Cimoszewiczowie contra "Wprost"

    • frank_drebin Oj naiwni jak dzieci we mgle. Wy wierzycie, ze 11.09.05, 09:54
      Cimoszenko mowil prawde jak twierdzil, ze te akcje kupil za pieniadze corki ?
      Myslal, ze w ten sposob zamknie sprawe na zasadzie to nie byly moje akcje.
      Jednak nie przewidzial jednego, ze zacznie sie drazenie sprawy wlasnie w
      kierunku, czy bylo to zgodne z prawem amerykanskim. Nie przewidzial z prostego
      powodu - przeciez po nim widac, ze uwaza wiekszosc ludzi za kretynow. Ta
      wiecznie skrzywiona mina pod tytulem "co mi tu g.....m jedzie" chociazby na to
      wskazuje.
    • z.potocki Re: Cimoszewiczowie contra "Wprost" 16.09.05, 04:33
      KOMUCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • olewin przed amerykańskim sądem - cholera ?? 16.09.05, 04:45
      czy temu nadętemu typkowi nie przyszło na myśl że prawo USA nie działa na
      terenie Rzeczypospolitej ??

      I ten człowiek był ponoć ministrem sprawiedliwości ???
      • palnick Re: przed amerykańskim sądem - cholera ?? 16.09.05, 10:07
        olewin napisał:

        > czy temu nadętemu typkowi nie przyszło na myśl że prawo USA nie działa na
        > terenie Rzeczypospolitej ??
        >
        > I ten człowiek był ponoć ministrem sprawiedliwości ???
        -------------
        Jesteś idiotą.
        • olewin Re: przed amerykańskim sądem - cholera ?? 16.09.05, 15:33
          jeśli tylko tyle masz do powiedzenia to jesteś błaznem na podobieństwo twojego
          kandydata ..
          • palnick Wprost ma duży problem 16.09.05, 15:48
            olewin napisał:

            > jeśli tylko tyle masz do powiedzenia to jesteś błaznem na podobieństwo
            twojego kandydata ..
            --------------------
            Nudzi mnie to, ale czytaj:

            Zwracam Twoją uwagę na fakt iż zięć Cimoszewicza jest Amerykaninem. Jeżeli
            złożył pozew do sądu w USA w obronie własnego i żony dobrego imienia, oplutego
            przez gazecinę z Polski obecną na rynku amerykańskim, to wie co robi.
            Sądem właściwym do rozpatrzenia sprawy jest sąd miejsca zamieszkania
            skarżącego. Wprost jest przedmiotem oficjalnej dystrybucji w USA.
            Tow. Król ma duże szanse na utratę "warsztatu" pracy twórczej. Odszkodowania w
            takich sprawach w USA bywają zabójcze dla niesolidnych pismaków i ich
            pracodawców.
            Mam nadzieję, że w przypadku przegranej Króla ucywilizuje się nieco
            polskie "dziennikarstwo".
            Krycie się za tzw. trybem przypuszczającym rozbawi amerykański sąd do łez :)))


            • olany_klient Re: Wprost ma duży problem 16.09.05, 15:51
              palnick napisał:


              Król ma duże szanse na utratę "warsztatu" pracy twórczej. Odszkodowania w
              > takich sprawach w USA bywają zabójcze dla niesolidnych pismaków i ich
              > pracodawców.
              > Mam nadzieję, że w przypadku przegranej Króla ucywilizuje się nieco
              > polskie "dziennikarstwo".
              > Krycie się za tzw. trybem przypuszczającym rozbawi amerykański sąd do łez :)))
              >
              >

              Ty naprawdę wierzysz w ten pozew? oj naiwny, naiwny, naiwny..... ;-)
            • olewin mnie też rozbawiło takie tłumaczenie 16.09.05, 15:54
              liczy się prawo kraju - miejsca rejestracji spółki wydającej pismo a nie kraju
              w którym dystrybuowany jest nakład .. Amerykański sąd może najwyżej zakazać
              wydawania czasopisma na terenie USA a zięć Cimoszewicza jako amerykanin może
              złożyć pozew przed sądem w Polsce .. Jego obywatelstwo nie ma dla sądu w Polsce
              żadnego znaczenia ..

              Poza tym jeśli nawet sąd w USA będzie śmiał wydać jakikolwiek wyrok wobec osoby
              fizycznej zarejestrowanej w Polsce to sąd w Polsce może go unieważnić poprzez
              odmowę klauzuli wykonalności ..
              • palnick Re: mnie też rozbawiło TWOJE tłumaczenie 16.09.05, 16:08
                olewin napisał:

                liczy się prawo kraju - miejsca rejestracji spółki wydającej pismo a nie kraju
                w którym dystrybuowany jest nakład .. Amerykański sąd może najwyżej zakazać
                wydawania czasopisma na terenie USA a zięć Cimoszewicza jako amerykanin może
                złożyć pozew przed sądem w Polsce .. Jego obywatelstwo nie ma dla sądu w Polsce
                żadnego znaczenia ..
                ----------
                Liczy się miejsce wystąpienia szkody - tu USA.
                ----------
                Poza tym jeśli nawet sąd w USA będzie śmiał wydać jakikolwiek wyrok wobec osoby
                fizycznej zarejestrowanej w Polsce to sąd w Polsce może go unieważnić poprzez
                odmowę klauzuli wykonalności ..
                ----------
                Jakaż to w tym przypadku osoba FIZYCZNA jest zarejestrowana w Polsce :) Tow.
                Król? A nie interesuje Cię kto marację w tym sporze? Nudzisz mnie.

                Autor: jaceq
                Data: 12.09.05,

                W latach (chyba) 70 (w każdym razie wtedy, kiedy wybuchła tzw. afera Lockheeda)
                dość głośno było o podobnej sprawie. Ktoś w USA poczuł się pomówiony tym, co
                wypisuje pewna szwajcarska siląca się na niezależność gazeta i wygrał sprawę
                przeciwko dystrybutorowi tejże w USA właśnie. A dystrybutor wytoczył sprawę
                o "spowodowanie strat" wydawcy gazety, ale już przed sądem szwajcarskim. I
                wygrał, a gazety, której się wydawało, że jej amerykański sąd może nafiukać,
                już nie ma. I prawdopodobnie tym razem będzie podobnie.

                Zresztą nawet nie musi być rozprawy przed sądem w kraju, w którym 'wprost' ma
                tę nieszczęsną osobowość. Umowa o dystrybucję może np. przewidywać podpisanie
                weksla przez wydawcę, specjalnie na taką okoliczność.

                W USA bardzo się przejmują Pierwszą Poprawką, którą tam sobie mają. Przejmują
                się do tego stopnia, że bardzo się pilnują, by tej Poprawki nie nadużywać, bo
                sądy tego bardzo nie lubią. To zboczenie zaszło tak daleko, że nawet
                dystrybutorzy biorą odpowiedzialność za to, co dystrybuują. Gdyby 'wprosta' nie
                dystrybuowali w Stanach, to Cimoszewiczówna mogłaby 'wprostowi' nafiukać.



                • olany_klient Re: Akcja propagandowa 16.09.05, 16:15
                  Panowie, to czcza dyskusja, przecież ten cały pozew to tylko akcja propagandowa
                  mająca na celu uwiarygodnienie "perfekcyjnie zgodnych z prawem" operacji
                  giełdowych rodziny Cimoszewicza ;-)
                  • ubekkubek Pozwu nie ma nie było i nie będzie. 16.09.05, 16:23
                    To jeszcze jeden "pic na wodę" ponadpartyjnych. Skutek taj hecy jest taki, ze
                    Królowi nakład wzrośnie.
                  • lech2000 Re: Akcja propagandowa 16.09.05, 16:25
                    olany_klient napisał:

                    > Panowie, to czcza dyskusja, przecież ten cały pozew to tylko akcja
                    propagandowa
                    > mająca na celu uwiarygodnienie "perfekcyjnie zgodnych z prawem" operacji
                    > giełdowych rodziny Cimoszewicza ;-)

                    A co masz przecieki z prokuratury?
                    • olany_klient Re: Akcja propagandowa 16.09.05, 16:44
                      lech2000 napisał:

                      > olany_klient napisał:
                      >
                      > > Panowie, to czcza dyskusja, przecież ten cały pozew to tylko akcja
                      > propagandowa
                      > > mająca na celu uwiarygodnienie "perfekcyjnie zgodnych z prawem" operacji
                      > > giełdowych rodziny Cimoszewicza ;-)
                      >
                      > A co masz przecieki z prokuratury?


                      A co, prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie rzekomego pozwu córki
                      Cimoszewicza? to ciekawe... nie wiedziałem...
                • olewin Re: mnie też rozbawiło TWOJE tłumaczenie 16.09.05, 17:01
                  sam zatem dowodzisz że sądzony w usa może być jedynie dystrybutor a nie wydawca
                  zarejestrowany w Polsce .. a to wydawca ma wpływ na publikowane treści a nie
                  dystrybutor .. sądzenie dystrybutora jest głupotą ale jaki kraj takie prawo ..
Pełna wersja