herr7
30.08.05, 08:46
Dariusz Nowicki stoczył batalię z sądami i Urzędem Stanu Cywilnego o nadanie
swemu nowonarodzonemu synowi imię Solidariusz. PRLowskie urzędy w końcu
zmiękły i pan Dariusz nadał swemu synowi "trefne" imię.
Dzisiaj młody Solidariusz syn Dariusza przebywa w Anglii, gdzie jak wielu
jego rówieśników próbuje tam nieco zarobić, gdyż w nowej "solidarnościowej"
Polsce on i wielu mu podobnych nie ma na co liczyć.
Warto by się dzisiaj zapytać pana Dariusza czy warto było krzywdzić syna
dając mu takie osobliwe imię w imię sprawy, która takich jak on miała głęboko
w d...