homosovieticus
24.08.05, 19:39
Od kilku dni, coraz obszerniej i głośniej informują nas media o tym,że
najbliższe wybory to w rzeczywistości będzie walka pomiędzy elektoratem
zjednoczonej lewicy-popierającym Włodzimierza Cimoszewicza, a elektoratem
prawicy- popierającym Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.
Nie zgadzam się z taką opinią.
Moim zdaniem, będzie to próba sił pomiędzy tymi ,którzy budują w Polsce
podstawy demokratycznego Państwa i wolnego rynku metodą korupcyjnych afer i
kłamstw, a tymi, którzy pragną ten cel zrealizować przestrzegając tradycyjnej
moralności i pamiętajac o pierwszeństwie dobra ogólnego przed dobrem
osobistym budujących.
Pierwsi, postępują i działają według zasady "po nas choćby potop" a drudzy
pragną budować nowe państwo pamiętając o tym, że ma ono przede wszystkim
służyć przyszłym pokoleniom Polaków.
Pamiętajmy o tym idąc do wyborów!