podobno jest nowa piosenka sztabu cimocha :)

05.09.05, 20:37
To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
To już jest koniec, możemy iść
Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic…

To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
To już jest koniec, możemy iść
Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic…

Robaczek w swej dziurce, jak docent za biurkiem
I pszczółka na kwiatkach, jak kontrol w tramwajach
Tak dłubie i gmera, napisze – wymyśli
Obejdzie wokoło, zabrudzi – wyczyści
I krzaczek przy drodze i brat przy maszynie
Jak noga w skarpecie, jak sprzedawca w kantynie
Kamyczek na polu i strażnik na straży
Lodówka wciąż ziębi, kuchenka wciąż parzy
A po co? A po co? – Tak dłubie i dłubie?
A za co? A za co? – Tak myśli i skubie?
I tak się przykłada i mówi z ekranu
I bredzi NAŁĘCZ, wieczorem i rano

To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
To już jest koniec, możemy iść
Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic…

To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
To już jest koniec, możemy iść
Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic, nie ma już nic, nic, nic!


NA PODSTWIE PIOSENKI ELEKTRYCZNYCH GITAR
    • niezapowiedziany Re: podobno jest nowa piosenka sztabu cimocha :) 05.09.05, 21:29
      To Miodowicz napisal. a PO sie paczała i nic nie powiedziala. Tusk musi odpowiedziec.
    • platformiak :) 05.09.05, 21:45
      :)
    • meska_szowinistyczna_swinia Stara piosenka: "Ale to już było, znikło gdzieś 06.09.05, 00:03
      za nami ..."
      • ab554 Re: Stara piosenka: "Ale to już było, znikło gdzi 06.09.05, 00:06
        A mialo byc tak pieknie...
        • nasrallah a mogl cimoch zostac w swoich dzunglach i 06.09.05, 00:18
          zaspiewac to:

          Niepokonani
          Gdy emocje już opadną
          Jak po wielkiej bitwie kurz
          Gdy nie można mocą żadną
          Wykrzyczanych cofnąć słów
          Czy w milczeniu białych haniebnych flag
          Zejść z barykady
          Czy podobnym być do skały
          Posypując solą ból
          Jak posąg pychy samotnie stać
          Gdy ktoś kto mi jest światełkiem
          Zgaśnie nagle w biały dzień
          Gdy na drodze za zakrętem
          Przeznaczenie spotka mnie
          Czy w bezsilnej złości łykając żal
          Dać się powalić
          Czy się każdą chwilą bawić
          Aż do końca wierząc że
          Los inny mi pisany jest
          Płyniemy przez wielki Babilon
          Dopóki miłość nie złowi nas
          W korowodzie zmysłów możemy trwać
          Niepokonani
          Nim się ogień w nas wypali
          Nim ocean naszych snów
          Łyżeczką się odmierzyć da
          Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
          Niepokonanym
          Wśród tandety lśniąc jak diament
          Być zagadką, której nikt
          Nie zdąży zgadnąć nim minie czas
          • nasrallah a teraz bedzie schodzil w milczeniu bialych flag:) 06.09.05, 00:19

    • bladatwarz Czarny chleb i czarna kawa..... 06.09.05, 01:03
      Opetani samotnoscia
      Mysla swa szukaja szczescia
      Szczescia, ktore jest wolnoscia

      12 zdjęcie od góry!!!!!!

      www.ml-photojokes.art.pl/galeria_2-4.htm
    • douglasmclloyd Re: podobno jest nowa piosenka sztabu cimocha :) 06.09.05, 05:03
      nasrallah napisał:

      > To już jest koniec, nie ma już nic
      > Jesteśmy wolni, możemy iść
      > To już jest koniec, możemy iść
      > Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic…
      >
      > To już jest koniec, nie ma już nic
      > Jesteśmy wolni, możemy iść
      > To już jest koniec, możemy iść
      > Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic…
      >
      > Robaczek w swej dziurce, jak docent za biurkiem
      > I pszczółka na kwiatkach, jak kontrol w tramwajach
      > Tak dłubie i gmera, napisze – wymyśli
      > Obejdzie wokoło, zabrudzi – wyczyści
      > I krzaczek przy drodze i brat przy maszynie
      > Jak noga w skarpecie, jak sprzedawca w kantynie
      > Kamyczek na polu i strażnik na straży
      > Lodówka wciąż ziębi, kuchenka wciąż parzy
      > A po co? A po co? – Tak dłubie i dłubie?
      > A za co? A za co? – Tak myśli i skubie?
      > I tak się przykłada i mówi z ekranu
      > I bredzi NAŁĘCZ, wieczorem i rano
      >
      > To już jest koniec, nie ma już nic
      > Jesteśmy wolni, możemy iść
      > To już jest koniec, możemy iść
      > Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic…
      >
      > To już jest koniec, nie ma już nic
      > Jesteśmy wolni, możemy iść
      > To już jest koniec, możemy iść
      > Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic, nie ma już nic, nic, nic!
      >
      >
      > NA PODSTWIE PIOSENKI ELEKTRYCZNYCH GITAR

      Wokalistą jest Nałęcz.
Pełna wersja