > Czy naprawdę musimy mieć taki wybór?

      Mam nadzieję, że nie.
      Cały problem tkwi w tendencyjności mediów. Jest duża presja na ukrywanie Tuska,
      bo może stanowić zagrożenie dla "ponadpartyjnego". Tusk na ładną żonę, jeszcze
      ładniejszą córkę, jego rodzina jest medialna, jest rozgarnięty i ma sensowną
      wizję prezydentury.

      Jak znajdzie dostep do mediów (nie tylko TVP i TVN, ale Gali i Vivy), to ma
      szanse wygrać z bufonem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja