To płk. Miodowicz rozsyła tego maila!

01.09.05, 10:03
To płk. Miodowicz rozsyła tego maila z przemówieniem! Kolejna ohydna
prowokacja Tuska! Niemożliwe, żeby Tusk o tym nie wiedział!
    • pandada Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 10:07
      No nie. To przecież kolejna prowokacja sztabu Cimoszewicza :(

      Jak zwykle próbujecie ironizować w sprawie niegodziwości z waszej strony.
      • t-800 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 10:09
        pandada napisał:

        > Jak zwykle próbujecie ironizować w sprawie niegodziwości z waszej strony.

        Myślisz, że to ja wysyłam? ROTFL!
        • alex.4 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 12:28
          jesteś kłamcą więc kto wie:)
          w każdym razie uderz w stól a nozyce się odezwą...
        • pandada Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 18:12
          Nie. Nie myślę, że to ty wysyłasz. Ty tylko rozmywasz kłamliwą manipulację, która wyszła ze strony waszej opcji politycznej.

          A można przecież sie normalnie odciąć od tego typu świństw, zamiast ironizować.
          Wielu z prawicowców forumowych uczestniczyło w tym kłamstwie, poprzez swoje komentarze to tej "informacji".

          Wy tymczasem komentujecie bardzo dosadnie niesprawdzone informacje, a potem próbujecie grać rolę prześmiewców - co wypada żałośnie.
          • t-800 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 21:14
            pandada napisał:

            > Nie. Nie myślę, że to ty wysyłasz. Ty tylko rozmywasz kłamliwą manipulację, któ
            > ra wyszła ze strony waszej opcji politycznej.

            Naszej czyli czyjej? Mógłbyś sprecyzować? Czy będziesz opowiadał coś o płk.
            Miodowiczu jak Nałęcz?

            > A można przecież sie normalnie odciąć od tego typu świństw, zamiast ironizować.
            > Wielu z prawicowców forumowych uczestniczyło w tym kłamstwie, poprzez swoje kom
            > entarze to tej "informacji".

            A ja lubię sobie pożartować czy poironizować (jak zwał, tak zwał). Jak Ci się
            nie podoba, dodaj mój nick do niewidoczych.

            > Wy tymczasem komentujecie bardzo dosadnie niesprawdzone informacje, a potem pró
            > bujecie grać rolę prześmiewców - co wypada żałośnie.

            Nałęcz i "GW" komentuje sprawdzone i pewne informacje, np. o tym, że Jarucka
            jest zaburzona. I przyjmuje to jako pewnik i potem komentuje, analizuje, wyciąga
            wnioski itp. itd.
    • niezapowiedziany Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 10:08
      coz za androny pan plecie. toz to sam Tusk. codziennie godzine po poludniu.
      • tatonka a nie Kaczynski? :)))) 01.09.05, 13:48
        A moze Tusk i Kaczynski razem?

        :))))))
        Zobaczmy dalszy ciag paranoi Nalecza...
        Jedno co mozna stwierdzic to fakt iz jest wiernym czytelnikiem Kielbasy Wyborczej :)
        • pralinka.pralinka Re: a nie Kaczynski? :)))) 01.09.05, 13:52
          tatonka napisał:

          > A moze Tusk i Kaczynski razem?
          >
          > :))))))
          > Zobaczmy dalszy ciag paranoi Nalecza...
          > Jedno co mozna stwierdzic to fakt iz jest wiernym czytelnikiem Kielbasy Wyborcz
          > ej :)

          To kto rozsyła zależy od wyników sondaży - jak prowadzi Tusk to Tusk.
    • witek.bis Kolejna fałszywka pułkownika Tuska ! 01.09.05, 10:20
      "Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciwko
      władzy ludowej, niechaj będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie, w
      interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji,
      w interesie walki o podnoszenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej
      demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny."

      Tezy wystąpienia Włodzimierza Cimoszewicza na odprawie funkcjonariuszy UB w
      Poznaniu. Czerwiec 1956.
      • ayran 13.12.81 pułkownik Miodowicz powiedział m.in.: 01.09.05, 10:25
        Polki i Polacy! Bracia i siostry!
        Zwracam się do Was wszystkich jako żołnierz, który pamięta dobrze okrucieństwo
        wojny. Niechaj w ' tym umęczonym kraju, który zaznał już tyle klęsk, tyle
        cierpień, nie popłynie ani jedna kropla polskiej krwi. Powstrzymajmy wspólnym
        wysiłkiem widmo wojny domowej. Nie wznośmy barykad tam, gdzie jest potrzebny
        most.
        Zwracam się do Was, robotnicy polscy: wyrzeknijcie się dla ojczyzny Waszego
        niezbywalnego prawa do strajku na taki okres, jaki okaże się niezbędny dla
        przezwyciężenia najostrzejszych trudności. Musimy uczynić wszystko, aby owoce
        Waszej ciężkiej pracy nigdy już nie poszły na marne.
        Zwracam się do Was, bracia chłopi: nie pozwólcie rodakom przymierać głodem.
        Zadbajcie o polską ziemię, aby wszystkich nas mogła wyżywić.
        Zwracam się do Was, obywatele starszych pokoleń: ocalcie od zapomnienia prawdę
        o latach wojny, o trudnym czasie odbudowy. Przekażcie ją swym synom i wnukom.
        Przekażcie im swój żarliwy patriotyzm, gotowość wyrzeczeń dla dobra ojczystego
        kraju.
        Zwracam się do Was, polskie matki, żony i siostry: dołóżcie wszelkich starań,
        aby w polskich rodzinach nie przelewano więcej łez.
        Zwracam się do młodych Polek i Polaków, okażcie obywatelską dojrzałość i
        głęboki namysł nad własną przyszłością, nad przyszłością ojczyzny.
        Zwracam się do Was nauczyciele, twórcy nauki i kultury, inżynierowie, lekarze,
        publicyści: niech na tym groźnym zakręcie naszej historii zwycięży rozum
        przeciw rozognionym emocjom, intelektualna wykładnia patriotyzmu przeciw
        zwodniczym mitom.
        Do Was się zwracam, moi towarzysze broni - żołnierze Wojska Polskiego w służbie
        czynnej i w rezerwie: bądźcie wierni przysiędze, jaką składaliście ojczyźnie na
        dobre i na złe. Od waszej dzisiejszej postawy zależy los kraju.
        Zwracam się do Was, funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej i Służby
        Bezpieczeństwa: strzeżcie państwa przed wrogiem, a ludzi pracy przed bezprawiem
        i przemocą.
        Zwracam się do wszystkich obywateli - nadeszła godzina ciężkiej próby. Próbie
        tej musimy sprostać, dowieść, że Polski jesteśmy warci.
        Rodacy!
        Wobec całego narodu polskiego i wobec całego świata pragnę powtórzyć te
        nieśmiertelne słowa: Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy.
        • tatonka uspokoj sie dzis dzieci do szkoly w kraju ida 01.09.05, 10:30
          jeszcze gabcio przeczyta i skomentuje ;)
          • blackout.9491 To jest podpułkownik. Zresztą 1.tygodniowym kursie 01.09.05, 10:35
            Był zasłużonym szeregowcem rezerwy w strukturach Małopolskiej Jednostki Wojsk
            Wewnętrznych MSW i po tygodniowym kursie (lektury kryminałów Chmielewskiej,
            projekcje serialu "Kapitan Sowa na tropie" i strzelanie z korkowca do kota)
            uzsykał dwie gwiazdki i dwie belki na każdym pagonie.
            No zabrał się do kontrwywiadowczej ochrony naszej Ojczyzny.
            Robi dobrze.
            • nielubiegazety2 Re: To jest podpułkownik. Zresztą 1.tygodniowym k 01.09.05, 10:39
              Coraz mniej rozumiem.
              Tatonka jest podpulkownikiem?????
              • pralinka.pralinka Re: To jest podpułkownik. Zresztą 1.tygodniowym k 01.09.05, 10:58
                nielubiegazety2 napisał:

                > Coraz mniej rozumiem.
                > Tatonka jest podpulkownikiem?????
                >

                :)))))))))))))))
                • tatonka podpulkownikiem rezerwy... 01.09.05, 11:48
                  jak pulkownik nie moze to ja sie wkradam i uswiniam oszczerczo strony
                  internetowe najjasniejszego :)))))))
                  po 40tce to juz normalka a po 50 tce z 15 letnim dzieckiem to juz ho, ho!!!!
                • tatonka pralinko jestes ´zwykla swinia´ 01.09.05, 11:57
                  zdekonspirowalas mnie....
                  • pralinka.pralinka Re: pralinko jestes ´zwykla swinia´ 01.09.05, 13:54
                    tatonka napisał:

                    > zdekonspirowalas mnie....

                    Toż ja się tylko usmiałam. Ale widać za mało konspiracyjnie. Sorkuję zawzięcie :)
                    • tatonka :))) 02.09.05, 13:13
                      pozdrowienia...
                      Plan B polega teraz na skubaniu PO i PIS w peciny...
                      zdziczale pieski nadal szukaja czegos do popasienia...
            • ayran Re: To jest podpułkownik. Zresztą 1.tygodniowym k 01.09.05, 10:43

              Widze tu drobną niespójność. Skoro kwalifikacje Miodowicza są tak niskie, to
              właściwie dlaczego Nałęcz upiera się, że fałszerstwo dokumentu przyniesionego
              przez Jarucką powinno być dla niego oczywiste od samego początku?
              • tatonka to przeciez proste :) 01.09.05, 10:48
                wszyscy obywatele z prawem do glosowania to oszczercy i swinie, za wyjatkiem
                tych ktorzy zaglosuja na Cimoszewicza.. Stad ta ukierunkowana kampania, trudna
                bo jakos niewielu jednak widac pragnie byc nieoszczerca i nieswinia w ustach
                najjasniejszego i na jego mediach internetowych ;)

        • nielubiegazety2 A ja znalazlem coś takiego 01.09.05, 13:59
          W Oślej ławce pozostawiono List Protestacyjny Cimoszewicza Do czlonków plenum
          KC PZPR z 1983
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=28471677&a=28471677

          W liści czlonkowie PZPR pelni oburzenia napisali:
          Towarzysze czlonkowie KC!
          Polityka I sekretarza KC PZPR wiedzie Was na polityczne manowce. Nie dajcie
          się wciągnąć w tą zasadzkę. Racja jest po stronie rzekomych przeciwników.
          Potwierdzają to tegoroczne obchody 25-lecia powstania Solidarności.
          Warszawa, 1983
          Wlodzimierz Cimoszewicz - hodowca świń
          Tomasz Nalęcz - histeryk

          Jak się dowiedzieliśmy, rzczecznik prokuratury oświadczyl: niezależna
          ekspertyza bieglych potwierdzila, zarówno datę powstania listu, jak i
          podpisów."
          • witek.bis :))) (n/t) 01.09.05, 14:56
      • ja_aska WITEK.BIS 01.09.05, 14:30
        pogięło cię? ile w '56 on miał lat? 11-12? tych platformersów wali po całości!
        • witek.bis Re: WITEK.BIS 01.09.05, 14:53
          ja_aska napisała:

          > pogięło cię? ile w '56 on miał lat? 11-12? tych platformersów wali po całości!

          Uprzejmie informuję, że w 1956 nie miał 11 ani 12 lat, tylko 6. Kiedy będziesz
          miała już 7 lat, to może zrozumiesz o co mi chodziło.
          Pozdrawiam i przesyłam faksymile uśmiechu :-)
    • nurni Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 11:29
      t-800 napisał:

      > To płk. Miodowicz rozsyła tego maila z przemówieniem! Kolejna ohydna
      > prowokacja Tuska! Niemożliwe, żeby Tusk o tym nie wiedział!

      Mysle ze podejrzenia jakoby czlonek PZPR wlodzimierz C sympatyzowal z PZPR - sa
      oczywista nieprawda.
      • joannabarska A Miodowicz co zrobił? 01.09.05, 11:58
        Miodowicz skłamał




        Orlenowska komisja śledcza uznała, że Włodzimierz Cimoszewicz nie zapisując
        akcji Orlenu, zataił prawdę w swoim oświadczeniu majątkowym i doniosła na niego
        do prokuratury. Komisja powinna donieść również na kilku swoich członków,
        którzy we własnych oświadczeniach nie zapisali tego, co powinno się w nich
        znaleźć - między innymi na posła Konstantego Miodowicza.
        W styczniu 2002 r. poseł-pułkownik został powołany na prezesa zarządu Fundacji
        im. Marszałka Józefa Ślisza. Pełnił tę funkcję przez pół roku, do czasu, kiedy
        zmieniono jej statut. Polityk PO nie odnotował tego faktu ani w oświadczeniu
        majątkowym, ani w rejestrze korzyści. W oświadczeniu za 2002 r. złożonym przez
        Miodowicza w Sejmie 25 kwietnia 2003 r. w punkcie dotyczącym uczestnictwa w
        fundacjach i stowarzyszeniach prowadzących działalność gospodarczą poseł
        Miodowicz wpisał „nie dotyczy". (Z "Tr.")
        • nielubiegazety2 Re: A Miodowicz co zrobił? 01.09.05, 12:00
          Zgodnie z prawem uwzględnil stan na 31 grudnia 2001 r.
          • nielubiegazety2 Re: A Miodowicz co zrobił? 01.09.05, 12:03
            i się pomylil. (wypadlo)

            Nie się Joasia zainteresuje jakich Stow i Fudnacji nie wpisal Cimoch.
            Lecialo to mniej więcej tak: należę do wielu nie wiem czy prowadzą dzialalność.
            Jak na dra prawa ponadstandartowo dokladnie.
    • asienka32 Może jakiś towarzysz z tamtych lat 01.09.05, 14:03
      wysyła to sądząc, że dziś, tak jak 25 lat temu, takie gadanie pomaga zrobić
      karierę :))))
    • wylogowany1 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 16:12
      t-800 napisał:

      > To płk. Miodowicz rozsyła tego maila z przemówieniem! Kolejna ohydna
      > prowokacja Tuska! Niemożliwe, żeby Tusk o tym nie wiedział!

      Pojawiły się nowe tropy:
      1 Przemówienie wysyła z puszczy ręka jaruckiej
      2 Wysyła po pijanemu ginekolog Jaruckiej
      3 Treść przemówienia wypadła jej z plecaczka razem z zagubionym podpisem
      Ściemniaszkiewicza
      4 Nałęcz, który zastępuje teraz wariatkę jarucką przez pomyłkę wysyła nie tą
      wersję przemówienia (Ściemniaszkiewicz ma 4 wersje, z których p[rawdziwa jest
      tylko jedna, reszta to faksymile z Kolskiej)
      • blackout.9491 Do "wylogowanego1" ! 01.09.05, 16:26
        Gdyby głupota umiała fruwać to Twój ojciec karmiłby Cię z procy.
        • t-800 Re: Do "wylogowanego1" ! 01.09.05, 17:09
          Skąd wiesz?
    • akff Miodowicz "człowiek bez zasad" 01.09.05, 17:26
      Miodowicz skłamał

      Oświadczenia • Zatajona fundacja

      W styczniu 2002 r. poseł-pułkownik został powołany na prezesa zarządu Fundacji
      im. Marszałka Józefa Ślisza. Pełnił tę funkcję przez pół roku, do czasu, kiedy
      zmieniono jej statut. Polityk PO nie odnotował tego faktu ani w oświadczeniu
      majątkowym, ani w rejestrze korzyści. W oświadczeniu za 2002 r. złożonym przez
      Miodowicza w Sejmie 25 kwietnia 2003 r. w punkcie dotyczącym uczestnictwa w
      fundacjach i stowarzyszeniach prowadzących działalność gospodarczą poseł
      Miodowicz wpisał „nie dotyczy“.
      Fundacja im. Marszałka Józefa Ślisza niewątpliwie działalność gospodarczą
      prowadziła. Powołano ją na początku 2002 r. po rozpadzie Stronnictwa
      Konserwatywno-Ludowego, kiedy część członków tej partii odeszła do Platformy.
      Partia posiadała spory majątek - ok. 4 mln zł - więc postanowiono, że będzie on
      zarządzany wspólnie przez polityków SKL i PO.
      W styczniu zarząd fundacji postanowił zainwestować w papiery dłużne Stoczni
      Szczecińskiej Porta Holding SA. Niestety, była to inwestycja chybiona. Stocznia
      ogłosiła upadłość. Fundacja straciła na tej inwestycji 1,4 mln zł. Decyzje o
      zaangażowaniu środków fundacji miał podjąć Wojciech Arkuszewski, ówczesny
      przewodniczący Rady Fundacji. Zlecenie powinien jednak podpisać Miodowicz jako
      prezes jej zarządu. Poseł-pułkownik we wrześniu 2002 r. nie chciał jednak
      odpowiedzieć na pytanie „Rzeczpospolitej“, czy to zrobił. Stwierdził, że nie
      orientował się w operacjach finansowych.
      - Takie operacje świadczą o tym, że fundacja prowadziła działalność gospodarczą
      - uważa mec. Stanisław Mazur, cywilista. Jego zdaniem, kupno papierów dłużnych
      mogło odbywać się tylko w ramach właśnie takiej - gospodarczej - działalności
      fundacji, podobnie jak zarządzanie majątkiem partii politycznej. Zasiadanie w
      zarządzie fundacji, która takową działalność prowadzi powinno więc zostać
      odnotowane w oświadczeniu majątkowym. Ale nie zostało. Nie zostało również
      odnotowane w rejestrze korzyści majątkowych, gdzie podaje się informacje o
      „udziale w organach fundacji, spółek prawa handlowego lub spółdzielni, nawet
      wówczas, gdy z tego tytułu nie pobiera się żadnych świadczeń pieniężnych“. Poseł
      Miodowicz pochwalił się zasiadaniem w Radzie Fundacji Instytutu Lecha Wałęsy, w
      Fundacji Zjednoczeni dla Transplantacji i Fundacji im. Piotra Skargi. Dlaczego
      więc pominął Fundację im. Marszałka Józefa Ślisza? Czy była to pomyłka, czy
      celowe działanie?
      Nie jest to jedyna niejasność woświadczeniach wypełnianych przez
      posła-pułkownika. Pojawia się w nich również... wędrujący kredyt. Na początku
      kadencji Sejmu, w dokumencie datowanym na 18 października 2001 r., w dziale XI -
      „zobowiązania pieniężne, w tym kredyty i pożyczki o wartości powyżej 10 tysięcy
      złotych oraz warunki, na jakich zostały udzielone, czyli przez kogo, na jaki
      cel“ -Miodowicz wpisał zaciągnięty w roku 2000 (na okres 16 lat) kredyt
      hipoteczny na zakup domu w wysokości 120 tys. zł. Kredyt miał być zaciągnięty w
      banku PKO BP. W kolejnym oświadczeniu, z 30 kwietnia 2002 r., jest mowa o
      zaciągniętym w 2000 r. szesnastoletnim kredycie, ale w wysokości 130 tys. zł.
      Jest to o 10 tys. zł więcej niż poseł podał rok wcześniej. Wdodatku kredytodawcą
      - jak wpisał poseł - był po prostu bank „PKO“. 25 kwietnia 2003 r. Miodowicz
      wypełnia oświadczenie po raz kolejny. Po raz kolejny też zmienia wersję
      dotyczącą kredytu na zakup domu. Jest to wprawdzie, tak jak rok wcześniej, kwota
      130 tys. zł, ale instytucją, która Miodowiczowi kredytu udzieliła jest bank
      Pekao SA.
      Wobec nieodnotowania w oświadczeniu faktu pełnienia funkcji prezesa fundacji i
      zapisów o wędrującym kredycie, trudno ocenić, kiedy poseł-pułkownik mówi prawdę,
      a kiedy się z nią mija. Być może powinien zwrócić się z prośbą o pomoc do
      prokuratury, która tę kwestię wyjaśni.

      Jedyny uczciwy

      W kwietniu 2002 r., po zmianie statutu fundacji, powołano 2-osobowy zarząd, w
      skład którego weszli politycy SKL Wojciech Arkuszewski i Marek Zagórski, a także
      kapitułę z posłami PO Konstantym Miodowiczem i Janem Rokitą oraz SKL - Arturem
      Balazsem i Ireneuszem Niewiarowskim.
      Sprawdziliśmy rejestr korzyści posła Jana Rokity. W punkcie dotyczącym udziału w
      organach fundacji podał informację: „25/04/2002 - członek Kapituły Fundacji im.
      Józefa Ślisza (nieodpłatnie)“ Informację taką w rejestrze korzyści zamieścili
      również posłowie: Artur Balazs (z datą 4 lipca 2002 r.), Ireneusz Niewiarowski
      (2 lipca 2002 r.) oraz Marek Zagórski (28 czerwca 2002 r. - wiceprezes Zarządu
      Fundacji; funkcja pełniona nieodpłatnie).
      Marek Zagórski jako jedyny wpisał też w oświadczeniu majątkowym za 2003 r. swój
      udział w Fundacji im. J. Ślisza. Z adnotacją, że pełni funkcję wiceprezesa
      zarządu społecznie i nie uzyskuje z tego tytułu żadnych dochodów.


      -------czasami poczytaj
      cimoszewicz.hk.pl/
      • wanda43 Re: Miodowicz "człowiek bez zasad" 01.09.05, 17:50
        Zdzbelko w cudzym oku widzi, ale belki we wlasnym nie tylko nie dostrzega,ale i
        nie czuje.Coz za obrzydliwosc!!!
    • aguido Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 17:50
      "Wokół szamba słychać plusk,
      to kampanię zaczął Tusk".

      Na bilbordach już Tusk jest Prezydentem -
      "Co za szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą samodzielnie"
      Adolf Hitler - kanclerz Rzeszy (1889-1945)
      • ubekkubek Dokument znaleziony u Miodowicza w piwnicy. 01.09.05, 18:22
        Wystąpienie Tomasza Nałęcza prezentujące
        sylwetkę MARKA BOROWSKIEGO,
        Kandydata Na Urząd Prezydenta RP


        Szanowni Państwo, Drogie Koleżanki i Koledzy!
        Dam wyraz temu, co przepełnia serca nas wszystkich, zebranych w tej sali: Marek
        Borowski jest najlepszym kandydatem na prezydenta Polski. Ogłosimy to, gdy
        tylko zarządzone zostaną wybory - z wielu powodów. Ja, jako historyk,
        najważniejsze atuty Marka Borowskiego widzę w jego wzorcowym, jakby pisanym na
        zamówienie Historii życiorysie. Jest tam skromność i odwaga, mądrość i oddanie
        ludziom, pryncypialność i pojednawczość.

        Instynkt historyka podpowiada mi, że wierność zasadom i oddanie ludziom wyniósł
        Marek z rodzinnego domu.

        O ojcu Marka, Wiktorze Borowskim, Leopold Unger, wielkiej klasy publicysta,
        pisze w swoich wspomnieniach, że był osobą wielkiej uczciwości i życzliwości
        dla ludzi. Że był ideowym człowiekiem lewicy, przekonanym o słuszności obranej
        drogi – ale wolnym od dogmatów i potrafiącym słuchać innych.

        To bardzo ważne: uczciwość w codziennym działaniu oraz życzliwość dla ludzi. To
        właśnie te cechy gwarantują, że człowiek zajmuje się sprawami publicznymi dla
        dobra powszechnego a nie dla własnego interesu, a jeśli widzi zło, to
        protestuje.

        Dla Marka Borowskiego takim testem był rok 1968. Zło panujące wówczas w Polsce
        było oczywiste i oczywista była konieczność naprawy systemu. Więc Marek bierze
        się za naprawę. Interes osobisty, który mówi: nie mieszaj się, schodzi na
        dalszy plan i Marek organizuje strajk studencki na SGPiSie – dzisiejszej Szkole
        Głównej Handlowej. On nie ma wątpliwości, że zasady są po to, by się ich
        trzymać. Kończy się to tak, jak wówczas musiało skończyć: jeden z najlepszych
        studentów uczelni i murowany kandydat na asystenta dostaje wilczy bilet i przez
        pół roku szuka pracy. Jest bezrobotnym. Wreszcie zostaje sprzedawcą dżinsów w
        Domach Towarowych Centrum. Powiem coś, o czym Marek sam nie mówi, a o czym w
        dobie teczkomanii warto poinformować. Właśnie za piękną, marcową kartę, za
        szykany ze strony bezpieki, IPN przyznał Markowi Borowskiemu status
        pokrzywdzonego.

        Z dzisiejszej perspektywy powiemy: co cię nie złamie, to cię wzmocni. Zauważymy
        też, że prezydent, który zaczynał karierę zawodową od sprzedawania dżinsów nie
        będzie się wywyższał, nie powie nikomu: „spieprzaj dziadu”, będzie nie tylko
        reprezentował ale i współpracował.

        Wtedy, w ponurej końcówce lat sześćdziesiątych, kroiła się jednak perspektywa
        nie prezydentury, lecz pokoiku na poddaszu. Perspektywa tym bardziej realna, że
        kiedy jako niepoprawny społecznik zostaje Borowski szefem organizacji
        młodzieżowej w Domach Towarowych Centrum, jak wcześniej o premie i wczasy,
        upomina się o mieszkania dla młodych. Żeby go uciszyć, przyznano mieszkanie
        jemu samemu. Ale nie z Markiem takie numery! Była jedna sprzedawczyni,
        młodziutka Gienia Kiliszek, która zdaniem Marka bardziej potrzebowała
        mieszkania. On nie da się skorumpować i oddał jej swój przydział. Wyobrażacie
        sobie reakcję żony? Ja nie, ale wiem, że Halina, żona Marka, trwa wiernie przy
        nim do dziś. A wyobraźcie sobie minę Genowefy Kiliszek-Nauman - dziś tu z nami -
        gdy dowiedziała się, że ma mieszkanie. Ta postawa uratowała człowieka.

        W Domach Centrum zrobił Borowski amerykańską karierę po polsku: od sprzedawcy
        dżinsów do głównego specjalisty. Warto o tym pamiętać, bo prezydent
        Rzeczypospolitej musi znać smak prawdziwej pracy, znać smak niepewności o
        przyszłość, który czują dziś miliony Polaków. Tylko taka osoba możne uczciwie
        powiedzieć: Jestem jednym z Was, możecie mi zaufać.

        Borowski awansował, ale nie przestał być niepokorny. W 80 roku samotnie ścierał
        się z partyjnym betonem próbując reformować partię. W roku 89 tworzył „Ruch 8
        lipca‘’, zmierzający do zlikwidowania PZPR i utworzenia z jej
        socjaldemokratycznego skrzydła nowoczesnej, polskiej socjaldemokracji. Razem z
        Aleksandrem Kwaśniewskim kładł podwaliny pod SdRP.

        Znajdował mir nie tylko na lewicy. Premier Mazowiecki powołał go do swego
        rządu. Dziś z dumą może mówić: Byłem w rządzie Mazowieckiego. Tworzyłem
        Historię.

        Od początku lat 90 dźwiga brzemię obowiązków rządowych ale też dba o pilskie -
        swój region wyborczy. Po latach mieszkańcy tamtych okolic mają go za swojaka.

        Jak sobie dzielnie poczynał, opowiadał tu nam pan Rzymski, a i tak nie
        opowiedział wszystkiego. Żeby to opowiedzieć trzeba byłoby pozostać w tej sali
        do wieczora. Dość wyliczyć, że w 1991 roku dostał 7 proc. głosów, w 1993 – 21 a
        w 1997, kiedy całe SLD przegrało wybory on dostał 56 procent głosów, co było i
        pozostało do dziś najlepszym wynikiem w kraju.

        W 2001 roku wystartował w Warszawie i głosowało na niego 150 tys. ludzi. Nie
        zawiódł ich. Tak jak w Pile i tu działał, a nie politykował. Zawsze był z
        ludźmi, zawsze oddany ich sprawom. Organizowany pod jego patronatem konkurs
        gazetek szkolnych to szkoła demokracji, aktywizowanie dzieciaków. „O uśmiech
        dziecka” – to akcja stomatologiczna, żeby dzieciaki miały zdrowe zęby. „Otwarte
        drzwi” to pomoc bezdomnym.

        Taki jest Marek Borowski w codziennym działaniu. Pełen pasji, bezinteresowności
        a zarazem sympatii do ludzi. Działa kompetentnie, uczciwie, z zasadami. A to
        się bardzo liczy, zwłaszcza w wielkiej polityce. W 1994 roku wrogowie wszelkiej
        prywatyzacji urządzili hałaśliwą akcję, fałszywie oskarżając go – wówczas
        wicepremiera i ministra finansów - o rzekomo źle przeprowadzoną prywatyzację
        Banku Śląskiego. Premier Pawlak rzucił na pożarcie wiceministra finansów i tu
        Borowski miał swoje drugie po 68 roku spotkanie z losem twarzą w twarz. Zasady
        są po to, by się ich trzymać. Powiedział wprost: Prywatyzacja była w porządku,
        a jak się komuś nie podoba to jestem do dyspozycji. Nikt mi nie będzie wybijał
        wiceministrów, Twarz ma się tylko jedną. Wyobraźcie sobie, że nikt mu nie
        uwierzył. Nikomu do głowy nie przyszło, ze można dla abstrakcyjnych zasad
        rzucać posadę wicepremiera i ministra. A on rzucił! Rzucił, bowiem Marek
        Borowski to człowiek wierny zasadom, to człowiek honoru.

        Jednocześnie nie ma w nim nic z uparciucha, niewidzącego niczego poza czubkiem
        swojego nosa, niedostrzegającego racji innego człowieka. Potrafi znaleźć zgodę
        i pokój nawet tam, gdzie inni czują tylko zapach prochu i wojny. To właśnie on,
        razem z Tadeuszem Mazowieckim, uratował w 1997 roku załamujące się prace nad
        Konstytucją. To właśnie on potrafił zaproponować w preambule zapis godzący
        wierzących i niewierzących. Dzięki niemu i Tadeuszowi Mazowieckiemu odczytujemy
        w Konstytucji dumny i jednoczący Polaków zwrot, stwierdzający, że:
        „My, Naród Polski – to - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
        zarówno wierzący w Boga
        będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
        jak i nie podzielający tej wiary,
        a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł”.

        Te słowa zobowiązują. Marek Borowski jest im wierny i dlatego potrafi być
        prezydentem wszystkich Polaków. On nie będzie dzielił rodaków na obywateli
        różnych kategorii. Nie będzie im narzucał, jak mają patrzeć na przeszłość, kogo
        i jak kochać.

        Jego umiejętność godzenia ludzi o różnych poglądach obserwowałem w Prezydium
        Sejmu. Przez dwa i pół roku jego marszałkowania bardzo przecież politycznie
        zróżnicowane Prezydium ani razu nie musiało niczego głosować. Zawsze umiał
        zbudować zgodę. To jego pomysł, by szefem Komisji ds. Służb Specjalnych był
        zawsze przedstawiciel opozycji. To on zadbał, by we władzach ważnych komisji
        sejmowych zawsze byli przedstawiciele opozycji. Hasła: odpartyjnienie państwa i
        patrzenie na ręce rządzącym, wielu polityków odkrywa dopiero dzisiaj, przed
        kampanią wyborczą. On niemal 4 lata temu skutecznie wdrożył je w życie. Bez
        fajerwerków. Zrobił tak, bo takie są jego zasady.

        Jest Borowski człowiekiem zgody i porozumienia, ale nigdy z
    • nitka34 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 18:44
      Jeśli tak twierdzisz to chyba tak jest.Jesteś przecież najlepiej poinformowany.
      • t-800 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 19:14
        Sam prof. Nałęcz mi to powiedział. ;-)
        • nitka34 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 19:23
          To zmieniłeś sztab wyborczy?
          • t-800 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 20:55
            Jaki sztab? Myślisz, że jak pracujesz w sztabie, to wszyscy tak samo?
    • kropekuk To ROKITA juz i Tuska zdemoralizowal? Straszne! 01.09.05, 19:18

    • henryk.log Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 21:03
      Pułkowniku Miodowicz!! z przemówieniem, co go rozsyłasz mailem i nie wiesz, że o
      nim wiesz, na MÓWNICĘ!! a nie PO zakamarkach "komór"!!
      • t-800 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 21:12
        Płk. Miodowicz zrobił te trzy oświadczenia, których nie było i miało być jedno.
        • mgr.prezio Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 01.09.05, 21:23
          Znalazłem w skrzynce coś takiego:
          www.sdpl.org.pl/informacje.php?id=162

          Jestem magistrem ekonomii.
    • t-800 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 02.09.05, 08:32
      Czy Tusk oraz płk. Miodowicz poniosą jakieś konsekwencje karne za tę ohydną i
      prymitywną prawicową prowokację?
      • blackout.9491 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 02.09.05, 12:01
        t-800 napisał:

        > Czy Tusk oraz płk. Miodowicz poniosą jakieś konsekwencje karne za tę ohydną i
        > prymitywną prawicową prowokację?
        Chyba żartujesz.
        • t-800 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 02.09.05, 13:15
          Jak można było przypisać słowa generała Wojciecha Jaruzelskiego, tak zasłużonego
          dla SLD i poważanego w SLD, eseldowskiemu kandydatowi na prezydenta
          Włodzimierzowi Cimoszewiczowi? Przecież to straszna potwarz!
          • blackout.9491 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 02.09.05, 14:32
            Masz rację. Tusk i jego banda to kompletne wały.
            • tony.sopramo3 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 02.09.05, 15:47
              blackout.9491 napisał:

              > Masz rację. Cimoszewicz i jego banda to kompletne wały.

              Fakt.
            • t-800 Re: To płk. Miodowicz rozsyła tego maila! 02.09.05, 16:46
              blackout.9491 napisał:

              > Masz rację. Tusk i jego banda to kompletne wały.

              Przypisywać komuś z SLD słowa wielbionego generała to hańba!
Pełna wersja