Zniknięta Jarucka w leśniczówce koi nerwy?

03.09.05, 09:16
Media poszukują Jaruckiej.Według sztabu WC zniknęła.
Prokuratura jakoś nie może zdążyć jej przesłuchać.Jak wiadomo ostatnie
wydarzenia nadszarpnęły jej nerwy.
Wśród puszczańskich lasów, ciszy i spokoju dostępnym tylko najwyższym
notablom, w leśniczówce koi nerwy.Skołatane ostatnimi wydarzeniami,a
wcześniej wyczerpującą pracą u boku wybitnego prawnika i
polityka,ponadstandardowo rzeczowego i fachowego,a jedocześnie ludzkiego
człowieka załatwiającego ludziom w potrzebie pracę w GUS i ABW.
    • bladatwarz Re: Zniknięta Jarucka w leśniczówce koi nerwy? 03.09.05, 09:17
      Ja tez mysle, ze tuli twarz do zubrzych pyskow i zbiera bialowieskie grzyby.
      :))))))
      • lech2000 Re: Zniknięta Jarucka w leśniczówce koi nerwy? 03.09.05, 10:09
        Masz rację żubrzy pysk i twarz Jarockiej tworzą charmonijną parę.Jeszcze
        uduchowinona buźka Miodowicza by się zdała do tej fotografii.
        • bladatwarz WuCet Miodowicza do siebie nie zaprosi 03.09.05, 10:13
          Pulkownik z innej bajki jest.
          Tam moze sie znalezc bajarz szeregowy Nalecz, mr. Barcikowski, plk.Brochowicz
          (doradca Barcikowskiego, ten co zaprowadzil Jarucka do Miodowicza), obecny maz
          Jaruckiej.
          Wszyscy moga biegac po polanie i sciskac sie z zubrami.
          • lech2000 Re: WuCet Miodowicza do siebie nie zaprosi 03.09.05, 10:41
            Miodowicz jest współczesnym oficerem,/brak honoru/wejdzie i tam gdzie go nie
            proszą.
    • pawka.morozow odwracanie kota ogonem 03.09.05, 12:09
      Czyja to asystentka ta Jarucka,w czyjej to leśniczówce nocowała?
      Komu wypisywała PITy?
      DO kogo listy pisała?
      W czyim sztabie już w 1995 r. pracowała?
      A w jakiej to leśniczówce teraz odpoczywa?
      Dlaczego prokuratura jej nie przesłuchuje?

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2899118.html
      Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu
      sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje
      nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
    • pawka.morozow Dlaczego prokurator zwlekał z Jarucką? 03.09.05, 22:34
      Dwukrotnie przesłuchiwano Cimoszewicza,w tym jednego dnia przez 9 godzin.
      Jak wiadomo Cimoszewicz o niczym nie wie,nie wiedział i nie będzie wiedział.
      Tak więc nic do śledztwa wnieść nie mógł.Natomiast Jaruckiej nie
      przesłuchiwano,mimo że Nałęcz grzmiał na całą Polskę że to fałszerstwo,brudna
      kampania i to biedna zaszczuta kobieta.
      Nikt jej nie przesłuchał,a może miała ważne dokumenty,które ABW omyłkowo nie
      znalazła?
      Teraz zapewne Jaruccy w leśniczówce koją nerwy i czekają na przyszłotygodniowe
      sondaże....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja