Cimoszewiczowie contra "Wprost"

09.09.05, 20:29
Bardzo dobrze! Nie cierpię Wprost. Ich artykuły są nudne i zawsze - takie
same. Wiadomo kogo będą atakować. Wiadomo co napiszą. Wiadomo jak będą
ściemniać. Nuda.
    • quercus1 amerykańskie standardy 09.09.05, 20:31
      Dobrze, że tak się dzieje. Amerykański wątek "sprawy akcji Cimoszewicza" może
      będzie łatwiej ostatecznie wyjaśnić. Szkoda, że jeden z czołowych polityków,
      aspirujący do najwyższego urzędu sam nie zdecydował się prześwietlić swojej
      działalności. A tak, amerykańskie standardy życia politycznego będzie w Polsce
      wspierał amerykański sąd.
      • gromek85 Re: amerykańskie standardy 09.09.05, 20:35
        quercus1 napisał:

        > Dobrze, że tak się dzieje. Amerykański wątek "sprawy akcji Cimoszewicza" może
        > będzie łatwiej ostatecznie wyjaśnić. Szkoda, że jeden z czołowych polityków,
        > aspirujący do najwyższego urzędu sam nie zdecydował się prześwietlić swojej
        > działalności. A tak, amerykańskie standardy życia politycznego będzie w Polsce
        > wspierał amerykański sąd.

        Zanim zapadnie wyrok minie rok... a potem nie bedzie juz wyborów i kto się
        będzie tym interesował?
        • ksiundz Cimokwasem mało kto się już interesuje - prasa 10.09.05, 09:22
          nie nawiązuje dzisiaj szerzej do sprawy - symptomatyczne :)))
          • czuk1 Re: Cimokwasem mało kto się już interesuje - pras 10.09.05, 09:28
            Prasa to nie wszystko i nie wszyscy. Ty też nie masz znaczenia jako przeciwnik
            Cimoszwicza - jesteś pylkiem w masie piasku.
            m
            • ksiundz Rozumiem :))) Cimokwas jak Sfinks - na jego wielko 10.09.05, 09:48
              ść patrzą wieki, a drobiny piasku utrącają mu nos :))))
              • marc1951 Re: Rozumiem :))) Cimokwas jak Sfinks - na jego w 16.09.05, 18:12
                Wiesz co Ksiundz bez nosa moze jakos byc,ale bez kropidla nie da rady ,a jestem
                przekonany,ze u ciebie ani kropidla,a o wodzie swieconej wole nie wspominac.
                • ksiundz Na razie piaski nosek utrąciły Cimokwasowi - u 16.09.05, 18:38
                  Ksiundza wszystko na swoim miejscu :))
      • hrabia.m.c Re: amerykańskie standardy 09.09.05, 20:37
        Nie wiem ,złe czy dobre,ale wypowiedzi "dziennikarzy" z prostaty,
        w dziennikach wieczornych,nacechowane byly pełnymi portkami:))))))))
        i tak trzymać,te mac KACOWSKĄ puścić ż torbą (i tak pusta)
        • ksiundz Wypowiedzi WPROST pełne strachu ? - :)))) masz Pan 10.09.05, 09:24
          kłopot z selekcją i rozumnym odczytywaniem informacji ? :))))))))))))))
          Oto przykład pełnoportkowej wypowiedzi:

          W "Przygodach dobrego wojaka Szwejka" był podporucznik Dub, który straszył
          żołnierzy krzycząc "Wy mnie jeszcze nie znacie" - komentuje Janecki. - To była
          groteskowa postać, której nikt się nie bał.
      • mariner4 Kandydat na polskiego prezydenta podpiera się 10.09.05, 10:31
        amerykanskim sądem. Fajnie! Pożarł się ze swoim byłym partyjnym kumplem, tow.
        Królem i teraz będzie dochodził praw w USA! Wyeksportował tam prawie cała swoja
        famułę i łaskawie kandyduje. Niech tam sobie jedzie ze wszystkim. Tatuś,
        wojskowy kapuś w grobie sie nie przewraca?
        M.
    • cool-and-funky CIMOSZ NIMOSZ SZANS !!!! 09.09.05, 20:33
    • henryk.log Ajajaj! Rycerzu! Królu! Ratuj!..się. jak możesz!:) 09.09.05, 20:36
      "Myślę, że to pismo przekona się boleśnie na swojej skórze, jaki błąd popełniło"
    • t324911 Nudne artykuly ??. 09.09.05, 20:37
      Za to teraz beda ciekawsze . W sadzie amerykanskim to sobie moga poskakac do
      muzyczki jaka im IRS zagra bo ze ich teraz przeswietla to maja jak w banku
      • kropekuk Oni wiedza co robia - ocene IRS maja juz w lapie. 09.09.05, 23:30
        I pokaza ja amerykanskiemu sadowi, nie zas polskiej "holocie gardlujacej w
        internecie", bo ta angielskiego przeciez nie zna, szczegolnie w prawniczej
        wersji amerykanskiej. A poza tym brak jej kwalifikacji, by o czymkolwiek
        roztrzygac :))))))))
    • t-800 OT 09.09.05, 20:37
      A nie lepiej napisać po polsku "kontra"?
    • douglasmclloyd Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost" 09.09.05, 20:39
      "W temacie" bledow Cimoszewicz to autentyczny expert. Szczegolnie w dziedzinie
      bledow bolesnie odczutych na wlasnej skorze.
    • henryk.log Tu nie ma co owijac w bawełnę!! Wprost trza gadać! 09.09.05, 20:44
      Królowie!, Cimochy! - Czerwoni Rycerze Postkomuny!!

      Precz z Komuną!..Precz z Komuną!!...
    • block-buster Tabloid kontra obrzuceni blotem 09.09.05, 20:45
      Fachowcy nie czytaja gadzinowki towarzysza Krola,ktory z poniedzialku na wtorek
      uwlaszczyl sie na dobrym tytule RSW Prasa-Ksiazka-Ruch,bo akurat byl taki
      czas.Teraz ten najbogatszy dziennikarz w Europie moze weszcie beknie,bo to co
      robi Wprost od lat to wola o pomste do dobrego sadu.Szmaty gazetowe i brukowce
      winne byc leczone z oszolomstwa i magla tylko bardzo wysokimi odszkodowaniami.W
      porownaniu np.z Nie poznanskie Wprost/mimo przenosin biznesowych do stolicy/ to
      nic nie wart tabloid.W plotkarskiej Nie sa tylko fakty.We Wprost,tytule rodziny
      Krolow/ociec szef tygodnika,matka szef reklamu i marketingu,synulek-szef
      informatyki/ wiekszosc sensacji to domniemania,pomowienia,analogie mocno
      naciagane,przedruki SB-ckich akt,lista 100 najbogatszych-tyle majaca wspolnego z
      rzeczywistoscia,ile Wprost z szacunkiem dla faktow.Nie ma technicznych
      mozliwosci oceny majatku najbogatszych.Sa tylko szacunki.Podstawowym celem
      kazdego miliardera jest maksymalne zaciemnienie swoich aktywow.A ci co rok
      publikuja swoje domniemania,co, kto ,za ile.Do lampy ta wasza lista stu
      najbogatszych...Dla maluczkich.
      • hrabia.m.c Re:Urbanowi może dupe lizać,miernota. 09.09.05, 20:52

        • rlogin Re:Urbanowi może dupe lizać,miernota. 10.09.05, 01:07
          topsze, topsze... Józef znowu się spóźnił, panie hrabio?
      • kropekuk Nawet okladka ukradziona z Time'a... n/t 09.09.05, 23:32

    • quercus1 Biedaczyna Nałęcz 09.09.05, 20:53
      Jeśli Wprost przegra, to mogą w ramach oszczędności obciąć Nałęczowi żołd.
      Jeśli Wprost wygra, to Włodek będzie splamiony jeszcze bardziej międzynarodowo.
      No, ale w razie takiej ewentualności, Nałęcz może zawsze podać amerykański sąd
      do polskiego sądu oskarżając o zniesławienie.
    • doktorhabilitowany.1 Czy ktos jeszcze czyta "Wprost"? 09.09.05, 21:14
      Pytam, bo sam przestalem po aferze z kulczykparkiem. Niby pismo bezkompromisowe
      w ujawnianiu patologii, a tu nagle peany pochwalne dla Grazyny Kulczyk, ze tak
      ladnie dba o interesy Poznania i jego mieszkancow oraz potepienie dla tych
      wszystkich 'wstecznikow' co nie rozumieja jaka laska na nich splynela. Czyli,
      ze red. Krol jednych 'maklerow' tepi, a innych cholubi... Wiec pytam, czy
      we 'Wprost' cos sie od tego czasu zmienilo:))
      • pjuk oczywiscie ze Natasza nie dawala tatusiowi kasy 09.09.05, 21:37
        Cimoch pokaz kwity na 100,000 !!!

        a na przyszlosc nie rob sobie falszywego "alibi" podpierajac sie rodzina za
        granica

      • frank_drebin Re: Czy ktos jeszcze czyta "Wprost"? 10.09.05, 09:56
        Skret na prawo zrobili. Wtedy jeszcze byli na etapie wlazenia bez wazeliny
        w ....... ukladowi prezia.
        Prawdopodobne powody skretu na prawo:
        1. Koniunktura.
        2. Ktos przypomnial "Rycerzowi" o jego teczce i kazal mu wykonac zadanie.
        Wprost czytuje od dobrych 16 lat. Teraz pisza jak "Najwyzszy Czas" z 10 lat
        temu. Odkrywaja znowu Ameryke. Na moje agentura amerykanska. Przyznam, ze wole
        taka niz rosyjska (Trybuna) lub niemiecka (Newsweek) lub francusko-niemiecka
        (GW).
    • iza.bella.iza Cimoszewiczowie contra "Wprost"???? 09.09.05, 21:40
      Czy zięć Cimoszewicza przyjął rodowe nazwisko swojej żony? Tak przynajmniej
      sugruje tytuł artykułu:)
      • douglasmclloyd Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost"???? 09.09.05, 21:52
        iza.bella.iza napisała:

        > Czy zięć Cimoszewicza przyjął rodowe nazwisko swojej żony? Tak przynajmniej
        > sugruje tytuł artykułu:)

        Trzeba zapytac Nalecza, kto przeciwko komu zlozyl pozew. Zeby sie tylko nie
        okazalo, ze to ziec oskarzyl tescia o znieslawienie.
    • kasia20055 Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost" 09.09.05, 21:56
      Warto przeczytać ten artykuł we Wprost. Wiele wskazuje na to, że Cimoszewicz
      mówiąc publicznie, że pożyczył pieniądze od rodziny ze Stanów narobił im
      strasznych problemów prawnych. Wymagania odnośnie wywozu pieniędzy są tam dosyć
      restrykcyjne i obrót taki podlega rejestracji i opodatkowaniu. Jeśli by zapłacił
      te podatki to zysk na akcjach Orlenu byłby znacznie mniejszy.
    • alkud Cimoszewicz przegra... 09.09.05, 21:56
      Bo układ nie ma aż tak dalekich macek...

      ŚWIATOWY SPISEK ŻYDÓW
    • jagnieszkaa Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost" 09.09.05, 22:11
      1. Nie "contra", lecz "kontra".
      2. Mam nadzieję, że to będzie początek końca pieprzonej IV władzy.
      3. Mój Tata da świadectwo.
      Jagnieszka
    • katolik_polski1 CORKA UCIEKLA Z POLSKI JAK ZOSTAL PREMIEREM 09.09.05, 22:18
      Napewno jej powiedzial,ze jak chce lepiej zyc,
      powinna z rodzina z Polski wyjechac !
      Jak zostanie prezydentem,bedzie to calemu
      narodowi polecal !
      • henryk.log katolik_polski1 napisał!..a co! wolno mu było!:) 09.09.05, 23:35
        > Jak zostanie prezydentem,bedzie to calemu narodowi polecal<
        --
        Katoliku_Polski1...

        Pamiętaj! zbluzgaj bliźniego swego jak...Ci Bóg Miły!
    • chilonchilonides Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost" 09.09.05, 23:23
      Ciekaw jestem, czy córka Cimoszki ciągle ma i używa polskiego paszportu. Artykuł
      34 ust 2 Konstytucji RP mówi: “Obywatel polski nie może utracić obywatelstwa
      polskiego, chyba że sam się go zrzeknie.” A zrzeczenie się wszelkich obywatelstw
      i przynależności państwowych jest warunkiem koniecznym do uzyskania obywatelstwa
      Stanów Zjednoczonych.
      • kropekuk To jakim cudem tylu Polonusow jest na PODWOJNYCH 10.09.05, 00:10
        PASZPORTACH? Jestes calkowicie pewien, co do kryterium przyznawania
        obywatelstwa USA?
        • chilonchilonides Re: To jakim cudem tylu Polonusow jest na PODWOJN 10.09.05, 00:38
          Raczej tak, bo:
          “I hereby declare, on oath, that I absolutely and entirely renounce and abjure
          all allegiance and fidelity to any foreign prince, potentate,
          state, or sovereignty, of whom or which which I have heretofore been a subject
          or citizen;
          that I will support and defend the Constitution and laws of the United States of
          America against all enemies, foreign and domestic;
          that I will bear true faith and allegiance to the same;
          that I will bear arms on behalf of the United States when required by the law;
          that I will perform noncombatant service in the Armed Forces of the United
          States when required by the law;
          that I will perform work of national importance under civilian direction when
          required by the law; and
          that I take this obligation freely, without any mental reservation or purpose of
          evasion; so help me God.”

          (z wniosku o naturalizcje, formularz USCIS N-400, źródło:
          uscis.gov/graphics/formsfee/forms/files/N-400-non.pdf)
          • chilonchilonides Re: To jakim cudem tylu Polonusow jest na PODWOJN 10.09.05, 00:53
            drobna korekta. powinno byc:

            uscis.gov/graphics/formsfee/forms/files/N-400-non.pdf
        • chilonchilonides Re: To jakim cudem tylu Polonusow jest na PODWOJN 10.09.05, 00:45
          kropekuk napisał:

          > PASZPORTACH? Jestes calkowicie pewien, co do kryterium przyznawania
          > obywatelstwa USA?

          Tego kryterium jestem pewien (patrz wczesniejszy post). Dalczego tylu Polonusow
          uzywa dwoch paszportow - nie wiem. Byc moze warto by bylo, gdyby sie jakis
          konstytucjonalista na ten temat wypowiedzial. Na moj gust robia to bezprawnie.
          RP nie uznaje podwojnego obywatelstwa, a tylko je toleruje (patrz Konstytucja
          RP). Jakie to ma konsekwencje - nie wiem. Ale, jak juz wspomnialem, chetnie
          zapoznalbym sie opinia np. prof. Winczorka.
      • t324911 Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost" 10.09.05, 19:40
        chilonchilonides napisał:

        zrzeczenie się wszelkich obyw
        > atelstw
        > i przynależności państwowych jest warunkiem koniecznym do uzyskania
        obywatelstw
        > a
        > Stanów Zjednoczonych.

        Poducz sie facet bo bzdury piszesz .
    • niestaly_czytelnik Sondaże - zaprzeczenie demokracji. ad 10.09.05, 00:08
      Sondaże przedwyborcze produkowane i publikowane ostatnio na masową skalę,
      oficjalnie pełnia funkcję informacyjną. Jednak coraz częściej daje się słyszeć
      głosy, że to nie do końca tak. Obserwując przez ostatnie lata sondaże i ich
      wyniki można odnieść wrażenie, że działają one na zasadzie tzw.
      samosprawdzającej się prognozy. Na wiele miesięcy przed wyborami wypuszcza się
      sondaże z całkowicie zmyślonymi wynikami, korzystnymi dla establishmentu -
      można to porównać do zarodka krystalizacji. Kolejne sondaże dla niepoznaki
      nieznacznie różnią się od poprzednich, lecz tak naprawdę trendy pozostają takie
      same. I tak jest do samych wyborów. Jest to bardzo skuteczna metoda wpływu na
      osoby nie mające swoich faworytów w wyborach i nie znające się na polityce - a
      takich jest przeważąjąca ilość. Działają tu bardzo proste i łatwe do
      uświadomienia mechanizmy socjologiczne. Nie trzeba być przecież socjologicznym
      geniuszem, żeby zauważyć, że ludzie na ogół stawiają się po stronie
      większości: "Jeżeli tylu chce na niego głosować - to ja też" albo "Nie znam się
      na polityce, więc zagłosuje na tego co ma najwięcej w sondażach". Można więc
      powiedzieć, że pierwsze sondaże kreują trendy poparcia, a następne rankingi te
      trendy jedynie uwypuklają. W rezultacie powstaje wykładniczo malejący rozkład
      poparcia dla poszczególnych podmiotów startujących w wyborach - pierwsi mają b.
      wysokie poparcie, a następni dużo mniejsze. Można przypuszczać, że gdyby nie
      wpływy tzw. sondaży, rzeczywiste poparcie dla poszczególnych podmiotów byłoby
      mniej więcej równe, za wyjątkiem naprawdę skompromitowanych (obecnie np. sld
      czy pd). Dopiero wtedy można by mówić o prawdziwej demokracji (wyborze z woli
      ludu). Natomiast obecna, fasadowa demokracja sprowadza się do zasady "twoja -
      moja" i wybierania wciąż tych samych twarzy przez wąski krąg dziennikarzy i
      socjologów posługujących się ludźmi jak marionetkami - i to pozornie bez
      naruszania ich wolnej woli. Za utrzymywaniem obecnego stanu rzeczy są potężne
      lobbies, które każdą próbę jakichkolwiek zmian reagują z niespotykaną
      wściekłością - wystarczy przewertować numery GW z ost. kilku miesięcy, aby
      znaleźć dosłownie tysiące brutalnych ataków na polską prawicę. Ten silny,
      duszący umysły uścisk można rozluźnić własnie poprzez zakaz jakichkolwiek
      sondaży, albo przynajmniej powołanie jednego, narodowego ośrodka badania
      opinii, kontrolowanego przez reprezentantów wszystkich nurtów.
      Reasumując, obecnie produkowane "sondaże" są brutalną formą wpływu na decyzje
      społeczeństwa, która stanowi gwałt na demokracji i w państwie prawa powinna być
      zakazana - nie widzę jakichkolwiek powodów, dla których są one publikowane -
      jeżeli ktoś może takie podać to bardzo proszę.
      Uważam, że każdy wyborca powinien się kierować własnym sumieniem i samodzielnie
      zdobytą wiedzą - jeżeli stwierdzi, że nie ma dla siebie faworyta, to lepiej
      jest nie uczestniczyć w wyborach, niż później żałować swojej decyzji. ad
    • pndzelek Znajomi ubecy Krolowi w Ameryce nie pomoga 10.09.05, 00:18
      Wolnosc slowa nie oznacza bezkarnego opluwania. :)
    • heraldek Kandydat Cimoszewicz wierzy sadom amerykanskim.... 10.09.05, 00:41
      ...to taka tradycja "sledzikow" z Bialostockiego
      na nowojorskim Greenpoicie...
    • a.gajewski1 A to definicja zniewaznia w USA(Cimoch bez szans) 10.09.05, 01:40
      These suits are a bit dicer for the public figure.

      A public figure may be an elected or appointed (a politician) or someone who has
      stepped into a public controversy (e.g., movie stars and TV stars, star
      athletes). Public figures have a "harder road to toll" than the average person
      since they must prove that the party defaming them knew the statements were
      false, made them with actual malice, or was negligent in saying or writing them.
      Proving these elements makes the chance of a successful lawsuit slim.
    • wrzawa Ja tam wierzę w obiektywność amerykańskich sądów 10.09.05, 09:12
      Gdyby złożyli pozwy w polskim sądzie komentarz byłby oczywisty " wyrok znany -
      komuch ma cały skład sądu w kieszeni " . Przy sprawie w USA tak skomentować nie
      uda się.
      Inna sprawa to wysokość odszkodowania: u nas najwyżej nawiązka na Towarzystwo
      Sikających Piesków w wysokości do 20000 PLN, tam może być to parę milionów $.
      Wyjdzie lepiej niż za akcje.
      Swoją drogą składalibyćie pozew w wypadku gdy brakowałoby wam przekonanie, że
      wszystko co robiliście było zgodne z prawem.
      • czuk1 Re: Ja tam wierzę w obiektywność amerykańskich są 10.09.05, 09:20
        Masz aż taka obsesję na komuchów. Dużo taich jak ty jest w sądach. Wierz mi -
        tylko dlatego w polskim sądzie - komuch nie ma szans obrony i wygrania sprawy.
        m
    • olgierd.tomczorek wątpliwe szanse cimoszewiczów przed sądem 10.09.05, 10:21
      1. amerykański sąd nie może sądzić naszych obywateli, którzy są tutaj, więc
      składanie pozwu na redaktora naczelnego i autora tekstu jest bezzasadne.
      2. pozywanie dystrybutora jest równie naciągane, bo uzywając tej samej logiki
      mozna pozwac jeszcze kioskarza i tego kto od niego kupił te wydanie wprostu
      (czyli samych zainteresowanych)
      3. w ameryce obowiazuje 1. poprawka do konstytucji ktora mowi o wolnosci slowa.
      z ta poprawka jeszcze nikt specjalnie nie wygral, wiec w ogóle jakiekolwiek
      pozywanie nie ma sensu.

      a wiec jezeli caly ten pozew nie ma najmniejszych szans w sadzie, to po co
      amerykanski spec od praw (zięć cimoszki) go skladal? po to, zeby pomoc papce.
      zeby wskazac przed wyborami kto jest pokrzywdzony. proces nawet sie nie zacznie
      do wyborow, a po nich tak czy owak zostanie wycofany.

      a dla wszystkich ktorzy uwierzyli GW, która ostatnio dwoi sie i troi zeby pomoc
      WC i juz nie wiedza co robic, radze przeczytac artukuł we wproscie.

      parafrazując lansowane przez gazetę hasło:

      CZYTAJ TYLKO GAZETę - BąDź GłUPSZY
      • joella.r Re: wątpliwe szanse cimoszewiczów przed sądem 10.09.05, 10:42
        Przykro mi, ale myli się Pan, Panie Olgierdzie. To jest sprawa cywilna z
        powództwa obywatela amerykańskiego. W sprawach cywilnych wyroki sądów
        amerykańskich są za granicą uznawane i wykonywane. Proszę wziąć pod uwagę, że
        p. Harlan też jest prawnikiem i Z PEWNOŚCIĄ zna przepisy.
        Pierwsza poprawka oczywiście nie oznacza swobody oczerniania ludzi, a swobodę
        głoszenia poglądów. Gdyby było inaczej, nie byłoby w Stanach licznych procesów
        o zniesławienie
        • olgierd.tomczorek Re: wątpliwe szanse cimoszewiczów przed sądem 10.09.05, 11:17
          proszę najpierw przeczytac artykuł we wprost.

          potem proszę sobie przypomnieć afere watergate i dwoch redaktorów piszących na
          ten temat i ujawniających kulisy. gdyby bylo rzeczywiscie tak jak "pani" mowi to
          wystarczylo ze nixon pozwalby ich do sadu i nie musial abdykowac.

          artkul we wprost jasno mowi za co sie idzie siedziec w stanach (nielegalne
          transfery pieniedzy za granice - money luondrying) i za co sie traci licencje.

          ale ziec i corka WC nie musza sie obawiac IRS poniewaz najprawdopodbniej nigdy
          nie wyslali papce tych 100 tys. $ - pytanie tylko skad je mial WC?
          • olgierd.tomczorek Re: wątpliwe szanse cimoszewiczów przed sądem 10.09.05, 11:19
            przeciez sędzia jak zobaczy ze cimoszeiwczowie piorą pieniadze za granica to sam
            im sie dobierze do skory. wiec tego by raczej nie ryzykowali. wniosek - nigdy
            tych pieniedzy nie wyslali w kopercie z ameryki do tatusia.
            • joella.r Re: wątpliwe szanse cimoszewiczów przed sądem 10.09.05, 12:18
              Proszę mi odpowiedzieć: w jaki sposób odbywają się rozliczenia między firmami
              polskimi i amerykańskimi, kiedy sumy przekraczają sto tysięcy dolarów?
              Co do Watergate - dziennikarze pisali prawdę i to jest ta drobna różnica, Nixon
              przeciez o tym wiedział
              • ksiundz Skąd wiesz, że WPROST pisało nie prawdę ? :))) 10.09.05, 12:25
                Widziałaś kwity tych Państwa ?
                • joella.r Re: Skąd wiesz, że WPROST pisało nie prawdę ? :)) 10.09.05, 12:40
                  Z punktu widzenia publiczności (czyli naszego) jest fifty-fity prawda-
                  nieprawda. Część publiki przyjmuje jako pewnik, że Cimosz kłamie.
                  Zamiast kombinować, trzeba by trochę poczekać i nie próbować zaklinac
                  rzeczywistości
                  • ksiundz Nio, nikt nie zaklina tylko pyta Cimokwasa o kwity 10.09.05, 12:47
                    WPROST nawet beszpośrednio. Ja osobiście sądzę, że kwitów nie było pewnie ?.
                    Nawet ośmielę się zadać pytanie czy był jakikolwiek transfer
                    pieniązków ? :))))))
                    Ot widzisz - brak wyjasnień ze strony Cimokwasa uprawnia zadawanie pytań :))))))
                    • joella.r Ksiundz, przecież w artykule Wprost 10.09.05, 12:54
                      wszystko jest opisane - wszelkie wątpliwości. Sąd będzie się musiał zapoznać z
                      że tak powiem corpus delicti, czyli będzie musiał dokładnie przeczytać, co
                      Wprost spod pióra spłynęło, i wszystkie punkty będą po kolei wyjaśniane. Sądy w
                      Stanach są mniej skłonne do przyznawania odszkodowania za zniesławienie niż np.
                      brytyjskie. Stąd skłaniam się ku opinii, że sprawa jest czysta.
                      • ksiundz Czytałem artykuł Wprostu - były to zawszechmiar 10.09.05, 13:03
                        uprawnione spekulacje ze znakiem zapytania oparte na braku wyjaśnień
                        zainteresowanych. Ale mniejsza ważne jest to, że wreszcie nadano bieg sprawie,
                        choćby w Hameryce, i coś musi wypłynąć, z Cimokwasa zawsze przy takich okazjach
                        puszczają soki, jak dowiodło przesłuchanie przed komisją.
                        • olgierd.tomczorek WC pięciokrotnie odmowil Wprostowi komentarza 10.09.05, 13:25
                          przed publikacja. wiec napisali bez jego komentarza. cimosz wiedzial co sie
                          bedzie pisac.
                          • ksiundz Dokładnie :))))) 10.09.05, 13:32

    • jakarta Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost" 10.09.05, 10:34
      Każdy przeciętny Polak wie, że ten szmatławiec z tow. sekratarzem Królem i
      Gabrielem na czele jest inspirowany przez nowych uboli z ABW! Podsyłają im
      materiały kogo i kiedy zaatakować.
      Że też niektórzy ludzie dają się jeszcze nabierać na takie plewy!
    • tomekjeden Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost" 10.09.05, 12:01
      Córka Pana Cimoszewicza będzie miała niełatwy orzech do zgryzienia. W sądzie
      stanowym Poudniowej Karoliny będzie bowiem musiała wykazać całkowitą zgodność z
      prawem amerykańskim transakcji dokonanej w jej imieniu przez jej ojca. I tu
      jest jest pies pogrzebany. Ponieważ jej ojciec stanowczo odmawia udostępnienia
      amerykańskich aspektów całej sprawy, dla polskiej opinii publicznej, to
      polskie media muszą, w imię dziennikarskiej rzetelnośći, poddać w wątpliwość
      uczciwość całej transakcji. W USA taka interpretacja w mediach jest na porządku
      dziennym. Zwłascza gdy dotyczy to kandydata na prezydenta. Można sądzić, że
      córka Pana Cimoszewicza będzie musiała wytłumaczyć w sądzie amerykańskim powód,
      dla którego media polskie nie powinny mieć takich samych praw jak wolne media
      na Zachodzie.Czy Polski elektorat jest rasowo niższy od elektoratu
      amerykańskiego i nie należy mu się pełna informacja o sprawach finansowych
      kandydata na prezydenta? Nikt przecież nie zarzucił Panu Cimoszewiczowi, czy
      jego córce, popełnienia przestępstwa. Wysunięto zaś całkiem zasadne hipotezy,
      że do przestępstwa finansowego mogło dojść, bo Pan Cimoszewicz notorycznie
      odmawia wyjaśnienia amerykańskiego aspektu całej sprawy. O co więc,na miły Bóg,
      będzie rodzina Państwa Cimoszewiczów skarżyła "Wprost"? Taki proces z powództwa
      cywilnego może kosztować i z milion dolarów. Nawet jeżeli się okaże, że córka
      Pana Cimoszewicza dopełniła wszystkich wymogów związanych z transferem około
      sty tys.dolarów za granicę w celu nabycia zagranicznych akcji owarrownych
      klauzulą wykluczającą ich nabycie przez kupca z zagranicy (jak ona to zrobiła?,
      oraz z profitem uzyskanym po zbyciu akcji orlenowskich, to i tak nic jej to nie
      pomoże. Idzie tu o odmowę Pana Cimoszewicza, KANDYDATA NA PREZYDENTA,
      udostępnienia wszystkich danych z tą transakcją związanych. A do
      tej informacji polskie media, w tym rownież i "Wprost" mają pełne prawo. Można
      tylko mieć nadzieję, że redakcja "Wprost" nie zechce przenieść tego powództwa
      do Polski. Jeżeli do tej sprawy dojdzie to skład sędziowski w sądzie w
      Południowej Karolinie będzie potrzebował soli trzeźwiących, kiedy usłyszy, że
      kandydat na prezydenta odmawia udzielenia rzetelnych informacji dotyczących
      jego spraw finansowych. Żenada.
      • joella.r Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost" 10.09.05, 12:12
        Panie Tomkujeden, redakcja wprost jest pozwanym i nie ma tu żadnego pola
        manewru. Nie może spowodowac przeniesienia procesu na terytorium Polski, choćby
        najbardziej chciała. Uwaga dodatkowa: w Polsce zniesławienie ściga się z
        kodeksu karnego, na świecie z cywilnego.
        Cała reszta Pana wywodu jest dość bezprzedmiotowa, ponieważ opinia publiczna
        nie jest tutaj stroną.
      • kataryna.kataryna Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost" 10.09.05, 12:26
        tomekjeden napisał:

        > Córka Pana Cimoszewicza będzie miała niełatwy orzech do zgryzienia.



        Myślę, że nawet jeśli rzeczywiście złożyli ten pozew (z naciskiem na "jeśli" -
        w takich sprawach Cimoszewiczom nie można wierzyć na slowo) to teraz w ciągu
        kilku dni go po cichutku wycofają. Może nawet zrobią szum, że to przez wredne
        Wprost, które uchyla się przed odpowiedzialnością itp.

        Jeśli jednak dojdzie do procesuto Cimoszewiczówna wyprze się przesłania
        pieniędzy dla ojca bo przypuszczam, że ich nie wysyłała, a w każdym razie nie
        drogą oficjalną (tylko na przykład pocztą dyplomatyczną). Dlatego właśnie pozew
        w Stanach a nie w Polsce gdzie Cimoszewicz mógłby pozwać Wprost w trybie
        wyborczym i załatwić sprawę w 48 godzin. Bo tutaj przed polską prokuraturą i
        komisją śledczą on utrzymuje, że dostał pieniądze od nie, a w Stanach tego nie
        wezmą pod uwagę tylko usłyszą od Cimoszewiczówny, że nigdy nic nie wysyłała,
        nigdy nic nie dostawał i żadnych akcji nie kupiła. I oboje są kryci bo te dwie
        sprawy się nie spotkają i sprzeczności w zeznaniach się nie zderzą.

        Ale myślę, że do procesu nie dojdzie. Cimoszewiczówna przeczytała "analizę"
        Żałuski, że powinna bronić ojca i tego samego dnia się rzuciła do obrony :)
        • ksiundz Nio, ale wsypałaby tatusia w ten sposób przed opin 10.09.05, 12:44
          ią publiczną, hmm zresztą fakt on się z opinią publiczną nie liczy, a o stalowy
          elektorat nie musi się martwić.

          > wezmą pod uwagę tylko usłyszą od Cimoszewiczówny, że nigdy nic nie wysyłała,
          > nigdy nic nie dostawał i żadnych akcji nie kupiła.
          • kataryna.kataryna Re: Nio, ale wsypałaby tatusia w ten sposób przed 10.09.05, 12:46
            ksiundz napisał:

            > ią publiczną, hmm zresztą fakt on się z opinią publiczną nie liczy, a o
            stalowy
            >
            > elektorat nie musi się martwić.




            A kto się dowie? Poza tym to będzie już po wyborach więc albo Cimsozewicz
            będzie mial immunitet (jako prezydent) albo nie będzie już nikogo interesował
            (jako nikt).
            • ksiundz Sądzę, że Michnik wspiera jednego z przywódców 10.09.05, 12:52
              nowej partyji ponadpodziałowych, preziostwo już jest przegrane. W tym przypadku
              Cimokwas tak łatwo nie zniknie z pola widzenia. Po wtóre nie sądzę aby np. PiS
              pozwoliło mu na rejteradę do puszczy po wyborach - zbyt łakomy kąsek, można go
              przeżuwać z pożytkiem przez najbliższe pół roku.
              • olgierd.tomczorek cimosz zwieje do usa 10.09.05, 20:32
                1. przeciez ma tam gdzie mieszkac
                2. z polską nic go nie łączy (z wyjątkiem obywatelstwa)
                3. jego majątek jest nic nie warty, więc też go nie będzie tu trzymał.
                4. w ameryce mają bizony, a nie jakieś skarlałe żubry.
                • t324911 Re: cimosz zwieje do usa 10.09.05, 20:39
                  Jak mu sie IRS do czegos dobierze to i na laczenie rodzin sie nie zalapie . :)))
        • magnusg JA NIE ROZUMIE CIMOSZEWICZOWNEJ 10.09.05, 15:55
          Jestem takiego samego zdania jak kataryna,ze jesli dojdzie do procesu to
          Malgosia C.przyjmie taktyke,ze ona z tym wszystkim nie miala nic wspolnego i
          nie kupowala nigdy zadnych akcji PKN.Chociaz tu obciazajcy moze byc jej post na
          tym forum(o ile jest autentyczny i wyslany z jej numeru IP),w ktorym przyznala
          sie do tej transakcji i przelewu pieniedzy.Pozostaje jeszcze pytanie czy
          zarzadzajacy forum(czyli GW) by takie dane o IP ewentualnie obciazajace rodzine
          Towarzysza WC udostepnila.
          Ale mnie zastanawia,po co na w ogole to sprawe drazy?Podtrzymywanie jej na
          topie jest raczej szkodzace WC.Czyzby zaczeli jej stapac z IRS po nozkach i
          postanowila tym krokiem desperata udowodnic swoja "niewinnosc"??
          Jak narazie czekam jednak na potwierdzenie info o pozwie z jakiegos
          obiektywnego zrodla z numerem sprawy itd.-bo zanim uwierze WC,to zaczne sie
          szybciej kierowac sie w zyciu horoskopami:)))
          • ppppp7 Re: JA NIE ROZUMIE CIMOSZEWICZOWNEJ 10.09.05, 15:59
            Nie dojdzie do procesu. Po wyborach wniosek zostanie wycofany (o ile
            został/zostanie złożony). Bo ryzyko związane z przeprowadzeniem procesu jest
            dla rodziny ponadpartyjnego kandydata zbyt duże.
            Jeśli założymy (z dużą dozą dobrej woli), że te pieniądze były wysłane, to
            córka pewnego kandydata może mieć problemy:
            Z nielegalnym transferem pieniędzy z USA (chyba że ma kwity)
            Z nielegalnym nabyciem akcji w Polsce
            Z brakiem opodatkowania zysku z akcji (chyba że ma kwity)
            Z uczestniczeniem i korzyściami z INSIDER TRADING (tu żadne kwity nie pomogą).
            A nie może powiedzieć, że żadnych pieniędzy nie wysyłała, bo skompromituje do
            reszty ponadpartyjnego kandydata.
            • pjuk dobra rada dla Cimoszkow 11.09.05, 05:35
              J.Fijor - autor demaskujacego tekstu we "Wprost" dobrze wam radzi :

              Twierdzenia zawarte w pozwanym tekście nie były oskarżeniami ani pomówieniami.
              I choć miały charakter krytyczny chronione są przez amerykańską Konstytucję, w
              której wolność słowa jest wartością naczelną. Osoby publiczne muszą się z tym
              liczyć i dlatego skandale z ich udziałem są głośne i często bolesne. W Stanach
              Zjednoczonych przestrzegana jest wciąż zasada równości podmiotów wobec prawa.
              Dlatego ja na miejscu Państwa Harlan, sprawę był zignorował. Ale Ameryka to
              kraj wolny, każdemu wolno pozwać każdego.

              www.wprost.pl/ar/?O=80766
              • joella.r Martha Stewart nie została 11.09.05, 07:42
                skazana za insider trading, tylko za utrudnianie postępowania
                Pan Fijor sie przestraszył i pisze byle co
              • warcholski Re: Gdzie jest $100.000 ? -moze tutaj: 11.09.05, 08:11
                olgierd.tomczorek napisal:
                >>>…ale ziec i corka WC nie musza sie obawiac IRS poniewaz najprawdopodbniej
                nigdy
                nie wyslali papce tych 100 tys. $ - pytanie tylko skad je mial WC? <<<


                -----------ZAGINIONE DOLARY CIMOSZEWICZA------------
                ----Tajemnicza kradzież w resorcie spraw zagranicznych-----

                Zaginęła przesyłka dyplomatyczna, w której znajdowało się 100 tys. dolarów.
                Prokuratura w Warszawie oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego bezskutecznie
                poszukują pieniędzy.

                Od czasu tajemniczego zaginięcia ministerialnej przesyłki śledztwo prowadzą
                Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuratura. Pieniądze miały trafić do
                jednej z placówek dyplomatycznych na "działania operacyjne" . Nigdy tam nie
                dotarły. Według jednej z wersji, gotówka rozpłynęła się jeszcze na terenie
                MSZ. - Przesyłka dyplomatyczna zaginęła w 2003 r.


                Wiecej tutaj:

                www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=41180


                PS. Szmal nie ginie, szmal tylko zmienia wlasciciela.
                Podatnik placi, bedziecie mieli takiego prezydenta na jakiego zasluzycie:
                "Jak se poscielicie tak sie wyspicie" - to narzazie tyle...
                Dobranoc Panstwu!!!

                • olewin Re: Gdzie jest $100.000 ? -moze tutaj: 16.09.05, 04:48
                  warto ten wątek pchnąć wyżej !!!
Pełna wersja