camille_pissarro
25.08.05, 17:29
Za PIN102 FM, Tomasz Nałęcz ponownie musiał zabrać głos w sprawie obrony
swego plenipotenta.
Chodzi o gmach naprzeciw MSZ w alei Szucha, podpis pod zakupem złozył brat
męza Jakubowskiej ( PO protestuje przez objecie jego naszej placówki w
Cinach ) w dniu , w którym Włodzimierz Cimoszewicz kończył urzędowanie jako
minister Spraw Zagranicznych"
Nałęcz na takie dictum, ze jak nie wyszła sprawa oczernienia W.Cimoszeicza z
oswiadczeniem majatkowym ( co znaczy nie wyszła , wszak nie ma jeszcze
werdyktu prokuratury, chociaz trudno sie spodziewac , że bedzie inaczej niz
mówi Nałęcz , to jednak nic jeszcze nie postanowiono), "to próbuje się
szkalować przyszłego prezydenta w ten sposób i robi to nie kto inny jak
prezes NIK'u były oficer słuzb specjalnych " - cytuje z pamieci ale sens
główny wypowiedzi został uchwycony.
Do k... nedzy , chyba jak na przyszłego prezydenta RP , to tych wystapień
jego obrońców jest dla mnie za duzo.
I jeszcze na koniec pierwsza dama dała glos, jako szefowa sztabu Cimoszki ,
idzie w zaparte ogłaszajac go uczciwym i najlepszym kandydatem .No i naczelny
tez dołożył swoje pięc groszy same "autorytety" sa za , tylko fakty mówia
zupełnie co innego......