Skąd kandydują liderzy?

22.08.05, 12:06
Najgorsze bydło ciagnie do najwiekszego koryta
    • mangold Re: Skąd kandydują liderzy? 22.08.05, 12:13
      Sadzę, że kandydaci na prezydenta powinni sobie odpuścić wybory do Sejmu...albp
      rybka, albo....
    • e.v.q.a no tak 22.08.05, 12:19
      jak nie uda sie na prezia to mozna jeszcze posiedziec na wiejskiej. glupota.
      widac na czym im bardziej zalezy.
    • smentuff Re: Skąd kandydują liderzy? 22.08.05, 13:34
      To chyba jedyny wierszyk jaki znasz?
      Mnie osobiście wydaje się, że pasuje on do czekistów i innych o ich mentalności.
      Nie osobiście, ale znam wielu "Moskali", których nie zamieniłbym na Polaków
      właśnie o poglądach z których Dzierżyński* (Stalin*, Pol Pot*, Kim...*) byliby
      dumni.
      *Skreśl niepotrzebne, lub dopisz których których pominąłem, za co nich mi
      wybaczą ten nietakt.
    • util Niezła obłuda. 22.08.05, 14:39
      Tusk, Lepper, Borowski, Kalinowski - trzeba mieć choć trochę
      przyzwoitości i szacunku dla wyborcy. Albo chce się zasiadać w Sejmie,
      albo zostać głową państwa. Najpierw będą przekonywać społeczeństwo, żeby
      dało im mandat poselski, a potem będą dowodzić, że zasługują na stanowisko
      prezydenta? Bardzo wiarygodni. Na mój głos nie mają szans.

      Krztyna przyzoitości w polityce - czy to tak wiele?
      • zambro Z Krakowa Małgorzata Wilkosz- Śliwa (SDPL) 22.08.05, 14:46
        Z pewnością będzie to dobra kandydatka. Krakowianka,prawnik, rzecznik prasowy
        Prokuratury Generalnej. Miła sympatyczna Pani.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja