pawka.morozow
24.08.05, 08:48
Nie udaje się krepować mediów, wobec tego Cimoszewicz struga
Nałencza,stwierdzając że "formalny błąd" popełniał przez wiele miesięcy,co ma
uprawdopodobnic wersję "pomyłki".Na szczęście dziennikarze przytomnie pytają
czy nie za dużo tych błedów jak na doktora prawa.
Tylko że formalnych błędów nie ma ani w poprzednich latach i
następnych.Błędy są tylko wtedy ,kiedy chodzi o akcje PKN Orlen.W roku 2001 !
WIdzi to nawet dziecko,oprócz Nałencza.ALe jemu kazali nie widzieć.
Powstaje pytanie ,widząc nieporadność kandydata Cimoszewicza z SLD, jaki był
temat jego pracy magisterskiej i jaki był temat doktoratu?
Czy może na temat umacniania praworządności socjalistycznej Wietnamu?
czy coś w tym stylu? Bo nieporadność Cimoszewicza w wypełnianiu
dokumentów ,które nie sprawiają jakieś wielkiej trudności szaremu obywatelowi
daje powód do troski,a co będzie z dokumentami Prezydenta? wszystkiego nie da
się przerzucić na asystentki i ekspertów!
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2881945.html