ksiundz
13.08.05, 04:49
temu tam wzrośnie.
A ja dzisiaj na przyjęciu zrobiłem sondaż. Badani mieli odpowiedzieć jakie
mają pierwsze skojarzenia z nazwiskiem pretendentem. Biorąc poprawkę na stan
upojenia badanych - jadłem i piciem - postaram się podsumować jego wynik w
sposób opisowy:
Pretendent ?
Nieudaczny, przystojny makler, z drugim etatem w Sejmie, który kiedyś
spowodował powódź, a teraz ma duże długi i kochankę w ciąży, którą forował
na stanowiska i opłacał, doprowadzając do bankructwa swoją firmę handlującą z
gangsterami paliwowymi z południa i dlatego musiał pożyczać swoje pieniądze
od córki, która się do niego nie przyznaje, i kupować akcje, sprzedając je bo
się rypło.
Ps. Nie wiem czy to było komentowane na 100 sposóbów więc daje i idę spać:
Ale "Gazeta" dowiedziała się w prokuraturze, że komisja etyki pytała w
liście, czemu Cimoszewicz nie wpisał akcji Orlenu do oświadczenia za 2001 r.,
choć w poprzednim były. Odpisał, że to pytanie niestosowne, a oświadczenie
wypełnił zgodnie z prawem.