urbaneczek
13.08.05, 16:37
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=41180
Dziwne rzeczy działy się w MSZ za ministra tow.Cimoszewicza. Widać,że ciągle
ginęły jakieś pieniądze. jak to jest możliwe, że można dorobic klucze do
biur MSZ, przecież można sie przed tym zabezpieczyć.
Czy nie jest możliwe, ze tow.WC "pożyczył tylko pieniądze z MSZ", żeby
ulokować na gieldzie, żęby podreperować finanse ministerswa, a jego córka
niczego mu nie przesyłała.