Rokita: Midowicz działał w dorej wierze

23.08.05, 11:34
Dzisiaj Jan Maria(nna) Władysław Rokita na pytanie praiwcowej dziennikarki
Moniki Olejnik, które dotyczyło oskarżenia Nałęcza przez Midowicza
odpowiedział, że jest przekonany iż Midowicz działał w dobrej wierze.
;-)
    • rpq Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:35
      Tak, a Tusk, dowiedział się o działaniach pułkownika z prasy.
      • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:39
        Rozumiem, że twoje głębokie przekonanie jest takie, że Miodowicz działał w złej
        wierze, na zlecenie Tuska?
        • rpq Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:40
          Nie wiem, mam trochę mętlik. Ale nie wykluczam takiego scenariusza.
          • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:46
            rpq napisał:

            > Nie wiem, mam trochę mętlik. Ale nie wykluczam takiego scenariusza.

            Na szczęście Nałęcz również nie wyklucza tego scenariusza, a nawet uważa za na
            tytle prawdopodobny, że ogłasza go na antenie radiowej, dzięki czemu sprawę
            będzie można zweryfikowac przed sądem. Niestety trochę to potrwa, gdyż Nałęcz
            nie kandyduje.
        • atomowy Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:43
          Tak.
          Na dzień dzisiejszy Tusk nie wypowiedział się w tej sprawie (na pytanie
          Cimoszewcza) czy tak czy nie. Wię cma coś do ukrycia.
          • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:47
            atomowy napisał:

            > Tak.
            > Na dzień dzisiejszy Tusk nie wypowiedział się w tej sprawie (na pytanie
            > Cimoszewcza) czy tak czy nie. Wię cma coś do ukrycia.

            Na dzień dzisiejszy nie. Wypowiedział się trzy dni temu.
            • atomowy Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:12
              taaa. I jedyne co powiedział to to, że wzywa Cimoszewicza do debaty
              • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:14
                atomowy napisał:

                > taaa. I jedyne co powiedział to to, że wzywa Cimoszewicza do debaty

                .: Donald Tusk w Wałbrzychu :.
                18 sierpnia 2005 - 21:10

                "Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk powowił dziś apel do Włodzimierza
                Cimoszewicza o debate na temat przyszłości Polski. W Wałbrzychu wicemarszałek
                sejmu powiedział, że nie ma nic wspólnego z ujawnieniem dokumentów, które
                świadczą o kłamstwie Cimoszewicza...."


                za: Polskie Radio Wrocław.
        • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:15
          wiadomosci.onet.pl/1243021,2677,kioskart.html
          • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:21
            Prochę się pani spóźniła pani Lidko. Wersja "Przeglądu" jest już nieaktualna po
            zgłoszeniu się tajemniczego świadka do K.M. Piekarskiej.
            • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:23
              To w takim razie ja poprosze o linka. Nowszej wersji najwyraźniej nie znam...
              • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:30
                lidkawozniak napisała:

                > To w takim razie ja poprosze o linka. Nowszej wersji najwyraźniej nie znam...

                Najlepszym źródłem jest sztab wyborczy marszałka, poniewaz tam właśnie zgłosił
                się ów tajemniczy świadek rzucający nowe światło. Miodowicz to już niestety
                stare światło o czym asy dziennikarstwa śledczego z "Przeglądu" miały prawo do
                wczoraj nie wiedzieć.
                • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:33
                  ayran napisał:

                  > lidkawozniak napisała:
                  >
                  > > To w takim razie ja poprosze o linka. Nowszej wersji najwyraźniej nie zna
                  > m...
                  >
                  > Najlepszym źródłem jest sztab wyborczy marszałka, poniewaz tam właśnie zgłosił
                  > się ów tajemniczy świadek rzucający nowe światło. Miodowicz to już niestety
                  > stare światło o czym asy dziennikarstwa śledczego z "Przeglądu" miały prawo do
                  > wczoraj nie wiedzieć.

                  W sztabie niestety zajęte, także poprosiłabym o jakieś inne wiarygodne źródło.
                  Czy świadek jest może tak tajemniczy, że go nie ma?
                  • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:34
                    lidkawozniak napisała:

                    > W sztabie niestety zajęte, także poprosiłabym o jakieś inne wiarygodne źródło.
                    > Czy świadek jest może tak tajemniczy, że go nie ma?

                    A - to juz pytanie do pani Piekarskiej, która upubliczniła pojawienie się
                    świadka.
                    • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:36
                      ayran napisał:

                      > lidkawozniak napisała:
                      >
                      > > W sztabie niestety zajęte, także poprosiłabym o jakieś inne wiarygodne źr
                      > ódło.
                      > > Czy świadek jest może tak tajemniczy, że go nie ma?
                      >
                      > A - to juz pytanie do pani Piekarskiej, która upubliczniła pojawienie się
                      > świadka.

                      Jeju! No to też pytam o jakieś wiarygodne źródło tej informacji...
                      • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:37
                        lidkawozniak napisała:

                        >> Jeju! No to też pytam o jakieś wiarygodne źródło tej informacji...

                        Jeju! Chyba nie kwestionuje Pani wiarygodności pani Piekarskiej?
                        • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:38
                          Kwestionuję. Twoją również.
                          • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:39
                            lidkawozniak napisała:

                            > Kwestionuję. Twoją również.

                            Dobrze - rozumiem, że jak sprawa "tajemniczego świadka" się upubliczni, wróci
                            Pani na ten wątek i przeprosi?
                            • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:40
                              ayran napisał:

                              > lidkawozniak napisała:
                              >
                              > > Kwestionuję. Twoją również.
                              >
                              > Dobrze - rozumiem, że jak sprawa "tajemniczego świadka" się upubliczni, wróci
                              > Pani na ten wątek i przeprosi?

                              Tak. Po prostu chciałam o tym gdzieś przeczytać, a nigdzie nie mogę, bo nigdzie
                              takiej informacji ni ma.
                              • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:43
                                W takim razie odsłuchaj sobie relacji Mariusza Gierszewskiego:

                                www.radiozet.pl/wiadomosci_koment.html,wiadomosc3660,3660
                                • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:44
                                  No! Się doprosiłam. Dziękuję.
                    • kataryna.kataryna Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:36
                      ayran napisał:

                      > lidkawozniak napisała:
                      >
                      > > W sztabie niestety zajęte, także poprosiłabym o jakieś inne wiarygodne źr
                      > ódło.
                      > > Czy świadek jest może tak tajemniczy, że go nie ma?
                      >
                      > A - to juz pytanie do pani Piekarskiej, która upubliczniła pojawienie się
                      > świadka.




                      Podobno świadek - emerytowany pracownik MSZ - wie na bank kto z wyższych
                      urzędników MSZ namawiał Jarucką do zbierania kwitów na Cimoszewicza.
                      • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:42
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > ayran napisał:
                        >
                        > > lidkawozniak napisała:
                        > >
                        > > > W sztabie niestety zajęte, także poprosiłabym o jakieś inne wiarygo
                        > dne źr
                        > > ódło.
                        > > > Czy świadek jest może tak tajemniczy, że go nie ma?
                        > >
                        > > A - to juz pytanie do pani Piekarskiej, która upubliczniła pojawienie się
                        >
                        > > świadka.
                        >
                        >
                        >
                        >
                        > Podobno świadek - emerytowany pracownik MSZ - wie na bank kto z wyższych
                        > urzędników MSZ namawiał Jarucką do zbierania kwitów na Cimoszewicza.

                        Ale nie powiedział, kto zbierał. Tak więc, jak rozumiem, wersja przegladu nadal
                        może być aktualna?
    • kataryna.kataryna Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:35
      atomowy napisał:

      > Dzisiaj Jan Maria(nna) Władysław Rokita na pytanie praiwcowej dziennikarki
      > Moniki Olejnik, które dotyczyło oskarżenia Nałęcza przez Midowicza
      > odpowiedział, że jest przekonany iż Midowicz działał w dobrej wierze.
      > ;-)




      No i co tu jest śmiesznego?
      • atomowy Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:36
        Właśnie oto chodzi, że nic. To jest raczej tragiczne.
        • kataryna.kataryna Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:37
          atomowy napisał:

          > Właśnie oto chodzi, że nic. To jest raczej tragiczne.



          Ale co jest tragiczne? Że Rokita zaprzecza wersji o prowokacji Miodowicza?
          • atomowy Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:38
            Tragiczne jest to, że przez tą łysnkę powoli ucieka mu mózg, i że ma klapki na
            oczach. Koniec.
            • a2ndrzej Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:47
              Może ktoś uważa że trzeba było schować wszystko pod dywan ?
              Jakoś bardziej ufam tej młodej kobiecie niż naszemu doktorowi prawa który
              wiecznie czegoś nie pamięta a gdy zwrócić mu uwagę to obrusza się jak dziewica.
          • psychul Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:49
            kataryna.kataryna napisała:

            > atomowy napisał:
            >
            > > Właśnie oto chodzi, że nic. To jest raczej tragiczne.
            >
            >
            >
            > Ale co jest tragiczne? Że Rokita zaprzecza wersji o prowokacji Miodowicza?

            A co? Prowkacji nie było?
            • kataryna.kataryna Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:52
              psychul napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > atomowy napisał:
              > >
              > > > Właśnie oto chodzi, że nic. To jest raczej tragiczne.
              > >
              > >
              > >
              > > Ale co jest tragiczne? Że Rokita zaprzecza wersji o prowokacji Miodowicza
              > ?
              >
              > A co? Prowkacji nie było?



              Była, jasne, że była :) Miodowicz zatrudnił Cimoszewiczowi Jarucką, błędnie
              wypełnił mu oświadczenie majątkowe, nasłał na Jarucką ABW, żeby zmylić trop,
              ukradł faksymile i nie zgłosił do prokuratora. Wszystko to Miodowicz.
              • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:59
                Nasłał też Barcikowskiego, żeby zatrudnił męża Jaruckiej w ABW.
                • bryt.bryt Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:03
                  ayran napisał:

                  > Nasłał też Barcikowskiego, żeby zatrudnił męża Jaruckiej w ABW.

                  Nie nalezy zapominac, ze Cimoszewicz konsultowal z Miodowiczem swoje zenzania
                  przed komisja. Miodowicz chytrze zasugerowal mu co ma mowic, a potem lajdacko
                  wrobil w afere.
                  • kataryna.kataryna Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:10
                    bryt.bryt napisał:

                    > ayran napisał:
                    >
                    > > Nasłał też Barcikowskiego, żeby zatrudnił męża Jaruckiej w ABW.
                    >
                    > Nie nalezy zapominac, ze Cimoszewicz konsultowal z Miodowiczem swoje zenzania
                    > przed komisja. Miodowicz chytrze zasugerowal mu co ma mowic, a potem lajdacko
                    > wrobil w afere.



                    Miodowicz jest przepotężny! Cimoszewicz ma za sobą ABW, prokuraturę, premiera,
                    prezydenta i nadal przegrywa z jednym prowokatorem Miodowiczem.
                    • porter11 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:14

                      Z zeznań niezależnych świadków wynika, że Miodowicz złośliwie zapłodnił
                      Jarucką, specjalnie po to, żeby mogła cwanie poronić w czasie uzasadnionych i
                      zgodnych z prawem działań ABW.
                      -----------------------------------------
                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                      (c) bzyk7
                    • atomowy Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:14
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > Miodowicz jest przepotężny! Cimoszewicz ma za sobą ABW, prokuraturę,
                      premiera,
                      > prezydenta i nadal przegrywa z jednym prowokatorem Miodowiczem.

                      W ogóle wszystk co złe to Cimoszewicz, Kwasniewski, Miller i Kwaśniewska.
                      Rozum naprawdę na poziomie.
                      • kataryna.kataryna Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:17
                        atomowy napisał:

                        > W ogóle wszystk co złe to Cimoszewicz, Kwasniewski, Miller i Kwaśniewska.



                        Nie wszystko ale sporo. Cieszę się, że nawet fani Cimoszewicza wymieniają go
                        jednym tchem z Millerem i Kwaśniewskimi.


                        • tomek6665 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:21
                          Aparatczyku kATARYNA ,
                          Pan Cimoszewicz czy Kwaśniewski zrobili więcej dobrego dla Polski niż
                          awanturnicza prawica
                          • porter11 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:24

                            Tomciu, wyjaśnij, jakim cudem w Ministerstwie znajduje się oświadczenie
                            majątkowe Cimoszewicza z 20. kwietnia 2001, mimo, że jakoby ministerstwo nie
                            pracowało, ani Cimoszewicz nie pracował.
                            -----------------------------------------
                            Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                            (c) bzyk7
                          • kataryna.kataryna Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:24
                            tomek6665 napisał:

                            > Aparatczyku kATARYNA ,
                            > Pan Cimoszewicz czy Kwaśniewski zrobili więcej dobrego dla Polski niż
                            > awanturnicza prawica



                            A co takiego dobrego zrobili pan Kwaśniewski i pan Cimoszewicz?
                            • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:31
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > tomek6665 napisał:
                              >
                              > > Aparatczyku kATARYNA ,
                              > > Pan Cimoszewicz czy Kwaśniewski zrobili więcej dobrego dla Polski
                              > niż
                              > > awanturnicza prawica
                              >
                              >
                              >
                              > A co takiego dobrego zrobili pan Kwaśniewski i pan Cimoszewicz?

                              Pan Kwaśniewski był bardzo dobrym prezydentem, Pan Cimoszewicz niezgorszym
                              premierem i ministrem w kilku resortach. Wymieniać, co przez ten czas zrobili
                              nie trzeba bo było tego sporo. Owszem, momentami mogło być lepiej, ale nikt nie
                              jest perfekcyjny.

                              A co dobrego zrobił Pan Tusk? Oprócz tego, że umył komin, i zobaczył, jak
                              milicja strzelała do robotników?
                              • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:33
                                Jak to umył? Przecież podobno nie umył?
                                • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:34
                                  To może nie umył. Ale przynajmniej próbował.
                                  • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:35
                                    lidkawozniak napisała:

                                    > To może nie umył. Ale przynajmniej próbował.

                                    Myślałe, że w wersji zwolenników WC to nie Tusk mył komin, a więc nawet nie
                                    próbował.
                                    • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:37
                                      Ja tam zwolennikiem WC nie jestem, więc nie wiem, co tam Tusk mył, a czego nie.
                                      Ale odpowiedzi na pytanie nie dostałam.
                                      • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:38
                                        lidkawozniak napisała:

                                        > Ja tam zwolennikiem WC nie jestem, więc nie wiem, co tam Tusk mył, a czego
                                        nie.
                                        > Ale odpowiedzi na pytanie nie dostałam.

                                        A o co Pani w tym miejscu mnie pytała?

                                        • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:39
                                          ayran napisał:

                                          > lidkawozniak napisała:
                                          >
                                          > > Ja tam zwolennikiem WC nie jestem, więc nie wiem, co tam Tusk mył, a czeg
                                          > o
                                          > nie.
                                          > > Ale odpowiedzi na pytanie nie dostałam.
                                          >
                                          > A o co Pani w tym miejscu mnie pytała?
                                          >

                                          "A co dobrego zrobił Pan Tusk? Oprócz tego, że umył komin, i zobaczył, jak
                                          milicja strzelała do robotników?"
                                          • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:45
                                            lidkawozniak napisała:

                                            > "A co dobrego zrobił Pan Tusk? Oprócz tego, że umył komin, i zobaczył, jak
                                            > milicja strzelała do robotników?"

                                            Prosty przykład. Marszałek WC (podobnie jak Nałęcz, Zych) przez wiele dni "był
                                            bezsilny" w obliczu posła Nowaka załaniającego mównicę, a prowadzący Tusk
                                            pozbył się go w kilka chwil. To oczywiście drobiazg.
                                            • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:48
                                              ayran napisał:

                                              > lidkawozniak napisała:
                                              >
                                              > > "A co dobrego zrobił Pan Tusk? Oprócz tego, że umył komin, i zobaczył, ja
                                              > k
                                              > > milicja strzelała do robotników?"
                                              >
                                              > Prosty przykład. Marszałek WC (podobnie jak Nałęcz, Zych) przez wiele dni "był
                                              > bezsilny" w obliczu posła Nowaka załaniającego mównicę, a prowadzący Tusk
                                              > pozbył się go w kilka chwil. To oczywiście drobiazg.

                                              Bardzo fajna zasługa. Tyle, że z tego co pamiętam, to przerwał wtedy obrady, co
                                              suma sumarum spowodowało, że dzień w sejmie i tak był rozwalony.

                                              Marszałek Borowski też się swojego czasu pozbył Leppera z połową Samoobrony i
                                              megafonem. Też bardzo fajna zasługa. Jak na razie punkt dla Borowskiego.
                                              • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:49
                                                lidkawozniak napisała:


                                                > Bardzo fajna zasługa. Tyle, że z tego co pamiętam, to przerwał wtedy obrady,
                                                co
                                                > suma sumarum spowodowało, że dzień w sejmie i tak był rozwalony.

                                                Niestety źle pamiętasz, ale jak rozumiem, będziesz się domagała źródeł.
                                                • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:54
                                                  No to może inną trnsmisję widziałam. Akurat poseł Nowak mało mnie interesował.
                                                  Niemniej jednak zasługa fajna, proszę o jeszcze.
                                                  • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:56
                                                    lidkawozniak napisała:

                                                    > No to może inną trnsmisję widziałam. Akurat poseł Nowak mało mnie interesował.
                                                    > Niemniej jednak zasługa fajna, proszę o jeszcze.

                                                    Może w międzyczasie, w rewanżu, poproszę o zasługę Kwaśniewskiego sprzed
                                                    wyborów w 1995 roku, która uzasadniała głosowanie na niego.
                                                  • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:57
                                                    ayran napisał:

                                                    > lidkawozniak napisała:
                                                    >
                                                    > > No to może inną trnsmisję widziałam. Akurat poseł Nowak mało mnie interes
                                                    > ował.
                                                    > > Niemniej jednak zasługa fajna, proszę o jeszcze.
                                                    >
                                                    > Może w międzyczasie, w rewanżu, poproszę o zasługę Kwaśniewskiego sprzed
                                                    > wyborów w 1995 roku, która uzasadniała głosowanie na niego.

                                                    Okrągły Stół?
                                                  • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:59
                                                    lidkawozniak napisała:

                                                    > Okrągły Stół?

                                                    To był powód żeby głosować za Kwaśniewskim i za Wałęsą, albo przeciw obu.

                                                  • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 13:08
                                                    ayran napisał:

                                                    > lidkawozniak napisała:
                                                    >
                                                    > > Okrągły Stół?
                                                    >
                                                    > To był powód żeby głosować za Kwaśniewskim i za Wałęsą, albo przeciw obu.
                                                    >

                                                    To w sumie była tylko jedna z zasług dla nich wspólnych. Zarówno jeden jak i
                                                    drugi mieli za to inne, w szczególności pokazali się już na ważnych stanowiskach
                                                    w państwie. Bilans tych zasług 10 lat temu ocenili wyborcy. Ale to było już dawno.

                                                    Obiektywnie patrząc na Tuska, to można mu przypisać chyba tylko dobre
                                                    (vice)marszałkowanie, reszta rzeczy pozytywnych, które zrobił zamyka się raczej
                                                    w działaniach dla swoich partii. Sympatyczny z niego gość, ale trochę za mientki
                                                    jak na dzisiejszą politykę, szczególnie zagraniczną (jaką w niej rolę odegrali
                                                    Kwaśniewski i Cimoszewicz, raczej nie trzeba przypominać). I to jest podstawowa
                                                    obawa, że okaże się przeciętnym człowieczkiem na ważnym stanowisku. Cimoszewicz
                                                    może i jest arogancki, ale niegłupi (porównując na przykład z aroganckim i
                                                    głupim Chirakiem). W sumie chyba chodzi nam o to, by mieć twardego gościa jako
                                                    głowę państwa, a nie jako taką ciepłą kluchę, która wygrywa tylko dlatego, że
                                                    jej partyjni koledzy w dobrym czasie idobrym miejscu zawiązali kiepską intrygę...
                                                  • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 13:16
                                                    lidkawozniak napisała:

                                                    > Obiektywnie patrząc na Tuska, to można mu przypisać chyba tylko dobre
                                                    > (vice)marszałkowanie,
                                                    > reszta rzeczy pozytywnych, które zrobił zamyka się raczej
                                                    > w działaniach dla swoich partii.

                                                    Jasne. A powinien się sprawdzić na innym stanowisku niż zajmował, albo w innej
                                                    partii niż był.

                                                    > Sympatyczny z niego gość, ale trochę za mientk
                                                    > i
                                                    > jak na dzisiejszą politykę, szczególnie zagraniczną (jaką w niej rolę odegrali
                                                    > Kwaśniewski i Cimoszewicz, raczej nie trzeba przypominać).


                                                    Oj chyba trzeba i będę za wyliczenie tych zasług bardzo zobowiązany. Na
                                                    przykład co takiego zrobił WC jako minister, czego nie zrobiłby ktoś inny
                                                    (powiedzmy Bartoszewski) będąc ministrem w tym samym czasie?



                                                    > I to jest podstawowa
                                                    > obawa, że okaże się przeciętnym człowieczkiem na ważnym stanowisku.
                                                    Cimoszewicz
                                                    > może i jest arogancki, ale niegłupi (porównując na przykład z aroganckim i
                                                    > głupim Chirakiem). W sumie chyba chodzi nam o to, by mieć twardego gościa jako
                                                    > głowę państwa, a nie jako taką ciepłą kluchę, która wygrywa tylko dlatego, że
                                                    > jej partyjni koledzy w dobrym czasie idobrym miejscu zawiązali kiepską
                                                    intrygę.


                                                    Rozumiem, że sprawę intrygi Miodowicza uważasz za udowodnioną.
                                                  • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 13:29
                                                    ayran napisał:

                                                    > lidkawozniak napisała:
                                                    >
                                                    > > Obiektywnie patrząc na Tuska, to można mu przypisać chyba tylko dobre
                                                    > > (vice)marszałkowanie,
                                                    > > reszta rzeczy pozytywnych, które zrobił zamyka się raczej
                                                    > > w działaniach dla swoich partii.
                                                    >
                                                    > Jasne. A powinien się sprawdzić na innym stanowisku niż zajmował, albo w innej
                                                    > partii niż był.

                                                    Swoją drogą to z tą partią to też nie jast tak w porządku. Przed poprzednimi
                                                    wyborami w PO były prawybory, teraz listy ustala Tusk. Chęć władzy zaczyna być
                                                    silniejsza od przejrzystości i sprawiedliwości działań, którą Tusk cały czas
                                                    deklaruje.
                                                    >
                                                    > > Sympatyczny z niego gość, ale trochę za mientk
                                                    > > i
                                                    > > jak na dzisiejszą politykę, szczególnie zagraniczną (jaką w niej rolę ode
                                                    > grali
                                                    > > Kwaśniewski i Cimoszewicz, raczej nie trzeba przypominać).
                                                    >
                                                    >
                                                    > Oj chyba trzeba i będę za wyliczenie tych zasług bardzo zobowiązany. Na
                                                    > przykład co takiego zrobił WC jako minister, czego nie zrobiłby ktoś inny
                                                    > (powiedzmy Bartoszewski) będąc ministrem w tym samym czasie?

                                                    Bartoszewski też był świetnym ministrem, nie mówiac o tym, że miał niebagatelny
                                                    życiorys. Ale to nie umniejsza zasług Cimoszewicza. Ani tym bardziej nie daje
                                                    punktów Tuskowi.

                                                    >
                                                    > > I to jest podstawowa
                                                    > > obawa, że okaże się przeciętnym człowieczkiem na ważnym stanowisku.
                                                    > Cimoszewicz
                                                    > > może i jest arogancki, ale niegłupi (porównując na przykład z aroganckim
                                                    > i
                                                    > > głupim Chirakiem). W sumie chyba chodzi nam o to, by mieć twardego gościa
                                                    > jako
                                                    > > głowę państwa, a nie jako taką ciepłą kluchę, która wygrywa tylko dlatego
                                                    > , że
                                                    > > jej partyjni koledzy w dobrym czasie idobrym miejscu zawiązali kiepską
                                                    > intrygę.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Rozumiem, że sprawę intrygi Miodowicza uważasz za udowodnioną.

                                                    Nie. Za wiarygodną.
                                                  • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 13:32
                                                    lidkawozniak napisała:

                                                    > Bartoszewski też był świetnym ministrem, nie mówiac o tym, że miał
                                                    niebagatelny
                                                    > życiorys. Ale to nie umniejsza zasług Cimoszewicza. Ani tym bardziej nie daje
                                                    > punktów Tuskowi.


                                                    Jeszcze raz powtórzę pytanie. Czego szczególnego dokonał Cimoszewicz jako
                                                    minister spraw zagranicznych, co nie udałoby się innemu ministrowi gdyby
                                                    sprawował urząd w latach 2oo1-2005. Czyli - jakie zagraniczne sukcesy Polski
                                                    zawdzięczamy szczególnym kwalifikacjom Cimoszewicza?
                                                  • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 13:35
                                                    ayran napisał:

                                                    > lidkawozniak napisała:
                                                    >
                                                    > > Bartoszewski też był świetnym ministrem, nie mówiac o tym, że miał
                                                    > niebagatelny
                                                    > > życiorys. Ale to nie umniejsza zasług Cimoszewicza. Ani tym bardziej nie
                                                    > daje
                                                    > > punktów Tuskowi.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jeszcze raz powtórzę pytanie. Czego szczególnego dokonał Cimoszewicz jako
                                                    > minister spraw zagranicznych, co nie udałoby się innemu ministrowi gdyby
                                                    > sprawował urząd w latach 2oo1-2005. Czyli - jakie zagraniczne sukcesy Polski
                                                    > zawdzięczamy szczególnym kwalifikacjom Cimoszewicza?

                                                    Mistrzu retoryki. Na to pytanie nie da się odpowiedzieć, i dobrze o tym wiesz,
                                                    dlatego je zadajesz. Nie jesteś jednak w stanie stwierdzić, czy gdyby na miejscu
                                                    Cimoszewicza był ktoś inny, to sprawami Polski zajmowałby się lepiej. Chyba, że
                                                    jesteś...?
                                                  • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 13:41
                                                    lidkawozniak napisała:

                                                    > Mistrzu retoryki. Na to pytanie nie da się odpowiedzieć, i dobrze o tym wiesz,
                                                    > dlatego je zadajesz.

                                                    Dałoby się, gdyby były jakieś szczególne dokonania osobiste. W rodzaju tych,
                                                    jakie - słusznie czy nie - przypisywane są na przykład Kalinowskiemu
                                                    (negocjacje w Kopenhadze), czy Leszkowi M. (wyprawa na wózku do Brukseli).
                                                    Jeśli zasługą WC miałoby być wprowadzenie Polski do UE, to zrównywałoby go to
                                                    co do poziomu kwalifikacji z dziewięcioma innymi ministrami nowoprzyjętych
                                                    członków, a domyślam się, że nie o to ci chodzi.
                                                  • porter11 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 13:17

                                                    > Cimoszewicz może i jest arogancki, ale niegłupi

                                                    Ukradli mu najpierw mercedesa
                                                    Potem ukradli mu komputer
                                                    Potem wynieśli mu dyski twarde
                                                    W międzyczasie ukradli mu pieczątkę z podpisem.
                                                    Przed komisją twierdził, że z Rosji pochodzi połowa ropy kupowanej przez Polskę.
                                                    Nie umie policzyć do trzech i stwierdzić, ile złożył deklaracji.
                                                    Jak zdarzyła się powódź, nie umiał nawet ogłosić stanu klęski żywiołowej.
                                                    Grzecznie poproszony, żeby sprostował pomyłkę, zamiast ją sprostować odpowiada
                                                    arogancko

                                                    I on jest niegłupi?

                                                    -----------------------------------------
                                                    Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                                    (c) bzyk7
                                                  • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 13:25
                                                    porter11 napisał:

                                                    >
                                                    > > Cimoszewicz może i jest arogancki, ale niegłupi
                                                    >
                                                    > Ukradli mu najpierw mercedesa
                                                    > Potem ukradli mu komputer
                                                    Czyli co? Każdy, kogo okradną jest głupi? Może powiesz to głośniej.

                                                    > Potem wynieśli mu dyski twarde
                                                    > W międzyczasie ukradli mu pieczątkę z podpisem.
                                                    No wiesz, tu chyba mozna mu zarzycić tylko mała spostrzegawczośc, że dobierał
                                                    sobie nieuczciwych ludzi.

                                                    > Przed komisją twierdził, że z Rosji pochodzi połowa ropy kupowanej przez Polskę
                                                    Zdaje się, że to zostało przez niego wyjaśnione jeszcze podczas
                                                    przesłuchania.To, że Giertych się upierał przy swoim, to już inna sprawa.

                                                    > Nie umie policzyć do trzech i stwierdzić, ile złożył deklaracji.
                                                    Może nie pamiętał.

                                                    > Jak zdarzyła się powódź, nie umiał nawet ogłosić stanu klęski żywiołowej.
                                                    Bo może nie powinien był? Owszem, wtedy palnęło mu się o tych ubezpieczeniach,
                                                    ale w sumie miał chyba rację, szczególnie ci o liberalnych pogladach muszą mu to
                                                    przyznać.

                                                    > Grzecznie poproszony, żeby sprostował pomyłkę, zamiast ją sprostować odpowiada
                                                    > arogancko.
                                                    A kto go grzecznie poprosił? Arogancki to on może i jest, ale najczęściej, gdy
                                                    inni zaczynaja być wobc niego nie wporządku.

                                                    Cimoszewicz święty nie jest, ale głupoty raczej nie można mu zarzucić. Tuskowi
                                                    też głupoty nie zarzucam, martwi mnie tylko taka jego dobrotliwa naiwność,
                                                    której nie chciałabym widzieć u prezydenta.
                                                  • mysz_polna5 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:12
                                                    lidkawozniak napisała:


                                                    > Cimoszewicz święty nie jest, ale głupoty raczej nie można mu zarzucić. Tuskowi
                                                    > też głupoty nie zarzucam, martwi mnie tylko taka jego dobrotliwa naiwność,
                                                    > której nie chciałabym widzieć u prezydenta.


                                                    Czy sadzisz, ze tutaj ktos szuka swietego Cimoszewicza. Wystarczy, ze zostal
                                                    poblogoslawiony przez aktualna ekipe rzadzacych (prezydenta z malzonka, ABW,
                                                    wiekszosc mediow, itp, ktorzy wiedza ile (ewentualnie) moga stracic, jak ich
                                                    kandydat odpadnie. Wyglada na to, ze "boj to bedzie ostatni" :))
                                                    A teraz co do glupoty kandydata WC.Tez mu glupoty nie zarzucam, ale raczej
                                                    jakas taka niezbornosc umyslowa. Ot chocby to, ze pomylil sie juz 4 (cztery) x,
                                                    a nie 1x

                                                    Tez bym nie chciala widziec dobrotliwej naiwnosci u prezydenta. Wszak nikt nie
                                                    jest doskonaly;) Ale juz napewno mam dosyc, i nie chce wiecej widziec
                                                    lewackiego pragmatyzmu, bardzo szybko zamieniajacego sie w cynizm.
                                                  • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:25
                                                    Ja w sumie nie stoję po zadnej ze stron - i tak, jezeli będe głosowac, to na
                                                    kandydata spoza aktualnego grona faworytów. Jestem za to wielką przeciwniczką
                                                    poczynań komisji śledczej, a w tej chwili poczynania te są wymierzone w
                                                    konkretną osobę, natomiast inna osoba się im zadowolona biernie przygląda, bo na
                                                    tym zyskuje.

                                                    I była bym skłonna właśnie dlatego zagłosować na Cimoszewicza, gdyby w drugiej
                                                    turze przyszło mu się zmierzyć z Tuskiem. A jeszcze jakiś czas temu sama bym sie
                                                    sobie zdziwiła, gdybym usłyszała, że chcę tak zagłosować.

                                                    Pomyłki Cimoszewicza, choć jawne i oczywiste, wynikają w dużej mierze z nagonki
                                                    na niego. Tusk ponoć też się kiedys pomylił w jakimś oświadczeniu (podał 10.000
                                                    zamiast 100.000, nie wiem dokładnie, co to było, ale było wiele postów na ten
                                                    temat, więc jestem skłonna w to uwierzyć), tyle, że nikt u tego nie wypomina. I
                                                    nie wiem co gorsze: lewacki cynizm, czy prawicowa obłuda.
                                                  • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:29
                                                    lidkawozniak napisała:

                                                    > Pomyłki Cimoszewicza, choć jawne i oczywiste, wynikają w dużej mierze z
                                                    nagonki
                                                    > na niego.

                                                    Pomyłki Cimoszewicza w oświadczenia wypełnianych w 2002 roku wynikają z obecnej
                                                    nagonki na niego?


                                                    > Tusk ponoć też się kiedys pomylił w jakimś oświadczeniu (podał 10.000
                                                    > zamiast 100.000, nie wiem dokładnie, co to było, ale było wiele postów na ten
                                                    > temat, więc jestem skłonna w to uwierzyć), tyle, że nikt u tego nie wypomina.

                                                    Jak to nie? Przecież sa pozakładane osobne wątki w tej sprawie.

                                                  • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:32
                                                    ayran napisał:

                                                    > lidkawozniak napisała:
                                                    >
                                                    > > Pomyłki Cimoszewicza, choć jawne i oczywiste, wynikają w dużej mierze z
                                                    > nagonki
                                                    > > na niego.
                                                    >
                                                    > Pomyłki Cimoszewicza w oświadczenia wypełnianych w 2002 roku wynikają z obecnej
                                                    >
                                                    > nagonki na niego?
                                                    >

                                                    Nie. To są pomyłki jak u wielu. Chodzi mi o jego pomyłki w ostatnich zeznaniach.

                                                    >
                                                    > > Tusk ponoć też się kiedys pomylił w jakimś oświadczeniu (podał 10.000
                                                    > > zamiast 100.000, nie wiem dokładnie, co to było, ale było wiele postów na
                                                    > ten
                                                    > > temat, więc jestem skłonna w to uwierzyć), tyle, że nikt u tego nie wypom
                                                    > ina.
                                                    >
                                                    > Jak to nie? Przecież sa pozakładane osobne wątki w tej sprawie.
                                                    >

                                                    Chodzi mi o publiczną debatę, a nie posty na forum (których istnienia jestem
                                                    świadoma, przed chwilą to napisałam). Nie tak szybko...

                                                    Podsumowując myslę sobie ostatnio tak:
                                                    Jakich to czasów dożyliśmy, że osobą wzbudzającą najwieksze zaufanie jest stary
                                                    komuch...
                                                  • ayran Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:41
                                                    lidkawozniak napisała:

                                                    > Nie. To są pomyłki jak u wielu. Chodzi mi o jego pomyłki w ostatnich
                                                    zeznaniach

                                                    Zeznania nie są ostatnie, tylko sprzed ponad trzech lat.
                                                    Skupmy się przez chwilę na faktach.

                                                    1. Cimoszewicz błędnie wypełnił oświadczenie majątkowe niewymieniając akcji
                                                    Orlenu, które posiadał w momencie, który przez oświadczenie był objęty. Nie
                                                    skorygował błędu, mimo zwrócenia mu nań uwagi przez Przewodniczącego Komisji
                                                    Etyki Poselskiej.
                                                    2. Tusk wypełnił błędnie oświadczenie majątkowe, wpisują wielokrotnie niższa
                                                    wartość posiadanej przez siebie nieruchomości. Skorygował błąd z własnej
                                                    inicjatywy.

                                                    Istnieją przesłanki, że Cimoszewicz celowo nie wpisał akcji Orlenu, po to by
                                                    ukryć moment ich sprzedaży, bliski decyzji podjętej na szczeblu rządu, którego
                                                    był członkiem, która to decyzja, z dużym prawdopodobieństwem mogła wpłynąć na
                                                    spadek wartości tych akcji. Ponieważ Cimoszewicz wszystkiemu zaprzecza, mnoży
                                                    wątpliwości w tej sprawie.
                                                    Nic mi nie wiadomo o jakiejkolwiek analogii w przypadku oświadczenia Tuska.


                                                    > Podsumowując myslę sobie ostatnio tak:
                                                    > Jakich to czasów dożyliśmy, że osobą wzbudzającą najwieksze zaufanie jest
                                                    stary
                                                    > komuch...

                                                    Masz na myśli Twoje własne zaufanie, jak rozumiem.
                                                  • mysz_polna5 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:39
                                                    lidkawozniak napisała:

                                                    > Ja w sumie nie stoję po zadnej ze stron - i tak, jezeli będe głosowac, to na
                                                    > kandydata spoza aktualnego grona faworytów. Jestem za to wielką przeciwniczką
                                                    > poczynań komisji śledczej, a w tej chwili poczynania te są wymierzone w
                                                    > konkretną osobę, natomiast inna osoba się im zadowolona biernie przygląda, bo
                                                    n
                                                    > a
                                                    > tym zyskuje.
                                                    >
                                                    > I była bym skłonna właśnie dlatego zagłosować na Cimoszewicza, gdyby w drugiej
                                                    > turze przyszło mu się zmierzyć z Tuskiem. A jeszcze jakiś czas temu sama bym
                                                    si
                                                    > e
                                                    > sobie zdziwiła, gdybym usłyszała, że chcę tak zagłosować.
                                                    >
                                                    > Pomyłki Cimoszewicza, choć jawne i oczywiste, wynikają w dużej mierze z
                                                    nagonki
                                                    > na niego. Tusk ponoć też się kiedys pomylił w jakimś oświadczeniu (podał
                                                    10.000
                                                    > zamiast 100.000, nie wiem dokładnie, co to było, ale było wiele postów na ten
                                                    > temat, więc jestem skłonna w to uwierzyć), tyle, że nikt u tego nie wypomina.
                                                    I
                                                    > nie wiem co gorsze: lewacki cynizm, czy prawicowa obłuda.



                                                    Zaczne od konca, czyli co jest gorsze?
                                                    Ano ~ nalezy to ocenic po czynach. To to jest odpowiedz na to filozoficzne
                                                    pytanie,

                                                    Mowisz, ze Cimoszewicz, to sie myli bo zorganizowano na niego nagonke.
                                                    Cos jakis taki slabiuski jest ten kandydat, skoro az takie szczeniackie bledy
                                                    popelnia pod wplywem nagonki. I chocby dlatego w moich oczsch sam sie
                                                    zdyskwalifikowal. Tu, jeszcze mozna troche pociagnac. Skoro taki 'delikacik',
                                                    to jakie bledy moglby popelnic jako prezydent tego panstwa.
                                                    I dalej slow kilka na temat pomylek Cimoszewicz i Tuska. Roznica jest chodzby w
                                                    tym, ze Tusk nie namieszal swoja pomylka tak, jak zrobil to Cimoszewicz. I
                                                    chocby dlatego, Tusk jest kandydatem wiarygodnym, lecz moze i niedoskonalym ~
                                                    bo tez bladzacym.
                                                    I na zakonczenie zartobliwie wykrzykne. A paszol von w biszczdzku
                                                    knieju :))))))))). Zeby bylo dla wszystkich jasne. Dotyczy to kandydata
                                                    Cimoszewicza!



                                                  • porter11 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:37
                                                    > Cimoszewicz święty nie jest, ale głupoty raczej nie można mu zarzucić.

                                                    No więc można.
                                                    To jest wyjątkowy matoł, który paprze wszystko, za co się weźmie. Jak był
                                                    ministrem sprawiedliwości, ogłosił akcję antykorupcyjną czyste ręce, zgodnie z
                                                    którą sam miał ręce brudne (zasiadał w radzie nadzorczej prywatnej firmy, będąc
                                                    urzędującym ministrem).
                                                    Wcześniej zaprotestował by Miller składał ślubowanie poselskie z powodu
                                                    pożyczania pieniędzy od KGB, ale wziął Millera do swego rządu, kiedy został
                                                    premierem.
                                                    Jako premier czekał podczas powodzi nie wiadomo na co, zamiast ogłosić stan
                                                    klęski żywiołowej wolał radzić ludziom, żeby się ubezpieczyli. Stan klęski
                                                    żywiołowej pozwoliłby na uruchomienie rezerwy nadzwyczajnej w celu usunięcia
                                                    skutków powodzi oraz wyłączyłaby odpowiedzialność dolnośląskich firm z powodu
                                                    nie zrealizowanych umów.
                                                    Jako premier podpisał koncesję na budowę autostrad, dające koncesjonariuszom
                                                    monopol i gwarancję odszkodowania, gdyby ktokolwiek inny chciał budować w
                                                    Polsce autostrady. W wyniku czego autostrad w Polsce się nie buduje.

                                                    > No wiesz, tu chyba mozna mu zarzycić tylko mała spostrzegawczośc, że dobierał
                                                    > sobie nieuczciwych ludzi.

                                                    No więc już choćby to oznacza, że on się w ogóle nie nadaje na prezydenta.
                                                  • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:41
                                                    porter11 napisał:

                                                    > > Cimoszewicz święty nie jest, ale głupoty raczej nie można mu zarzucić.
                                                    >
                                                    > No więc można.
                                                    > To jest wyjątkowy matoł, który paprze wszystko, za co się weźmie. Jak był
                                                    > ministrem sprawiedliwości, ogłosił akcję antykorupcyjną czyste ręce, zgodnie z
                                                    > którą sam miał ręce brudne (zasiadał w radzie nadzorczej prywatnej firmy, będąc
                                                    >
                                                    > urzędującym ministrem).
                                                    > Wcześniej zaprotestował by Miller składał ślubowanie poselskie z powodu
                                                    > pożyczania pieniędzy od KGB, ale wziął Millera do swego rządu, kiedy został
                                                    > premierem.
                                                    > Jako premier czekał podczas powodzi nie wiadomo na co, zamiast ogłosić stan
                                                    > klęski żywiołowej wolał radzić ludziom, żeby się ubezpieczyli. Stan klęski
                                                    > żywiołowej pozwoliłby na uruchomienie rezerwy nadzwyczajnej w celu usunięcia
                                                    > skutków powodzi oraz wyłączyłaby odpowiedzialność dolnośląskich firm z powodu
                                                    > nie zrealizowanych umów.
                                                    > Jako premier podpisał koncesję na budowę autostrad, dające koncesjonariuszom
                                                    > monopol i gwarancję odszkodowania, gdyby ktokolwiek inny chciał budować w
                                                    > Polsce autostrady. W wyniku czego autostrad w Polsce się nie buduje.
                                                    >
                                                    > > No wiesz, tu chyba mozna mu zarzycić tylko mała spostrzegawczośc, że dobi
                                                    > erał
                                                    > > sobie nieuczciwych ludzi.
                                                    >
                                                    > No więc już choćby to oznacza, że on się w ogóle nie nadaje na prezydenta.

                                                    Może i masz rację. Odróżnij proszę tylko głupotę od (niekoniecznie) błędnych
                                                    decyzji (ciekawe, czy Tusk na jego miejscu lekką ręką uruchamiałby rezerwy dla
                                                    nieubezpieczonych firm). Wszystkie rządy w Polsce takie podejmowały i podejmować
                                                    będą. Nie sadzę też, by Cimoszewicz paprał wszystko, za co się wziął.
                                                  • porter11 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 15:50
                                                    > Może i masz rację. Odróżnij proszę tylko głupotę od (niekoniecznie) błędnych
                                                    > decyzji

                                                    No,więc właśnie nie potrafię. Konsekwentne podejmowanie błędnych decyzji (i
                                                    upieranie się przy nich) to właśnie głupota.

                                                    (ciekawe, czy Tusk na jego miejscu lekką ręką uruchamiałby rezerwy dla
                                                    > nieubezpieczonych firm).

                                                    Mylisz dwie kwestie: ubezpieczenia mieszkańców i odpowiedzialności firm.
                                                    Cimoszek mieszkańcom wypominał, że się nie ubezpieczyli. Natomiast firmy
                                                    zawierając umowy zwykle umieszczają w nich tzw wyłączenia odpowiedzialności.
                                                    Np., że kar umownych za opóźnienie terminu dostawy nie obowiązują, jeżeli
                                                    zwłoka spowodowana jest przez klęskę żywiołową.


                                                    Wszystkie rządy w Polsce takie podejmowały i podejmowa
                                                    > ć
                                                    > będą. Nie sadzę też, by Cimoszewicz paprał wszystko, za co się wziął.

                                                    Wystarczy, żeby się wypowiedział w telewizorze, żeby mu poparcie momentalnie
                                                    spadło. Rośnie mu tylko wtedy, kiedy wszyscy w koło mówią o Cimoszewiczu, jaki
                                                    jest fajny, a sam Cimoszewicz się nie odzywa. I tak też wygląda jego kampania
                                                    wyborcza.
                            • risza Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:45
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > tomek6665 napisał:
                              >
                              > > Aparatczyku kATARYNA ,
                              > > Pan Cimoszewicz czy Kwaśniewski zrobili więcej dobrego dla Polski
                              > niż
                              > > awanturnicza prawica
                              >
                              >
                              >
                              > A co takiego dobrego zrobili pan Kwaśniewski i pan Cimoszewicz?

                              A może byś tak poczytała trochę roczników GUS-u i opracowań analityków
                              zachodnich a nie wiecznie Faktu i Super Ekspresu
                          • olany_klient Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 13:19
                            tomek6665 napisał:

                            > Aparatczyku kATARYNA ,
                            > Pan Cimoszewicz czy Kwaśniewski zrobili więcej dobrego dla Polski niż
                            > awanturnicza prawica
                            >

                            Dobrze to pan W.C. i A. K. mogli co najwyżej zrobić swoim żonom, w co też wątpię
                            ze względu na ich viagrowy wiek, natomiast dla Polski dopiero mogą zrobić coś
                            naprawdę dobrego - odejść w niepamięć na wieki, czego nam wszystkim serdecznie
                            życzę.
                          • zooroo Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:40
                            omek6665 napisał:

                            > Aparatczyku kATARYNA ,
                            > Pan Cimoszewicz czy Kwaśniewski zrobili więcej dobrego dla Polski niż
                            > awanturnicza prawica

                            Tobie to juz na leb pada.
                            Idz sie przewietrzyc.

                            A pan marszałek Cimoszewicz nigdy nie kłamie i w tej sprawie mówi tylko prawdę"- zaznaczył Nałęcz.


                            Wszyscy Polacy to jedna rodzina, oprócz Cimoszewicza - tego sku...syna
                      • porter11 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:21

                        Wydaje misię, że nie całe zło, bo zapomniałeś o jeszcze kilku personach, ale
                        istotnie, wymienione przez Ciebie osoby mają poważny wkład we wpychaniu III RP
                        w bagno i ich działania można jednoznacznie ocenić, jako negatywne.
                        -----------------------------------------
                        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                        (c) bzyk7
                    • bryt.bryt Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:23
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > bryt.bryt napisał:
                      >
                      > > ayran napisał:
                      > >
                      > > > Nasłał też Barcikowskiego, żeby zatrudnił męża Jaruckiej w ABW.
                      > >
                      > > Nie nalezy zapominac, ze Cimoszewicz konsultowal z Miodowiczem swoje zenz
                      > ania
                      > > przed komisja. Miodowicz chytrze zasugerowal mu co ma mowic, a potem lajd
                      > acko
                      > > wrobil w afere.
                      >
                      >
                      >
                      > Miodowicz jest przepotężny! Cimoszewicz ma za sobą ABW, prokuraturę,
                      premiera,
                      > prezydenta i nadal przegrywa z jednym prowokatorem Miodowiczem.

                      Rzecz w tym, ze ABW, prokuratura (itd.) stoi Miodowicz. Andrzej Lepper ma na to
                      dokumenty i nagrania.
          • lidkawozniak Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:22
            kataryna.kataryna napisała:

            > atomowy napisał:
            >
            > > Właśnie oto chodzi, że nic. To jest raczej tragiczne.
            >
            >
            >
            > Ale co jest tragiczne? Że Rokita zaprzecza wersji o prowokacji Miodowicza?

            Tragiczne to to nie jest, tylko wstrętne. Rokita udaje Greka, że Miodowicz
            działał w dobrzej wierze, podczas gdy wiadomo było, że chodziło o popsucie
            notowań Cimoszewicza, słusznie, czy nie. I to się udało. Bardzo Fair Play
            panowie grają. Jeden wart drugiego.

            Jakoś Tuska się nikt nie czepia, i nie wyciąga brudów. A to dlaczego? Że niby
            Tusk taki czysty i święty? A może dlatego, że inni nie chcą stosować metod jego
            kolegów? Albo chociażby dlatego, że nigdy nie pełnił żadnej odpowiedzialenj
            funkcji w państwie, to i czepiać się nie ma czego....
            • mysz_polna5 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:52
              lidkawozniak napisała:


              > Tragiczne to to nie jest, tylko wstrętne. Rokita udaje Greka, że Miodowicz
              > działał w dobrzej wierze, podczas gdy wiadomo było, że chodziło o popsucie
              > notowań Cimoszewicza, słusznie, czy nie. I to się udało. Bardzo Fair Play
              > panowie grają. Jeden wart drugiego.




              O to chodzilo, i baaaaaaaaaardzo dobrze, ze tak sie stalo!
              Tu nie ma fair-play, bo o zbyt duza stawke chodzi!

              >
              > Jakoś Tuska się nikt nie czepia, i nie wyciąga brudów. A to dlaczego? Że niby
              > Tusk taki czysty i święty? A może dlatego, że inni nie chcą stosować metod
              jego
              > kolegów? Albo chociażby dlatego, że nigdy nie pełnił żadnej odpowiedzialenj
              > funkcji w państwie, to i czepiać się nie ma czego....

              Pozyjemy, zobaczymy.
      • psychul Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:46
        kataryna.kataryna źródło mądrości napisała:


        > No i co tu jest śmiesznego?

        Faktycznie, nad tym co mówi premier Rokita, trzeba płakać.
        • mysz_polna5 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:53
          psychul napisał:

          > kataryna.kataryna źródło mądrości napisała:
          >
          >
          > > No i co tu jest śmiesznego?
          >
          > Faktycznie, nad tym co mówi premier Rokita, trzeba płakać.


          Zaczynaj, podrzuce chusteczki do nosa :)))))))))))))))))))))
    • atomowy Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 11:42
      Że Midowicz działał w dobrej wierze chodzi oto, że przyprowadził do kimisj
      Jarucką.
      • nikanor2 Miodowicz i działanie w dobrej wierze ????????? 23.08.05, 11:54
        Jakos trudno mi połączyc te dwie w tej sprawie przeciwności. Niech ma nawet zła
        wiare, ale powinien to umiejetnie maskowac, nie emocjonowac sie wówczas
        przyjąłbym że to wytrawny gracz. A tymczasem jak dziecko pokazuje niezbite
        dowody, których ta ,, niezbitośc,, jest zakwestionowana w bardzo prosty sposób.
        Jezeli tak funkcjonował kontrwywiad to raczej mam powody do zmartwienia. A
        myśl`e że politczne ambicje herr Konstantego sa jak miłosierdzie boże, czyli
        nieograniczone. I to mnie smuci.
      • mysz_polna5 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 14:58
        atomowy napisał:

        > Że Midowicz działał w dobrej wierze chodzi oto, że przyprowadził do kimisj
        > Jarucką.


        No to moze cos wytlumaczysz malej myszce_polnej.
        Czy wiedzac 'cos', powinien Jarucka schowac pod koldre? ~ czyli przelknac te
        gule dla swietego lewackiego spokoju i zachowania czystosci kandydat na
        prezydenta? Tak rozumujesz, he?
        • olany_klient Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 15:43
          mysz_polna5 napisała:

          > atomowy napisał:
          >
          > > Że Midowicz działał w dobrej wierze chodzi oto, że przyprowadził do kimis
          > j
          > > Jarucką.
          >
          >
          > No to moze cos wytlumaczysz malej myszce_polnej.
          > Czy wiedzac 'cos', powinien Jarucka schowac pod koldre? ~ czyli przelknac te
          > gule dla swietego lewackiego spokoju i zachowania czystosci kandydat na
          > prezydenta? Tak rozumujesz, he?


          Niestety myszko_polna5, na to pytanie "obrońcy dobrego imienia W.C." nie mają
          już odpowiedzi.
    • bryt.bryt o wycinaniu tez bylo 23.08.05, 11:52
      W tym wywiadzie Rokita ladnie skomentowal tez doniesienia prasowe o tym, jakoby
      Tusk wycinal ludzi Rokity z list wyborczych. Polecam posluchac lub poczytac
      (jesli jest taka mozliwosc).
    • ksiundz Nałęcz nie oskarżał tylko pytał :))))))))))))) 23.08.05, 11:53

      • janbezziemi Re: Nałęcz nie oskarżał tylko pytał :)))))))))))) 23.08.05, 12:11
        Szkoda,ze padły "Szpilki" Rokita miałby tam posadę, jak kiedys np. Pietrzak.
    • kropekuk Dzieki za taka obrone:znaczy - Miodowicz to kretyn 23.08.05, 12:19
      Tak swojego wiernego pieska zbesztac. A fe, Marysiu!
    • bastard_bloodwritten Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:27
      atomowy napisał:
      > Dzisiaj Jan Maria(nna) Władysław Rokita na pytanie praiwcowej dziennikarki
      > Moniki Olejnik, które dotyczyło oskarżenia Nałęcza przez Midowicza
      > odpowiedział, że jest przekonany iż Midowicz działał w dobrej wierze.
      > ;-)

      powiedział, że jest przekonany, że Miodowicz NIE MONTOWAŁ żadnej prowokacji. To
      zupełnie inne brzmienie
      • tomek6665 Re: Rokita: Midowicz działał w dorej wierze 23.08.05, 12:33
        Rokita musi tak pleść .
        Co ma mówić ?
        W końcu to jego człowiek
    • olany_klient Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 14:17
      Pretensje o to, że Midowicz wiedział i powiedział są śmieszne!
      Bo według naszych orędowników demokracji i przejrzystości życia publicznego,
      takie sprawy ZAŁATWIA SIE PO CICHU MIĘDZY KOLEGAMI, najlepiej tak, żeby publika
      nic nie widziała i nic nie słyszała. O nie moi drodzy! Demokracja to też
      publiczne pranie brudów znanych polityków i czy chcecie czy nie, trzeba będzie
      do tego się przyzwyczaić. Obowiązkiem każdego obywatela, nie mówiąc już posła,
      jest zainteresowanie prokuratury lub innego organu śledczego sprawą, gdy w grę
      wchodzi popełnienie przestępstwa lub nakłanianie do niego, przez wysokiego
      urzędnika państwowego.
      Miodowicz słysząc o Jaruckiej snującej się po ulicach Warszawy i opowiadającej
      na prawo i lewo „rewelacje” na temat Cimoszewicza, nie miał prawa zainteresować
      się tym czy ta kobieta mówi prawdę ? To co powinien zrobić według was? Udać że
      nic się nie dzieje i nie ma żadnej sprawy Jaruckiej? Czy może zadzwonić po cichu
      do Cimoszewicza by uprzedzić go, że taka jedna robi mu koło pióra a W.C.
      powinien ją skutecznie uciszyć.
      Prawda jest taka że sprawę należało wyjaśnić, bo były to zbyt poważne zarzuty,
      nie można takich spraw zamiatać po dywan. Wyborcy mają prawo wiedzieć, na kogo
      głosują i kogo opłacają ze swoich podatków, a ci których tak mocno razi
      grzebanie w PIT-ach, życiorysach i rozporkach polityków niech wyemigrują do
      takich państw, gdzie o władzy źle się nigdy nie mówi i nie pisze, proponuje
      najbliższy kierunek – Białoruś.
      • lidkawozniak Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 14:57

        > Miodowicz słysząc o Jaruckiej snującej się po ulicach Warszawy i opowiadającej
        > na prawo i lewo „rewelacje” na temat Cimoszewicza, nie miał prawa
        > zainteresować
        > się tym czy ta kobieta mówi prawdę ? To co powinien zrobić według was? Udać że
        > nic się nie dzieje i nie ma żadnej sprawy Jaruckiej? Czy może zadzwonić po cich
        > u
        > do Cimoszewicza by uprzedzić go, że taka jedna robi mu koło pióra a W.C.
        > powinien ją skutecznie uciszyć.

        Istnieje jeszcze takie coś jak dobre imię osób publicznych, chronione prawem. To
        jest podstawowe ograniczenie na paplanie bzdur przez takich ludzi jak poseł
        Miodowicz. Inaczej każdy na każdego może powiedzieć co chce, a ludzie uwierzą w
        to co uwierzą, albo sejm uchwali wersję, nieważne, czy prawdziwą czy krzywdzącą.
        • mysz_polna5 Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 15:01
          lidkawozniak napisała:

          >
          > > Miodowicz słysząc o Jaruckiej snującej się po ulicach Warszawy i opowiada
          > jącej
          > > na prawo i lewo „rewelacje” na temat Cimoszewicza, nie miał
          > prawa
          > > zainteresować
          > > się tym czy ta kobieta mówi prawdę ? To co powinien zrobić według was? U
          > dać że
          > > nic się nie dzieje i nie ma żadnej sprawy Jaruckiej? Czy może zadzwonić p
          > o cich
          > > u
          > > do Cimoszewicza by uprzedzić go, że taka jedna robi mu koło pióra a W.C.
          > > powinien ją skutecznie uciszyć.
          >
          > Istnieje jeszcze takie coś jak dobre imię osób publicznych, chronione prawem.
          T
          > o
          > jest podstawowe ograniczenie na paplanie bzdur przez takich ludzi jak poseł
          > Miodowicz. Inaczej każdy na każdego może powiedzieć co chce, a ludzie uwierzą
          w
          > to co uwierzą, albo sejm uchwali wersję, nieważne, czy prawdziwą czy
          krzywdzącą
          > .



          Przeprasza, bo nie chce cie urazic tym co zaraz napisze.
          Z poczatku myslalas skladniem, a teraz sama zaczynasz paplac. Zastanow sie nad
          tym co piszesz>
        • normalny.normals Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 15:33
          lidkawozniak napisała:

          >
          > > Miodowicz słysząc o Jaruckiej snującej się po ulicach Warszawy i opowiada
          > jącej
          > > na prawo i lewo „rewelacje” na temat Cimoszewicza, nie miał
          > prawa
          > > zainteresować
          > > się tym czy ta kobieta mówi prawdę ? To co powinien zrobić według was? U
          > dać że
          > > nic się nie dzieje i nie ma żadnej sprawy Jaruckiej? Czy może zadzwonić p
          > o cich
          > > u
          > > do Cimoszewicza by uprzedzić go, że taka jedna robi mu koło pióra a W.C.
          > > powinien ją skutecznie uciszyć.
          >
          > Istnieje jeszcze takie coś jak dobre imię osób publicznych, chronione prawem.


          Na temat ochrony dobrego imienia osób publicznych nie jeden raz wypowiedział się
          Europejski Trybunał Praw Człowieka:
          "(...)Granice dopuszczalnej krytyki są szersze w stosunku do polityków i ich
          działań publicznych, niż wobec osób prywatnych. Politycy świadomie i w sposób
          nieunikniony wystawiają się na reakcję na każde ich słowo i wszystko, co robią
          dziś i co czynili w przeszłości. Muszą więc być bardziej tolerancyjni, nawet
          wobec brutalnych ataków. Nie oznacza to oczywiście, że ktoś tylko dlatego, że
          jest osobą publiczną, może być bezkarnie szkalowany bez możliwości obrony
          dobrego imienia. Zawsze jednak w takich sytuacjach zakres usprawiedliwionej
          ochrony jego dobrego imienia powinien być określany w konfrontacji z wartością,
          jaka jest debata publiczna". A jeśli komuś to się nie podoba, to tak jak
          napisałem wcześniej - Biaoruś zaprasza.


          To
          > jest podstawowe ograniczenie na paplanie bzdur przez takich ludzi jak poseł
          > Miodowicz.


          Poseł Miodowicz nie papla bzdur (czy były to bzdury oceni prokuratura) lecz miał
          obowiązek donieść organom śledczym o świadku i zarzutach wobec wysokiego
          urzędnika państwowego, które ten świadek przedstawił.


          >Inaczej każdy na każdego może powiedzieć co chce, a ludzie uwierzą w
          > to co uwierzą, albo sejm uchwali wersję, nieważne, czy prawdziwą czy >krzywdzącą


          Nieprawda, nie każdy na każdego może powiedzieć co chce a świadczy o tym
          niedawny wyrok w sprawie Leppera i pomówionych przez niego kilku posłów.
          Skoro pan Cimoszewicz czuje się pomówiony i tak mocno skrzywdzoney przez
          Miodowicza, to może go podać do sądu a nie przy pomocy Nałęcza insynuować bzdury
          o prowokacji.
          • normalny.normals Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 15:38
            normalny.normals napisał:

            > lidkawozniak napisała:
            >
            > >
            > > > Miodowicz słysząc o Jaruckiej snującej się po ulicach Warszawy i op
            > owiada
            > > jącej
            > > > na prawo i lewo „rewelacje” na temat Cimoszewicza, nie
            > miał
            > > prawa
            > > > zainteresować
            > > > się tym czy ta kobieta mówi prawdę ? To co powinien zrobić według w
            > as? U
            > > dać że
            > > > nic się nie dzieje i nie ma żadnej sprawy Jaruckiej? Czy może zadzw
            > onić p
            > > o cich
            > > > u
            > > > do Cimoszewicza by uprzedzić go, że taka jedna robi mu koło pióra a
            > W.C.
            > > > powinien ją skutecznie uciszyć.
            > >
            > > Istnieje jeszcze takie coś jak dobre imię osób publicznych, chronione pra
            > wem.
            >
            >
            > Na temat ochrony dobrego imienia osób publicznych nie jeden raz wypowiedział si
            > ę
            > Europejski Trybunał Praw Człowieka:
            > "(...)Granice dopuszczalnej krytyki są szersze w stosunku do polityków i ich
            > działań publicznych, niż wobec osób prywatnych. Politycy świadomie i w sposób
            > nieunikniony wystawiają się na reakcję na każde ich słowo i wszystko, co robią
            > dziś i co czynili w przeszłości. Muszą więc być bardziej tolerancyjni, nawet
            > wobec brutalnych ataków. Nie oznacza to oczywiście, że ktoś tylko dlatego, że
            > jest osobą publiczną, może być bezkarnie szkalowany bez możliwości obrony
            > dobrego imienia. Zawsze jednak w takich sytuacjach zakres usprawiedliwionej
            > ochrony jego dobrego imienia powinien być określany w konfrontacji z wartością,
            > jaka jest debata publiczna". A jeśli komuś to się nie podoba, to tak jak
            > napisałem wcześniej - Biaoruś zaprasza.
            >
            >
            > To
            > > jest podstawowe ograniczenie na paplanie bzdur przez takich ludzi jak pos
            > eł
            > > Miodowicz.
            >
            >
            > Poseł Miodowicz nie papla bzdur (czy były to bzdury oceni prokuratura) lecz mia
            > ł
            > obowiązek donieść organom śledczym o świadku i zarzutach wobec wysokiego
            > urzędnika państwowego, które ten świadek przedstawił.
            >
            >
            > >Inaczej każdy na każdego może powiedzieć co chce, a ludzie uwierzą w
            > > to co uwierzą, albo sejm uchwali wersję, nieważne, czy prawdziwą czy >
            > ;krzywdzącą
            >
            >
            > Nieprawda, nie każdy na każdego może powiedzieć co chce a świadczy o tym
            > niedawny wyrok w sprawie Leppera i pomówionych przez niego kilku posłów.
            > Skoro pan Cimoszewicz czuje się pomówiony i tak mocno skrzywdzoney przez
            > Miodowicza, to może go podać do sądu a nie przy pomocy Nałęcza insynuować bzdur
            > y
            > o prowokacji.


            Aha, zapomniałem jeszcze dodać, że mnie też cholernie wkurzają ci wszyscy
            obrońcy obrego imienia polityków. Dlatego zgadzam się że pełna przejrzystość
            ponad wszystko, ktoś kto zdecydował się na służbę publiczną to oprócz profitów i
            zaszczytów z niej płynących ma też pewne obowiązki i niedogodności. Dlatego
            obiema rękom apodpisuję się pod powyższym apelem - komu się nie podoba to na
            Białoruś.
            Pozdrawiam
        • olany_klient Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 15:41
          lidkawozniak napisała:


          >
          > Istnieje jeszcze takie coś jak dobre imię osób publicznych, chronione prawem. T
          > o
          > jest podstawowe ograniczenie na paplanie bzdur przez takich ludzi jak poseł
          > Miodowicz. Inaczej każdy na każdego może powiedzieć co chce, a ludzie uwierzą w
          > to co uwierzą, albo sejm uchwali wersję, nieważne, czy prawdziwą czy krzywdzącą
          > .

          Widzę że nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Jeszcze raz zapytam: czy w imię ochrony
          dobrego imienia W.C. Miodowicz powinien zataić sprawę Jaruckiej? czy może
          załatwić to po cichu między kolegami posłami? Bo według mnie postąpił słusznie i
          uczciwie.
          • ayran Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 15:51
            olany_klient napisał:

            > Widzę że nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Jeszcze raz zapytam: czy w imię
            ochron
            > y
            > dobrego imienia W.C. Miodowicz powinien zataić sprawę Jaruckiej? czy może
            > załatwić to po cichu między kolegami posłami? Bo według mnie postąpił
            słusznie
            > i
            > uczciwie.

            Według ciebie postąpił słusznie i uczciwie, bo (podobnie jak ja) uważasz za
            bardziej prawdopodobne, że WC kręci i mataczy, a Miodowicz próbuje to
            rozwikłać. Trzeba jednak uznać za fakt, że dla pewnej części publiczności jest
            odwrotnie - WC jest uczciwy, a zła prawica próbuje go wrobić. Ponieważ rzecz
            rozbija się o przekonania, dogadanie się za pomocą argumentacji jest bardzo
            trudne.
            • olany_klient Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 15:54
              ayran napisał:

              > olany_klient napisał:
              >
              > > Widzę że nie zrozumiałaś o co mi chodzi. Jeszcze raz zapytam: czy w imię
              > ochron
              > > y
              > > dobrego imienia W.C. Miodowicz powinien zataić sprawę Jaruckiej? czy może
              > > załatwić to po cichu między kolegami posłami? Bo według mnie postąpił
              > słusznie
              > > i
              > > uczciwie.
              >
              > Według ciebie postąpił słusznie i uczciwie, bo (podobnie jak ja) uważasz za
              > bardziej prawdopodobne, że WC kręci i mataczy, a Miodowicz próbuje to
              > rozwikłać. Trzeba jednak uznać za fakt, że dla pewnej części publiczności jest
              > odwrotnie - WC jest uczciwy, a zła prawica próbuje go wrobić. Ponieważ rzecz
              > rozbija się o przekonania, dogadanie się za pomocą argumentacji jest bardzo
              > trudne.


              Wiem, dlatego zadaję proste pytanie Lidce na które ona unika odpowiedzi - Jak
              według niej Miodowicz powinien się zachować gdy usłyszał o Jaruckiej i jej
              zarzutach wobec Cimoszewicza?
              • ayran Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 15:56
                olany_klient napisał:


                > Wiem, dlatego zadaję proste pytanie Lidce na które ona unika odpowiedzi - Jak
                > według niej Miodowicz powinien się zachować gdy usłyszał o Jaruckiej i jej
                > zarzutach wobec Cimoszewicza?

                Nie dostaniesz odpowiedzi, ponieważ Lidka niejako z góry zakłada, że to
                Miodowicz zainspirował Jarucką a tylko udaje, że było odwrotnie.
          • gevas Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 15:51
            Prawda jest taka ze "towarzystwo" przyzwyczailo się do zalatwiania sowich
            kompromitujacych sprawek i grzeszkow po cichu i pod dywanem. Komisje sledcze
            przy wielu swoich wadach i niedoskonalosciach odkryly cale to bagno o publika
            nagle ujrzala jak zalatwia sie ustawy, wsadza na stolki kolegow w spolkach
            skarbu panstwa, czy jak sie prywatyzuje aby do konca nie sprywatyzowac. Dla tego
            "towarzystwa" wszelkie przejawy jawnosci i publicznego zalatwiania spraw waznych
            dla kraju - to ciagle anomalia. Dlatego nie dziwia mnie ataki i pretensje do
            Miodowicza, na Michnika tez psy wieszali bo nagral kolege i ujawnil rozgrywki
            "towarzystwa" przy ustawie medialnej ;)
            • teen69 Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 16:08
              "Pułkownik" Miodowicz awansował od zera na półkownika w dwa czy trzy lata. To
              jest afera. Jest pragmatyka regulująca staż i kwalifikacje wymagane do awansu.
              Ten "połkownik"nie ma pojęcia o pracy tzw. spec służb ale jako ich przez dwa czy
              trzy lata szef robi za fachurę. Dyletant, bez zadnego przeszkolenia awansowany
              jak za Napoleona. Tusk musi go lubi.
              • ayran Re: Miodowicz wiedział i powiedział - SKANDAL!!! 23.08.05, 16:11
                teen69 napisał:

                > "Pułkownik" Miodowicz awansował od zera na półkownika w dwa czy trzy lata. To
                > jest afera. Jest pragmatyka regulująca staż i kwalifikacje wymagane do awansu.
                > Ten "połkownik"nie ma pojęcia o pracy tzw. spec służb ale jako ich przez dwa
                cz
                > y
                > trzy lata szef robi za fachurę. Dyletant, bez zadnego przeszkolenia awansowany
                > jak za Napoleona. Tusk musi go lubi.


                Trochę to nielogiczne. Podważając jego kompetencje, sugerujesz, że nie miał
                racji Nałęcz twierdząc, że człowiek z doświadczeniem Miodowicza powinien
                natychmiast rozpoznać fałszywkę podstawiona przez Jarucką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja