Jak duza jest rodzina Wlodzimierza

29.08.05, 13:26
, jak duza jego druzyna...to jest jeszcze to jedno pytanie ktore mnie nurtuje...
Mianowicie to, jakie podzbiory ma niezaleznosc i bezpartyjnosc...
Bo o czesci glownej- PRLowskiej juz wiemy...
Niemniej byloby skandalicznym odejsciem od kanonow tej krystalicznej
organizacji jesli nie byloby planu b....
Gdzie jest plan B. Czy planem B bedzie odejscie od lustracji?
Ilu kandydatow nalezy do rodziny? Oto pytanie zasadnicze...
Kto z nas dzis umie na nie odpowiedziec?
    • ksiundz Odejście od lustracji to plan A przez duże A - dop 29.08.05, 14:08
      óki TW tkwią utajnieni w teczkach dopóty ma się nad nimi władzę:
      - w sensie bezpośrednim: można nimi sterować w gospodarce, finansach;
      - w sensie pośrednim: armia TW jest naturalnym elektoratem tej Rodzinki.

      > Ilu kandydatow nalezy do rodziny?

      W pierwszym "niekomunistycznym", kontraktowym sejmie według gen. Dankowskiego
      była to duża reprezentacja - na miarę TEJ rodziny :))))))))
      • tatonka masz racje... 29.08.05, 14:15
        na razie oba nie zawiodly....

        Ale nadal utrzymuje ze B tez jest...
        A Agora w rekach Cimoszewicza tez- bo nadal trwa kampania...
        I cos jeszcze:
        ´• Jacek Janiszewski, który dostarczył prokuraturze list Jaruckiej z prośbą o
        protekcję, ujawnił wieczorem „Wiadomościom" TVP, dlaczego nie przekazał tego
        listu Cimoszewiczowi. Otóż według niego marszałek nie chciał mieć z Jarucką do
        czynienia po tym, jak odmówiła przekazania materiałów na jego stronę
        internetową, chyba że Cimoszewicz załatwi jej mężowi posadę´
        Tu znow to zalosne potkniecie...:)
        Nasz krysztalowy ma jednak tych wiernych czlonkow rodziny ktorzy wiedza z czym
        on chce miec do czynienia a z czym nie????:))))) To prawdziwy Boss.
        A wszystko za to ze nie chciala przekazac materialow na strone...
        W INTERNECIE hi, hi,hi.....

        Pozdr.

        • tatonka Plany maja sie nastepujaco 29.08.05, 14:21
          plan A - wygra Cimoch, nie bedzie lustracji
          plan B- wygra ktos inny, ale da sie z nim ´wspolpracowac´ i lustracji tez nie
          bedzie.
          Wspolpraca rodziny polega na hakach. Hakiem czasem sa jezyki obce, np z
          najjasniejszej uczelni ktora sobie Cimoch stworzyl z rodzina, czasem
          opiekunowie, jakimi Cimoch mogl sie juz nam pochwalic, ktorzy wiedza z kim Boss
          chce miec do czynienia a z kim nie...
          Generalnie jezyki sluza jednak rozbijaniu niewygodnych koalicji tego jestem juz
          bardziej niz pewna...
          • ksiundz Tak to mniej więcej wyglada - tylko kto według 29.08.05, 14:34
            Ciebie zrealizuje plan B (według mnie to jednak jest ich priorytet) Tusk ?
            • tatonka tego jeszcze nikt z nas zwyklych ludzi chyba nie 29.08.05, 14:45
              wie.
              Mam nadzieje ze nie...
              To zawsze w ostatecznym rozrachunku zalezy od samego czlowieka...
              Czasem z wielu rzeczy trzeba zrezygnowac, czasem wiele sie ryzykuje.
              W kazdym razie dla wlodzimierzowcow niewygodna koalicja to kosc w oku..
              To najwieksze zagrozenie dla planiu B jak i A :))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja