janbezziemi
29.08.05, 18:12
Dochodzący teraz do władzy przeciwnicy Okrągłego Stołu żałują, że po
ustanowieniu kapitalizmu rozprawa z „komuną” nie była ostra, teraz więc chcą
odrobić zaniedbania. W istocie rzeczy, zgodnie z logiką polityczną
rozciągniętą wstecz, radykalna prawica żałuje, że latem 80 r. władze
podpisywały układy zamiast strzelać, że w grudniu 1981 r. PRL bronił się w
zasadzie bezkrwawo i że w 1989 r. zmiana władzy dokonała się poprzez zawarcie
dotrzymanych porozumień, wybory do parlamentu i respektowanie ich wyników, a
nie w toku zbrojnego konfliktu. W rozumieniu Kaczyńskich pomiędzy 1980 a 1990
zmarnowano 10 lat, w czasie których można było urządzić trzy wspaniałe
powstania na wzór warszawskiego. Komuchy okazały się nie tak głupie i
krwiożercze, jak trzeba – oto nieszczęście Polski w rozumieniu Kaczyńskich.
Łącznie zmarnowano więc od 1980 r. 25 lat, ale teraz bliźniacy przejmą władzę
i zaniedbania trochę się odrobi.
TEGO NIE NAPISAŁ BONAPARTE!