Urząd skarbowy sprawdzi Cimoszewicza

03.08.05, 08:40
Cimoszewicz miał powody bać się komisji i jego aroganckie i histeryczne
zachowanie w trakcie przesłuchania jest całkiem zrozumiałe. Urząd Skarbowy
Warszawa Mokotów sprawdzi PIT–y Włodzimierza Cimoszewicza z ostatnich lat.



www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=67953
    • ubekkubek Czy magister ze skarbówki może sprawdzać doktora? 03.08.05, 08:48
      • ksiundz Nie powinien, tam magistra ze święcą łatwo nie 03.08.05, 08:49
        znajdziesz :))))))))))
        • douglasmclloyd Re: Nie powinien, tam magistra ze święcą łatwo ni 03.08.05, 23:22
          ksiundz napisała:

          > znajdziesz :))))))))))

          Sami doktorzy?
          • ksiundz in spe - prawa mniemanego :)))))))))))))))) 03.08.05, 23:56
            > Sami doktorzy?

      • liberus Re: Czy magister ze skarbówki może sprawdzać dokt 03.08.05, 09:53
        Doktor doktorowi nierówny.

        Partyjni dygnitarze i karierowicze za PRL-u robili je masowo i bez trudu. Nie
        ma co tak wyświęcać tego doktoratu Cimocha.
        • kuuba Re: Czy magister ze skarbówki może sprawdzać dokt 03.08.05, 10:22
          Ooo święte słowa, a tak na poparcie to doktorat Jaskierni - no to to juz są
          przejaja
          • kataryna.kataryna Re: Czy magister ze skarbówki może sprawdzać dokt 03.08.05, 10:23
            kuuba napisał:

            > Ooo święte słowa, a tak na poparcie to doktorat Jaskierni - no to to juz są
            > przejaja



            Jaskiernia jest nawet habilitowany :)

            • liberus Re: Czy magister ze skarbówki może sprawdzać dokt 03.08.05, 10:31
              kataryna.kataryna napisała:

              > Jaskiernia jest nawet habilitowany :)

              Mam nadzieję, że nigdy nie będzie "rehabilitowany".
            • kuuba Re: Czy magister ze skarbówki może sprawdzać dokt 03.08.05, 10:47
              > Jaskiernia jest nawet habilitowany :)

              Chyba po czystej wyborowej się tak zhabilitował?
              • ayran Re: Czy magister ze skarbówki może sprawdzać dokt 03.08.05, 12:46
                kuuba napisał:

                > > Jaskiernia jest nawet habilitowany :)
                >
                > Chyba po czystej wyborowej się tak zhabilitował?


                Jerzy Jaskiernia zhabilitował się na pracy "Zasada równości w prawie wyborczym
                USA". Nie od dziś najtęższe naukowe umysły sld specjalizują się w demokracjach
                zachodnich.
                • ayran O przepraszam 03.08.05, 12:51
                  nie wszystkie najtęższe umysły. Rozprawa dr. hab. Łapińskjiego Mariusza ma
                  tytuł: "Badanie współzależności pomiędzy działaniem obwodowym przedsionkowego
                  czynnika natriuretycznego (ANF) i wazopresyny (AVP) na czynność układu krążenia
                  u szczurów z genetycznie uwarunkowanym nadciśnieniem tętniczym (SHR) i szczurów
                  normotensyjnych (WKY)".
                  • witek.bis Re: O przepraszam 03.08.05, 17:53
                    ayran napisał:

                    > nie wszystkie najtęższe umysły. Rozprawa dr. hab. Łapińskjiego Mariusza ma
                    > tytuł: "Badanie współzależności pomiędzy działaniem obwodowym przedsionkowego
                    > czynnika natriuretycznego (ANF) i wazopresyny (AVP) na czynność układu
                    krążenia
                    >
                    > u szczurów z genetycznie uwarunkowanym nadciśnieniem tętniczym (SHR) i
                    szczurów
                    >
                    > normotensyjnych (WKY)".

                    Dzięki Ayranie! Od dawna podejrzewałem, że jego specjalnością były szczury, a
                    nie ludzie.
            • douglasmclloyd Re: Czy magister ze skarbówki może sprawdzać dokt 03.08.05, 23:23
              kataryna.kataryna napisała:

              > kuuba napisał:
              >
              > > Ooo święte słowa, a tak na poparcie to doktorat Jaskierni - no to to juz
              > są
              > > przejaja

              > Jaskiernia jest nawet habilitowany :)

              No i jest profesorem. Z Kielc bo z Kielc ale zawsze.
          • james_bond007 Re: Czy magister ze skarbówki może sprawdzać dokt 03.08.05, 23:58
            O doktoracie Kaczynskiego nie wspominajac. Jaki byl temat? Cos o wyzszości
            socjalistycznego prawa pracy?
    • ksiundz Może będzie pożytek ze sprawy Maklera - to 03.08.05, 08:48
      wszystko wymaga rozwiązań systemowych odnośnie relacji politycy/urzędnicy a
      rynek zob. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27257686&a=27257739
    • ayran A jest tam jakiś przyzwoicie wykształcony prawnik? 03.08.05, 08:56
      "Cała transakcja była perfekcyjnie zgodna z prawem, nie budziła też
      najmniejszych wątpliwości etycznych. Działałem na zlecenie córki i jej męża,
      ich pieniądze zainwestowałem zgodnie z ich życzeniem. Nie pożyczałem od nich
      pieniędzy. Istotą pożyczki jest dysponowanie uzyskanymi środkami na swoją rzecz
      i w dowolny sposób. Przyzwoicie wykształcony prawnik powinien to wiedzieć."

      (c)Włodzimierz Cimoszewicz, 2005
      • ksiundz ROTFL ! - urzędnik US: prawo to ja :))))))))) 03.08.05, 09:00
        i mam nadzieję że Cimo zostanie właśnie tak potraktowany, jak każdy z nas
        którzy mieli z US przyjemność :)))
        • pandada Re: ROTFL ! - urzędnik US: prawo to ja :)))))))) 03.08.05, 10:46
          Potwierdzasz moją tezę, że zwolennicy to frustraci i esencja polskiego piekiełka.
          Zgodnie z polsko katolickim: niech mu zrobią, co mi nie miłe.
          • ksiundz Nie, niech mu zrobią to co robi III RP swoim obywa 03.08.05, 11:17
            telom - mamy równość i demokrację, oczywiście na miarę III RP :)))))))))

            > Potwierdzasz moją tezę, że zwolennicy to frustraci i esencja polskiego
            piekiełk
            > a.
            > Zgodnie z polsko katolickim: niech mu zrobią, co mi nie miłe.
            • pandada Re: Nie, niech mu zrobią to co robi III RP swoim 03.08.05, 23:31
              Jeśli utożsamiasz III RP z urzędniczą niekompetencją, to KK możesz sprowadzić do księżowskiej pedofilii.
              Przez tego typu chwyty przemawia małość.
              Jest to też postawa antyewangeliczna.
              • ksiundz Trudno nie utożsamiać wszystkiego z III RP, boć 03.08.05, 23:58
                to jest rzeczywistość w której bytujemy :)))
                • pandada Re: Trudno nie utożsamiać wszystkiego z III RP, b 04.08.05, 12:12
                  A czy czwartoerpowscy urzędnicy waszawscy to już zupełnie co innego?

                  Można patologie przypsywać III RP, ale nie utożasmiać z nią. Tożsamość oznacza identyczność.
      • magnusg Istnieje jakis dokument ta wersje potwierdzajacy?? 03.08.05, 13:09
        Jakas umowa pomiedzy WC a corka,ze ona ma byc wlascicielka akcji depozytowanych
        na rachunku Cimoszewicza.
        Przeciez w zasadzie akcje znajdujace sie na rachunku wlasciciela tego rachunku
        uwazane sa za jego wlasnosc,jezeli wiec ma to zostac zastosowane jakies
        odejscie od tej reguly,to powinno byc potwierdzone jakims dokumentem-czy taki
        istnieje??I nie ma tu znaczenia,ze jest to rodzina .Jak ja n.p. sprzedaje
        samochod mojemu ojcu,to tez nalezy sporzadzic umowe -kupna-sprzedazy.
        • snajper55 Re: Istnieje jakis dokument ta wersje potwierdzaj 03.08.05, 23:19
          magnusg napisał:

          > Jak ja n.p. sprzedaje samochod mojemu ojcu,to tez nalezy sporzadzic umowe -
          > kupna-sprzedazy.

          Tylko że Cmoszewicz niczego córce nie sprzeddawał ani niczego od niej nie
          kupował. Jak umawiasz się z żoną co będzie na obiad to też umowę
          podpisujecie ? ;))

          S.
          • syndyk3rzp jeśli dr Cimoszewicz wykonywał te transfery dużych 04.08.05, 06:53
            jeśli dr Cimoszewicz wykonywał te międzynarodowe transfery
            dużych przecież kwot pieniędzy w sposób zupełnie "nieformalny",
            to wygląda to dla niego jeszcze gorzej,
            bardziej podejrzanie.

            Oprócz wszystkich innych aspektów tej "perfekcyjnej" sprawy,
            czy nie odbyło się tu przypadkiem takie małe rodzinne
            pranie brudnych pieniędzy? Money laundering??

            A może pieniędze te trafiły wpierw do USA z... Polski?
    • u_bolt Re: jesli Cimoszewicza, to ..... 03.08.05, 09:03
      i wielu innych pozostalych by wymienic tylko: L.Kaczynskiego, R.Giertycha,
      Grzesika ......wystarczy?
      • ksiundz Cimo się sam wystawił... wystarczy ? :)))))))))) 03.08.05, 09:05
        za głupotę trzeba płacić :)))
        • ayran Po co mu to było? 03.08.05, 09:27
          Mógł odpowiadać na pytania komisji podczas pierwszego przesłuchania, nie byłoby
          tych pytań aż tak wiele, bo na 12.00 był "zamówiony" następny świadek, w
          sprawie nieszczęsnego oświadczenia majątkowego można było zasłonić się
          niepamięcią (o ile w ogóle by wyniknęła, tak samo jak BMC), a potem wydać
          oświadczenie o drobnej pomyłce i jej przyczynach. A w ten sposób podrażnił
          ambicje posłów, którzy mieli dobry powód by pokazać, co znaczy "perfekcyjna
          zgodność z prawem" w marszałkowskim rozumieniu. No i jeszcze te kwoty, dla
          wytrawnych inwestorów giełdowych groszowe, ale dla szerokiej publiczności
          niebotyczne. No i jeszcze to powoływanie się na "autorytet" Nałęcza.
          • ksiundz No.. on tak ma po prostu, taka psyche :))) 03.08.05, 09:31

            > Mógł odpowiadać na pytania komisji podczas pierwszego przesłuchania, nie
            byłoby
          • kataryna.kataryna Re: Po co mu to było? 03.08.05, 10:26
            ayran napisał:

            > Mógł odpowiadać na pytania komisji podczas pierwszego przesłuchania, nie
            byłoby
            >
            > tych pytań aż tak wiele, bo na 12.00 był "zamówiony" następny świadek, w
            > sprawie nieszczęsnego oświadczenia majątkowego można było zasłonić się
            > niepamięcią (o ile w ogóle by wyniknęła, tak samo jak BMC), a potem wydać
            > oświadczenie o drobnej pomyłce i jej przyczynach. A w ten sposób podrażnił
            > ambicje posłów, którzy mieli dobry powód by pokazać, co znaczy "perfekcyjna
            > zgodność z prawem" w marszałkowskim rozumieniu. No i jeszcze te kwoty, dla
            > wytrawnych inwestorów giełdowych groszowe, ale dla szerokiej publiczności
            > niebotyczne. No i jeszcze to powoływanie się na "autorytet" Nałęcza.




            Sondaże mu do głowy uderzyły. Uwierzył w swoją przewagę nad komisją i poległ.
            Też się nie mogę nadziwić jak idiotycznie zagrał.
            • ksiundz Mam niejaką satysfakcję :))))))))))))))))))) 03.08.05, 11:16
              Ktoś słusznie zauważył: zagrał z pozycji siły i prawa, rozumianego swoiście, i
              przegrał bo nie był czysty.
              Ale napisałem tutaj dwa miesiące temu apropo Cimoszewicza:

              ONI niczego się nie nauczyli i już nie nauczą - ich charakter, złodziejski
              spryt (nie mylić z inteligencją) ich pochodzenie i doświadczenia stanowią
              barierę nie do przejścia
              • pandada Re: Mam niejaką satysfakcję :))))))))))))))))))) 03.08.05, 23:54
                Czy tego typu fatalizm i niemożność przełamania indolencji odnosisz także do post-AWS?

                Sam nie wiem po co pytam kogoś, kto potrafi ignorować podpowiedzi rozumu, które zakłócić mogą stronnicze kwakanie serca.
            • sawa.com Re: Po co mu to było? 03.08.05, 11:18
              kataryna.kataryna napisała:

              > Sondaże mu do głowy uderzyły. Uwierzył w swoją przewagę nad komisją i poległ.
              > Też się nie mogę nadziwić jak idiotycznie zagrał.

              Rzeczywiście! Wygląda na to, że jedno zagrożenie dla Polski zostało zażegnane.
              Ale licho nie śpi, trzeba mieć się na baczności.
              Do wyborów jeszcze sporo czasu.
              I nie wszystkie niebezpieczeństwa zostały usunięte lub chociaz pomniejszone.
              Lepperiada i CEP-eliada szaleje po Polsce.
              To jest zagrożenie!
              Chłopy od Leppera co to za kołnierz nie wylewają, książek nie czytają.
              Wystarcza im, że ich guru za nich czyta, i to nie byle co G. Le Bona i
              jego "psychologię tłumu" na ten przykład.
              Salony sobie dworują z Leppera a on już przy szablach.

              Styl jaki w mijającej kadencji zaprezentowała się Samoobrona jest przerażający.
              Ani krztynki jakiejś mysli politycznej. Odrobiny rozumu. Nic. Zupełna nicość!
              Tylko inwektywy. Służalczość w polityce wschodniej. Zasiłki dla wszystkich. I
              ku..ki.

              • ksiundz Dokładnie tak - Le Ppierd ante portas, eletorat 03.08.05, 11:41
                antykaczorowy duży i zróżnicowany, część z niego zagłosuje na Endrju dla zasady.
                • 9111951u Re: Dokładnie tak - Le Ppierd ante portas, eletor 03.08.05, 13:19
                  pralnia pieniędzy WC
                • pandada Re: Dokładnie tak - Le Ppierd ante portas, eletor 04.08.05, 00:04
                  Lepper - Kaczor? Dam głos na Leppera.
                  Lepper - Tusk? Dam sobie spokój.

                  W pierwszej turze na dziś mam kolejność:
                  1. Szyszkowska
                  2. Borowski
                  3. Cimoszewicz

                  Dzisiaj podpisałem listę poparcia dla Cimoszewicza i uznałem, że chyba nie będę kalkulował w pierwszej turze i zagłosuję na tego kandydata, który jest mi najbliższy ideowo. Mój głos dla Polski znaczy niewiele, ale dla mnie dużo.
        • pandada Re: Cimo się sam wystawił... wystarczy ? :))))))) 03.08.05, 23:40
          Sam się nie wystawił. To "komisja" zeszła na dorażne cele polityczne.

          A ty skąd wiesz, że były błędy. Chciałbyś, aby Cimoszewicz był szubrawcem, oszustem, pedofilem.... albo, żeby przynajmniej na to wyglądało. No bo prawda, fakty i sprawiedliwość umieszczasz w kategorii frazesów i lecisz Macchiavellim.

          Cel - duży fotel dla małego człowieczka - usprawiedliwi wszystkie nagięcia i obejścia. To, że Tusk nagina prawo odnośnie reklam prezydenckich cię mierzi? Bo chwyt doprawdy niewyszukany: brak słowa "prezydent".
    • witek.bis Re: Urząd skarbowy sprawdzi Cimoszewicza 03.08.05, 09:58
      Zainspirowany przykładem perfekcyjnej transakcji tow. Maklera, złożyłem w banku
      wniosek o kredyt, w którym napisałem bez ogródek, że zabezpieczeniem tego
      kredytu będą poselskie pobory marszałka Nieomylewicza. Wniosek złożyłem
      oczywiście w PKO S.A., bo jest to chyba jedyny polski bank, który udziela
      kredytów pod zastaw dóbr należących do osób trzecich. We wniosku zaznaczyłem
      również, że środków uzyskanych dzięki temu kredytowi nie zamierzam spożytkować
      pro domo sua, lecz de facto i de iure pro publico bono. Dzięki nim będę mógł
      zamówić pięć niezależnych ekspertyz, które wykażą niezbicie, że wysyłając
      zawiadomienia do prokuratury komisja śledcza marnotrawi grosz publiczny, skoro
      i tak wiadomo, że pisma te trafią na biurko prokreatora Organika.
    • t-800 Re: Urząd skarbowy sprawdzi Cimoszewicza 03.08.05, 10:44
      A US nie powinien zbadać PIT-a w momencie jego złożenia przez posła? O ile się
      nie mylę np. PIT-y radnych są za każdym razem dokładnie sprawdzane (ale pewien
      nie jestem).
    • pandada Re: Urząd skarbowy sprawdzi Cimoszewicza 03.08.05, 11:02
      Propagandzistka-agitatorka od rana nakręcona i gra swoją stałą, fałszywą melodię.
      • t-800 Re: Urząd skarbowy sprawdzi Cimoszewicza 03.08.05, 11:07
        A co propaguje Kataryna i za kim (za czym) agituje?
        • pandada Re: Urząd skarbowy sprawdzi Cimoszewicza 03.08.05, 23:48
          Nie za kim, lecz przeciwko komu agituje. Gdyby Cimoszewicz nie zagrażał interesom jej ulubieńców, na pewno znalazłaby sobie inny temat. Jest to jednocześnie praca na rzecz określonych osób.

          A co propaguje? Propaganda w polityce raczej nie wiąże się ściśle znaczeniowo z propagowaniem, a raczej z dezinformowaniem i manipulowaniem.
    • wartburg4 trop wyjściowy 03.08.05, 11:13
      Już dziś wiadomo, że urzędnicy sprawdzą konto bankowe marszałka. Pod lupę
      zostaną wzięte operacje finansowe związane z pieniędzmi, które przelała jego
      córka.

      Dobrze by było, gdyby fiskusowi udało się dotrzeć do czarnych kont marszałka
      Ciposzewicza. Może wtedy odnalazłby się trop wyjściowy 500 tysięcy złotych na
      koncie córki, które potem dostał tato?

      Choć przyznam, że w takie możliwości Urzędu Skarbowego Warszawa-Mokotów nie
      wierzę.
    • basia.basia Co mówią fachowcy? 03.08.05, 11:23
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=67969
      Początek:

      "Gry giełdowe polityków trzeba poddać kontroli

      Elity polityczne nie powinny czerpać zysków ze spekulacji akcjami

      Partyjni prominenci najpierw obsadzają zaufanymi ludźmi rady nadzorcze spółek
      giełdowych, potem obracają ich akcjami. – To niemoralne – twierdzą eksperci."
      • sam_sob Re: Co mówią fachowcy? 03.08.05, 11:38
        basia.basia napisała:

        > – To niemoralne – twierdzą eksperci."

        Zatem, trzeba zmienić ekspertów na bardziej przyziemnych czyli trafniejszych,
        jak zwykł mawiać Marek Nejman z gazety "Samorządność".
      • sawa.com Re: Co mówią fachowcy? 03.08.05, 11:42
        basia.basia napisała:

        > "Gry giełdowe polityków trzeba poddać kontroli
        >
        > Elity polityczne nie powinny czerpać zysków ze spekulacji akcjami
        >
        > Partyjni prominenci najpierw obsadzają zaufanymi ludźmi rady nadzorcze spółek
        > giełdowych, potem obracają ich akcjami. – To niemoralne – twierdzą
        > eksperci."

        Są to bardzo niemoralne gry! Trochę mam wątpliwości czy przyzwyczajonych do
        tego stylu polityków mozna odzwyczaić? Chyba tylko przez radykalny odwyk czyli
        pominięcia ich w swoich wyborach.

        A tak swoją drogą. Czy dziś pamietamy, że zachodni kapitalizm uchował sie i
        zaowocował bogactwem dla tamtych społeczeństw dzięki purytańskiej moralności i
        przestrzeganiu prawa. Dobrego prawa.
      • wartburg4 Re: Co mówią fachowcy? 03.08.05, 11:46
        W zaskakująco podobnym tonie pisał wczoraj o interesach koterii zarządzających
        polską gospodarką Skalski w "Rzepie".

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050802/publicystyka/publicystyka_a_2.html

        Dlaczego państwo, mniejszościowy udziałowiec w Orlenie, pretenduje do
        decydującej tam roli, a bezpieczeństwo energetyczne kraju jest kiepskie? W PZU
        skarb ma zachować 25 procent i złotą akcję dającą decydujący głos. Dlaczego
        większościowy (40 proc.) udziałowiec wchodzi w taki interes, w którym ktoś inny
        decyduje o jego pieniądzach? Gdyby się okazało, że kupił kawał PZU za pieniądze
        PZU, a nie można tego wykluczyć, odpowiedź byłaby prosta. A przedsiębiorstwa
        jakoś tam zrestrukturyzowane i sprywatyzowane, lecz nie do końca - właśnie
        Orlen i PZU, ale też PKO BP, KGHM, Grupa Lotos? Państwo sprzedaje je po
        kawałku, zachowując większy czy mniejszy udział, a tak czy inaczej - decydujący
        głos. Państwo to w praktyce grupa trzymająca władzę. Doraźnie, bo wewnątrz firm
        trwa zacięta walka, w której zmieniają się wrogowie i sojusznicy, używa się
        oskarżeń, wywleka się brudy, nasyła się funkcjonariuszy wywiadu i prokuratorów.
        Interes państwa jest chyba ostatnią rzeczą, którą się bierze pod uwagę. Polskie
        ręce, w których w imię interesu narodowego ma się znajdować gospodarka, to łapy
        koterii politycznych.

        basia.basia napisała:

        > www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=67969
        > Początek:
        >
        > "Gry giełdowe polityków trzeba poddać kontroli
        >
        > Elity polityczne nie powinny czerpać zysków ze spekulacji akcjami
        >
        > Partyjni prominenci najpierw obsadzają zaufanymi ludźmi rady nadzorcze spółek
        > giełdowych, potem obracają ich akcjami. – To niemoralne – twierdzą
        > eksperci."
        • 9111951u Re: Co mówią fachowcy? 03.08.05, 11:59
          Dlaczego prokuratura nie przedstawiła jeszcze WC zarzutu nielegalnego prania
          pieniędzy ? oto jest pytanie !
          • wartburg4 nie ma... 03.08.05, 12:33
            9111951u napisała:

            > Dlaczego prokuratura nie przedstawiła jeszcze WC zarzutu nielegalnego prania
            > pieniędzy ? oto jest pytanie !

            Widać nie ma przecieków. A nawet jeśli są, to nie ma dziennikarzy w rodzaju
            Woodwortha i Bernsteina. Nie ma też gazety takiej jak "Washington Post".
            Mówiąc prościej - nie ma wolnej prasy.
            • 9111951u Re: nie ma... 03.08.05, 12:35
              nu cuś ty łunas włunii nie ma wolnej prasy, czyli wolnych praleczek ?
          • snajper55 Re: Co mówią fachowcy? 03.08.05, 23:21
            9111951u napisała:

            > Dlaczego prokuratura nie przedstawiła jeszcze WC zarzutu nielegalnego prania
            > pieniędzy ? oto jest pytanie !

            Bo nie istnieją najmniejsze podstawy, aby taki zarzut postawić.

            S.
            • 9111951u Re: Co mówią fachowcy? 04.08.05, 07:11
              ofermo, ślub córki Cimoszewicza nastapił w 2005 r , zakup akcjo PKB Orlen
              nastąpił na zamówienia córki i jakiego zięcia ja się pytam ?
              • snajper55 Re: Co mówią fachowcy? 04.08.05, 16:32
                9111951u napisała:

                > ofermo, ślub córki Cimoszewicza nastapił w 2005 r , zakup akcjo PKB Orlen
                > nastąpił na zamówienia córki i jakiego zięcia ja się pytam ?

                Nieprawda, zmyślasz. Już jesienią 2004 byli małżeństwem.
                wprost.pl/ar/?O=79051&C=57

                S.
    • michal00 Re: Urząd skarbowy powinien zbadac, czy to nie 03.08.05, 17:06
      corka zwracala ojcu "pozyczke", tj. czy forsa nie byla wlasnoscia Cimoszewicza,
      ktory uprzednio mogl wytransferowac tajne zaskorniaki za granice, a chcac kupic
      akcje Orlenu sciagnal za posrednictwem corki forse do kraju. Gdyby forsa
      rzeczywiscie nalezala do corki, ktora chciala zainwestowac w akcje Orlenu (z
      artukulu w dzisiejszej "Polityce" wynika, ze coreczka gra na gieldzie w USA),
      to wystarczylo zalozyc rachunek maklerski w kraju na swoje nazwisko, a nie
      kombinowac jak kon pod gore.

      Zwrot pieniedzy corce, ktory nastapil wg Cimoszewicza po sprzedaniu akcji mogl
      miec na celu zakamuflowanie rzeczywistego wlasciciela pieniedzy, gdy zrobil sie
      smrod wokol Orlenu.
      • pandada Re: Urząd skarbowy powinien zbadac, czy to nie 04.08.05, 00:10
        Pytanie: kiedy wg ciebie i komisji została wydana decyzja o aresztowaniu Modrzejewskiego? Spróbuj sobie poukładać te wszystkie hipotezy w głowie, tak, aby miało to sens.
        • michal00 A co ma do rzeczy zatrzymanie Modrzejewskiego? 04.08.05, 11:06
          Tylko tyle, ze byc moze pod wplywem wczesniejszej informacji WC sprzedal akcje.
          Mi chodzi o to, czy Cimoch nie ma za granica lewych zaskorniakow.
          • ayran Re: A co ma do rzeczy zatrzymanie Modrzejewskiego 04.08.05, 12:39
            michal00 napisał:

            > Tylko tyle, ze byc moze pod wplywem wczesniejszej informacji WC sprzedal
            akcje.

            W tej sprawie, nie bez pewnej abominacji, broniłbym WC przed zbyt daleko
            idącymi oskarżeniami. Mógł, jak pewnie wszyscy ministrowie, wiedzieć że ekipa
            Millera dąży do zastąpienia Modrzejewskiego kimś sobie bliskim, ale o tym, że
            zostanie do tego użyty UOP, raczej informowany nie był. Podobnie jak Belka czy
            Kaczmarek, WC z pewnością nie należał do osób ze ścisłego kręgu Millera,
            Siemiątkowskiego, Nikolskiego itp.
            • michal00 Re: A co ma do rzeczy zatrzymanie Modrzejewskiego 04.08.05, 12:55
              Nie upieram sie, ze wiedzial wczesniej, choc wydaje mi sie, ze nie doceniasz
              solidarnosci komuszej. Nie widze jednak sensownego wytlumaczenia, dlaczego
              corka nie kupila sama tych akcji.
              • snajper55 Re: A co ma do rzeczy zatrzymanie Modrzejewskiego 04.08.05, 16:39
                michal00 napisał:

                > Nie upieram sie, ze wiedzial wczesniej, choc wydaje mi sie, ze nie doceniasz
                > solidarnosci komuszej. Nie widze jednak sensownego wytlumaczenia, dlaczego
                > corka nie kupila sama tych akcji.

                Bo łatwiej i prościej było jej przesłać kasę ojcu niż samej ze Stanów
                przyjeżdżać na niewiadomo ile czasu.

                S.
                • michal00 Re: A co ma do rzeczy zatrzymanie Modrzejewskiego 04.08.05, 17:25
                  Nie musiala przyjezdzac. Mogla zalozyc rachunek przez pelnomocnika. To niemal
                  rownie proste i nie budzace watpliwosci prawnych.
                  • snajper55 Re: A co ma do rzeczy zatrzymanie Modrzejewskiego 04.08.05, 18:25
                    michal00 napisał:

                    > Nie musiala przyjezdzac. Mogla zalozyc rachunek przez pelnomocnika. To niemal
                    > rownie proste i nie budzace watpliwosci prawnych.

                    Mogła, ale przesłanie kasy ojcy było jeszcze prostsze. Też byś na jej miejscu
                    tak zrobił.

                    S.
                    • michal00 Re: A co ma do rzeczy zatrzymanie Modrzejewskiego 04.08.05, 18:38
                      Nie zrobilbym tak, bo nie chcialbym komplikowac sprawy. Zalozylbym wlasny
                      rachunek co najwyzej proszac ojca, by na podstawie mego pelnomocnictwa
                      notarialnego podpisal umowe w moim imieniu. Poza tym balbym sie, ze ktos sie do
                      ojca przyczepi o pieniadze.
                      • snajper55 Re: A co ma do rzeczy zatrzymanie Modrzejewskiego 04.08.05, 23:59
                        michal00 napisał:

                        > Nie zrobilbym tak, bo nie chcialbym komplikowac sprawy. Zalozylbym wlasny
                        > rachunek co najwyzej proszac ojca, by na podstawie mego pelnomocnictwa
                        > notarialnego podpisal umowe w moim imieniu. Poza tym balbym sie, ze ktos sie
                        > do ojca przyczepi o pieniadze.

                        Aby założyć rachunek musiałbyś ze Stanów do Polski przyjechać. Mnie by do głowy
                        nie przyszło, że ktoś się do mojego ojca przyczepi, że ma moje pieniądze.

                        S.
                        • michal00 Re: A co ma do rzeczy zatrzymanie Modrzejewskiego 05.08.05, 00:05
                          Nie musi przyjezdza, dziesiaty raz powtarzam. Wystarczy notarialne
                          pelnomocnictwo ze Stanow. Przesylasz pelnomocnictwo do Polski i pelnomocnik w
                          twoim imieniu zaklada rachunek.
                          • snajper55 Re: A co ma do rzeczy zatrzymanie Modrzejewskiego 05.08.05, 00:22
                            michal00 napisał:

                            > Nie musi przyjezdza, dziesiaty raz powtarzam. Wystarczy notarialne
                            > pelnomocnictwo ze Stanow. Przesylasz pelnomocnictwo do Polski i pelnomocnik w
                            > twoim imieniu zaklada rachunek.

                            Powtórzę. Prościej wysłać kasę. Po co sobie zycie utrudniac ?

                            S.
    • henryk.log Re: Urząd skarbowy sprawdzi Cimoszewicza 03.08.05, 23:26
      aha :)
    • kolega.kierownik I bardzo dobrze. Swoją drogą - dowiedzielibyśmy... 03.08.05, 23:28
      ...się pewnie wielu ciekawych rzeczy, gdyby odpowiednie urzędy skarbowe
      prześwietliły z równą starannością WSZYSTKICH kandydatów...
      • ksiundz Co Pan tak skacze po wątkach Panie kierowniku ? 04.08.05, 00:03
        żartuję :)))))))))))))

        > ...się pewnie wielu ciekawych rzeczy, gdyby odpowiednie urzędy skarbowe
        > prześwietliły z równą starannością WSZYSTKICH kandydatów...

        Nie ma powodu WSZYSTKICH, bo w stosunku do nich nie ma uzasadnionego
        podejrzenia popełnienia ewentualnego przestępstwa :)))))))))))))
        • t324911 Ludzie zostawcie Cimoszke 04.08.05, 00:06
          w spokoju . On tylko zbieral na karme dla zubrow .
      • homosovieticus kolega kierownik zapomina,że nie wszyscy kandydaci 04.08.05, 00:09
        mają taką przeszłość, którą można przeswietlić z, jak Pan się wyraził, równą
        starannością.
        Swiadczy o tem poniższe:
        www.antyk.org.pl/ojczyzna/cimoszewicz.htm
      • ubekkubek Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 04.08.05, 00:10
        Skoro miała pieniądze. Wsztstko wskazuje na to, że akcje kupił kandydat, za
        jakieś lewe pieniądze. Jak sprawa zaczęła śmierdzieć zasłania się córką.
        • snajper55 Re: Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 04.08.05, 00:59
          ubekkubek napisał:

          > Skoro miała pieniądze. Wsztstko wskazuje na to, że akcje kupił kandydat, za
          > jakieś lewe pieniądze.

          Bo łatwiej przesłać pieniądze niż ze Stanów przyjeżdżać.

          > Jak sprawa zaczęła śmierdzieć zasłania się córką.

          Nieprawda. Już w październiku 2001 podał, że są to w większości akcje córki,
          kupione za jej pieniądze.

          S.
          • michal00 Re: Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 04.08.05, 11:02
            > Bo łatwiej przesłać pieniądze niż ze Stanów przyjeżdżać.

            Nie trzeba przyjezdzac. Mozna ustanowic pelnomocnika. Corka WC zajmuje sie
            podobno obrotem akcjami w USA, wiec musi o tym wiedziec.
            • snajper55 Re: Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 04.08.05, 16:33
              michal00 napisał:

              > Nie trzeba przyjezdzac. Mozna ustanowic pelnomocnika. Corka WC zajmuje sie
              > podobno obrotem akcjami w USA, wiec musi o tym wiedziec.

              A po co jej pełnomocnik jak ma ojca na miejscu ? Właśnie ojciec był jej
              pełnomocnikiem.

              S.
              • michal00 Re: Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 04.08.05, 17:22
                Nie udawaj durnia. Mogla ojca albo kogos innego ustanowic pelnomocnikiem i
                otworzyc przez pelnomocnika wlasny rachunek maklerski, tak jak to sie normalnie
                robi. Zamiast tego przelala forse na konto ojca, ktory zakupil akcje w swoim
                imieniu na swoj rachunek maklerski. To zupelnie cos innego.
                • snajper55 Re: Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 04.08.05, 18:23
                  michal00 napisał:

                  > Nie udawaj durnia. Mogla ojca albo kogos innego ustanowic pelnomocnikiem i
                  > otworzyc przez pelnomocnika wlasny rachunek maklerski,tak jak to sie normalnie
                  > robi. Zamiast tego przelala forse na konto ojca, ktory zakupil akcje w swoim
                  > imieniu na swoj rachunek maklerski. To zupelnie cos innego.

                  Mogła, tylko po co. Widocznie miała zaufanie do ojca i umowa notarialna
                  okreslajaca jego prawa i obowiazki nie była jej potrzebna. Niektórzy ufają
                  swoim rodzicom.

                  S.
                  • michal00 Re: Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 04.08.05, 18:34
                    Zaufanie nie ma tutaj nic do rzeczy. Chodzi o wlasnosc i wypelnianie zobowiazan
                    publicznoprawnych. Jezeli u ciebie US znajdzie 100 tys. $ na koncie to moge ci
                    zareczyc, ze na pewno sie tym zainteresuje, tym bardziej, gdy nie ma na to
                    zadnej umowy. Czlowiek, ktory nie kombinuje, zaklada rachunek na wlasne
                    nazwisko. Jezeli tego nie robi, to sprawa jest podejrzana tym bardziej, ze nie
                    ma zadnych dokumentow potwierdzajacych zeznania WC.
                    • snajper55 Re: Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 05.08.05, 00:02
                      michal00 napisał:

                      > Zaufanie nie ma tutaj nic do rzeczy.Chodzi o wlasnosc i wypelnianie zobowiazan
                      > publicznoprawnych. Jezeli u ciebie US znajdzie 100 tys. $ na koncie to moge ci
                      > zareczyc, ze na pewno sie tym zainteresuje, tym bardziej, gdy nie ma na to
                      > zadnej umowy. Czlowiek, ktory nie kombinuje, zaklada rachunek na wlasne
                      > nazwisko. Jezeli tego nie robi, to sprawa jest podejrzana tym bardziej, ze nie
                      > ma zadnych dokumentow potwierdzajacych zeznania WC.

                      Ależ są dokumeny. Na przykład dowody przelewu z konta córki C na konto C.
                      Żadnych wątpliwości.

                      S.
                      • michal00 Re: Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 05.08.05, 00:06
                        To nie jest dowod potwierdzajacy charakter czynnosci prawnej. Niestety nie
                        wiemy jaki byl tytul tej wplaty.
                        • snajper55 Re: Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 05.08.05, 00:25
                          michal00 napisał:

                          > To nie jest dowod potwierdzajacy charakter czynnosci prawnej. Niestety nie
                          > wiemy jaki byl tytul tej wplaty.

                          Nie nazwa jest istotna, tylko faktyczne wukorzystanie. Gdyby na przykład C
                          wydał kasę na kampanię, to mógłby dłudo tłumaczyć, że to na akcje córki. Jednak
                          C kupił za nie akcje, napisał w deklaracji, że są to akcje córki, potem akcje
                          sprzedał a kasę odesłał. Fakty pokazują, jaki był tytuł wpłaty.

                          S.
                          • michal00 Re: Dlaczego córka Carexa sama nie kupila akcji? 05.08.05, 00:38
                            To jest dosc sensowny argument, aczkolwiek nie sadze, by US dal wiare w takiej
                            sprawie zwyklemu smiertelnikowi. Wedlug tej wersji C. dzialal na zlecenie
                            corki. Przyjmujac te wyjasnienia w dobrej wierze pozostaje jeszcze kwestia
                            ewentualnego zlamania prawa dewizowego, prawa o obrocie papierami wartosciowymi
                            i wprowadzenia w blad banku co do pochodzenia srodkow. Nie wiesz przypadkiem,
                            kiedy corka dostala zwrot kasy?
    • eres2 Re: Urząd skarbowy sprawdzi Cimoszewicza 04.08.05, 12:44
      I co z tego? I tak okaże się, że to wykroczenie o małej szkodliwości
      ("...przecież ten Włodzio jest taki przystojny, ...a jaki mądry!).
      Natomiast kara śmierci słusznie należy się każdemu, kto pomyli się w
      wypełnieniu jakiegoś dokumentu skarbowego (patrz nauczycielka, która omyłkowo
      wpisała NIP szkoły miast własnego).
    • zbychooo Re: Pytanie zasadnicze 04.08.05, 16:21
      Według mnie całą sprawę Cimoszewicza z akcjami Orlenu należy rozpocząć od
      zasadniczego pytania - skąd, i jak pieniądze (te od córki) trafiły do
      Włodzimierza Cimoszewicza. Nie wiem dlaczego jeszcze nikt z dziennikarzey nie
      zajął się tym tematem, bo jeśli córka przelała tak dużą kwotę bezpośrednio na
      konto ojca, to zostało złamane prawo dewizowe (jeśli była taka operacja -
      powtarzam jeśli wogóle była, to nie sądzę że amerykańskie służby kontrolne by
      jej nie zauważyły). Możliwość druga - gotówka została przekazana bez pośrednicta
      banku. Ta sytuacja jest jeszcze gorsza, bo byłoby to zwykłe szmuglowanie
      pieniędzy przez granicę. I ostatnia możliwość - nie było ani przelewu, ani
      przekazania "do ręki", czyli Cimoszewicz zainwestował własne pieniądze, a
      opowieść o pożyczce od rodziny jest tylko po to, by nie zadawać niewygodnych
      pytań, w jaki sposób pan marszałek zgromadził tak dużą sumę pieniędzy.
      I jeszcze jedno, ciekawym tematem jest prześledzienie historii tej inwestycji
      kupowania i sprzedawania tych akcji - w jakiej ilości akcje były kupowane, czy
      aby nie zostały przekroczone limity, jakie były rekomendacje w momencie
      sprzedaży akcji itd.
      A swoją drogą, wydaje mi się, że inwestycja ta z punktu widzenia Cimoszewicza
      musiała być na 100% pewna, bo inaczej nie ryzykowałby i nie zaciągał tak dużego
      kredytu nie wiedząc czy na tam zarobi.
      Pytań jest wiele, natomiast nie ma odważnych dzinnikarzy aby je zadać, a szkoda.
      • towarzysz.dyrektor Psy juz spuszczone z lancucha ... 05.08.05, 00:09
        a tropy jak najbardziej zasadne i godne dziennikarskiej dociekliwosci.

        Nie boj nic, Zbychu, dziennikarze sledczy do sedna sprawy dotra, i to wkrotce.
        Wtedy dopiero pierdyknie. A z publikacja wynikow poczekaja na stosowny
        przedwyborczy moment.

        Juz dzis nie zazdroszcze ponadpartyjnemu WC.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja