GW podtrzymuje klamstwa i matactwa Cimoszewicza

13.08.05, 19:53
GW: "W odpowiedzi na ten list 8 listopada Cimoszewicz pisze m.in. o tym, że w swoim oświadczeniu majątkowym nie umieścił
informacji o akcjach PKN Orlen, ponieważ je sprzedał."

i niby wszystko ok, bo jak nie mial, to co mial pisac, prawda?

ale Cimoszewicz sprzedal te akcje dopiero w 2002 a oswiadczenie skladal 2002, ale za 2001, co musial doskonale wiedziec, bowiem w
liscie posluguje sie zwrotem "Dnia 31 grudnia ubiegłego roku"...

czy taka osoba jest godna w ogole KANDYDOWAC na najwyzszy urzad Rzeczpospolitej Polskiej?

Cimoszewicz sprzedał akcje PKN Orlen w dwu transzach - 4 i 9 stycznia 2002 r.
Modrzejewski został zatrzymany przez UOP 7 lutego 2002 roku, a następnego dnia odwołany przez Radę Nadzorczą spółki.

Lewańska poinformowała, że Cimoszewicz 1 lipca 2000 r. kupił 31 tys. 738 akcji PKN Orlen za 18,45 zł za akcję. Daje to 585 tys.
566 zł 10 gr.

2 października 2001 r. złożył oświadczenie majątkowe, w którym napisał, że posiada akcje PKN i Agory o wartości ok. 500 tys. zł. -


Cimoszewicz po prostu w pewnym momencie uznal (zapewne informacja o planowanym zatrzymaniu Modrzejewskiego byla tu istotna), ze
akcje nalezy sprzedac i ukryc w ogole ich posiadanie.
    • kropekuk Polski PRAWNY ANALFABETYZM ma sie dobrze! 13.08.05, 19:59
      Czlowieku, przyjmijmy, ze Cimoszewicz to nawet glowny gangster III RP, ale W
      SWIETLE KAZDEGO PRAWA CYWILIZOWANEGO SWIATA JEST NIEWINNY, POKI WINY MU SIE NIE
      UDOWODNI. A caly problem w tym, ze owa korespondencja sejmowa nie jest ZADNYM
      DOWODEM. Czemu? Bo jest O POL ROKU POZNIEJSZA nizli zeznananie podatkowe
      Cimoszki. Bylaby zelaznym i decydujacym dowodem, gdyby POCHODZILA SPRZED
      KWIETNIA 2002 - tak, to bylby niepodwazalny dowod, ze Cimoszko klamal, ze sie
      nie pomylil ze pamietal o akcjach. Niestety, pochodzi z LISTOPADA 2002, a wiec
      jej wartosc prawna to wartosc MAKULATURY. I tyle.
      I jesli GW to tobie nie potrafila wyjasnic, to moze choc moje wyjasnienie
      zrozumiesz - starale sie to uczynic mozliwie prosto.
      • niezapowiedziany Re: Polski PRAWNY ANALFABETYZM ma sie dobrze! 13.08.05, 20:01
        w listopadzie 2002 cimoszenko pisze, ze w 2001 roku nie posiadal akcji. a posiadal. dostal upomnienie z Komisji Etyki i napisal, ze to jest niestosowne. on akcje sprzedal w styczniu 2002 (miesiac przed zatrzymaniem Modrzejewskiego).
        • joella.r Re: Polski PRAWNY ANALFABETYZM ma sie dobrze! 13.08.05, 20:13
          Czy mogłabym prosić o dokładne cytaty? :)
        • niezapowiedziany Re: Polski PRAWNY ANALFABETYZM ma sie dobrze! 13.08.05, 20:17
          przeczytaj opublikowane dzisiaj listy. tam to jest.
          wazna jest do tego informacja, ze ta sprzedaz miala miejsce w 2002, co Cimoszewicz przemilcza w korespondencji z Komisja Etyki ktora dotyczyla roku 2001.
      • ayran Re: Polski PRAWNY ANALFABETYZM ma sie dobrze! 13.08.05, 20:04
        kropekuk napisał:

        > Bylaby zelaznym i decydujacym dowodem, gdyby POCHODZILA SPRZED
        > KWIETNIA 2002 - tak, to bylby niepodwazalny dowod, ze Cimoszko klamal, ze sie
        > nie pomylil ze pamietal o akcjach. Niestety, pochodzi z LISTOPADA 2002, a wiec
        > jej wartosc prawna to wartosc MAKULATURY. I tyle.

        Ciekawe. Postulujesz, żeby Stefaniuk zgłaszał WC swoje watpliwości odnośnie do
        jego oświadczenia majątkowego zanim je otrzymał?


        > I jesli GW to tobie nie potrafila wyjasnic, to moze choc moje wyjasnienie
        > zrozumiesz - starale sie to uczynic mozliwie prosto.

        Ja poproszę o dodatkowe wyjaśnienie - uznajmy że dla słabszycvh i mniej w prawie
        zorientowanych. W jakim trybie Komisja Etyki powinna zgłaszać zastrzeżenia do
        oświadczeń przed ich otrzymaniem?
    • por.ub.jajec Trzeba poszukac czy ktos z rodziny nie kupil za 13.08.05, 20:09
      nastepne pól banki. Z jakiego zródla pochodzily pieniadze na akcje Agory
      zakupione przez syna, który nigdzie nie pracowal. Gdzie zniknelo 750 tys. zl po
      sprzedazy akcji.z listu wunika, ze mial tylko 608 dolców. Jak zostaly
      wywiezione pieniadze do USA. Córce mógl dac tylko 9 tys z reszty darowizny
      nalezy zaplacic podatek. Ja za 45 tys które mi darowano zaplacilem po odjeciu
      tych 9 tys. 2,5 tys. zl. Niech pan marszalek pokaze rozliczenie podatkowe córki
      z USA za 2002 rok . Tam powinno byc czarne na bialym ile dostala i ile
      zaplacila za to podatku. Tam nie ma popusc to jest USA a nie Poland czy Bialorus
      • ksenos Re: Trzeba poszukac czy ktos z rodziny nie kupil 13.08.05, 20:18
        chyba żartujesz??takie to były pieniądze córki jak ja jestem fakir.krętactwo i
        tyle
Pełna wersja