mlosoc 03.08.05, 22:42 Podpisz się pod petycją przeciwko planom zamachu na bezpłatne studia dzienne: www.studia.edj.pl Przekaż dalej! Podbijajcie ten wątek, to ważne! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mmkkll Płatne studia to w większości krajów norma. Trzeba 03.08.05, 22:44 się na to przygotować. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia.m.c Re: Płatne studia to w większości krajów norma. T 03.08.05, 22:47 Płacić,placić ijeszcze raz płacić. Gornikom na emeryturke,może mając 40 lat na studja sie wybiorą:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Płatne studia to w większości krajów norma. T 03.08.05, 22:48 teraz z przywileju bezpłatnych studiów korzystają głównie ludzie z wielkich miast i to z rodzin inteligenckich. Dzieci chłopów i robotników za studia płacą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
platformiak Re: Płatne studia to w większości krajów norma. T 04.08.05, 10:00 jak sei nie ucza to placą. Odpowiedz Link Zgłoś
rogathy Re: Płatne studia to w większości krajów norma. T 07.08.05, 13:49 Ciekawe... Naprawde. Moi rodzice mają wykształcenie zawodowe (pochodzą ze wsi). Oboje ciężko pracują mając za to dużo mniej niż wynosi średniej krajowej. A ja studiuje na bardzo dobrej (moim zdaniem uczelni) czyli Politechnice Wrocławskiej. Najciekawsze jest to, że pochodzę z Radomia (ponad 300 km od Wrocławia). Teraz szybko licząc moge podać min. 10 przypadków bardzo podobnych do mojego. Napewno nie miałbym tej możliwości gdybym za te studia musiał płacić. Jeśli wszystkie studia byłyby płatne podejrzewam, że zostałbym w moim kochanym mieście. Po prostu trzeba się starać i mieć jakieś wyniki w nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
mlosoc Re: Płatne studia to w większości krajów norma. T 03.08.05, 22:49 nieprawda. w wiekszosci krajow zachodnej europy studia sa bezplatne. zwlaszcza w tych, ktore odniosly sukces dzieki gospodarce zorientowanej na wiedze (patrz skandynawia) Odpowiedz Link Zgłoś
mmkkll Bezpłatne, czy opłacane z wysokich podatków? 03.08.05, 22:52 Jest różnica. Za to w Wielkiej Brytanii i Irlandii(to jest prawdziwy przykład sukcesu) są płatne. Nie chodzi tu wcale o wysokość opłat, ale o regułę. A wiedza to cenny towar. Odpowiedz Link Zgłoś
akserm Platne sa w krajach amglosaskich jak UK,US. 04.08.05, 05:23 W krajach Europy kontynentalnej sa bezplatne, nawet dla cudzoziemcow. Moja zona studiujac w Hiszpanii placila 150 E rocznie. Sa bezplatne bo w tych krajach uwaza sie dostep do edukacji oraz opieki zdrowotnej za podstawowe prawa czlowieka. W krajach anglosaskich to byznes jak kazdy inny. Jeseli chodzi o podatki to w USA place 40% podatkow i co z tego mam? - Okrutnie drogie studia ( nie pisze o community college po ktorym mozna najwyzej jezdzic taksowka) i droga sluzba zdrowia (40 mln bez ubezpieczenia). Odpowiedz Link Zgłoś
mmkkll Czyli łapiesz się na (prawie?) najwyższy próg? 04.08.05, 05:33 Nie jestem aż tak bardzo zorientowany w amerykańskim systemie podatkowym, ale to by chyba świadczyło, że stać cię na opłacenie studiów. Jak już mówiłem, chodzi o to, by opłaty za studia stały się regułą, bo przy obecnych zasadach dochodzi do rozmaitych wypaczeń, opisanych już w tym wątku. Sprawiłoby to też, że studia stałyby się rzeczą bardziej cenioną i pomogłoby to wiecznie niedofinansowanej polskiej nauce, powstrzymując także w jakimś stopniu odpływ naukowców(często studiujących wcześniej na studiach "bezpłatnych") za granicę, co jest dla polskiego budżetu sporą stratą. Opłaty mogą być niskie(tj. przy dofinansowaniu przez państwo), ale chodzi o stworzenie pewnej reguły. Odpowiedz Link Zgłoś
akserm Re: Czyli łapiesz się na (prawie?) najwyższy próg 04.08.05, 06:14 Nie za bardzo. Podatki w USA, to chyba wiesz to podatek federalny od 15% do nawet 40% w zaleznowci od zarobkow, potem stanowy (tez potrafi byc kilka procent), w NY dochodzi jesscze miejski (tez pare procent), potem Social Security - tez 7%, potem inne FICA itp itd. Dochodza jeszcze corez czesciej pobierane przez firmy czesciowe oplaty za ubezpieczenie zdrowotne (firm juz po prostu n ie stac na placenie 100% ubezpieczenia dla pracownikow). {odatki w USA nie sa wcale takie male jak sie wydaje ich dystrybucja kieruje sie jednak innymi priorytetami niz w krajach Europy kontynentalnej. Te wypaczenia o ktorych piszesz mozna rozwiazac inna metada niz przez wprowadzenie oplat za studia. Wiecej, te oplaty jeszcze bardziej pogorsza sytuacje rodzin biednych i spowoduja wieksze rozwarstwienie spoleczenstwa w Polsce. W USA, aby otrzymac stupendium socjalne trzeba byc naprawde bardzo biednym, nierealnie biednym. Taki system jest wiec dobry dla bogatych studentow i bardzo, bardzo biednych studentow. Jak twoja rodzina zarabia troche wiecej niz potrzeba aby nie umrzec z glodu to nigdy stypendium socjalnego nie dostaniesz. Nie stac cie wiec bedzie na dobre studia i najprawdopodobniej wyladujesz w jakiejs podrzednej uczelni , ktorej dyplomem bedziesz sobie mogl najwyzej wytapetowac sciany. Na dobrych uczelniach beda zas studiowac dzieci z najbogatszych rodzin, dzieci z bardzo biednych rodzin (stypendia socjalne, w USA ta grupa sa zwykle Murzyni) i wybitnie zdolni (stypendia naukowe). Co z 90% tzw. klasy ubogo-sredniej?. USA jest bardzo bogatym krajem i moze sobie pozwolic na bardzo szeroki wachlarz stypendiow prywatnych czy naukowych, ale Polska? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk I tu cie mam! Irlandia w latach 60-tych stworzyla 04.08.05, 16:22 system BEZPLATNEGO SZKOLNICTWA WSZELKICH SZCEBLI - Uniwersytet Dublinski byl (i chyba ciagle jeszcze jest) free, a platny jest Trinity - uczelnia renomowana, ale prywatna.. I wlasnie dzieki temu mogla sie 30 lat pozniej wybic na Celtic Tiger. Czesne w uniwersytetach brytyjskich jest smieszne : 1000 funtow rocznie w porywach do 2000 na najbardziej renomowanych uczelniach (Oxbridge, Imperial College, Nottingham, Edynburg i kilka innych - tak z pierwszej 10). A tyle - plus szmal na pelne utrzymanie - zarabia student z palcem w nosie kelnerujac/barmanujac pare wieczorow w tygodniu :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rootboy No nie...... 03.08.05, 22:53 Gospodarka zorientowana na wiedze??? Chyba stworzyles jakis nowy termin??? Odpowiedz Link Zgłoś
liberus Re: Płatne studia to w większości krajów norma. T 03.08.05, 23:22 mlosoc napisała: > nieprawda. w wiekszosci krajow zachodnej europy > studia sa bezplatne. zwlaszcza w tych, ktore > odniosly sukces dzieki gospodarce zorientowanej > na wiedze (patrz skandynawia) Nie ma bezpłatnych studiów! Sugerujesz, że wykładowcy pracują za darmo, charytatywnie? Płacą za to podatnicy! Jest to wielce nieefektywne. Odpowiedz Link Zgłoś
akserm Re: Płatne studia to w większości krajów norma. T 04.08.05, 05:25 Slogan, slogan , slogan. W USA place 40% podatkow i dalej studia sa okrutnie drogie. Podatki zas ida na polityke zagraniczna itp itd. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Płać takie stawki podatkowe jak w sskandynawii... 04.08.05, 07:45 ... to pogadamy Odpowiedz Link Zgłoś
akserm Nie mowmy o ekstremach, w Hiszpanii studia sa 04.08.05, 17:55 darmowe a podatki sa w miare niskie, nie wieksze jak no w USA czy UK. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Podawanie UK za "ekstreme" jest IDIOTYZMEM. 07.08.05, 14:23 Studia sa niby platne: w skali ok. 1.000 - 2.000 funtow rocznie (tylko dla nieunijnych obcokrajowcow duzo wiecej)na najbardziej prestizowych uczelniach; nawet prywatne podstawowki sa duzo drozsze! To nie sa pieniadze, choc - rzecz jasna - i tu student wolalby tych pieniedzy nie placic, bo to np. szmal na szpanerskie wakacje. Niemniej i na to czesne, i na pelne utrzymanie w czasie studiow, chetny student moze sobie z palcem w nosie zarobic, kelnerujac pare wieczorow w tygodniu. Nb. coraz czesciej korzystaja z tego Polacy, bo BARDZIEJ IM SIE TO OPLACA, NIZLI "BEZPLATNE" STUDIA W POLSCE (ze o studiach na polskich uczelniach prywatnych nie wspomne). Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia.m.c Re: NIE PŁATNYM STUDIOM! Podpisz petycję! 03.08.05, 22:59 Syn Leppera podono na studja sie wybiera:))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
henryk.log Re: NIE PŁATNYM STUDIOM! Podpisz petycję! 03.08.05, 23:17 Syn ojca ku chwale "Samejbrony"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
liberus Re: NIE PŁATNYM STUDIOM! Podpisz petycję! 03.08.05, 23:21 mlosoc napisała: > Podpisz się pod petycją przeciwko planom > zamachu na bezpłatne studia dzienne: Zamach na pieniądze podatników, przebimbane potem przez studentów z dobrych domów, którzy studiując na koszt poństwa kupują sobie egzaminy i dyplomy? A ci z biednych domów i tak teraz nie studiują, nie stac ich są studia są "bezpłatne". Jestem za płatnymi studiami! Nie ma co ich wprowadzać, już są płatne. Tylko trzeba to usankcjonowac i ucywilizować. Dać stypendia naprawdę najlepszym (i jednocześnie biednym). Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: NIE PŁATNYM STUDIOM! Podpisz petycję! 03.08.05, 23:27 Rynek zdecyduje - będą tańsze uczelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
logo.vlad Re: NIE PŁATNYM STUDIOM! Podpisz petycję! 04.08.05, 00:13 Cóż, nie będę się wypowiadał o wszystkich tych dyplomach zaocznych i zajęciach raz na 2 tygodnie. Po prostu dlatego, że na tym się nie znam. Tam natomiast, gdzie są studenci dzienni "bezpłatni" i wieczorowi (wysoce płatni) idący mnie więcej tym samym rytmem i programem - jedyną szansą dla osob nie "nadzianych" są właśnie studia dzienne. Dlaczego? Ano dlatego, że porządne studiowanie wyklucza przeznaczenie na pracę zarobkową więcej niż 3-4 dni w tygodniu, i to wieczorami. A ze zdobytych w ten sposób (+ wakacje) pieniędzy da się z trudem opłacić akademik i podręczniki, ale za cholerę nie da się wyrobić na czesne. Owszem, prawdą jest że obecna sytuacja premiuje pośrednio osoby bogatsze, a także (niezależnie już od zamożności) ludzi z dużych miast i z "dziedzicznej" inteligencji - z uwagi na lepsze zazwyczaj szkolnictwo tamże i większą wagę przykładaną zazwyczaj do edukacji w rodzinach tradycyjnie inteligenckich. Ale tego uprzywilejowania miastowych - śmiem twierdzić - wprowadzenie odpłatności za studia nie zmieni. Może natomiast radykalnie zmniejszyć szanse zdolnych a biednych. Tragedią w obecnym systemie wydaje się fakt, że osoba która raz się dostała na studia bezpłatne - może potem dalej za friko jechać na trójczynach, repetować i ogólnie grać w gumki z systemem edukacji. W tej chwili widzę dwa wyjścia z sytuacji: albo płatne studia i rozbudowany system stypendiów zarówno socjalnych, jak i naukowych (te drugie już od pierwszego roku studiów - dla najlepszych "na wejściu", żeby nie zamykać nikomu szans), albo - w moim odczuciu sensowniejsze jako dające mniejsze pole do nadużyć - utrzymanie dzisiejszego systemu, ale z rotacją. Tak powiedzmy dolna 1/3 z darmowych miałaby po sesji wybór: zaczną bulić albo goodbye, a góra z płatnych za to szanse przejścia na darmówkę... Odpowiedz Link Zgłoś
pizzadiler Re: NIE PŁATNYM STUDIOM! Podpisz petycję! 04.08.05, 04:44 Studia powinny byc platne, tak samo jak ochrona zdrowia. Rozdawanie za darmo udalo sie tylko raz w historii, kiedy w Ameryce rozdawano ziemie. Dac komus, oznacza zabrac innemu. Skandynawia jest dosc kulawym przykladem, bo wlasnie zaczynamy obserwowac wyniki polityki socjalnej. I co za debil wymyslil polityke socjalna? Takie rzeczy najlepiej sprawdzac na extremach np. ZSRR czy Bliski Wschod. To nie dziala na dluzsza mete. Odpowiedz Link Zgłoś
rogathy Re: NIE PŁATNYM STUDIOM! Podpisz petycję! 07.08.05, 14:11 Daj wszystkim po równo możliwości... I powiedz to mojemu znajomemu który ma 1000 zł/m-c i pięciosobową rodzinę. Jak myślisz bedzie miał możliwość. Był jednym z najlepszych, w jednej z najlepszych (2 miejsce ogólnie, 1 wśród technicznych) szkół średnich w moim mieście. Ale gdyby nie bezpłatne studia musiałby na tym zakończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: NIE PŁATNYM STUDIOM! Podpisz petycję! 04.08.05, 07:40 Odpłatność za studia wyższe, bez racjonalnego systemu STYPENDIÓW PAŃSTWOWYCH, leży WYŁĄCZNIE w interesie tzw.ELYTY OKRĄGŁOWOSTOŁOWEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
akserm Re: NIE PŁATNYM STUDIOM! Podpisz petycję! 04.08.05, 17:18 to tworzenie spoleczenstwa kastowego na dluzsza mete. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: NIE PŁATNYM STUDIOM! Podpisz petycję! 04.08.05, 18:01 Żeby chociaż były rozsądne możliwości dorabiania. Już teraz wielu studentów to robi. Nie wiem czy przy dodatkowym wydatku daliby radę. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 A niby dlaczego? Najbiedniejsi mogą płacić... 04.08.05, 07:43 ...to i zamożnym nic się nie stanie Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: A niby dlaczego? Najbiedniejsi mogą płacić... 04.08.05, 07:46 Sęk w tym,że najbiedniejszych nie będzie stać na opłacenie studiów własnych dzieci. A uzdolnione dzieci rodzą się NIEZALEŻNIE od statusu materialnrgo swoich Rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Re: A niby dlaczego? Najbiedniejsi mogą płacić... 04.08.05, 08:19 Właśnie najbiedniejszi płacą. Pracują, biorą kredyty z banku i od rodziny i płacą. Bo ze względu na środowisko w jakim sie wychowali i poziom szkół, które ukończyli nie mają szans dostać sie na bezpłatne studia. To jest właśnie niesprawiedliwe Odpowiedz Link Zgłoś
logo.vlad Re: A niby dlaczego? Najbiedniejsi mogą płacić... 04.08.05, 11:09 Cóż, Bloczek4, będąc b. niedawno studentem miałem zupełnie inne obserwacje. Owszem, możliwe że moi "ubożsi studenci" to dla Ciebie "dolna strefa stanów średnich" - ale jest dość sporo osób które są w stanie (ew. dorabiając na ćwierć etatu) utrzymać się na studiach dziennych, a na płatne za cholerę nie byłoby ich stać. Zresztą przeczytaj Waść to co już zdążyłem napisać powyżej... Odpowiedz Link Zgłoś
bodymen bezpłatne studia to niesprawiedliwość 04.08.05, 11:26 sprawiedliwie byłoby wtedy gdyby wszyscy mieli bezpłatne studia (dzienni, zaoczni, wieczorowi) lub wszyscy płatne bez względu na tryb. teraz jest tak, że studenci zaoczni i wieczorowi utrzymują tych dziennych, których jest mniejniż tamtych. a moża by tak wypośrodkować czesne. niech sobie wszyscy płacą. Tak samo zaoczniak czy ten z wieczorowych musi się uczyć,a do tego utrzymywać, wynająć stancję i miec kasę na czesnę. Dzienni robią to samo (czyli też podejmują pracę), ale za czesne już nie płacą. Jeśli miałoby tak zostać wprowadziłbym zakaz podejmowania pracy przez studentów dziennych. Odpowiedz Link Zgłoś
logo.vlad Re: bezpłatne studia to niesprawiedliwość 04.08.05, 16:39 bodymen napisał: > sprawiedliwie byłoby wtedy gdyby wszyscy mieli bezpłatne studia (dzienni, > zaoczni, wieczorowi) lub wszyscy płatne bez względu na tryb. > teraz jest tak, że studenci zaoczni i wieczorowi utrzymują tych dziennych, > których jest mniej niż tamtych. Racja, że jest tu wprowadzana pewna nierówność. Skąd jednak u Waszmości takie przywiązanie do idei "równych żołądków" - bezpłatne studia (dzienne) są w założeniu dla najlepszych uczniów. A ten rodzaj nierówności mam za usprawiedliwony. Mnie osobiście nie drażni sama idea tego rodzaju nierówności, a jedynie to, że osoba która raz się na bezpłatne dostała, może potem sobie już bimbać na wszystko i dopóki nie wyleci, płacić nie będzie musiała. > a moża by tak wypośrodkować czesne. niech sobie wszyscy płacą. Jak sam napisałeś, więcej jest obecnie płatnych niż bezpłatnych. Z tego prosty wniosek że "uśrednione" czesne stanowiłoby ponad połowę obecnego - a to znaczy, że dalej taka kwota wielu osobom uniemożliwiałaby studiowanie. > Tak samo zaoczniak czy ten z wieczorowych musi się uczyć,a do tego utrzymywać, > wynająć stancję i miec kasę na czesnę. Dzienni robią to samo (czyli też > podejmują pracę), ale za czesne już nie płacą. Dzienni i wieczorowi tak samo bulą za utrzymanie i podręczniki. Na to nawet dzienni skądś muszą mieć kasę. > Jeśli miałoby tak zostać wprowadziłbym zakaz podejmowania pracy przez > studentów dziennych. Eeee tam, gdzieś powyżej proponowałem rozwiązanie - rotacja. Jeśli dziennemu dorabianie przeszkadzałoby w studiowaniu, to dość szybko stanąłby przed wyborem: albo ląduje na płatnych, albo koniec studiów... a jeśli nie, to po ki pieron ta cała zabawa nakazowo-zakazowa??? Cały problem sprowadza się do kwestii jak umożliwić studia "biednym a zdolnym", a tu samo tylko wprowadzenie odpłatności dla wszystkich studentów (o ile nie pójdzie za tym jednocześnie rozbudowany, ale i przejrzysty system stypendiów) nie jest żadnym rozwiązaniem i może tylko pogorszyć sprawę. P.S. Zaoczni, mający kontakt z uczelnią raz na tydzień czy dwa tygodnie to dla mnie osobny temat, to co powyżej odnosi się li tylko do dziennych i wieczorowych, i to tam gdzie obie te grupy "idą" podobnym programem... Odpowiedz Link Zgłoś
akserm Jak sie raz wprowadzi oplaty to beda one z cazsem 04.08.05, 17:22 wzrastaly, jak ceny kazdego towaru. Uczyniwszy raz precedens przez potraktowanie edukacji jako towaru, bedzie ona podlegala prawom rynku. Ciekawy jestem wiec kto bedzie ustalal wysokosc oplat = uczelnia czy panstwo?. Odpowiedz Link Zgłoś
rogathy Re: A niby dlaczego? Najbiedniejsi mogą płacić... 07.08.05, 14:13 Skoro ktoś jest najbiedniejszy to nie szukaj go na studiach płatnych... Odpowiedz Link Zgłoś
nonno1 Re: Prywata walczy o swoje! 04.08.05, 13:01 Praktyka pokazała, że studia są w Polsce bezpłatne dla dzieci z rodzin zamożnych, albo wysoko wykształconych (a najczęściej jedno i drugie). Zaś dla młodzieży z rodzin biednych, z prowincji i wsi pozostają tylko studia płatne. I to jest tzw. sprawiedliwość społeczna! Oczywiście wszelka próba zmiany wywołuje gwałtowny wrzask uprzywilejowanych. Taka sama reakcja jak korporacji prawniczych na próby otwarcia zawodów prawniczych na konkurencję. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Prywata walczy o swoje! 04.08.05, 14:07 Warto pamiętać, że w Polsce jest ok. 30 państwowych wyższych szkół zawodowych w miastach powiatowych. Na darmowych studiach dziennych studiują tam ci, których nie stać nie tylko na czesne, ale również na utrzymanie w dużym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
gosforth Ja Ci dam petycje! 04.08.05, 16:30 Chetnie bym ci zafundowal bezplatna (nawet) lekcje podstaw ekonomi bys glupot ludziom nie opowiadal. Wlasnie dlatego trzeba poprawic ksztalcenie srednie by jak najmniej bylo glupoli ktorzy takie bzdety opowiadaja. Mozesz zostac inzynierem, magistrem, profesorem (i rob wszystko by nim zostac) ale plac za to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rogathy Re: Ja Ci dam petycje! 07.08.05, 14:22 Chcę być. Mam zasób wiedzy, dużo samozaparcia i wiem że jestem na tyle zdolny żeby studia ukończyć. Jestem na elitarnym wydziale jednej z najlepszych uczelni w Polsce (wydział PPT na Politechnice Wrocławskiej) i przechodze z roku na rok zaliczając bez problemów wszystkie kursy. Nie mam pieniędzy. Nagle studia stają się płatne. Co mam zrobić (ja i osoby w podobnej sytuacji). Podpowiedz... A przy okazji... na co idą podatki płacone przez moich rodziców (i przeze mnie bo muszę dorabiać, by się utrzymać)? Odpowiedz Link Zgłoś
czubas Jestem ZA platnymi studiami. 04.08.05, 16:47 Inaczej dalej bedziemy mieli kiepski poziom edukacji i katastrofalny poziom kadry ksztalcacej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk To nie jest prawda: zalezy od procentu dochodu 07.08.05, 14:18 narodowego, przeznaczanego na nauke i szkolnictwo, nie zas od tego, skad te pieniadze pochodza :)))))))))))))) W Polsce ow procent jest SKANDALICZNIE MALY. Odpowiedz Link Zgłoś