Księga pomówień na rocznicę "Solidarności"

    • freelancer44 OSTATNIE PODRYGI Z***KOMUNY :) 31.08.05, 12:15
      Biorac pod uwage fakt, ze srodowisko, ktoremu nie w smak ta ksiazka przez
      ostatnie 15 lat zajmowalo sie glownie obrona esbecji i jej konfidentow przed
      jaskiniowymi antysemitami, te esbeckie metody blokowania wolnosci slowa nie
      powinny dziwic :)
      • puuchatek Re: OSTATNIE PODRYGI Z***KOMUNY :) 31.08.05, 12:29
        No, jeśli wolność słowa ma polegać na wolności kłamstwa i pomówień... Cóż,
        pogratulować.

        Mnie także nie podobało się wiele zachowań i wypowiedzi Michnika. Jak zresztą
        wielu innych polityków i ludzi dawnej opozycji. Świętych wśród nas nie ma -
        każdy ma coś za uszami.

        Mnie chodzi o sposób przedstawiania sprawy. Zwłaszcza o to, że arbitralnie i
        jednoznacznie pisze się o Okrągłym STole jako o "zdradzie, układzie" etc.

        Ja akurat pamiętam - lata 1988/1989. Strajki, rosnące napięcie, pogłoski o
        swoeickich wosjkach koncenrtujących sie na wschodnich granicach... Wielu z nas
        myślało - ba, pewnymi było - że skończy się wszystko w najlepszym razie kolejnym
        stanem wojennym, a w najgorszym - powtórką z 1970 r. Czołgami, strzelaniem...
        Naprawdę nieiwlu wierzyło, że komuna odda władzę.

        I wtedy pojawiła się szansa ruszenia czegoś z miejsca - propozycja tego, co dziś
        nazwyamy Okrągłym STołem. Wybór był prosty: albo siąść do tego stołu, albo dalej
        bawić się z komuną w kotka i myszkę.

        Grupa odważnych ludzi (tak, bo do tego trzeba było mieć jaja!) zdecydowała sie
        (zrseztą pod patronatem Kościoła) do tych rokowań usiąść. I ten Okrągły STół był
        początkiem końca komuny. I dzięki tym wydarzeniom mogą dizsiaj róni tacy na tym
        forum gadać, co im ślina na język przyniesie.

        Czy była inna droga? Dokąd by doprowadziła? WTEDY innej drogi moim zdaniem nie
        było. Jeśli ktoś uważa inaczej - niech jakieś argumenty przytoczy i jakoś je
        racjonalnie uzasadni.

        I powtórzę - "obiektywizm" autorów tego "dzieła" najlepiej obrazuje fakt, że
        hasło o GW oddali do napisania panu Remuszce. Powtarzam - to tak, ajkby naczelny
        "Faktów i Mitów" miał pisać haso "KOściół Katolicki". ALbpo jakby Fidel Castro
        miał stworzyć hasło "Stany Zjednoczone". Jakieś minimum obiektywizmu należałoby
        zachować niezależnie od własnych poglądów.
        • puuchatek Re: OSTATNIE PODRYGI Z***KOMUNY :) 31.08.05, 12:35
          A, jeszcze do szanownego Karola113 - to, co zrobiłeś, to własnie znkomity
          przykład manipulacji. Wyciągnąłeś co soczystsze fragmenty z wypowiedzi tych,
          którzy inaczej myśla niż ty, połączyłeś je przypadkowo. Przeciueż dokładnie to
          samo można by zrobić z wypowiedziami strony przeciwnej - wyciagnąć kilka
          bluzgów, parę głupszych komentarzy - i "pokazać" jacy głupi są ich autorzy.

          Że nie wspomnę o tym, że także w tym, co przytoczyłeś, jest kilka stwierdzeń, do
          których warto by się odnieść. Oczywiście - jakby się miało jakies argumenty...
          • karol113 Re: OSTATNIE PODRYGI Z***KOMUNY :) 31.08.05, 12:41
            Ja niestety nie odnosze sie do takich "argumentow" Prosze wybaczyc.
        • alex.4 Re: OSTATNIE PODRYGI Z***KOMUNY :) 31.08.05, 12:38
          puuchatek napisał:

          > No, jeśli wolność słowa ma polegać na wolności kłamstwa i pomówień... Cóż,
          > pogratulować.
          >
          alex: nic dodać nic ując. Dokładnie tak
          • koneser10 Re: OSTATNIE PODRYGI Z***KOMUNY :) 31.08.05, 12:40
            alex.4 potrafisz sklecic choc jedno zdanie zlozone ?
        • koneser10 Re: OSTATNIE PODRYGI Z***KOMUNY :) 31.08.05, 12:41
          puchatek podejrzewam iz masz starcza demencje i lata 1988/89 pomylily ci sie z
          1980/81.... Jak mozesz pisac takie glupoty:
          "Ja akurat pamiętam - lata 1988/1989. Strajki, rosnące napięcie, pogłoski o
          swoeickich wosjkach koncenrtujących sie na wschodnich granicach... Wielu z nas
          myślało - ba, pewnymi było - że skończy się wszystko w najlepszym razie kolejnym
          stanem wojennym, a w najgorszym - powtórką z 1970 r. Czołgami, strzelaniem...
          Naprawdę nieiwlu wierzyło, że komuna odda władzę."
        • rych111 Re: OSTATNIE PODRYGI Z***KOMUNY :) 31.08.05, 12:48
          > No, jeśli wolność słowa ma polegać na wolności kłamstwa i pomówień... Cóż,
          > pogratulować.

          Zalozmy na chwile ze istnieje Bog. I ze mamy wolna wole.
          mozemy czynic zlo. Nie powinnismy, ale mamy wolna wole wiec mozemy. Na tym
          polega wolna wola.
          Abstrachujac od tego co jest klamstwem a co nie - wolnosc slowa wlasnie z
          definicji dopuszcza mozliwos manipulacji. I jedyna obrona jest wlasny rozum i
          myslenie.
          No chyba ze wolisz rozwiazanie: "Pan Zakowski wszystko wyjasni ciemnemu ludowi"
          ("ostatnio usuniety z TVP bo jest konsenwentnym przeciwnikiem lustracji" - no
          przesladowany jest po prostu :-) ).
          Akurat klamstwem jest w/g mnie mowic teraz ze istnialo realne zagrozenie
          interwencja "bratnich wojsk" w roku 1989. Mozna sie spierac o 1980, ale o 89 ?
          Mozna bylo tak sadzic wtedy - ale do diaska, elity powinny "wiedziec wiecej". W
          koncu majac takich przyjaciol na zachodzie jak np. prezydent USA i papiez ...
          Co do pojawienia sie szansy - powtarzam, srodowisko ktore w koncu usiadlo przy
          okraglym stole dazylo do porozumienia z wladza praktycznie od poczatku. Tylko ze
          strategia z roku 80 niekoniecznie musiala byc rownie dobra dziesiec lat pozniej.
          Kolega sobie przypomni "Takie czasy. Rzecz o kompromisie" i rok wydania.
          Argumenty nabrzecz istnienia innej drogi rzecz jasna sa, ale jezeli ktos okresla
          historykow z IPN'u z definicji mianem amatorow - no to sorry. Mozna sie nie
          zgadzac z Antonim Dudkiem, ale "Pierwsze lata III Rzeczpospolitej" warto
          przeczytac. A jezeli kolega im nie ufa - pozostaje wlasny projekt badawczy i
          kwerenda w archiwach. Prosze napisac wlasna interpetacje historii - ale
          opierajac sie na materialach, a nie na wstepniakach z GW z lat 90-ych.
          pzdr
          rychu
    • me-e CENZURA...ktory to postulat z 21 postulatow... 31.08.05, 12:41
      ...prawda szokuje po tylu latach po- bolszewickiej propagandy w prl-u bis...-)))
      • alfredkujot Re: CENZURA...ktory to postulat z 21 postulatow.. 31.08.05, 13:20
        me-e napisał:

        > ...prawda szokuje po tylu latach po- bolszewickiej propagandy w prl-u bis...-
        ))
        > )
        Juz zaczac trzeba od tzw mebla -nie bylo zadnych rozmow okraglostolowych.
        Przypomne ze zrobiono z nas idiotow.
        Sporo kosztowal ten mebel i ladnie sie prezentowal w tvp -
        I tak sobie ladnie siedzileli rozmowcy-aktorzy a glupi ludek lykal.
        Przygladal sie kto wedle kogo siedzial ...
        Nie wiem dlaczego tzw solidarnosciowcy brali udzial w tym cyrku.
        Nawet taki drobiazg byl i jest mistyfikacja.To co dopiero w innych sprawach ?
        Rozmowy nie odbywaly sie wtedy gdy podano je do wiadomosci a wczesniej i przy
        stolikach wielu jesli juz.
        Nigdy nas nie traktowano powaznie, wtedy nalezalo nie brac udzialu w tym cyrku
        ktorego styl i odwolywanie sie do symboli zdradzalo pomyslodawcow.
        Solidarnosc i duchowni wtedy mogli odmowic. ......
    • puuchatek Re: Księga pomówień na rocznicę "Solidarności" 31.08.05, 13:00
      koneser10 napisała:

      > puchatek podejrzewam iz masz starcza demencje i lata 1988/89 pomylily ci sie z
      > 1980/81.... Jak mozesz pisac takie glupoty (...)

      Pozwsolę sobie raz jeszcze zapytać - ile masz, dziecko, lat? Bo ja wtedy nie
      miałem aż tyle, żeby miec demencję, ale już na tyle dużo, żeby wiedzieć, co się
      dzieje. A w wyborach w 1989 mogłem juz głosować.

      Całe lato 1988 to były strajki. Wszyscy, którzy pamiętali rok 1970 bali się, że
      będzie powtórka. Ja nie napisałem, że sowiecka interwencja była realna (proszę
      uważniej czytać). Ja napisałem, że WTEDY wielu uważało, że jest możliwa. Może
      wyda Ci się to niewiarygodne, ale WTEDY nie wiedzieliśmy tego, co wiemy TERAZ. I
      - pwenie nie uwierzysz - WTEDY nie było rzetelnych inforemacji ze świata, nie
      było Internetu i możliwości zajrzenia do CNN, a Wolna Europę komuniści zagłuszali.

      Poucz się historii, synku.

      A, jeszcze do Karola 113 - który napisał:

      > Ja niestety nie odnosze sie do takich "argumentow" Prosze wybaczyc.

      Ależ wybaczam, tylko nie zauważyłem, żebyś odnosił sie do JAKICHKOLWIEK argumentów.
    • polonic Salon zawsze mierziła Prawda 31.08.05, 13:09
      Jest tak do dzisiaj. Prawda o okrągłym stole to koniec dla Salonu.
      • puuchatek Re: Salon zawsze mierziła Prawda 31.08.05, 13:15
        polonic napisał:

        > Jest tak do dzisiaj. Prawda o okrągłym stole to koniec dla Salonu.

        No, to już wiemy: "Prawda" to poglądy zgodne z Twoimi. Cóż za wyrafinowana
        definicja...
        • polonic Prawda jest jedna kolego 31.08.05, 13:17
          a ja nie mówie ze mam monopol na nią ale slepy nie jestem i patrze i widzę i
          rozumiem co tak naprawdę wydarzyło sie przy stolcu w 1989 roku. W
          przeciwieństwie do ciebie.
      • alex.4 Re: Salon zawsze mierziła Prawda 31.08.05, 13:27
        polonic napisał:

        > Jest tak do dzisiaj. Prawda o okrągłym stole to koniec dla Salonu.


        W jednym masz rację prawda niektórzych mierzi. Dlatego atakują Solidarność za
        najlpeszą rzecz jaka mogła zdoibyć. bedąc słąbszym partnerem przechytrzyła
        przeciwnika i dzięki rozmowowm przy okrągłym stole zakończyła komunizm...
    • puuchatek Re: Księga pomówień na rocznicę "Solidarności" 31.08.05, 13:13
      koneser10 napisała:

      > Akurat z lat 1988/89 mam zupelnie inne wspomnienia - nie bylo juz Brezniewa
      > byl Gorbaczow. Sojuz juz wtedy sie zaczynal sypac - wladza probowala jeszcze
      > sie trzymac kupujac lojalnosc za pieniadze, ale tak naprawde miala juz
      > niewiele (...)

      Wszuystko, co piszesz, to raczej lata 1989 / 1990. A ja napisałem o roku 1988 i
      jego konsekwencji, jaka był Okrągły Stół.


      > dlaczego glupi Michnik i spolka glosowali za
      > prezydentem Jaruzelskim?

      Dlatego, że - jak może pamiętasz - był to warunek stworzenia własnego rządu.
      "Wasz prezydent - nasz premier". A fakt, że piszesz takie bzdety dowodzi, że
      chyba jednak "pamietasz" niewiele. W 1989 r. jeszcze po wyborach nie było 100%
      pewności, że się to nie skończy kolejnym Stanem Wojennym. Tak, DZIŚ wiemy, że to
      raczej nie było możliwe. Ale wtedy wszyscy (to znaczy - wszyscy, którzy mieli
      minimum wyobraźni i odpowiedzialności...) starali się postęować zgodnie z zasadą
      "nie drażnić tygrysa". Ale najprościej było wtedy siedzieć cicho i nie robić
      nic, a dzis krytykować.

      • koneser10 Re: Księga pomówień na rocznicę "Solidarności" 31.08.05, 13:59
        puchatek upewniles mnie jedynie co do tego, ze niewiele rozumiesz. z tym
        draznieniem tygrysa to juz zupelnie mnie rozbawiles. co na to prosiaczek i
        malenstwo ?
    • me-e CZYZ TO NIE KC... 31.08.05, 13:18
      ...ludzie wiedza swoje a oni swoje...jak w prl-u...i teraz powstaje tu pytanie
      mianowicie; czy oni pobolszewicy z ich konfidentami i sluzbami
      bezpieczenstwa...dadza rade przeslizgnac sie do IV RP...oj, hyba nie...-)))
      • alfredkujot Re: CZYZ TO NIE KC... 31.08.05, 13:32
        me-e napisał:

        > ...ludzie wiedza swoje a oni swoje...jak w prl-u...i teraz powstaje tu
        pytanie
        > mianowicie; czy oni pobolszewicy z ich konfidentami i sluzbami
        > bezpieczenstwa...dadza rade przeslizgnac sie do IV RP...oj, chyba nie...-)))


        Licza na to ze mlodzi ludzie nie wiedza,a starsi nie pamietaja ....albo tak sa
        skolowani ze mozna zrobic z nimi co sie chce.
        Zobaczymy co wykombinuja . Ja zdziwiony bylem gdy podczas wywiadu"prosto w
        oczy"
        Monika Olejnik w ogole nie zareagowala gdy cimoszewicz stwierdzil cos takiego
        cyt :Odkad zajmuje sie (albo odkad aktywny jestem) polityka od 16 lat.
        Prosze zauwazyc on pzpr-owiec nie zajmowal sie polityka .
        Jakby zaczal istniec od 1989 roku..
        Przemyca sie caly czas , saczy klamliwe informacje w srodkach masowego przekazu.
        Kazdy kto zwraca nato uwage jest chamem i oszolomem.
        Prawda jest taka ze solidarnosc byla infiltrowana i manipulowana ,czlonkow
        deziformowano. W tym kalejdoskopie ciemnych typow i podejrzanych eminencji
        mamy i bujaka , i michnika, i reykowskiego, i kwasniewskiego itd itp.
        Beda bronic swoich klamstw bo prawda jest tak straszna ze Polacy boja sie o niej
        myslec a co dopiero zwerbalizowac. No kiedys bedzie trzeba......
        • maaac Re: CZYZ TO NIE KC... 31.08.05, 14:22
          > Beda bronic swoich klamstw bo prawda jest tak straszna ze Polacy boja sie o
          nie
          > j
          > myslec a co dopiero zwerbalizowac. No kiedys bedzie trzeba......
          Nie tylko bronią ale i je wydają w książkach pod błogosławieństwem IPN. Cóż
          mają pecha, bo ludzie jednak pamiętają jak było. Nowa wersja histori "made by
          prawicawi" dopóki ostatni pamiętający te czasy żyje ma małe szanse na
          powodzenie dlatego starają się ją rozpowszechniać wśród młodzieży.
          Nie udało się agentom wtedy rozbroić Solidarności to teraz starają się zszargać
          jej pamięc...
          • alfredkujot Re: CZYZ TO NIE KC... 31.08.05, 15:05
            maaac napisał:

            > > Beda bronic swoich klamstw bo prawda jest tak straszna ze Polacy boja sie
            > o
            > nie
            > > j
            > > myslec a co dopiero zwerbalizowac. No kiedys bedzie trzeba......


            > Nie tylko bronią ale i je wydają w książkach pod błogosławieństwem IPN. Cóż
            > mają pecha, bo ludzie jednak pamiętają jak było.

            Owszem ludzie jeszscze pamietaja dosc sporo i ze szczegolami.
            Nie kazdy ma skleroze , ja rozumiem ze niezbyt chetnie wracaja
            kacyki do starszych kronik -chociazby kronik filmowych...od bidy.
            Tak jakos sie stara wymazac ze swiadomosci zbiorowej tamten czas zaklamujac i
            prezentujac wersje klamliwe. A wrzask sie robi gdy ukazuja sie dokumenty i
            zdjecia obnazajace klamstwa.
            wersje sb-cko pzpr-sld-owska.


            Nowa wersja histori "made by
            > prawicawi" dopóki ostatni pamiętający te czasy żyje ma małe szanse na
            > powodzenie dlatego starają się ją rozpowszechniać wśród młodzieży.


            Mlodziezy sld prezentuje inny cyrk, podpisuje sie 25 lat pozniej pod postulatami
            solidarnosci -ponury zart czy kpina ?

            > Nie udało się agentom wtedy rozbroić Solidarności to teraz starają się
            zszargać
            >
            > jej pamięc...

            Nie ta pamiec bedzie przywrocona. Agentom sie udawalo manipulowac Polakami
            Czas na prawde.

    • puuchatek Re: Księga pomówień na rocznicę "Solidarności" 31.08.05, 13:25
      Wybaczcie, ale chyba nie mam ochoty dalej tak dyskutować... Podsumuję tylko
      krótko - zastrzegając, że nie głoszę "prawdy objawionej", ale własne zdanie.

      Okrągły STół był zdradą i układem.

      Rząd Mazowieckiego kolaborował.

      Wałęsa był agentem.

      "Solidarność" ułożyła sie z komunistami.

      ...no i wszystko jasne. Okazuje się, że jedynymi prawdziwymi opozycjonistami
      byli ci, którzy nie robili nic, siedzieli w domach (jak Wrzodak) albo
      kolaborowali z Jaruzelskim (jak Giertych Senior). Że wszyscy, którzy próboweali
      coś robić, byli albo zdrajcami, albo parszywcami.

      Cóż za wspaniała wizja. Ale cóż - jeśli odpowiada Wam taka wizja własnej
      historii, to się nią napawajcie dalej... Pozostaje mi współczuć.

      :(

      Na szczęście tego, co czułem i co pamiętam z 1989 r. odebrać mi nie możecie. Na
      moich oczach działa się historia. A jeśli ktoś w tej h istorii widzi tylko
      spisek, układy i fałsz - to już chyba jego problem, a nie mój.

      Ja się tylko cieszę, że dzięki tym "układom" i "spiskom" żyję dziś w wolnym
      kraju - czego jedną z konsekwnecji jest także to, że mogę czytać na forum ataki
      ludzi, którzy wtedy nie robili nic (albo ich na świecie nie było...), ale dziś
      "wiedzą lepiej". Bo gdyby nie te "spiski i układy" to moglibyście Wasze głębokie
      przemyślenia wypisywać najwyżej kredą na płocie... Gdybyście ozywiście mieli
      WTEDY dosyć odwagi.

      Adieu.
      • rych111 Re: Księga pomówień na rocznicę "Solidarności" 31.08.05, 13:44
        puuchatek napisał:

        > Wybaczcie, ale chyba nie mam ochoty dalej tak dyskutować... Podsumuję tylko
        > krótko - zastrzegając, że nie głoszę "prawdy objawionej", ale własne zdanie.
        >
        > Okrągły STół był zdradą i układem.
        >
        > Rząd Mazowieckiego kolaborował.
        >
        > Wałęsa był agentem.
        >
        > "Solidarność" ułożyła sie z komunistami.

        Widzisz, w tym tkwi problem. Te sama taktyke stosuje np. Gazeta Wyborcza - pisze
        o lustracji przedstawiajac argumenty zwolennikow poprzez jej przeciwnikow,
        wrzucajac wszystko do jednego wora - i potem jak wychodzi z tego galimatias to
        sugeruje ze nie ma o czym gadac z oszolomami.

        Okragly Stol byl porozumieniem czesci elity solidarnosciowej z czescia aparatu
        PZPR. Mozna przyjrzec sie "wykluczonym" i ich postulatom zeby zrozumiec ze nie
        bylo jednego frontu i ze byli ludzie ktorzy uwazali ze mozna "ugrac wiecej".
        Rzad Mazowieckiego nie wyzyskal swoich mozliwosci. Skad sie np. wziela "wojna na
        gorze" ? Polecam zajrzec do ksiazki "OD Solidarnosci do Wolnosci".
        Walesa p5rawdopodbnie podpisal jakies papiery w 1971 roku. I coz z tego ?
        Jurczyk tez podpisal - i jego "uwiklanie" jest znacznie bardziej jednoznaczne i
        wieksze. I coz z tego ? Czy np. z faktu ze Lenina przywiezli Niemcy w 1917
        wynika ze byl niemieckim agentem ?
        Po pierwsze: ktora Solidarnosc ? A po drugie - "pociag" do dawnych towarzyszy
        czula - i czuje - zdecydowanie jedna opcja swiatopogladowa ...
        A co do tych ktorzy probowali cos zrobic ... byli jeszcze i np. Morawiecki z
        Solidarnoscia Walczaca, i Moczulski ze swoim KPN'em. Wspominalem wczesniej w
        watku o OKO - potrafisz wymienic jakies nazwiska z tego kregu ?
        I na koniec -n szary robotnik nie musial wiedziec czy rosjanie moga wkroczyc czy
        nie. Wiedziec takie rzeczy jest zadaniem elit. Jak wiedzieli tyle co szary
        czlowiek z ulicy - to po co sie pchali do wladzy ? Sek w tym ze - jak znowu
        pisalem, oni do "historycznego porozumienia" z PZPR dazyli od dawna. I znowu
        powtorze - to co swietne w polowie lat 80-ych nie musialo byc dalej takie
        swietne pare lat pozniej.
        Ta grupa o ktorej mowa miala swoja wizje Polski. Frasyniuk np. chcial miec swoj
        "historyczny kompromis". Naciskal na UD na jego zawarcie. I co ? I go w koncu
        zawarl - dziesiec lat pozniej i w zupelnie innych okolicznosciach.
        Czasem slepe przywiazanie do swojej idee fixe prowadzi do zamykania oczu na to
        czy ta idea ma jeszcze sens.
        pzdr
        rychu
    • panzerpapst Dudek to du..ek z parciem na szkło i marzeniach 31.08.05, 13:27
      o wyrokowaniu o wszystkim i wszystkich jak Sąd Ostateczny. Jak taki człowiek może być bezstronnym historykiem ? Jak widze Dudka w TV to przełączam kanał. Nie wszystkie Dudki są złe na szczęście, np. Jurek Dudek jest ok ! :)
      • krakowiak47 Kto Ci wmówił, 31.08.05, 16:55
        że Dudek jest historykiem? On sam? To jemu się tylko tak wydaje!
        O "historykach" z IPN-u kilkanaście dni temu trzeźwo napisał prof. Modzelewski
        w GW. IPN to ideał, który sięgnął bruku, a "historycy" wgryzają się coraz
        głębiej.
        • nielubiegazety2 Re: Kto Ci wmówił, 31.08.05, 18:00
          Modzelewski jak jest taki cwany niech opublikuje swój, i Kuronia list otwarty
          do członków POP PZPR, za który siedział.
          Wtedy wszyscy zobaczą co znaczą jego dzisiejsze słowa, że za kapitalizm nie
          siedziałby ani jednego dnia.
          Od dłuższego czasu szukam w sieci pałnego tekstu tego "epokowego" dzieła.

          Lewaków nic nie wyleczy. Historia pisana przez socjalistów made in PZPR warta
          jest tyle ile Historia WKPB napisna przez Stalina.

          Niech Michnik powie jakiej historii uczył do matury córkę Ochaba, małżonkę
          chyba Pastsiaka.

          Jeżeli ujadacie na Dudka i Cenckiewicza to do merytorycznej dyskucji proszę.

          Raz już Hall spróbował pogadać z Cenckiewiczem jak historyk z historykiem.
          Marnie na tym wyszedł.
    • zygfryd.okrutny Co robia w Polsce orgaznizacje 31.08.05, 13:32
      tzw. wprowadzania, popierania, urzadznaia demokracji. Polska jest od 15 lat demokratycznym krajem, a jak widac na podstwie tego arykulu, maja najwiecej do powiedzenia w sprawie Solidarnosci, jeszcze ci od batorego, jak demokracje pomogli nam wprowadzic , widzimy na codzien, ile jeszcze bedziemy sluchac ich pouczen i wytycznych jak wprowadzic kraj w bagno.
      Kochani, ciesze sie na nowe wybory w Polsce, niech Kaczynski zrobi w koncu porzadek w kraju, gdzie Polacy beda rzdzic Polakami!!!!!
      • alex.4 Re: Co robia w Polsce orgaznizacje 31.08.05, 13:33
        I ktos się jeszcze dziwi, że kłąmstwo jest w polityce na pożadku dziennym.
        Skoro centkiewicz plugawi się w kłamstwach....
        • awolej Re: Co robia w Polsce orgaznizacje 31.08.05, 17:44
          Centkiewicz to nikt nie wie kto to. Ale racje masz, popatrz na Prezia czy
          Cimocha.
        • nielubiegazety2 Re: Co robia w Polsce orgaznizacje 31.08.05, 18:08
          alex.4 napisał:

          > Skoro centkiewicz plugawi się w kłamstwach....

          Proszę zatem pozwolić, że ponownie Pana zapytam:

          Antarktyda nie istnieje ?????
          Amundsen był szpiegiem imperialistycznym, zabił Władimira Marianowicza
          Scottowicza???????
    • krakowiak47 Brawo Kieres 31.08.05, 16:47
      Wielki profesor znów się dał wyDudkać! Przerażające, na co idą pieniądze
      podatników - nie prawicowych nieudaczników przesyconych jadem, który pochłonął
      wszystkie szare komórki!
      • zhk Oj Oj 31.08.05, 17:36
        Ale forum! Rzygać się chce, czytając te "wypowiedzi" i "polemiki". Czy my
        Polacy takie warcholstwo do końca świata będziemy mieli? Obciach na obciachu
        obciachem pogania. Aż się prosi
        Zastosować tę instrukcję
    • zhk O RETY! O RETY! O RETY! O RETY! O RETY! 31.08.05, 17:38
      Ale forum! Rzygać się chce, czytając te "wypowiedzi" i "polemiki". Czy my
      Polacy takie warcholstwo do końca świata będziemy mieli? Obciach na obciachu
      obciachem pogania. Aż się prosi
      Zastosować tę instrukcję
    • antysalon A moze errata a nie ksiega pomowien?! 31.08.05, 19:33
    • gertruda_g wreszcie księga prawdy na rocznicę "Solidarności" 31.08.05, 22:16
      gdzie można ją kupić ? chętnie ją nabędę
      • bladatwarz Ja tez chce 31.08.05, 23:48
        ,,Dyrektor programowy konferencji Eugeniusz Smolar oświadczył, że do materiałów
        konferencyjnych została dołączona książka agresywna, nieuczciwa, a prezentowane
        w niej wartości są sprzeczne z wartościami konferencji.''

        Czy pan z Fundacji Batorego finansowanej przez Sorosa moglby powiedziec jakie
        idealy przyswiecaly konferencji?
        • nielubiegazety2 Re: Ja tez chce 31.08.05, 23:51
          W Kościele sierpień jest miesiącem abstynencji :))
      • bladatwarz Jest!!!! 01.09.05, 00:07
        www.poczytaj.pl/?sesja=&akcja=czytaj_wiecej&ksiazka=20749
    • bladatwarz Ten WuCet caly czas kolo ropy krazy 01.09.05, 00:02
      > Gość:
      > 2005/08/31 21:44:31
      > Z pobytu kandydata w Krosnie...
      >
      > Kandydat przyjechał do Krosna z Bóbrki, tam zwiedził skansen przemysłu
      > naftowego.

      A tam wydobywaja rope jak za czasow Łukasiewicza.
      Zawzial sie WuCet i bedzie chyba zurawiem rope w wiadrach wyciagal.
      Buahahahahahaha
    • lisekrudy Dlaczego GW klamie? I to tak glupio? 01.09.05, 02:02
      W artykule GW napisano:

      > W tekście kolejnego historyka z IPN, Sławomira Cenckiewicza Zbigniew Bujak
      > jest opisany jako pionek operacyjny SB pozostający na wolności po to, by SB
      > mogła, śledząc go, namierzać podziemną "Solidarność".

      Otoz caly ten passus jest od poczatku do konca klamliwy.

      Mam przed soba inkryminowana ksiazke. Jest w niej artykul dr Slawomira
      Cenckiewicza pt. "Powstrzymac powodz kontrrewolucji". Sluzba Bezpieczenstwa
      wobec "Solidarnosci" w latach 1980-1981. Jak juz z samego tytulu wynika, artykul
      odnosi sie do okresu "karnawalu" (tj. od sierpnia 1980 do 13 grudnia 1980) i z
      definicji nie ma w nim mowy ani o podziemnej, "Solidarnosci" ani o ukrywajacym
      sie Bujaku. Nazwisko Zbigniewa Bujaka, owszem, wymieniono w tym artykule
      trzykrotnie, ale w zadnym wypadku nie ma tam kontekstu ani tresci, o ktorych
      pisze GW.

      Proponuje zatem przed rozpoczeciem dyskusji zapoznac sie z dzielem, o ktorym
      mowa, bo informacjom GW zwyczajnie nie mozna wierzyc. To sie po prostu nie
      miesci w glowie, jak mozna tak beczelnie klamac w sprawie, ktora kazdy moze
      natychmiast sprawdzic. Widac jednak, ze GW nie cofa sie przed zadnym lgarstwem
      byle opluc autorow, ktorzy maja inne poglady niz redaktor Michnik.

      Pozdrowienia,
      Lisek

    • jethrox Drugi garnitur "niepodległościowcóf" prostuje hist 01.09.05, 03:50
      torię.
      Ci, którzy w latch 1980-89 niczym się nie wyróżnili, tych naprawdę znanych
      pomawiają teraz o "kolaboracje", "zdradę" itp.
      To zachowanie haniebne ale dlaczego w ogóle jest możliwe ?
      A to dlatego, że postsolidarnosciowy system w Polsce gnije. "Lepsze"
      solidarnościowe elity nie dały społeczeństwu tego, czego oczekiwało. Na
      pierwszy plan mogą więc wystapić teraz takie mętniackie typy jak Giertych,
      Kaczyński, Rokita i nic nie znaczący Tusk. Ci stosując zasadę TKM obiecują
      zupełnie nowy system. Polegać ma on na tym, że znajdzie się i wskaze
      społeczeństwu "winnych" dotychczasowych niepowodzeń. Będą to
      mityczni "komuniści" od Jaruzelskiego do Michnika. Znienawidzeni przez
      fanatycznych, niewydarzonych nieudaczników stojacych do tej pory w cieniu za
      to, że nie dali im do tej pory porządzić i odpowiednio się nachapać.
      To nic nowego - przed wojną prawica też miała swoich "winnych" wszelkich
      problemów a byli to rzecz jasna Żydzi.
      Dziś gra ma byc ta sama. Bo przecież ci skrajni mętniacy nie są w stanie
      udowodnić wyborcom, że mają jakis realny program. Lecz zamiast tego chcą
      prowadzić nagonkę na urojonego "wroga" i tym odwrócić uwage od faktu, że ma sie
      do czynienia z kompletnymi zerami.
      Skąd jeszcze to znamy ? Józef Stalin spotkawszy się z poważnymi trudnościami w
      rozwoju ZSRR w latach 30-stych szybko obarczył winą grupę "szkodników" i tym
      samym odwrócił uwagę społeczeństwa od swoich podstawowych niedostatków i
      błędów. I znów prawicowe stalinki korzystaja ze sprawdzonych recept.
    • jagnieszkaa Prawda w oczy kole 01.09.05, 04:52
      Paczkowski mówi, że treść notatki Remuszki jest fałszywa.
      No to popatrzmy, co Remuszko pisze:
      >>>W roku 1989 pierwszymi formalnymi właścicielami Agory stali się - wnosząc po
      5 zł - Z. Bujak, A. Paszyński i A. Wajda. W roku 1990 postanowili oni
      rozszerzyć liczbę właścicieli o 16 osób z kierownictwa "Gazety". W roku 1998
      liczba "głównych" właścicieli wzrosła do 100. Kim jest zdecydowana większość
      tych osób - nie wiadomo. Podano tyko, że majątek każdej z nich uzyskany dzięki
      posiadaniu akcji Agory wyniósł około miliona dolarów.
      Część polskich środowisk opiniotwórczych już po kilku miesiącach istnienia
      dziennika jęła zarzucać "Wyborczej", że - wbrew obietnicom i nadużywając
      zaufania czytelników - z gazety całego niezależnego społeczeństwa bardzo szybko
      przekształciła się w pismo prezentujące poglądy i broniące interesów jednej
      tylko grupy ideowo-politycznej. Już jesienią 1990 roku Komisja
      Krajowa "Solidarności" odebrała "Gazecie" prawo posługiwania się znakiem
      związku. Podnoszono, ze dziennik - rezultat Okrągłostołowej umowy społecznej, a
      więc społeczna własność - środki na powstanie dostał na kredyt od Państwa i
      pzez pierwszy rok rozwijał sie na prawach monopolity, kierowany zaś prz
      A.Michnika zespół miał tylko zorganizować i zarządzać pismem; tymczasem
      kierownictwo "Gazety prywatnie uwłaszczyło się nią - dobrem publicznym - niczym
      klasyczna spółka nomenklaturowa. Nikt nigdy rzeczowo nie polemizował z tymi
      osklarżeniami.<<<
      Przecież to sama czysta żywa prawda. Na czym wobec tego, proszę pana
      Paczkowskiego, polega fałszywość tej notatki?
      Jagnieszka
      • bladatwarz Re: Prawda w oczy kole 01.09.05, 11:39
        Tym, ze nie jest zgodna z polityka informacyjna GW.
        Jednym slowem niesluszna politycznie jest!!!!

        Ale numer im zrobili.
        Buahahahahahahaha

        I jak sie Smolar z Fundacji Batorego przed zydowskim mocarzem - Soroszem teraz
        wytlumaczy?
      • marbaran Re: Prawda w oczy kole 01.09.05, 22:41
        Sprawdziłem. To hasło było opublikowane pięć lat temu, w podobnym albumie, na
        XX-lecie "S".
        Żadne rewelacje.
        • basia.basia Re: Prawda w oczy kole 02.09.05, 01:33
          marbaran napisała:

          > Sprawdziłem. To hasło było opublikowane pięć lat temu, w podobnym albumie, na
          > XX-lecie "S".
          > Żadne rewelacje.

          A ja sprawdzę co pani Machcewicz napisała na ten sam temat, bo na pewno
          mam ten artykuł z Więzi ale teraz idę spać:)
          • basia.basia Re: Prawda w oczy kole 02.09.05, 20:39
            basia.basia napisała:

            > marbaran napisała:
            >
            > > Sprawdziłem. To hasło było opublikowane pięć lat temu, w podobnym albumie
            > , na
            > > XX-lecie "S".
            > > Żadne rewelacje.
            >
            > A ja sprawdzę co pani Machcewicz napisała na ten sam temat, bo na pewno
            > mam ten artykuł z Więzi ale teraz idę spać:)

            Napisała, że przy OS zdecydowano o umożliwieniu powstania gazety na czas wyborów
            i przekształcenie jej w dziennik ogólnopolski po wyborach. Organizacją mieli się
            zająć działacze związkowi a partia obiecała przydział papieru na pierwsze numery
            oraz swoje kanały dystrybucyjne. 7.04.89 r. KK "S" powołała zespół ds.
            prowadzenia kampanii wyborczej a Wałęsa ogłosił, że naczelnym gazety, która ma
            powstać będzie Michnik. Kandydatów było wielu ale sam Michnik przekonał LW do
            swojej osoby podczas wspólnej podróży z Gdańska do Warszawy (relacja Wujca).

            8.04.89 r. Komitet Obywatelski przy LW oficjalną uchwałą mianował zespół ds.
            gazety w składzie: Michnik, Łuczywo, Skalski. Gazeta miała służyć opozycji
            skupionej wokół KO i pomagać w kampanii wyborczej.

            W następnych dniach Skalski wymyślił, że gazetę powinna wydawać spółka i tak
            się stało (skład: Bujak Wajda, Paszyński). I już wtedy zarzucono gazecie, że
            się uwłaszczyła - "zakładając spółkę wydającą pismo dokonała nadużycia,
            faktycznie prywatyzując własność społeczną". Paszyński odszedł do rządu, spółka
            do maja `90 była dwuosobowa i wtedy ktoś (nie wiadomo kto) wymyślił, by ją
            powiększyć do 19 osób (to te, które przygotowywały pierwsze wydanie i nadal
            pracują).

            Ważna jest konkluzja a ta jest zbieżna z oceną Remuszki (autorka przywołuje jego
            słowa) - Machcewicz przytacza mnóstwo danych, z których wynika że gazeta miała
            być niezależną gazetą opozycyjną, reprezentującą wszystkie jej nurty ale jej
            zespół wywodził się ze środowiska korowskiego stąd większość zespołu: "posiadała
            podobne poglądy, nie tyle lewicowe, co wyrastające z etosu lewicy polskiej" - wg
            Antoniego Pawlaka.
            Byli to ludzie z "Robotnika", "Biuletynu Informacyjnego KOR", potem agencji "S"
            "AS" i "Tygodnika Mazowsze". Wkrótce zaczęło się to ujawniać; w "wojnie na
            górze" GW była stroną w sporze - przeciwną Wałęsie. Już w roku `90 zaczęto
            nazywać ją "wybiórczą".
            Pawlak powiedział autorce również i to, że początkowo istniała niepisana umowa,
            że wszystkie teksty polityczne pokazuje się naczelnemu do zatwierdzenia.
            Machcewicz podała kilka zmaniennych przykładów takiej praktyki.

            O pieniądzach - gazeta dostała w samych początkach pieniądze od wielu prywatnych
            ludzi, 50.000 $ od Amerykańskiego Funduszu Rozwoju Demokracji, ileś tam ze
            zbiórki "Liberation". Dostała oprocentowany kredyt z NBP (100 mln zł). "Le
            Monde" podarował gazecie maszynę drukarską, która wiele razy służyła jako
            zabezpieczenie kredytu.

    • henryk.log Re: Księga pomówień na rocznicę "Solidarności" 30.12.05, 20:40
      Chyba, aczkolwiek z wielkim opóźnieniem, się dołączę..

      PRECZ z KACZYZMEM !!!
      lub Jak Przetrwać..! :-)
Pełna wersja