NIE IDĘ NA WYBORY...

23.08.05, 07:46
Wiem, że to zabrzmi obrazoburczo. Zdarzy mi się to po raz pierwszy. Ale nie
pójdę, nie mam na kogo głosować. Nie wierzę tym ludziom. Bardzo chcę iść, ale
chyba po to żeby wrzucić pustą kartkę.
Na PO nie zagłosuję bo nie jestem liberałem.
Na PiS nie zagłosuję bo nie lubię nietolerancji.
Na SLD nie zagłosuję... tego nie trzeba tłumaczyć.
Na SdPl nie zagłosuję, bo w większości to są kombinatorzy j.w. a w moim
okręgu szczególnie.
Na PSL nie zagłosuję bo nie podobają mi się ich pomysły.
Na LPR nie zagłosuję bo jestem normalny.
Na Samoobronę j.w.
Na PD - sam nie wiem, ale oni nie umieją się od tylu lat jasno określić, poza
tym w moim okręgu nie ma na kogo z ich partii.
Czy kogoś pominąłem?? Chyba nie.
No i co zrobić? Znowu mniejsze zło? Mam już dość. Na ludzi którzy poprzednio
głosowałem, nie zagłosuję bo mnie zawiedli. Na ludzi którzy są zasłużeni dla
regionu nie zagłosuję, bo takich na listach nie widzę. A na pewno nie na
pierwszym miejscu.
Co robić? Olać? Jak na razie nie idę na wybory...
    • asienka32 Platformę JKM pominąłeś. 23.08.05, 07:48
      A na wybory trzeba chodzić.

      Albo zrezygnować z demokracji. Innej drogi nie ma.
      • mp612 Re: Platformę JKM pominąłeś. 23.08.05, 08:39
        No pominąłem, ale wymieniłem tylko takie ugrupowania które mają cień szansy. Na
        JKM nie będę głosował, bo XIX wieczny kapitalizm mi się nie podoba. Na wybory
        trzeba chodzić - tak, ale nie pójście to też sygnał. Niestety tragicznie
        lekceważony. Mam 30 lat, jestem aktywny, interesuję się polityką, dotychczas
        zawsze głosowałem. Teraz mam po prostu dość i nie wiem co zrobić. Obawiam się
        że jest takich jak ja więcej. Zawsze byli, ale ich nie rozumiałem.
        • humbak Re: Platformę JKM pominąłeś. 23.08.05, 13:21
          PRzez pewien czas też planowałem nie iść, ale to naprawdę nie jest wyjście. Taki sygnał politycy będą lekceważyć, nie widzę powodu dla którego by nie mieli. To jest główna możliwość wpływania na politykę państwa. Rezygnowanie z niej chyba nie jest rozsądne.
    • gregorak Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 23.08.05, 13:26
      TY nie pójdziesz na wybory, to pójdą inni. Ludzie zagłosują np. na Samobronę,
      LPR.. Z początku będzie wstyd, a potem Leppery i Wrzodaki roz...tegują nasz
      piękny kraj.
      Idź! Wybierz tę partię, która dla Ciebie oznacza najmniejsze zło.
      • diablica.26 Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 23.08.05, 13:37
        Otoz to. A Chamoobrona i LPR maja wyjatkowo zdyscyplinowany elektorat :(
        • glen_road głosuj na bubla 23.08.05, 13:38
          kolegę jerzego urbana
          • diablica.26 sam na bubla glosuj 23.08.05, 13:42
    • mp612 Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 23.08.05, 13:40
      No właśnie nie chcę wybierać mniejszego zła. Zrozumcie. Robiłem tak już wiele
      razy. I zawsze potem miałem dość tych ludzi. Oni się potem chełpią ile to nie
      mają poparcia. Nie ma mowy. Koniec z mniejszym złem. Jak nie znajdę nikogo na
      kogo mógłbym z czystym sumieniem zagłosować to nie pójdę na wybory.
      Zastanówcie się co będzie jeśli frekwencja wyniesie 30 %? A 20%? Jeśli jeden z
      drugim będzie wtedy mówił że został demokratycznie wybrany to powinno się go
      wyśmiać. Demokratyczna większość powiedziała NIE - 70% wyborców powiedziało NIE
      WSZYSTKIM obecnym politykom. I co dalej? Nie wiem, ale uważam że warto
      spróbować.
      • humbak Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 23.08.05, 13:42
        Ale taka postawa naprawdę daje większe szanse tym najgorszym.
      • bdx65 Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 23.08.05, 13:46
        Ale jednak zostanie wybrany i będzie szkodził.
        SLD-owcy pójdą, jak zawsze, lepperowcy pewnie też, no i giertychowcy nie
        zrezygnują (radio toruńsko-katolickie trąbi).
        Trzeba iść i wybrać nieoszołomów, niedemagogów, niebolszewików.
        Sam sobie odpowiedz KOGO.
        • bracia_zbrojek Kto nie głosuje, niech milczy! 23.08.05, 13:50
          My głosujemy raczej na SLD. Gdyby nie na SLD, to na SdPL, przejrzymy listy
          kandydatów. Cała reszta to dla nas... tego słowa nie wypowiemy, po co
          ingerencja moderatora?
      • gregorak Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 23.08.05, 13:53
        mp612 napisał:
        > No właśnie nie chcę wybierać mniejszego zła. Zrozumcie. Robiłem tak już wiele
        > razy. I zawsze potem miałem dość tych ludzi. Oni się potem chełpią ile to nie
        > mają poparcia. Nie ma mowy. Koniec z mniejszym złem. Jak nie znajdę nikogo na
        > kogo mógłbym z czystym sumieniem zagłosować to nie pójdę na wybory.
        Załóżmy, że koniecznie chcesz się ożenić (bo chcesz mieć dzieci, bo chcesz się
        ustatkować itd.) Masz ograniczoną liczbę realnych kandydatek, a wśrod nich
        idealnej nie widać. Więc wybiersz tą, która najmniej Ci się nie podoba. Z
        wyborami w Polsce podobnie. Niestety.

        > Zastanówcie się co będzie jeśli frekwencja wyniesie 30 %? A 20%? Jeśli jeden z
        > drugim będzie wtedy mówił że został demokratycznie wybrany to powinno się go
        > wyśmiać. Demokratyczna większość powiedziała NIE - 70% wyborców powiedziało
        >NIE WSZYSTKIM obecnym politykom. I co dalej?
        Polska buraczano-kartoflana.

        >Nie wiem, ale uważam że warto spróbować.
        Nie warto.
    • mp612 Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 23.08.05, 14:48
      Z tą żoną to właśnie nieprawda. Nie wyszedłbym za kogoś, do kogo nie byłbym
      przekonany. Nawet jeśli by to oznaczało nie zrealizowanie swoich marzeń. Co do
      Polski buraczano jakiejś tam, to niestety świadczy o Tobie taka wypowiedź. Czy
      demokrację mamy tylko egalitarną? Chyba demokracja jest dla wszystkich bez
      względu na IQ. Ludzie czytający gazety i wypowiadający się na tym forum to
      ułameczek społeczeństwa. Zapatrzony w siebie w dodatku.
      • bracia_zbrojek Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 23.08.05, 14:50
        Ułamek...Pod mikroskopem 1 klasy!
      • gregorak Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 23.08.05, 15:02
        mp612 napisał:
        > Z tą żoną to właśnie nieprawda.
        No to niech będzie samochód. Musisz kupić, a idealnego nie ma.

        >Co do Polski buraczano jakiejś tam, to niestety świadczy o Tobie taka
        >wypowiedź. Czy demokrację mamy tylko egalitarną? Chyba demokracja jest dla
        >wszystkich bez względu na IQ.
        W żadnym wypadku nie jestem za odbieraniem praw wyborczych ludziom, którzy chcą
        glosowac np. na Leppera! Ale prywatnie uważam ich za głupców, a ich wybór za
        szkodliwy dla Polski.

        PS Niedawno asienka32 zaproponowała na Forum odebranie praw wyborczych ludziom
        na rencie lub zasiłku. Zaprotestowałem.
    • dr.kidler Ma nadzieje zes nie stary kawaler? 23.08.05, 15:20
    • indris A jednak weźmiesz udział w wyborach ! 23.08.05, 15:29
      Również wtedy, kiedy nie będziesz głosować ! Bo Twoja nieobecność zmieni
      proporcje oddanych głosów, a według tych proporcji rozdziela się mandaty
      poselskie.
    • mp612 Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 24.08.05, 07:11
      1. Nie - nie jestem starym kawalerem, jestem z kobietą którą wybrałem i
      zdobyłem.
      2. gregorak-sorry źle cię zrozumiałem
      3. wiem, że kogoś tam wybiorą, ale czy popieranie kogoś do kogo się nie jest
      przekonanym jest ok?
      4. ja nie mówię że robię dobrze, ale sam siebie nie potrafię przekonać do
      pójścia.
      pozdrawiam
      • zooroo Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 24.08.05, 07:23
        A ja mysle ze jednak pojdziesz i zaglosujesz
        na SLD i Cimka.
      • sawa.com Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 24.08.05, 08:02
        mp612 napisał:

        > 1. Nie - nie jestem starym kawalerem, jestem z kobietą którą wybrałem i
        > zdobyłem.
        > 2. gregorak-sorry źle cię zrozumiałem
        > 3. wiem, że kogoś tam wybiorą, ale czy popieranie kogoś do kogo się nie jest
        > przekonanym jest ok?
        > 4. ja nie mówię że robię dobrze, ale sam siebie nie potrafię przekonać do
        > pójścia.
        > pozdrawiam

        Rozumiem Twój ból. Odmowa też jest (specyficzną) forma demokracji.
        Ja mam zamiar głosować na osobę z środka listy PO.
        Ale muszę przyznać, że zainteresowała mnie osoba nr 3 na liście PiSu w okręgu
        podwarszawskim. Pani Dąbkowska - Cichocka.(przepraszam jeśli przekręciłam
        nazwisko).
        Twórczyni muzeum Powstania Warszawskiego. Na pierwszy rzut oka wydaje się być
        to bardzo wiarygodna rekomendacja. I tą rekomendację uważam za świetną nie
        dlatego, że chodzi o Powstanie - to też z całym szacunkiem - ale dlatego, że te
        prace jeśli chodzi o ekspozycje, organizacje, i budowę i modernizację budynku
        poszły tak niezwykle sprawnie.
        A więc osoba wydaje się być operatywną i uczciwą. Posiadającą poczucie zasad,
        których w większości nie posiadali posłowie kończącego (nareszcie) sejmu.

        Uważam, że jest w czym wybierać. Przestań wybierać pierwszych z listy i
        pracować za maszynki do głosowania. Kampania dopiero się rozkręca. Ja uważam z
        z dalszych pozycji (na listach) będzie kogo wybrać.

        A więc jeszcze za wczasnie na załamywanie rąk.
    • mp612 Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 24.08.05, 12:40
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2882427.html
      No a jak będzie jeszcze gorzej? Kogo reprezentują ci tzw. politycy?
    • mp612 Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 24.08.05, 14:11
      Słuchajcie, wydaje mi się, że w demokracji powinno być tak że tzw. lud wybiera
      swoich przedstawicieli którzy rządzą. Ale to się trochę wszystko
      pop..rzestawiało. i teraz lud nie wybiera swoich przedstawicieli tylko głosuje
      na mniejszych s... oszustów. Polityk to powinien być ktoś kto REPREZENTUJE
      określoną grupę osób, a tutaj mamy sytuację że polityk nikogo nie reprezentuje
      a jest politykiem bo albo był w PZPR, albo był w opozycji albo jest młodym
      karierowiczem. Tak naprawdę nie ma prawdziwych reprezentantów społeczeństwa.
      Czy te 60 % nie głosujących nie interesuje się niczym? Czy może nie mogą
      znaleźć swoich reprezentantów w tym motłochu zwanym klasą polityczną?
    • borbali Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 24.08.05, 14:21
      To reakcja po poprzednich wyborach w których głosowałeś na tow.Kwasa i
      Millera?.
    • lauriane Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 24.08.05, 14:34
      mp612 napisał:

      > Wiem, że to zabrzmi obrazoburczo. Zdarzy mi się to po raz pierwszy. Ale nie
      > pójdę, nie mam na kogo głosować. Nie wierzę tym ludziom. Bardzo chcę iść, ale
      > chyba po to żeby wrzucić pustą kartkę.
      > Na PO nie zagłosuję bo nie jestem liberałem.
      > Na PiS nie zagłosuję bo nie lubię nietolerancji.
      > Na SLD nie zagłosuję... tego nie trzeba tłumaczyć.
      > Na SdPl nie zagłosuję, bo w większości to są kombinatorzy j.w. a w moim
      > okręgu szczególnie.
      > Na PSL nie zagłosuję bo nie podobają mi się ich pomysły.
      > Na LPR nie zagłosuję bo jestem normalny.
      > Na Samoobronę j.w.
      > Na PD - sam nie wiem, ale oni nie umieją się od tylu lat jasno określić, poza
      > tym w moim okręgu nie ma na kogo z ich partii.
      > Czy kogoś pominąłem?? Chyba nie.
      > No i co zrobić? Znowu mniejsze zło? Mam już dość. Na ludzi którzy poprzednio
      > głosowałem, nie zagłosuję bo mnie zawiedli. Na ludzi którzy są zasłużeni dla
      > regionu nie zagłosuję, bo takich na listach nie widzę. A na pewno nie na
      > pierwszym miejscu.
      > Co robić? Olać? Jak na razie nie idę na wybory...
      L. A dlaczegos biedny?- Bos glupi, a dlaczegos glupi?- bos biedny.....
      J.C.
    • mp612 Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 24.08.05, 21:32
      Wyjaśnienie:
      1. Nie głosowałem na lewicę w poprzednich wyborach.
      2. Nie jestem biedny.

      A poza tym śmieszy mnie 500 postów na wieść że jednak Kaczor z Donaldem się nie
      dogadali, a brak reakcji na to że 60 % rodaków ma w d... wybory. Ile to będzie?
      Z 10 mln? Internauci, pora wrócić do reala...
    • pumper.nikiel Re: NIE IDĘ NA WYBORY... 24.08.05, 21:41
      mp612 napisał:

      > Co robić? Olać? Jak na razie nie idę na wybory...

      Za wcześnie nie ogłaszaj swojej decyzji,bo może nastąpić krach na giełdzie:)
Pełna wersja