S-F Wojna Polsko-Bialoruska. Pomozcie Dopisac....

06.08.05, 18:59
W wyniku licznych prowokacji polskich na terenie Bialorusi w obronie
suwerennosci panstwa Bialoruskiego dnia 1 wrzesnia wojska I Grupy Armii
Bialorusi przekraczaja granice z Polska wyprowadzajac uderzenie w kierunku na
Warszawe. Z obwodu Kaliningradzkiego wspierajac glowne uderzenie Bialorusi na
Panstwo Polskie uderza grupa armii Rosyjskich. Port wojskowy na Helu
zbombardowany zostaje przez Rosyjski pancernik Potiomkin.

W ciagu pierwszych trzech tygodni blyskawicznego natarcia zniszczone zostaja
glowne zgrupowania oporu polskiego. 17 wrzesnia w obronie niemieckiej
mniejszosci Slaska, Pomorza i Wielkopolski na ziemie polskie wkraczaja
odzialy niemieckie. W ciagu kolejnego tygodnia zajmuja Katowice, Opole,
Wroclaw, i Poznan. Z koncem wrzesnia padaja ostatnie punkty oporu: Warszawa,
Pruszkow i twierdza Wolomin. Wladze panstwowe przez Ukraine uciekaja na Wegry.

Reakcja panstw zachodnich jest bardzo stanowcza. Francja apeluje do Polakow o
zaakceptowanie historycznego podzialu Europy, a do Rosji i Niemiec o pokojowe
rozmowy w sprawie ustalenia nowych granic. Wielka Brytania borykajac sie z
problemami wewnetrznymi oglasza neutralnosc a USA udzielaja azylu politycznym
uchodzcom polskim z Wegier i Slowacji.

W kraju, po poczatkowym zalamaniu ducha, zaczyna budowac sie podziemne
panstwo polskie. Na czele ruchu oporu staje kwiat polskiej elity
patriotycznej, ludzie niejednokrotnie wspaniale przygotowani do walki
partyzanckiej. BSCh (Bataliony Samoobrony Chlopow) prowadzi do boju Andrzej
Lepper. Liczne blokady drog nekaja odciete od zaopatrzenia dywizje Bialorusi,
Rosji i Niemiec. W wyniku proby sforsowania blokady pod Olsztynem zostaje
oblany gnojowka i doznaje ciezkich powiklan skornych dowodca dywizji
rosyjskiej gen Władimir Ruszajło.

Specjalista od podtopien WC Cimoszewicz na czele z oddzialami KCS (Komitiet
Cientralnyj Sojuz) organizuje akcje zatapiania calych nieubezpieczonych
jednostek niemieckich, wsrod strat wroga jest caly niemiecki pulk pancerny,
jeden z tych nieubezpieczonych co powoduje dotkliwe straty materialne.

W calym kraju odbywaja sie spontaniczne, nielegalne manifestacje gejow i
lesbijek siejac chaos w szeregach bialoruskich. W wyniku tych akcji na widok
rozneglizowanego marszalka Nalecza ginie w Warszawie na zawal serca Dowodca I
Grupy Armii Bialorusi gen Leonid Malcew. Demonstracje gejow nie slabna pomimo
nadejscia pierwszych jesiennych przymrozkow.

W wyniku tak zdecydowanego oporu armie wroga sa sparalizowane calkowicie w
nocy (ktos ukradl ksiezyc), oraz maja ograniczona manewrowosc w dzien (w
wyniku podtopien zalany jest caly dolny slask, czesc pomorza i pol
wielkopolski). Na konferencji w Teheranie Lukaszenka, Merkel i Putin decyduja
sie na podjecie zdecydowanych krokow. Na wody dolnego slaska wplywa pancernik
Potiomkin, oddzialy chemiczne probuja opanowac skazenie gnojowica terenow
polski polnocno-wschodniej, do walk w miastach formowane sa oddzialy GRU
Gejowskie Ruskie Uderzenie.

Walka trwa...
    • mr_perfekt Epizod wojenny... 06.08.05, 19:00
      --------------------------------------------------------------------------------
      22 listopada, wtorek, godzina 23:15.

      Na zamku Malbork po zacietych walkach na barykadach wojewodztwa Warmińsko-
      Mazurskiego rozlokowala sie brygada chemiczna wojsk V Białoruskiej Dywizji
      Zmechanizowanej pułkownika Rębajło. Żołnierz to mocny, zacięty, pola
      nieustępujący.

      Grupa komandosów BSCh, czekając sposobności, zaczaiła się w zagajniku pod
      murami zamczyska. Cały dzień prowadzili ciężkie potyczki podjazdowe z brygadą
      Rębajły, ale "chemicy" zakuci w kombinezony ochronne byli niespodziewanie
      odporni na gnojowke i obrzucanie torfem. Wsparcie artylerii skutecznie trzymalo
      partyzantow na dystans, tak ze celne trafienie widlami zaliczyl tego dnia tylko
      Poseł "Kameleon" Witaszek. Ale myliłby się ten który by pomyślał że pluton
      wypoczywa po całym dniu walk...

      Dowodzącym plutonem jest nadposeł Andrzej "Żbik" Grzesik. Lewą ręką przyciska
      do piersi zakorkowaną butelkę po winie wypełnioną śmiercionośną gnojówką trzody
      chlewnej z Klewek. Takich butelek na wyposażeniu plutonu jest kilka. Wokół
      niego zgromadzeni komandosi mają twarze skupione i poważne. Nadposeł "Żbik"
      Grzesik nie podnosząc głosu czyta w swietle latarki list od legendy podziemia:
      Przewodniczącego "Rysia" Leppera.
      "Chłopy! Dosc juz mamy rozkradania Polski, ziemi naszych ojców i dziadów. Dosc
      wpuszczania na nasze ziemie zachodniego i wschodniego kapitalu. Chłopy powiadam
      Wam: Balcerowicz musi odejsc!" - "Żbik" przerywa wzruszony i rozgląda sie
      załzawionymi oczyma po twarzach obecnych komandosów. "To dobrzy sprawdzeni
      ludzie" - myśli "Żbik". W piersiach komandosów wzbiera cichy pomruk, ich twarze
      mają wyraz skupienia jak na tej pamiętnej pierwszej blokadzie mównicy sejmowej.
      Tej siły ducha nie poskromi nikt... "Żbiku..." - pyta cicho zalany łzami
      Ryszard "Wołk Zbożowy" Bonda - "... czy Ty myślisz... że on tam jest...?".
      Nadposeł "Żbik" nie odpowiada... rozglada sie raz jeszcze po twarzach obecnych
      i milczaco kiwa glowa... Pomruk wściekłości przebiega przez grupę. Czas
      działać. Szuka wzrokiem posłanki Renaty "Owsik" Beger. "Tutaj Żbiku" -
      woła "Owsik" - "podkop juz prawie gotowy". Nadposeł "Żbik" Grzesik wydaje
      półgębkiem ostatnie komendy: "Pamietajcie, ruszamy na moj sygnal. Kiedy "Owsik"
      z dziewczynami zajmuje sie po cichu straznikami, Witaszek forsuje z rozbiegu
      kraty i brame, Filipek dajcie mu wsparcie piechoty. "Wołk Zbożowy" i ja
      wyskakujemy z podkopu i uderzeniem na tyly rozbijamy ich w puch. Te noc
      zapamietaja do konca zycia". Te wskazowki sa niepotrzebne, Ci ludzie dobrze
      wiedza co maja robic, nie powstrzyma ich nikt. Ciemne sylwetki kocimi susami
      znikaja w ciemnosciach (ktos ukradl ksiezyc).

      Rozchodzacy sie na stanowiska komandosi nie wiedza jeszcze, ze ta noc zapisze
      sie jako punkt zwrotny w historii walk o wojewodztwo Warmińsko-Mazurskie, noc w
      ktorej białoruskie wojska chemiczne utracą najważniejsza swoją jednostkę, a
      wybitny strateg pułkownik Rębajło dostanie sie do niewoli partyzantów.

      Walka trwa...
      • kropekuk Malbork zostal zajety przez niemiecka grupe "Prusy 06.08.05, 21:43
        Wschodnie" :))))))))))))
    • mr_perfekt Warszawski Blitzkrieg... 06.08.05, 21:53
      16 listopada, sroda, godz. 16:15, Warszawa,

      Nad barykada dzielaca skrzyzowanie z wolna opadaja tumany kurzu. Tu wlasnie
      celne trafienie bialoruskiej kanonierki zmiotlo pokojowa manifestacje gejow i
      lesbijek z korony barykady. Przestraszeni i zmarznieci kryja sie teraz w
      pobliskim zaulku. Po przeciwnej stronie barykady, Bialoruski oddzial III
      Brygady Zmechanizowanej GRU "Rozowe Rowery" szykuje sie do rozpoznania bojem
      stanowisk manifestantow. Dowodca jest pulkownik Iwan Pocieralski.

      Wsrod manifestantow jest legendarny pogromca gen Mielcowa, Tomasz "Armata"
      Nalecz. Sytuacja nie wyglada dobrze. "Armata" rozgrzewa sie pocierajac w
      dloniach swoj chlubny przyczynek podziemnego pseudonimu. Wyglada zza wegla i
      uwaznie obserwuje wylaniajace sie na szczycie barykady ciemne postacie GRU. "Ci
      mlodzi chlopcy nie uciekna tak latwo" - mysli marszalek - "Oni juz niejedno w
      zyciu widzieli". Patrzy na swoj niewielki oddzial... jesienne przymrozki
      podlamaly ducha manifestantow. Zmarznieci chlopcy rozgrzewaja sie przytulajac i
      pocierajac, zbici w ciasna grupke. "To koniec..." - przemyka przez
      mysl "Armacie" - ale czujac w rekach wracajace cieplo otrzasa sie z tego
      defetyzmu - "Nikt nie zabroni nam manifestowac!". Rzuca ostatnie ojcowskie
      spojrzenie na dygoczaca manife - "Przeczekajcie tutaj do zmierzchu, ja ich
      odciagne". Wiadomo ze po zmroku oddzialy bialoruskie zamykaja sie w obawie
      przed ciemnosciami (ktos ukradl ksiezyc). "Armata" stawia wszystko na jedna
      szale, odrzuca swoj slynny szary prochowiec i rusza... jak wtedy gdy zagral na
      nosie Kaczynskiemu, jak wtedy gdy wyskoczyl przed paradujacy czolg gen
      Mielcowa...

      Manifestanci patrza z podziwem. Nie wiedza ze ten dzien zapisany zostanie w
      historii jako poczatek Warszawskiego Kontruderzenia, dzien w ktorym trzon
      najlepszej kadry GRU "Rozowe Rowery" straci swoja zdolnosc bojowa, wreszcie
      dzien w ktorym dowodca oddzialu pulkownik Pocieralski oglosi ze zostaje hetero.

      Walka trwa...
      • andrze_n ja widze tu scenariusz na film rysunkowy (45 min) 07.08.05, 00:04
        • mr_perfekt ... fabularny bylby lepszy... 08.08.05, 13:25
          Najlepiej z orginalnymi postaciami grajacymi swoje role...

          Jesli by sie nie udalo zalatwic zachecajacych angazy to Linda moglby grac
          Leppera, Pazura - Witaszka, Zebrowski - Nalecza a Izabela Scorupco - Renate
          Beger.
Pełna wersja