Tak wyrzekacie, że komisja padła ofiarą, albo że

13.08.05, 04:49
temu tam wzrośnie.

A ja dzisiaj na przyjęciu zrobiłem sondaż. Badani mieli odpowiedzieć jakie
mają pierwsze skojarzenia z nazwiskiem pretendentem. Biorąc poprawkę na stan
upojenia badanych - jadłem i piciem - postaram się podsumować jego wynik w
sposób opisowy:

Pretendent ?

Nieudaczny, przystojny makler, z drugim etatem w Sejmie, który kiedyś
spowodował powódź, a teraz ma duże długi i kochankę w ciąży, którą forował
na stanowiska i opłacał, doprowadzając do bankructwa swoją firmę handlującą z
gangsterami paliwowymi z południa i dlatego musiał pożyczać swoje pieniądze
od córki, która się do niego nie przyznaje, i kupować akcje, sprzedając je bo
się rypło.

Ps. Nie wiem czy to było komentowane na 100 sposóbów więc daje i idę spać:

Ale "Gazeta" dowiedziała się w prokuraturze, że komisja etyki pytała w
liście, czemu Cimoszewicz nie wpisał akcji Orlenu do oświadczenia za 2001 r.,
choć w poprzednim były. Odpisał, że to pytanie niestosowne, a oświadczenie
wypełnił zgodnie z prawem.
    • t324911 Re: Tak wyrzekacie, że komisja padła ofiarą, albo 13.08.05, 05:01
      Widac sa dwa rozna prawa dla nas i ponadpartyjnego . Pytanie bylo nie tylko
      niestosowne ale tez glupie . Kazdy obywatel niewspominajac o komisji etyki
      powinien wiedziec ze jego prawo dla maluczkich nie obowiazuje .
      • ksiundz To też ale co innego mnie nurtuje, dlaczego 13.08.05, 05:49
        przy okazji każdej wypowiedzi, a właściwie poprzez swoje kłamstwa, otwiera nowe
        wątki na temat swojej, dosyć dziwacznej w świetle tego wszystkiego, osoby.
        Teraz będziemy się zastanawiać, dlaczego mówiąc o korespondencji z Komisją
        Etyki bredził o 30-letnim mieszkaniu a nie o akcjach Orlenu :)))
        Czy robi to nieświadomie, z głupoty ? (hmm osobiście bym na to stawiał) czy też
        chodzi o odciągnięcie uwagi opinii publicznej od czegoś innego, co też jest
        niewykluczone :)))

        > Kazdy obywatel niewspominajac o komisji etyki
        > powinien wiedziec ze jego prawo dla maluczkich nie obowiazuje .
        • tomek6665 Re: To też ale co innego mnie nurtuje, dlaczego 13.08.05, 06:16
          Czy widzisz tę zgraję?
          Czy widzisz te psy/
          To polowanie
          To nie są już sny
          • mariuk Re: To też ale co innego mnie nurtuje, dlaczego 13.08.05, 06:23
            Ciekawe czy będzie choć jeden dzień kiedy Cimoszewicz nie zostanie przyłapany
            na "prawdomówności"
            • tomek6665 Re: To też ale co innego mnie nurtuje, dlaczego 13.08.05, 06:40
              jak na razie trwa festiwal pomówień , i tak będzie do wyborów
              • pan.nikt Re: To też ale co innego mnie nurtuje, dlaczego 13.08.05, 10:04
                Festiwal pomówień??

                No tak Cimoszewicz przoduje w pomawianiu.

                A w stosumku do Twojego pupilka trwa festiwal trudnego odkrywania prawdy.
                I tak będzie do wyborów, po których ślad po nim zaginie w ostępach puszczy,
                albo Białowieskiej, albo jakieś amerykańskiej prerii.
                Cimoszewicz może łatwo przerwać to odkrywanie prawdy wycofując się wcześniej.


                Pozostaje sprawa odpowiedzialności karnej Tow Cimoszewicza, ale tu na
                sprawiedliwość trudno liczyć.
                Interesy towarzyszy są tak pozabezpiczane, że ewentualne udowadnianie winy
                będzie trwało latami, a świadkowie, jak dotychczas będą padali jak muchy.
            • ksiundz I to będzie ten jedyny dzień bez Świstaka :)))) 13.08.05, 06:47
              > Ciekawe czy będzie choć jeden dzień kiedy Cimoszewicz nie zostanie przyłapany
              > na "prawdomówności"
          • ksiundz Proces komunikacji to: informator - informacja - 13.08.05, 06:41
            kanały dystrybucji informacji - odbiorca, czyli:
            Cimoszewicz - jego informacje - wyrażone i dystrybuowane w mowie/piśmie za
            pośrednictwem mediów - ich odbiorcy czyli my, a raczej zbiór indywidualności bo
            nasz odbiór jest zindywidualizowany, w moim przpadku niewątpliwie obarczony
            uprzedzeniami do komucha.
            Żeby odbiór informacji był taki jaki sobie jej autor, czyli Cimoszewicz,
            założył przebieg owego procesu powinien przebiegać bez zgrzytów (szum
            informacyjny powinien być ograniczony do minimum). Że tak nie jest to w dużej
            części jest wina autora informacji, a nie odbiorców, czyli psów jak to ładnie
            określiłeś :))))
            • tomek6665 Re: Proces komunikacji to: informator - informacj 13.08.05, 06:44
              to nie sa jego informacje tylko MEDIÓW
              To one ustami prawdomównych do szpiku kości Giertychów co rusz pwynajdują
              noiwe rewelacje
              • ksiundz Sam słyszałem o tym nieszczęsnym mieszkaniu :)))) 13.08.05, 06:49
                Na wczorajszej konferencji prasowej Włodzimierz Cimoszewicz powiedział
                natomiast, że chodziło o wycenę mieszkania.

                wiadomosci.onet.pl/1147696,11,item.html
    • bac1 Re: Komisja jest ofiarą;-))) b/o 13.08.05, 07:02
      Nie wiedziałam, proszę ksiundza, że wino mszalne tak idzie do głowy,
      że rozum z niej wycieka;-)))
      b/o, bo mnie na razie nie będzie, ksiundz sobie odetchnie;-)
      Pozdrowienia dla gosposi, niech wałka nie wypuszcza z ręki!
      • ksiundz Wprost naprzeciwnie, bo bez wódki nie razbieriosz 13.08.05, 07:08
        Cimoprzypadku :))))

        > Nie wiedziałam, proszę ksiundza, że wino mszalne tak idzie do głowy,
        > że rozum z niej wycieka;-)))

        Nie przypominam sobie żebym dał wolne, ale skoro na pielgrzymkę musicie, to
        odpuszczam i do napisania :)))

        > b/o, bo mnie na razie nie będzie, ksiundz sobie odetchnie;-)

        Pozdrowię ją wałkiem coby o nim nie zapomniała :)))

        > Pozdrowienia dla gosposi, niech wałka nie wypuszcza z ręki!
    • ksiundz Ech to pieskie "Życie" Tomku :)))))))))))))))) 13.08.05, 07:12
      Włodzimierz Cimoszewicz na wczorajszej konferencji prasowej zaatakował Życie
      Warszawy. Cytując opinię Łukasza Dajnowicza, rzecznika Komisji Papierów
      Wartościowych i Giełd, stwierdził, że nie naruszył przepisów. Eksperci mówią
      jednak coś zupełnie innego i przyznają nam rację. – Dokument mówi wyraźnie, że
      akcji nie mogli zakupić rezydenci i obywatele amerykańscy – tłumaczy dr Robert
      Gwiazdowski, ekspert z Centrum im. Adama Smitha.
      Poproszony w piątek o komentarz do naszego tekstu marszałek Cimoszewicz,
      stwierdził: – Dokument, na który się powołujecie, nie dotyczy obrotu wtórnego z
      udziałem inwestorów indywidualnych. Marszałek nie wyjaśnił, dlaczego mówi o
      rynku wtórnym. Podczas swoich zeznań przed komisją śledczą badającą aferę
      Orlenu wyraźnie powiedział, że akcje kupił na rynku pierwotnym. Jest to
      zapisane w stenogramie z posiedzenia komisji.

      Kluczowe dokumenty

      Zasady sprzedaży akcji dla inwestorów regulują dokumenty związane ze sprzedażą
      akcji. Maklerzy twierdzą, że decydującym jest prospekt emisyjny. – Wszystkie
      szczegóły dotyczące zasad kupowania akcji, także np. to, czy mogą je nabywać
      osoby z obcym obywatelstwem zapisane są w dokumencie emisyjnym – mówi Leszek
      Iwaniec z domu maklerskiego Banku Millenium. Taką samą informację uzyskaliśmy
      także u maklerów BPH i BGŻ, pośredniczących w sprzedaży akcji PKN Orlen.

      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?
      place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=68594
    • ksiundz Cimoszewicz nie mógł kupić akcji dla córki... 13.08.05, 07:18
      Nic z tego nie rozumiem, ale dla specjalistów ciekawe, dla mua najważniejsze
      jest to, że sokowirówka pracuje dalej :))))))

      Podaje tylko resume:

      (1) Pan Cimoszewicz naruszył warunki oferty sprzedaży akcji Orlenu i przepisy
      amerykańskie, umożliwiając córce i zięciowi nabycie akcji, bowiem prawo
      amerykańskie (przynajmniej w tym wypadku) zakazywało oferowania papierów
      wartościowych rezydentom USA bez rejestracji oferty w amerykańskiej Komisji
      Papierów Wartościowych i Giełd („SEC”)
      (2) Pan Cimoszewicz działał jako „zastępca pośredni”, a nie pełnomocnik,
      składając w swoim imieniu, lecz na rzecz córki i zięcia zlecenie nabycia, a
      potem zlecenie zbycia papierów wartościowych. Czynność polegająca na nabyciu (a
      później zbyciu) papierów wartościowych we własnym imieniu, lecz na cudzy
      rachunek, jest, w mojej opinii, czynnością maklerską.
      (3) Pan Cimoszewicz przechowywał na rachunku papierów wartościowych papiery,
      które nabył na zlecenie córki i zięcia, nie ujawniając domowi maklerskiemu
      tożsamości ich posiadaczy. Dzięki temu córka i zięć otrzymali akcje premiowe
      (po jednej akcji darmowej na każde 10 posiadanych do dnia 7 lipca 2001 roku).

      - Prowadzenie działalności polegającej na wykonywaniu czynności określonych w
      pkt. 2 i 3 wymaga zezwolenia Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Zakaz
      swobodnego wykonywania takich czynności wprowadzono właśnie po to, by uchronić
      rynek przed takimi sytuacjami, jaka miała miejsce w tym przypadku: nabycie
      akcji przez osobę nieuprawnioną i wykorzystanie przez taką osobę
      formuły „zastępcy pośredniego”.

      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?
      place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=68549

    • ksiundz Wywiad z Asystentką w Rzepie 13.08.05, 07:31
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050813/kraj/kraj_a_5.html
      • pralinka.pralinka Re: ABW Kłamie? 13.08.05, 10:19
        No proszę, okazuje się, że ten się, że ten szeregowy pracownik ABW to jednak Bieszyński!
        • ksiundz No i w tym jest sęk a w sęku Bieszyński :))) 13.08.05, 13:09
          > No proszę, okazuje się, że ten się, że ten szeregowy pracownik ABW to jednak
          Bi
          > eszyński!
    • ksiundz Rozsądny komentarz na temat brudnej kampanii czyli 13.08.05, 07:37
      Cimokwas sam sobie winien :)))))))))

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050813/publicystyka/publicystyka_a_7
      .html
    • ksiundz Galba zdobywa międzyforumową sławę - gratulacje :) 13.08.05, 09:57
      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,13636110,38487184,1738729,0,forum.html
    • piotr7777 Re: Tak wyrzekacie, że komisja padła ofiarą, albo 13.08.05, 10:42
      ksiundz napisała:

      > temu tam wzrośnie.
      >
      > A ja dzisiaj na przyjęciu zrobiłem sondaż. Badani mieli odpowiedzieć jakie
      > mają pierwsze skojarzenia z nazwiskiem pretendentem. Biorąc poprawkę na stan
      > upojenia badanych - jadłem i piciem - postaram się podsumować jego wynik w
      > sposób opisowy:
      >
      > Pretendent ?
      >
      > Nieudaczny, przystojny makler, z drugim etatem w Sejmie, który kiedyś
      > spowodował powódź, a teraz ma duże długi i kochankę w ciąży, którą forował
      > na stanowiska i opłacał, doprowadzając do bankructwa swoją firmę handlującą z
      > gangsterami paliwowymi z południa i dlatego musiał pożyczać swoje pieniądze
      > od córki, która się do niego nie przyznaje, i kupować akcje, sprzedając je bo
      > się rypło.
      Ani jedno słowo nie jest prawdziwe.
      • ksiundz Ale publika tyle z łykania przyswaja :)))) 13.08.05, 13:09
        Naturalnie przerysowałem satyrycznie, ale tak to niestety wygląda, czy to z
        Cimokwasem, czy z Kaczorem, czy z Tuskiem - cóż robić, globalna wiocha w szumie
        informacyjnym

        > Ani jedno słowo nie jest prawdziwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja