Nauczyciele języka angielskiego z Wysp Brytyjsk...

09.09.05, 16:57
Anglicy ucza w Polsce angielskiego a Polacy ucza angielskiego w
Szkocji...fajna ta Unia Europejska...
    • tomeeeek Bardzo dobrze, że tak jest 09.09.05, 17:00
      Może nareszcie zaczniemy gadać po angielsku jak należy, a nie rękoma
    • alkud 40 zeta za godzine 09.09.05, 17:05
      Dla nich mało, ale z taka kasą mogą żyć w Polsce
      jak królowie :)

      religiapokoju.blox.pl
    • pies_na_czarnych Re: Nauczyciele języka angielskiego z Wysp Brytyj 09.09.05, 17:20
      "tylko native speakerzy mogą dobrze nauczyć języka obcego. - Ja biorę lekcje
      niemieckiego u Steffena Möllera, bo tylko on może mnie nauczyć niemieckiego
      akcentu - mówi".

      Znam lepszy sposob na nauke jezyka obcego i duuuzo tanszy. Jest nim televizja.
      Niestety w PL to nie przejdzie. Zagluszacz (lektor) robi wszystko, aby nic z
      oryginalnego dzwieku nie doszlo do uszu telewidzow:((
      • tmkmk Re:jak w Ameryce - zart 09.09.05, 17:31
        to chyba zart, 40PLN czyli ok 10$ x 25 x4 = ok 1000$,
        tyle by zarobil wyksztalcony Anglik w USA?
        bzdura..
        • karol113 Re:jak w Ameryce - zart 10.09.05, 10:22
          Hmm, Wyborcza jak zwykle delikatnie mowiac mija sie z prawda cytujac
          nieprawdziwa opinie Amerykanina. Ja nawet nie jestem pewien czy on to naprawde
          powiedzial.
          1000 zl na tydzien oznacza ok 4000 na miesiac czyli jakies 1300 dolarow. Czy
          ktos z was uwierzy, ze tyle zarabia sie po studiach w USA??
          Heh, te artykuly sa coraz bardziej zenujace.

          • 44a11 Re:jak w Ameryce - zart 10.09.05, 11:11
            To jest wlasnie cala zagadka- sam ucze angielskiego prywatnie dajac korepetycje
            za 30 zl za 60 minut z dojazdem w Krakowie i jak chcialem wiecej to ludzie juz
            nie bardzo chcieli placic.Zarabiam tak na marne przezycie i moge tylko jakos zyc
            gdyz pracuje latem za granica oraz mam niezalezne ubezpieczenie jako rolnik. Jak
            ci Anglicy majac o 10 zl wiecej niz ja na godzine moga oplacic mieszkania ( ja
            mam wlasne,hipoteczne), jezdzic autem, placic za jakies ubezpieczenie w Polsce
            lub u siebie? Nie wiem jak im sie to oplaca. Przeciez w RFN zasilki dla
            bezrobotnych sa lepsze niz te cale nasze, anglistyczne dochody tu, w RP.Co ich
            tu trzyma - dziewczyny? tanie picie po pubach?( choc w Krakowie to nie takie
            tanie), egzotyka pokomunistycznego skansenu z dziurawymi drogami? jakis czar
            Polski, ktorego my nie czujemy? Nie wiem. Moze ktos mi wyjasni? Bo zarobic tu na
            dom z ogrodkiem i auto w UK ( ani u nas, w Krakowie)uczac j.ang. sie nie da. Sam
            to probowalem robic od 20 lat od ukonczenia Anglistyki na UJ i jakos niewiele
            zostawalo w zl na koniec miesiaca. Wszystkiego dobrego- duzego mieszkania, domu
            pod Krakowem i auta dorobilem sie w RFN, pracujac nie jako anglista, troszke w
            mniej elitarny sposob. A moze ci obcokrajowcy nie chca tu nic zarabiac, tylko
            tak sobie przezyc polska przygode? Szkoda tylko , ze odbieraja nam miejscowym
            robote, ja juz poczulem ich konkurencje na rynku. Najlepiej to mi bylo za PRLu-
            wszyscy koledzy ze studiow uciekli, bo sie bali Jaruzela, obcpkrajowcow nie
            bylo, roboty pelno, telefon sie urywal, a za 5000 DM to si zylo jak krol latami,
            bo czynsze byly po 5 DM, rachunki placilem na rok do przodu, bo mi sie na poczte
            nie chcialo chodzic. To byl absurdalny syszem ja wiem ale milo powspominac -
            teraz 1 Euro - 3.96 zl a kilo zoltego sera 18 zl a rby mrozone - sola po 26 zl
            za 1 kg. No ale to juz bylo nie na temat. Moze ktos ze mna pogada, najlepiej
            jakis anglista , stary , taki jak ja , 20 lat po dyplomie. Sincerely yours,ROLAND
        • pies_na_czarnych Re:jak w Ameryce - zart 10.09.05, 11:43
          tmkmk napisał:

          > to chyba zart, 40PLN czyli ok 10$ x 25 x4 = ok 1000$,
          > tyle by zarobil wyksztalcony Anglik w USA?
          > bzdura..
          >

          W Stanach 1000$, to duzo wiecej nie to samo 1000$ w Europie, a w Polsce to
          chyba calkiem niezle. Jezeli ktos nie ma wiekszych ambicji...
      • akozierkiewicz Koalicja na Rzecz Usunięcia Dubbingu z TV 10.09.05, 10:04
        Absolotnie popieram przedmowcę!!! w Holandii nie ma dubbingu, w Szwecji zdaje
        sie też nie - efekty widać. Dogadasz się po angielsku z każdym -
        nawet "cieciem" - przepraszam ciechów. W Polsce programy telewizyjne są
        dubbingowane wszczedzie. Nawet kreskówki dla dzieci z kilkoma słowami w ciągu
        15 minut filmy mają dubbing. Szukam stacji TV na kablówce gdzie jest angielski
        i dzieciaki moga oglądać i nic. Uważam, że TVP, który utrzymuje się z naszych
        opłat i nie musi tak bardzo dbac o konkurencyjność
        • pies_na_czarnych Re: Koalicja na Rzecz Usunięcia Dubbingu z TV 10.09.05, 11:36
          akozierkiewicz napisał:
          > Szukam stacji TV na kablówce gdzie jest angielski
          > i dzieciaki moga oglądać i nic. Uważam, że TVP, który utrzymuje się z naszych
          > opłat i nie musi tak bardzo dbac o konkurencyjność.

          Dubbing? Ten zagluszacz nazywany u was lektorem to nie dubbing. Lektor
          wymyslony za komuny, aby uniemozliwic sluchanie oryginalnych tekstow przetrwal
          do dzisiaj. Dziwi mnie to bardzo, bo przeciez to zadna oszczednosc, a tym
          bardziej nie udogodnienie w ogladaniu filmow. Raczej obnizanie wartosci
          ogladanych programow. Zagluszenie muzyki w tle fimu i oczywiscie zagluszenie
          glosow aktorow.
          Jezeli juz to musi byc, to przeciez mozna na jednym kanale dzwiekowym puscic
          lektora, a na drugim czysty dzwiek.
          Jezeli chodzi o nauke jezyka przez ogladanie TV. Wystarczy popatrzec na kraje
          gdzie TV jest tylko z napisami: cala Skandynawia, Holandia, Belgia. W tych
          krajach dzieciaki na poziomie szkoly sredniej mowia biegle po angielsku.
          Kraje takie jak Francja, Wlochy, Niemcy lepiej nie mowic:(
          • malakroofka Re: Koalicja na Rzecz Usunięcia Dubbingu z TV 12.09.05, 11:59
            hehe najbardziej mnie zachwycily dwie ostatnie linijki tego artykulu.
            jak widac pan Aniston nie wiele wie o nabywaniu akcentu , niestety akcentu
            mozna nauczyc sie tylko do pewnego wieku, ktory juz przekroczyl, nikt nawet
            stefen muller nie nauczy niemieckiej wymmowy...
            zreszta tak naprawde native speakerzy danego jezyka nie sa dobrymi
            nauczycielami tego jezyka, wiekszosc z nich traktuje nauke jako zabawe o to nie
            tylko o to chodzi, lub prowadzi konwesacje gdzie mowia glownie oni i glownie o
            sobie
            nie zawsze prawda jest tez, ze obcokrajowcy sa tak super wyksztalceni,
            wiekszosc z nich nie ma zadnego wyksztalcenia, badz tylko certyfikat, ktory
            jest dosc latwo zdobyc na wyspach.efektem tego sa lektorzy ktorzy nie znaja
            wielu slow ktore znajduja sie chocby w ksiazkach dla poziomu zaawansowanego, no
            a przeciez jest to ich ojczysty jezyk i nie mowie tu o slowach skomplikowanych
            badz trudnych.
            szkoly callana w anglii oglaszaja nabor lektorow piszac w swoich
            ogloszeniach, "no experience needed, no qualifications needed, just good
            speaking voice"

            no comment....
    • aron2004 Polska to też raj dla sprzątaczek z Ameryki 12.09.05, 12:14
      dziś przeczytałem w Newsweeku że sprzątaczka w USA zarabia 6,5 dolara za
      godzinę. To w Polsce sprzątaczki mają lepiej.

      u mojego znajomego sprzątaczka jest na etacie - zarabia 780 zł netto. Pracuje
      godzinę dziennie - czyli zarabia 10,5 dolara na godzinę NETTO!
      • ananoy Re: Polska to też raj dla sprzątaczek z Ameryki 15.09.05, 00:45
        There you go!
Pełna wersja