Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan obowiąz

11.09.05, 17:32
Dziś urodziny Dzierżyńskiego. Zimny szampan obowiązkowo.

Powie kto, a co mnie to obchodzi, że dzisiaj urodziny Feliksa Edmundowicza?
Ja mam żonę, dzieci etc. Widocznie jednak nie jest to mało ważna rocznica,
skoro zdecydowały się ją przemilczeć dworakowe media.

Był Dzierżyński postacią kontrowersyjną. Uważany za zbrodniarza i kanalię,
został wyklęty przez sanacyjno-endeckie elity II Rzeczpospolitej z panteonu
wielkich Polaków.
Po II wojnie światowej zrehabilitowany. Młodzież zaczęła żartować, że
zasłużył się nam jak mało kto - mordując więcej Rosjan niż krwawi carowie
Polaków. Ale zaczęto też dostrzegać pozytywne strony charakteru Feliksa: jego
sumienność, ideowość, pracowitość. Do końca życia pozostał wierny swej
rodzinie, którą – mimo arystokratycznego pochodzenia – szanował i dbał o nią,
podsyłając grube sumy w kopertach z Łubianki. Dobry ojciec, opiekun, ale i
miłośnik sztuki, którą nie miał się czasu zająć ze względu na napięty
kalendarz działań. Poeta, człowiek emocjonalnie reagujący na otaczającą Go
rzeczywistość. Wrażliwiec.

Dzierżyński jest postacią zbyt trudną, by stawiać go bez zastrzeżeń na
piedestał. Wiadomo o wypaczeniach praworządności socjalistycznej, gdy
szefował OGPU. Ja sama znam parę takich przypadków. Jako Polacy powinniśmy
być jednak dumni, że nigdy nie wyrzekł się polskości (Stalin proponował mu
wpisanie „russkij” do rubryki narodowość, Edmundowicz odmówił).

Polacy w czasie PRL sprzeciwiali się narzuconemu odgórnie (moim zdaniem
przedwcześnie) kultowi Dzierżyńskiego. Trudno było wymagać od warszawian, by
zgodzili się bez szemrania na zmianę nazwy Placu Banków. Dziś jednak znaczna
ich liczba sprzeciwia się odgórnemu zohydzaniu bohatera rewolucji
październikowej. Dlatego zaczynają w stolicy powstawać komitety apelujące o
powrót Dzierżyńskiego do grona patronów nazw ulic. I to popieram – dobrze, że
takie sprawy się dzieją oddolnie. Ciekawe, co na to Kaczyńśki?

Dodam, że Dzierżyński czczony i szanowany jest na Białorusi, gdzie nadal
patronuje odrodzonej i zreformowanej KGB. Białorusini robią to, mimo że
wiedzą o jego polskim pochodzeniu. Zadaje to kłam plotkom o rzekomym
prześladowaniem naszej mniejszości przez Łukaszenkę. Prześladuje się tych,
którzy mylą działalność oświatowo-kulturalną z brudną polityką. Warto też
pamiętać, że przed wojną Dzierżyński był autorem utworzenia polskiego obwodu
autonomicznego (sławna „Dzierżyńszczina”, obecnie Kojdanów). Mimo
działalności w ZSRR nie pozostał więc obojętny na sprawy narodu, sam wstawiał
się u Stalina za niektórymi działaczami.

Miarą poświęcenia się Dzierżyńskiego sprawom kraju jest fakt, że żywot
zakończył na posiedzeniu Biura Politycznego WKP(b), referując jeden z
projektów ustawowych. Piękna śmierć, porównywalna może tylko ze śmiercią
Łomnickiego na deskach teatru.

Dlatego dziś proponuję (zamiast biadolić nad rocznicą obalenia Salwadora
Alende) wznieść toast (dobrym szampanem) za Feliksa Edmundowicza. Nie
pamiętajmy mu zbrodni (te i tak wałkowano w Polsce zbyt długo i ze złą wolą),
a pamiętajmy uśmiech, który gościł na jego twarzy, gdy spotykał po miesiącach
rozłąki swą rodzinę, tulił do piersi córeczkę lub podpisywał zarządzenia.
Miejmy w pamięci jego sumienność, ideowość, szacunek do szarego obywatela.
Dostrzeżmy wreszcie w nim człowieka, a nie tylko pomnik z „muzeum” w
Kozłówki.

Tak to widzę dziś, po 15 latach od zrzucenia pomnika na Placu Banków w
Warszawie.

Emerytka
    • henryk.log Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 11.09.05, 17:35
      CZEŚĆ Pani E. :-))
      Pierwszy z Ciem jestem dziś:-)))
      Dzień Dobry:-))
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 12.09.05, 13:22
        henryk.log napisał:

        > CZEŚĆ Pani E. :-))
        > Pierwszy z Ciem jestem dziś:-)))
        > Dzień Dobry:-))

        Ja również witam z usmiechem - po tygodniowej przerwie od forum:)

        Życzę samych wzlotów intelektualnych i udanej walki "z naszym wspólnym
        smokiem" :))

        Buzi, buzi:)
        • henryk.log "z naszym wspólnym smokiem"-"smutkiem rynsztoków" 13.09.05, 01:24
          ..hehe..
          Pani E.:-))
    • deltalima Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 11.09.05, 17:39
      wzruszyłem się. nie zapomninajmy także o urodzinach bieruta, hitlera i innych
      brunatnych socjalistów. stare kroniki są pełne poruszających scen
      przedstawiających wspomnianych mężów stanu ściskających pacholęta podczas
      przeróżnych akademii.
      • pies_na_czarnych Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 11.09.05, 18:27
        Nie wazne czyje. Wazne, ze jaka flaszeczke mozna otworzyc:=)
    • ziggy.s Tow. Wlodzimierz Cimoszewicz swietuje 11.09.05, 18:48
      Jak rozumiem apel pochodzi ze sztabu wyborczego towarzysza Cimoszewicza ?

      W koncu jego ojciec Marian pracowal przez dlugie dziesieciolecia w instytucji
      zalozonej przez Dzierzynskiego.

      Czy wolontariat tow. Cimoszewicza jest dopuszczony do tego szampana, czy to
      uroczystosc w wezszym gronie bardziej konfidencjonalnych towarzyszy drogi
      Wlodzimierza.
    • bdx65 uwielbiam cię emerytko... 11.09.05, 20:51
      no bo gdzież w tym kraju - bez cenzury na szczęście - można przeczytać takie
      idiotyzmy, jak w twoich elaboratach;
      znów jesteśmy młodsi dzięki tobie o pół wieku i nie musimy sięgać do historii
      WKPb;
      u ciebie jest źródło z cegieł wyrzuconych już na śmietnik historii;
      nie trzeba oglądać komedii, żeby się śmiać do rozpuku;
      • emerytka.z.rzeszowa Re: uwielbiam cię emerytko... 12.09.05, 17:34
        bdx65 napisała:

        > no bo gdzież w tym kraju - bez cenzury na szczęście - można przeczytać takie
        > idiotyzmy, jak w twoich elaboratach;
        > znów jesteśmy młodsi dzięki tobie o pół wieku i nie musimy sięgać do historii
        > WKPb;
        > u ciebie jest źródło z cegieł wyrzuconych już na śmietnik historii;
        > nie trzeba oglądać komedii, żeby się śmiać do rozpuku;

        Dla niezorientowanych: moje wątki nie są wątkami satyrycznymi. Satyry proszę
        szukać na niedzielnych mszach za ojczyznę.
        • mr_perfekt Emerytko - idz sie lecz na hemoroidy... 12.09.05, 17:37
          ... bo na glowe za pozno...
        • homosovieticus Uwielbiam cię emerytko i ołtarz Ci wybuduje. 12.09.05, 18:06
          Jam człek oswiecony i wierzacy.Wierzę, że kolejność taką powinna być; człowiek-
          bóg - świadomość.
          Emeryka z rzeszowa ołtarzy sięga!
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Uwielbiam cię emerytko i ołtarz Ci wybuduje. 12.09.05, 18:11
            Re: Uwielbiam cię emerytko i ołtarz Ci wybuduje.

            - Z bursztynu?
            • homosovieticus Re: Uwielbiam cię emerytko i ołtarz Ci wybuduje. 12.09.05, 18:14
              emerytka.z.rzeszowa napisała:

              > Re: Uwielbiam cię emerytko i ołtarz Ci wybuduje.
              >
              > - Z bursztynu?


              NIE, z gówna.
              • emerytka.z.rzeszowa Re: Uwielbiam cię emerytko i ołtarz Ci wybuduje. 13.09.05, 00:36
                homosovieticus napisał:

                > emerytka.z.rzeszowa napisała:
                >
                > > Re: Uwielbiam cię emerytko i ołtarz Ci wybuduje.
                > >
                > > - Z bursztynu?
                >
                >
                > NIE, z gówna.

                Jest pan chamem pierwszej wody. Moje gratulacje!

                PS. Czy pan się z tego spowiada? Jak znam życie biega pan do kościółka trzy
                razy dziennie.
                • homosovieticus Re: Uwielbiam cię emerytko i ołtarz Ci wybuduje. 13.09.05, 00:47
                  emerytka.z.rzeszowa napisała:

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  > > emerytka.z.rzeszowa napisała:
                  > >
                  > > > Re: Uwielbiam cię emerytko i ołtarz Ci wybuduje.
                  > > >
                  > > > - Z bursztynu?
                  > >
                  > >
                  > > NIE, z gówna.
                  >
                  > Jest pan chamem pierwszej wody. Moje gratulacje!
                  >
                  > PS. Czy pan się z tego spowiada? Jak znam życie biega pan do kościółka trzy
                  > razy dziennie.



                  "Arystokratkę" komuszą razi słowo gó...Powinnaś wiedzieć "Pani",że z gówna
                  (intelektualnego)powstałaś i w tym gó..e trwasz wraz z wnuczkiem.
                  • henryk.log Ot! i homo-gó.. w katolickim sosie!!!! 13.09.05, 01:46
                    homosovieticus 12.09.05, 18:06
                    Jam człek...wierzacy.Wierzę, że kolejność taką powinna być; człowiek-
                    bóg - świadomość.
          • henryk.log homo-schizo:))>Jam człek oswiecony i wierzacy<n/t 13.09.05, 01:14
            --
            Pamiętaj zbluzgaj bliźniego swego jak Ci Bóg Miły!
    • wartburg4 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 12.09.05, 17:46
      Beckenbauer też ma dzisiaj urodziny...
    • pan.nikt Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 12.09.05, 17:48
      Jest okazja, można wypić, a Dzierżyński, niech się w piekle smaży.
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 12.09.05, 17:54
        pan.nikt napisał:

        > Jest okazja, można wypić, a Dzierżyński, niech się w piekle smaży.

        A Kaczyńskie tego usmażonego Dzierżyńskiego zjedzą na obiad, tak jak kluski
        śląskie i roladki?
        Całe szczęście, że diabły nie potrafią gotować...
        • pan.nikt Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 12.09.05, 17:59
          Kaczyńscy mają całą bandę młodszych komuchów, których trzeba uczciwie rozliczyć
          i skonsumować.
          Jakieś....., zreszta sama wiesz jakich masz kolegów partyjnych
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 12.09.05, 18:04
            pan.nikt napisał:

            > Kaczyńscy mają całą bandę młodszych komuchów, których trzeba uczciwie
            rozliczyć

            Gdyby ktoś podliczył liczbę słów "rozliczyć", "trzeba z tym skończyć", "dać w
            kość", "wyciąć gangrenę" wypowiadanych przez Kaczyńskiego, mogłoby się okazać,
            że CO NAJMNIEJ zremisował z Dzierżyńskimi pod względem ostrości wypowiadania
            się. A to Feliks Edmundowicz uważny jest dziś za krwawego despotę, Kaczyńskiego
            wychwala się zaś pod niebiosa jako "zbawcę Polski". Paradoks historii...

            > Jakieś....., zreszta sama wiesz jakich masz kolegów partyjnych

            Ja już nie jestem w SLD od 2004 roku.
            • pan.nikt Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 12.09.05, 18:09
              I co??
              Starą komunistyczną metodą zapomnialaś kolegow??
            • camille_pissarro Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 12.09.05, 19:23
              Ale P.Ikonowicz chętnie weźmie w sweramiona takie indywiduum.....
    • porter11 15. września też jest okazja do wypicia szampana 12.09.05, 18:33
      Był Hitler postacią kontrowersyjną... Uważany za zbrodniarza i kanalię,
      został wyklęty przez wszystkich, nawet swoich rodaków z panteonu wielkich
      Niemców. Do dziś czeka na rehabilitację. Wielu dostrzega pozytywne cech jego
      osobowości. Bowiem był Adolf miłośnikiem zwierząt, prekursorem zdrowego
      odżywiania się, dbał o swój personel i personelu rodziny, był sumienny i
      pracowity, ideowy. Filozof. Artysta malarz. Człowiek emocjonalnie reagujący na
      otaczającą Go rzeczywistość. Miłośnik górskich krajobrazów. Wrażliwiec. Nigdy
      nie wyparł się swojej prawdziwej ojczyzny - Austrii i kiedy Roehm chciał go
      przekonać, żeby w rubrykę "narodowość" wpisał "Niemiec", Adolf (w nocy z 29. na
      30 czerwca 1934r.)zareagował impulsywnie i z charakterystycznym dla niego
      temperamentem. Wiadomo o wypaczeniach praworządności, w czasach, kiedy
      przewodził Niemcom. Sam z pamięci mogę przytoczyć jeden, czy dwa przykłady.
      Jednak szacunek dla prawa był dla Niego czymś bardzo ważnym, mimo ogromnej
      władzy, nigdy nie miał pokusy, aby prawo łamać. Uważał, że jest ono
      fundamentem, na którym wspiera się państwo. Dlatego działał praworządnie,
      reformując państwo, zaczynał od reformy prawa - że wspomnę tu chociażby Ustawy
      Norymberskie. Był przywódcą, który swojemu narodowi dał ogromny komfort: Niemcy
      wiedzieli, że spełniając rozkazy przełożonych, działają zgodnie z prawem. Sam
      Hitler kiedy tylko mógł, wstawiał się u Himmlera za oskarżonymi, oczywiście,
      jeśli prawo na to pozwalało. Miarą poświęcenia Hitlera było, że życie zakończył
      walcząc o wolność swojej ojczyzny, w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy, skąd do
      końca kierował obroną. Równie piękną śmierć miał tylko Bolesław Bierut, który
      oddał ducha, nie mogąc znieść kalumni rzucanych na swego mistrza i przyjaciela
      i nie chcąc żyć w świecie, w którym takie obrzucanie błotem jest normą.
      A 15. września będziemy obchodzić siedemdziesięciolecie uchwalenia przez
      Reichstag wspomnianych Ustaw Norymberskich, dzięki którym Niemcy mogły
      skutecznie podążać.
      I wszystkim tym, którzy chcieliby Adolfa Hitlera osądzić, jako zbrodniarza, czy
      potwora, proponuję, żeby zechcieli obejrzeć nie zdjecia Adolfa - przywódcy
      narodu z Parteitagu w Norymberdze, nie - dumnego gospodarza Igrzysk
      Olimpijskich w Berlinie, wreszcie nie zwycięskiego wodza z defilady w Warszawie
      w październiku 1939, tylko skromny film z kwietnia 1945. pokazujący
      zatroskanego fuhrera żegnającego ze łazami w oczach oddział trzynastolatków,
      uzbrojonych w Panzerfausty (znak tow. zastrz.), wyruszających na bój z
      sowieckim najeźcą. Dostrzeżmy wreszcie w nim człowieka, a nie tylko pomnik,
      • emerytka.z.rzeszowa Nie wiem co było 15 września... 13.09.05, 00:56
        Nie wiem co było 15 września (urodziny Hitlera przypadają w kwietniu), ale
        jeśli miał pan zamiar porównać żywoty austriackiego malarza i polskiego
        arystokraty to wykazał się pan brakiem wyczucia historycznego (marksiści-
        hegliści powiedzieliby, że nie rozumie pan ducha dziejów).

        Wybielanie Hitlera jest w Polsce karalne (jak będzie po 2005 roku - nie wiem) i
        można mieć za to proces. Czym innym jest zniuansowane patrzenie na Feliksa
        Edmundowicza. Wie pan, ja chodziłam do szkoły w czasach, kiedy o "krwawym
        Felku" (określenie endecji sprzed 1939) nie mówiono i pisano jak tylko w
        superlatywach. Więc mój artykuł był zarówno odcięciem się od nacjonalistycznego-
        parafiańskiego sosu jakim faszeruje się młodzież po 1989 roku, jak i od
        prymitywnej komunistycznej egzaltacji która towarzyszyła mojemu pokoleniu po
        1945 roku. Szkoda, że pan tego nie wyczuł, żal że nie zrozumiał pan też (w
        szkole) pogmatwanego życiorysu "Felka". Przecież Che Guevara też ma na swym
        koncie nie całkiem ładne rzeczy (rozstrzeliwania, konfiskaty, gwałty), a nie
        nosić go dziś we Francji czy Hiszpanii na koszulce to "obciach" (jak mawia
        młodzież) - porównywalny może z chodzeniem do kościoła.

        Ale ja nie o tym - coraz bardziej irytuje mnie automatyczne stawianie komunizmu
        i faszyzmu niemieckiego NA JEDNEJ PŁASZCZYŹNIE (profesor Ryszka by sobie włosy
        z głowy wyrwał). Stwierdzenie, że oba systemy miały swe ofiary (Żydzi,
        burżuazja) zafałszowuje rzeczywistość. Po pierwsze, inne były motywacje walki z
        Żydami (chęć nadania Niemcom czystości rasowej), a inne np. z kułactwem
        (dążność do modernizacji rolnictwa). Po drugie, nie tylko oba systemy
        mordowały. Carowie rosyjscy urządzali robotnikom krwawe łaźnie (krwawa
        niedzielna petersburska), Polacy Żydom pogromy (Przytyk, Myślenice, Grodno), a
        frankiści gnębili republikanów (w czasie wojny poległo ok. 1,8 mln zwolenników
        Republiki). Czy ma to oznaczać, że trzy wymienione przeze mnie formacje
        społeczno-polityczne RÓWNE są faszyzmowi? Bzdura! A podobny zabieg stosuje się
        nachalnie do komunizmu (zrobili to np. autorzy słynnej "czarnej księgi"
        minionego ustroju).

        Reasumując - cieszę się, że po 1989 roku skończono z nabożnym kultem
        Dzierżyńskich, Wasilewskich i Marchlewskich (bywało to irytujące - dlatego
        młodzież mazała pomniki komunistów) - razi mnie tylko, że obecny "rewolucyjny"
        zapał prawicy do zmieniania historii przypomina ten nasz komuszy z 1945 roku.
        Głupie to było i wstydzę się po dziś dzień, że np. przemilczeliśmy pakt
        Ribbentrop-Mołotow. Obawiam się, że to samo bęą musieli za 20,30 lat przyznać
        zwolennicy prawicy, gdy wnuki spytają ich "czemuście nie mówili o zbrodniach
        księży w II RP?". A o paru rzeczach WYPADAŁOBY wspomnieć.

        Daję to panu pod rozwagę. I skończmy zarówno z wychwalaniem PRL pod niebiosa
        (bo był różny), jak i z karesami pod adresem II RP (bo kochającą matką dla
        wielu to nie była).

        Emerytka*
        • porter11 No, jak to co? 13.09.05, 10:33
          15. września 1935 roku Reichstag uchwalił Ustawy Norymberskie, stanowiące
          fundament państwa prawa. Pozwoliły one w praworządny sposób realizować politykę
          Niemiec. Rosja sowiecka nigdy się czegoś takiego nie dopracowała, tam
          ludobójstwo i dyskryminację realizowano z naruszeniem sowieckiego prawa.

          Co do ducha historii, to rozumienie go w Pani wykonaniu polega na tym, że każdy
          zbrodniarz może liczyć na Pani zrozumienie, o ile był lewakiem. Miliony ofiar
          Dzierżyńskiego, to dla Pani nie dość wiele, żeby go potępić, bo przecież miał
          takie dobre oczy i tak kochał dzieci. Wprawdzie nie wszystkie, bo znaczną część
          ofiar Feliksa stanowili "mężczyźni powyżej lat dziesięciu", jak to pisano w
          raportach z akcji pacyfikacyjnych, ale swoje dzieci Dzierżyński kochał bardzo.

          Sympatia do Che Guevary jest dla mnie czymś zrozumiałym, jeśli weźmiemy pod
          uwagę powszechny brak wiedzy na tamat tego zwyrodnialca w berecie. Ale naprawdę
          trudno się temu dziwić, skoro Pani, osoba w końcu do szkół niegdyś
          uczęszczająca, wypisuje takie brednie, jak przypisywanie Dzierżyńskiemu
          wstawianie się u Stalina w sprawie jakichś działaczy (mogło być tylko
          odwrotnie. Przed śmiercia Dzierżyńskiego Stalin nie liczył się jeszcze. Dopiero
          zaczynał walkę o władzę.
          Do tego, oceniając generała Franco, zapomina Pani o drobnym drobiażdżku:
          ogromną większość ofiar cywilnych hiszpańskiej wojny domowej, stanowiły ofiary
          lewaków: anarchiści mordowali komunistów, komuniści - anarchistów, a sowiecka
          delegatura - wszystkich, których uznali za nieprawomyślnych. Oczywiście, że
          frankiści również czerwonych nie oszczędzali, ale to był drobny ułamek ofiar.
          Na dodatek, mianuje Pani Dzierżyńskiego arystokratą. On był zwykłum
          szlachciurą, jak setki tysięcy w dawnej Polsce. Taki był z niego arystokrata,
          jak ze mnie, daleko nie szukając.

          Co do automatycznego stawiania komunizmu i faszyzmu niemieckiego NA JEDNEJ
          PŁASZCZYŹNIE - to zupełnie nie znam powodów, dla których nie należy tego robić.
          Zobowiązany będę za argumenty, które owe powody przedstawią. Mam głeboko gdzieś
          szlachetne intencje Feliksa, czy innego Lenina (przy ryzykownym założeniu, że
          ci zwyrodnialcy te szlachetne mieli). Załóżmy, że chcieli stworzyć raj na
          ziemi, musieli tylko w tym celu wymordować popów, kułaków, arystokratów,
          oficerów, burżujów, socjaldemoratów itp którzy stały na drodze budowy owego
          raju na Ziemi. Hitler (którego intencje - załóżmy - też były szlachetne i który
          również również chciał stworzyć raj na ziemi) musiał tylko wymordować Żydów,
          Cyganów, Słowian itd. Jeżeli to się czymś różni od sowieckiego konceptu, to
          chyba tym, że Hitler przynajmniej chciał stworzyć kraj dobrobytu, poważnie
          traktując założenia socjalizmu, zaś komunizm próbował stworzyć po prostu
          ogromny obóz koncentracyjny. I to chyba główna różnica.


          -----------------------------------------
          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
          (c) bzyk7
          • emerytka.z.rzeszowa Re: No, jak to co? 14.09.05, 00:06

            porter11 napisał:

            > Rosja sowiecka nigdy się czegoś takiego nie dopracowała,

            To prawda, prawo ustalano na szczeblu centralnym w Moskwie, Rosja i Ukraina nie
            miały swych kodeksów karnych (ale jakie to ma znaczenie w kontekście dyskusji o
            totalitaryzmie?). Skądinąd uznaję to za jedną z przyczyn upadku ZSRR - ten brak
            autonomii mniejszych podmiotów. Niech pan zauważy, że od 1940 roku nie
            przystąpiło do ZSRR żadne nowe państwo. To o czymś świadczy. O braku autonomii
            właśnie.

            tam
            > ludobójstwo i dyskryminację realizowano z naruszeniem sowieckiego prawa.

            Oczywiście, gdy była sytuacja rewolucyjna w 1917 roku to tak (ale wtedy
            obowiązywało jeszcze prawo uchwalone za caratu). Później prawo zaczęto już
            szanować - za Lenina bardziej, za Stalina mniej. Generalnie było jednak nie
            gorzej niż w innych krajach Europy (oczywiście porównuję z ÓWCZESNYMI
            państwami). Oczywiście do tego czy innego przepisu można się przyczepić,
            zasadniczy kierunek był jednak słuszny i np. pod względem prawa pracy i
            ubezpieczeń społecznych ZSRR już w 1924 roku prześcignął Polskę.
            >
            > Co do ducha historii, to rozumienie go w Pani wykonaniu polega na tym, że
            każdy
            >
            > zbrodniarz może liczyć na Pani zrozumienie, o ile był lewakiem.

            Nie, ja tak na to nie patrzę. Wielokrotnie na tym forum wypowiadałam się z
            szacunkiem o AK czy Batalionach Chłopskich, krytykując raz po raz działalność
            PKWN czy Gwardii Ludowej (za co dostawałam solidne bury od rzeszowskich
            kolegów). Zreszta nawet o generale Franco napisałam (trzeba było uważnie
            czytać!), że nie stawiałabym go na jednej szali z Hitlerem czy Pinochetem, bo w
            walce trzymał się jednak jakichś standardów. Co innego np. ksiądz Tiso czy
            polska NSZ.

            Miliony ofiar
            > Dzierżyńskiego, to dla Pani nie dość wiele, żeby go potępić,

            Pisałam już, że Dzierżyński zasługuje raczej na szacunek ze względu na swe
            OSOBISTE przymioty, a nie takie czy inne (w znacznej mierze nietrafne) decyzje
            polityczne. Zresztą nie oszukujmy się - te decyzje były nie zawsze "Felka",
            czesto po prostu o ważnym sprawach rozstrzygali Lenin i Trocki. Obarczanie
            Dzierżyńskiego całym złem w ZSRR jest tak głupie jak oskarżanie Humera za
            wszystkie niegodziwości UB. Przecież o tym decydowali ludzie z "góry"!

            znaczną część
            >
            > ofiar Feliksa stanowili "mężczyźni powyżej lat dziesięciu",

            To już jest wyssane z palca. Przeczytał pan u Roszkowskiego?

            dzieci Dzierżyński kochał bardzo.

            Tak to prawda. Sama czytałam w jakiejś radzieckiej gazecie (lata
            sześćdziesiąte?), że Dzierżyński -gdy wizytował w 1923 roku jakiś dom sierot
            (rodzice byli chyba ofiarami szwadronów Wrangla czy Judenicza) - już w progu
            zaczął wyć z płaczu "riebjata, maje riebjata". Wzruszająca scena, choć w
            dalszych fragmentach nieco chyba podkoloryzowana (np. pisali, że Dzierżyński
            opłacił dzieciakom wycieczkę do słonecznej Turcji. W l923 roku???)

            > Sympatia do Che Guevary jest dla mnie czymś zrozumiałym, jeśli weźmiemy pod
            > uwagę powszechny brak wiedzy na tamat tego zwyrodnialca w berecie.

            No więc i z Dzierżyńskim mogli ludziska sympatyzować. Przecież w 1925 roku 60%
            mieszkańców ZSRR było niepiśmiennych!

            Ale naprawdę
            >
            > trudno się temu dziwić, skoro Pani, osoba w końcu do szkół niegdyś
            > uczęszczająca, wypisuje takie brednie, jak przypisywanie Dzierżyńskiemu
            > wstawianie się u Stalina w sprawie jakichś działaczy

            To jest akurat prawda. Nie jestem pewna czy w ten sposób Dzierżyński nie ocalił
            nawet życia Feliksa Kona. Ale mogę to sprawdzić, pytając znajomego historyka z
            Krakowa - jeśli panu zalezy.

            Przed śmiercia Dzierżyńskiego Stalin nie liczył się jeszcze.

            Dzierżyński zmarł w 1926 roku (znamienny czas), Stalin objął funkcję sekretarza
            WKP-b w 1924. Trochę więc czasu było...

            oceniając generała Franco, zapomina Pani o drobnym drobiażdżku:
            > ogromną większość ofiar cywilnych hiszpańskiej wojny domowej, stanowiły
            ofiary
            > lewaków:

            Nie, to już bujdy. Mogę starać się zrozumieć motywy jakie popchnęły młodych
            (niedojrzałych politycznie) żołnierzy, by wypowiedzieć posłuszeństwo republice.
            Niemniej nie fałszujmy historii: ofiary lewicy oblicza się na najwyżej 90 tyś.
            osób, frankistów co najmniej milion (Maria Turlejska-poetessa "Solidarności"!).
            Proszę zresztą czytać prasę hiszpańską (El Pais, El Mundo) - tam prawde na te
            tematy piszą. Sporo też o rewolucji hiszpańskiej publikował w czasach PRL mąż
            Zofii Kuratowskiej Grzegorz Jaszuński. A tej rodziny o sympatię do komunizmu
            posądzić nie sposób...

            Oczywiście, że
            > frankiści również czerwonych nie oszczędzali, ale to był drobny ułamek ofiar.

            Niech pan to powie rodzinie premiera Zapatero.

            > Co do automatycznego stawiania komunizmu i faszyzmu niemieckiego NA JEDNEJ
            > PŁASZCZYŹNIE - to zupełnie nie znam powodów, dla których nie należy tego
            robić.

            Wyłuszczyłam je.

            Hitler (którego intencje - załóżmy - też były szlachetne i który
            >
            > również również chciał stworzyć raj na ziemi)

            Nie, intencje Hitlera szlachetne nie były. Czym innym jest marzenie o świecie
            bez socjalnych podziałów, czym innym mrzonki o "czystości rasowej". Zbrodnie
            nie były IMMANENTNĘ CZĘŚCIĄ KOMUNIZMU, faszyzm niemiecki trudno zaś wyobrazić
            sobie bez Oświęcimia czy Kryształowej Nocy. Przypomnę, że po 1956 roku (i do
            1923) komunizm w ZSRR przebiegał w zasadzie BEZKRWAWO. Tak więc stawianie go z
            morderczym faszyzmem niemieckim jest nadużyciem.
            • porter11 Re: No, jak to co? 17.09.05, 01:34

              > > ludobójstwo i dyskryminację realizowano z naruszeniem sowieckiego prawa.
              >
              > Oczywiście, gdy była sytuacja rewolucyjna w 1917 roku to tak (ale wtedy
              > obowiązywało jeszcze prawo uchwalone za caratu). Później prawo zaczęto już
              > szanować - za Lenina bardziej, za Stalina mniej. Generalnie było jednak nie
              > gorzej niż w innych krajach Europy (oczywiście porównuję z ÓWCZESNYMI
              > państwami). Oczywiście do tego czy innego przepisu można się przyczepić,
              > zasadniczy kierunek był jednak słuszny i np. pod względem prawa pracy i
              > ubezpieczeń społecznych ZSRR już w 1924 roku prześcignął Polskę.

              Nie gorzej? Kraj GUŁagu był nie gorszy niż inne ówczesne państwa Europy? Pod
              jakim względem?
              Ci mężczyźni powyżej lat dziesięciu to rozporządzenie podpisane przez Lenina na
              wniosek Dzierżyńskiego. Stoi to jak byk we wspomnieniach Tuchaczewskiego o
              pacyfikacji gubernii Tambowskiej, w opisie, kogo należy brać na zakładników,
              żeby ludność wydała partyzantów.
              Prawa socjalne w sowietach, to jakaś brednia. Propagitka. Przecież to był kraj,
              w którym nie tylko masowo mordowano obywateli, ale i głodzono ich milionami na
              śmierć. Jak tu w ogóle mówić o prawach socjalnych?
              Ale jeśli prawa socjalne sa dla Pani ważne, to proponuję, żeby pokochała pani
              pilnie Adolfa, bo w Trzeciej Rzeszy prawa socjalne były nie tylko zadekretowane
              na bardzo wysokim poziomie, ale i realnie przestrzegane.


              -----------------------------------------
              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
              (c) bzyk7
    • adalberto3 Mordując rosyjską elitę przyczynił się ... 13.09.05, 00:43
      .. niewątpliwie do tego, że Bolszewicy nie mogli wykorzystać ich wiedzy.
      W pewnym sensie dobra robota.
    • mysz_polna5 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 13.09.05, 01:07
      Czy ty tak na serio emerytko, czy tez tak zwane jaja sobie robisz?
      Pytam ot tak dla porzadku ~ bo chcialabym wiedziec.
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 17.09.05, 00:32
        mysz_polna5 napisała:

        > Czy ty tak na serio emerytko, czy tez tak zwane jaja sobie robisz?
        > Pytam ot tak dla porzadku ~ bo chcialabym wiedziec.

        "Jaja" to robią sobie ci co zrzucają pomniki zasłużonych ludzi z cokołów i
        obarczają kosztami zgłodniałe społeczeństwo. Ileż to biedaków możnaby wykarmić
        za same tylko nowe tabliczki (a przecież często nazwy zmienia się z roku na
        rok!). Już nie wspomnam o bajońskich sumach, jakie poszły na niszczenie
        postumentów. Wstyd. W XXI wieku!
    • ossey Re: Powinnas zaproponowac Niemcom 13.09.05, 10:36
      wystawienie pomnika Himmlera. Tyle zrobił dla dobra Niemiec , Europy a jakim był
      patriota germanskim.
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Powinnas zaproponowac Niemcom 14.09.05, 22:27
        ossey napisał:

        > wystawienie pomnika Himmlera. Tyle zrobił dla dobra Niemiec , Europy a jakim
        by
        > ł
        > patriota germanskim.

        To prędzej pan powinien zrobić sądząc po poglądach...
    • aron2004 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 14.09.05, 00:18
      emerytka.z.rzeszowa napisała:

      > Dziś urodziny Dzierżyńskiego. Zimny szampan obowiązkowo.
      > Jako Polacy powinniśmy
      > być jednak dumni, że nigdy nie wyrzekł się polskości (Stalin proponował mu
      > wpisanie „russkij” do rubryki narodowość, Edmundowicz odmówił).

      i wkrótce potem zmarł. Tak było za Stalina
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 14.09.05, 00:33
        aron2004 napisał:

        > emerytka.z.rzeszowa napisała:
        >
        > > Dziś urodziny Dzierżyńskiego. Zimny szampan obowiązkowo.
        > > Jako Polacy powinniśmy
        > > być jednak dumni, że nigdy nie wyrzekł się polskości (Stalin proponował m
        > u
        > > wpisanie „russkij” do rubryki narodowość, Edmundowicz odmówił
        > ).
        >
        > i wkrótce potem zmarł. Tak było za Stalina

        Ano właśnie... :(
        • porter11 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 17.09.05, 01:20

          Stalin za życia Fela był płotką - biurokratą, a nie politykiem. Jako sekretarz
          generalny dopiero zaczynał skupiać w swoich rękach władzę. Śmierć
          Dzierżyńskiego bardzo ułatwiła mu zadanie, bo Dzierżyński był jednym z głównych
          rywali Stalina.


          -----------------------------------------
          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
          (c) bzyk7
    • porter11 I jak - czerwone ścierwa? 17.09.05, 01:21

      Wznosicie siedemnastego września toast szampanem? W rocznicę inwazji sowieckich
      wojsk na Polskę?
      -----------------------------------------
      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
      (c) bzyk7
    • antykagan Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 17.09.05, 01:44
      emerytka.z.rzeszowa napisała:

      > Dziś urodziny Dzierżyńskiego. Zimny szampan obowiązkowo.
      >
      > Powie kto, a co mnie to obchodzi, że dzisiaj urodziny Feliksa Edmundowicza?
      > Ja mam żonę, dzieci etc. Widocznie jednak nie jest to mało ważna rocznica,
      > skoro zdecydowały się ją przemilczeć dworakowe media.
      (...)
      Takim wyjątkowo parszywym bydlakiem może być tylko komunista. Szkoda, że w łapy
      dzierżyńskiego nie dostał sie ejakiś twój przodek. Nie zaniczyszałbyś teraz SB-
      ku tego forum swoimi ekskrementami.
      • mysz_polna5 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 17.09.05, 01:52
        antykagan napisał:

        > emerytka.z.rzeszowa napisała:
        >
        > > Dziś urodziny Dzierżyńskiego. Zimny szampan obowiązkowo.
        > >
        > > Powie kto, a co mnie to obchodzi, że dzisiaj urodziny Feliksa Edmundowicz
        > a?
        > > Ja mam żonę, dzieci etc. Widocznie jednak nie jest to mało ważna rocznica
        > ,
        > > skoro zdecydowały się ją przemilczeć dworakowe media.
        > (...)
        > Takim wyjątkowo parszywym bydlakiem może być tylko komunista. Szkoda, że w
        łapy
        >
        > dzierżyńskiego nie dostał sie ejakiś twój przodek. Nie zaniczyszałbyś teraz
        SB-
        > ku tego forum swoimi ekskrementami.



        Badz humanitarny dla sklerotycznych przyglupow. A przekonywac, czy dyskutowac?
        Lepiej juz z samym soba ~ nawet za pomoca do lustra. I uwierz mi, lepszy taki
        dyskutant, niz poYeb z Rzeszowa :)))
        • emerytka.z.rzeszowa Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 17.09.05, 12:44
          mysz_polna5 napisała:

          sklerotycznych przyglupow.
          I uwierz mi, lepszy taki
          > dyskutant, niz poYeb z Rzeszowa :)))

          Popisk (!) kultury w wykonaniu myszy... a może myszki Micki?
          • mysz_polna5 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 17.09.05, 14:47
            emerytka.z.rzeszowa napisała:

            > mysz_polna5 napisała:
            >
            > sklerotycznych przyglupow.
            > I uwierz mi, lepszy taki
            > > dyskutant, niz poYeb z Rzeszowa :)))
            >
            > Popisk (!) kultury w wykonaniu myszy... a może myszki Micki?


            Malo mnie interesuje twoja opinia, ale:
            moj popisk kultury, w porownaniu z twoja twardoglowa tepota i
            niereformowalnoscia ~ jest sonata symfoniczna.
            Miejsce dla ciebie, to muzeum figur woskowych socrealizmu. Naprawde!!!

            • emerytka.z.rzeszowa Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 17.09.05, 19:34
              mysz_polna5 napisała:
              > Malo mnie interesuje twoja opinia, ale:
              > moj popisk kultury, w porownaniu z twoja twardoglowa tepota i
              > niereformowalnoscia ~ jest sonata symfoniczna.
              > Miejsce dla ciebie, to muzeum figur woskowych socrealizmu. Naprawde!!!
              >

              Podtrzymuję swoją opinię - zawsze przeciwstawiałam się chamstwu, także wtedy
              gdy rzeszowscy działacze PZPR chcieli wysyłać "Solidarność" do gazu. Warto to
              zauważyć.

              Niestety, uwagi poczynione przez panią dykwalifikują z jakiejkolwiek dyskusji.
              Kiedyż zaczniemy różnić się pięknie (jak pisał Norwid) i mądrze (jak prosił
              Jaruzelski)?

              Nieprędko, póki co dominują postawy a la "mysz" i "antykagan".

              Przykre to, tym bardziej, że tkwię już u jesieni życia...

              • mysz_polna5 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 18.09.05, 00:33
                emerytka.z.rzeszowa napisała:

                > mysz_polna5 napisała:
                > > Malo mnie interesuje twoja opinia, ale:
                > > moj popisk kultury, w porownaniu z twoja twardoglowa tepota i
                > > niereformowalnoscia ~ jest sonata symfoniczna.
                > > Miejsce dla ciebie, to muzeum figur woskowych socrealizmu. Naprawde!!!
                > >
                >
                > Podtrzymuję swoją opinię - zawsze przeciwstawiałam się chamstwu, także wtedy
                > gdy rzeszowscy działacze PZPR chcieli wysyłać "Solidarność" do gazu. Warto to
                > zauważyć.
                >
                > Niestety, uwagi poczynione przez panią dykwalifikują z jakiejkolwiek
                dyskusji.
                > Kiedyż zaczniemy różnić się pięknie (jak pisał Norwid) i mądrze (jak prosił
                > Jaruzelski)?
                >
                > Nieprędko, póki co dominują postawy a la "mysz" i "antykagan".
                >
                > Przykre to, tym bardziej, że tkwię już u jesieni życia...


                Jeszcze raz powtorze ci nieszczesna kobieto, ze twoja opinia o mnie, mnie nie
                wzrusza.
                Nie interesujesz mnie rowniez ty, jako czlowiek, a jezeli juz, to jako
                eksponat z gabinetu figur woskowych socrealizmu (ew. zombi z horroru). I
                dlatego, tak pieknie sie roznimy (jak pisal Norwid).
                Wyrazy wspolczucia skladam :(((( ~ amen!
                • emerytka.z.rzeszowa Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 18.09.05, 01:31
                  mysz_polna5 napisała:
                  > Jeszcze raz powtorze ci nieszczesna kobieto, ze twoja opinia o mnie, mnie nie
                  > wzrusza.

                  To proszę ze mną nie rozmawiać. A wchodzi pani do każdego "emeryciego" wątku,
                  by mi ubliżać i mnie poniżać. I jeszcze tyka pani Henryka, co doprowadza mnie
                  do pasji.

                  > Nie interesujesz mnie rowniez ty, jako czlowiek, a jezeli juz, to jako
                  > eksponat z gabinetu figur woskowych socrealizmu (ew. zombi z horroru).

                  Jeszcze dwadzieścia lat temu poglądy, które reprezentuje pani (dewocja,
                  czołobitność wobec prawicy, antyfeminizm etc.) uznano by za nadające się do
                  Madame Tisso albo do kruchty w Wyszkowie. A teraz to ludzie tacy jak ja są na
                  cenzurowanym (próbował z tym walczyć Urban). Więc proszę uważać z takimi
                  przytyczkami i nie atakować mnie do społki z idiotami pokroju "antykagana", bo
                  mnie to obraża osobiście i więcej nie odpisze.

                  I
                  > dlatego, tak pieknie sie roznimy (jak pisal Norwid).
                  > Wyrazy wspolczucia skladam :(((( ~ amen!

                  Ja sobie nie współczuję. Ani na swą sytuację moralną, ani materialną nie
                  narzekam - póki co żyje mi się dobrze (oczywiście nie wiem co stanie się po
                  2005 roku, być może pani koledzy mnie eksterminują). Sfrustrowana i
                  nieszczęśliwa jest za to pani - dlatego uzewnętrznia na forum swoje lęki i
                  fobie (przeciwko SLD, Jaruzelskiemu etc.). I staje się własnie pani coraz
                  bardziej anachroniczna i śmieszna. Pytanie czy robi to z własnej inicjatywy czy
                  pisze np. na zamówienie PO pozostawiam odpowiedzi innych czytelników.

                  Nie pozdrawiam.
                  • mysz_polna5 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 18.09.05, 02:01
                    emerytka.z.rzeszowa napisała:


                    > To proszę ze mną nie rozmawiać. A wchodzi pani do każdego "emeryciego" wątku,
                    > by mi ubliżać i mnie poniżać. I jeszcze tyka pani Henryka, co doprowadza mnie
                    > do pasji.

                    > Jeszcze dwadzieścia lat temu poglądy, które reprezentuje pani (dewocja,
                    > czołobitność wobec prawicy, antyfeminizm etc.) uznano by za nadające się do
                    > Madame Tisso albo do kruchty w Wyszkowie. A teraz to ludzie tacy jak ja są na
                    > cenzurowanym (próbował z tym walczyć Urban). Więc proszę uważać z takimi
                    > przytyczkami i nie atakować mnie do społki z idiotami pokroju "antykagana",
                    bo
                    > mnie to obraża osobiście i więcej nie odpisze.

                    >
                    > Ja sobie nie współczuję. Ani na swą sytuację moralną, ani materialną nie
                    > narzekam - póki co żyje mi się dobrze (oczywiście nie wiem co stanie się po
                    > 2005 roku, być może pani koledzy mnie eksterminują). Sfrustrowana i
                    > nieszczęśliwa jest za to pani - dlatego uzewnętrznia na forum swoje lęki i
                    > fobie (przeciwko SLD, Jaruzelskiemu etc.). I staje się własnie pani coraz
                    > bardziej anachroniczna i śmieszna. Pytanie czy robi to z własnej inicjatywy
                    czy
                    >
                    > pisze np. na zamówienie PO pozostawiam odpowiedzi innych czytelników.
                    >
                    > Nie pozdrawiam.


                    Emerytko, zyj zludzeniami ! bo jestes niereformowalna.
                    Twoi idole, to twoi idole ~ nie moi.
                    Ty moich idoli nie znasz, ja twoich tak ~ bo rozpisujesz sie tu o nich w sposob
                    bezsensowny.
                    To, co jest dobre dla ciebie, nie jest dla mnie. Na szczescie, ze tacy ludzie
                    jak ty sa w mniejszosci, zreszta zawsze byli. Jesli uwazasz, ze bylo inaczej,
                    to tylko kolejne zludzenie optyczne;)))
                    Mnie twoja emerytura i to jak zyjesz nie obchodzi, wiec nie wiem dlaczego
                    wystepujesz z szeregu i opowiadasz mi o tym. Widac jednak, ze sie boisz, ze
                    moze byc ci ona odebrana. Czy to zgodnie z polskim przyslowiem:" na zlodzieju
                    czapka gore";))))))))?. Mnie nie wmawiaj swoich lekow, ot chocby dlatego, ze
                    dwadziescia lat temu bylam dzieckiem.
                    Jesli odzywam sie na twoich listach / co bede to robila dalej/, to dlatego, ze
                    piszesz polprawdy, ktore sa wiekszym klamstwem niz cale klamstwo.

                    Jestes osoba godna pozalowania, ktora najlepiej pasuje do panoptikum
                    osobliwosci, lub jak juz wczesniej pisalam do muzeum figur woskowym.
        • henryk.log Badz humanitarny dla chamskich przygłupek!!! 18.09.05, 00:35
          To do pani "chamska myszo"!!
          Jakże niewiele już pani do homo-chama brakuje! ;-(
          • mysz_polna5 Re: Badz humanitarny dla chamskich przygłupek!!! 18.09.05, 00:45
            henryk.log napisał:

            > To do pani "chamska myszo"!!
            > Jakże niewiele już pani do homo-chama brakuje! ;-(


            Coz, komunistyczne panisko z ciebie wylazlo. Ale jakies takie popaprane,
            nadete i nierwowe
            ps. to nie moja wina, ze zaprzedaliscie dusze falszywym bozkom. Tylko za ile
            srebrnikow?, pewnie za tyle, ze bylo to dla was oplacalne /Brrr/.
            • henryk.log pani "chamska_myszo", słowami twego idola cię 18.09.05, 00:54
              żegnam na zawsze. ROTFL
              "spieprzaj dziadówo"!!
              O!..rozpaczy i "smutku rynsztoków".
              • mysz_polna5 Re: heniutku, komuchowski chamciu 18.09.05, 01:29
                henryk.log napisał:

                > żegnam na zawsze. ROTFL
                > "spieprzaj dziadówo"!!
                > O!..rozpaczy i "smutku rynsztoków".

                Mam nadzieje, ze to na zawsze ~ bedzie na zawsze.
                Niestetym, z mojej strony tego nie obiecuje.
                Zawsze powiem to, co mysle, jesli bede miala na to ochote . Nie pozwole sobie
                zalozyc plastra na usta. Niedoczekanie takich typkow jak wy!
                O! .. rozpaczy i "smutku wysypiska na smieci".


                • henryk.log Do mnie??.. "spieprzaj pani dziadówo" ROTFL n/t 18.09.05, 02:08
                  O!..rozpaczy i "smutku rynsztoków".
                  • mysz_polna5 Re: Do mnie??.. "spieprzaj pani dziadówo" ROTFL n 18.09.05, 02:18
                    henryk.log napisał:

                    > O!..rozpaczy i "smutku rynsztoków".

                    Skazancu,samoistny!
                    Pozbawiles sie mowy i slusznie!, ale czaisz sie i czytasz. O boy, o boy ~
                    wreszcie jest z czego sie posmiac :))))))))))))))))))))))))))))))))))))Papatki!
                    O! .. rozpaczy i "smutku smietnikow".
                    • henryk.log "spieprzaj pani dziadówo" ROTFL 18.09.05, 02:25
                      O!..rozpaczy i "smutku rynsztoków".
                      • porter11 Re: "spieprzaj pani dziadówo" ROTFL 18.09.05, 02:28

                        panie henryk. Co sie pan wtrącasz w rozmowę, która pana nie dotyczy? Nie masz
                        pan nic do powiedzenia w tym wątku, to sie nie odzywaj.
                        -----------------------------------------
                        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                        (c) bzyk7
                      • mysz_polna5 Re: Zyg~zyg. Brrr :))))))))))))))))))))))))))))))) 18.09.05, 02:30
                        Prosze, tylko nie udlaw sie wlasna sztuczna szczeka.
                        Co za glupy lataja po tym forum.

                        ps. packi na muchy pilnie poszukuje :))))))))))))))))
    • r3003 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 17.09.05, 02:32
      Emerytko z Rzeszowa. Świetna parafraza stylu i sposobu argumentacji żywcem z
      GW. Mam nadzieję, że z twej strony był tylko żart i mała prowokacja.
      • alka47 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 17.09.05, 04:51
        poYeb co to
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 18.09.05, 00:13
        r3003 napisał:

        > Emerytko z Rzeszowa. Świetna parafraza stylu i sposobu argumentacji żywcem z
        > GW. Mam nadzieję, że z twej strony był tylko żart i mała prowokacja.

        Nie, szampana naprawdę wypiłam (było to Codorniu, które córka przywiozła z
        Francji w zeszłym roku) zakąszając winogronami krymskimi i orzeszkami.
        Dzierżyński jest tego wart podobnie jak Górska czy Putrament (ale za Luksemburg
        już bym nie wypiła). Zresztą, by nie pisać na Berdyczów z tym kultem Feliksa
        Edmundowicza skrobnęłam ostatnimi czasy liścik do Dunajewskiego (potomka twórcy
        pomnika w Warszawie) by prosić o przywrócenie monumentu i... odpisał mi!

        To się nazywa mieć szczęście... A szampan był wyśmienity, w życiu takiego nie
        piłam.
        • r3003 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 18.09.05, 00:24
          Pij za kogo chcesz. Dla mnie twój post to żart, który wyprowadził z równowagi
          wielu forumowiczów i nic więcej. Ale może się mylę?
          • gunnora Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 18.09.05, 00:40
            < pogadajmy, jak emerytka, z emerytka,
            < upij sie zatem:0
            < i ... snij o wielkim FD !
            < DOBRANOC!!!
    • tomekjeden POTWORNA SATRUSZKA NA FORUM 18.09.05, 01:50
      Co to takiego Plac Banków? Może mnie, warszawiaka, poinformujesz Potworna
      Staruszko? Kto zrehabilitował Czerwonego Felka po wojnie?

      "Dodam, że Dzierżyński czczony i szanowany jest na Białorusi, gdzie nadal
      patronuje odrodzonej i zreformowanej KGB. Białorusini robią to, mimo że
      wiedzą o jego polskim pochodzeniu. Zadaje to kłam plotkom o rzekomym
      prześladowaniem naszej mniejszości przez Łukaszenkę. Prześladuje się tych,
      którzy mylą działalność oświatowo-kulturalną z brudną polityką. Warto też
      pamiętać, że przed wojną Dzierżyński był autorem utworzenia polskiego obwodu
      autonomicznego (sławna „Dzierżyńszczina”, obecnie Kojdanów). Mimo
      działalności w ZSRR nie pozostał więc obojętny na sprawy narodu, sam wstawiał
      się u Stalina za niektórymi działaczami.

      Miarą poświęcenia się Dzierżyńskiego sprawom kraju jest fakt, że żywot
      zakończył na posiedzeniu Biura Politycznego WKP(b), referując jeden z
      projektów ustawowych. Piękna śmierć, porównywalna może tylko ze śmiercią
      Łomnickiego na deskach teatru.

      Dlatego dziś proponuję (zamiast biadolić nad rocznicą obalenia Salwadora
      Alende) wznieść toast (dobrym szampanem) za Feliksa Edmundowicza. Nie
      pamiętajmy mu zbrodni (te i tak wałkowano w Polsce zbyt długo i ze złą wolą),
      a pamiętajmy uśmiech, który gościł na jego twarzy, gdy spotykał po miesiącach
      rozłąki swą rodzinę, tulił do piersi córeczkę lub podpisywał zarządzenia.
      Miejmy w pamięci jego sumienność, ideowość, szacunek do szarego obywatela.
      Dostrzeżmy wreszcie w nim człowieka, a nie tylko pomnik z „muzeum” w Kozłówki."
      Tak to widzę dziś, po 15 latach od zrzucenia pomnika na Placu Banków w
      Warszawie.

      Emerytka"

      Dzieci, cholera, straszysz.
      • tomekjeden POTWORNA STARUSZKA NA FORUM 18.09.05, 01:53
        A reszta jak w poście powyżej. Ale mam szansę zadać Potwornej Staruszce jeszcze
        jedno pytanie. Skąd żeście babciu komputer ukradli?
      • emerytka.z.rzeszowa Re: POTWORNA SATRUSZKA NA FORUM 18.09.05, 14:04
        tomekjeden napisał:

        > Co to takiego Plac Banków?

        Przepraszam, to zwykła pomyłka. Chodziło oczywiście o plac BANKOWY. Jeśli
        jednak oskarża się komunistów o barbarzyńskie zmienianie nazw ulic warto
        przypomnieć, że rząd londyński domagał się ochrzczenia placu Bankowego mianem
        prez. Starzyńskiego (sic!). Tak więc "fioła" na tle upamiętniania "swoich"
        miała nie tylko PZPR - dowodem jest chociażby szaleństwo z
        alejami/ulicami/placami Piłsudskiego przed wojną - jeszcze je pamiętam!.

        Może mnie, warszawiaka, poinformujesz Potworna
        > Staruszko? Kto zrehabilitował Czerwonego Felka po wojnie?

        Historycy (chociażby w Przeglądzie) piszą jednak coraz częściej, że Dzierżyński
        miał znacznie mniej do powiedzenia w kwestii egzekucji niż się często uważa. Za
        wieloma ludźmi wstawiał się, prosił Biuro Polityzcne o łagodniejsze
        potraktowanie, proponował polubowne rozwiązania. Zresztą gdyby był taką kanalią
        Białorusini nie odnawialiby ze środków państwowych dworku rodziny Dzierżyńskich
        ani nie produkowali masowo jego pomników - aż takim fanem "komuny" to
        Łukaszenka jednak nie jest!

        Rzucam to pod rozwagę internautom.
        • mysz_polna5 Re: POTWORNA SATRUSZKA NA FORUM 18.09.05, 17:06
          emerytka.z.rzeszowa napisała:


          > Może mnie, warszawiaka, poinformujesz Potworna
          > > Staruszko? Kto zrehabilitował Czerwonego Felka po wojnie?
          >
          > Historycy (chociażby w Przeglądzie) piszą jednak coraz częściej, że
          Dzierżyński
          >
          > miał znacznie mniej do powiedzenia w kwestii egzekucji niż się często uważa.
          Za
          >
          > wieloma ludźmi wstawiał się, prosił Biuro Polityzcne o łagodniejsze
          > potraktowanie, proponował polubowne rozwiązania. Zresztą gdyby był taką
          kanalią
          >
          > Białorusini nie odnawialiby ze środków państwowych dworku rodziny
          Dzierżyńskich
          >
          > ani nie produkowali masowo jego pomników - aż takim fanem "komuny" to
          > Łukaszenka jednak nie jest!
          >
          > Rzucam to pod rozwagę internautom.



          Kto ci wypral szara mase , potworna staruszko ~ do najbielszej niteczki?
          Swiety Lenin i Stalin;
          Pollena z czynnikiem Rozanski, Fejgin, Romkowski;
          Religia ubecji, zgodna z gory zalozonymi celami????

          Rzucam to rowniez pod rozwage internautom.

          Nikt nie zrehabilitowal czerwonego Felka po wojnie, jezli potworna staruszko
          cos tam memlesz o historykach z Przegladu, to jest to kolejne mowienie twojej
          polprawdy, czyli sianie klamstwa.
          Dziarzynski jest symbolem terroru, masowych egzekucji i eksterminacji setek
          tysiecy ludzi w latach 1917-26.

          A teraz co do pomniczka krwawego Felka w Warszawie. Wzniesiono go na placu
          Bankowym, w latach najwiekszego terroru /1950/, i jednoczesnie zmieniono nazwe
          tego placu na "plac Feliksa Dzierzynskiego" /tfuj/. Stal tam do 1989 roku.
          A przy okazji pomnik Felka na Lubiance, zniszczono w dwa lata pozniej. Jedynie
          na Bialorusi nadal cczony jest jak bohater narodowy przez rezim Aleksandra
          Lukaszenki. Ma niezliczona ilosc ulic, szkol i innych instytucji, rowniez
          wzniesienie Bialorusi otrzymalo jego imie. Spoleczenstwo nic nie ma do
          powiedzenia, choc kult oddawany Dzierzynskiemu jest za jego pieniadze.

          Rzucam cos jeszcze pod rozwage internautom, ot niewielki fragment z: ("Zeszyty
          Historycznych: 1980, nr 53, Instytut Literacki, Paryz, s. 129-130)

          Wzorce przejete przez polskia sluzbe bezpieczenstwa ~ do stosowania,
          zaczerpniete z praktyki wielkiego Felka.

          Moczrski Kazimierz
          wiezien karny, skazany
          z art.2 Dekretu z 31 VIII 1944
          na dozywocie
          Nr sprawy: III K 161/52
          Sztum Wiezienie Centralne 25 lutego 1955r.

          [...] W czasie sledztwa prowadzonego przez oficera b. MBP poddany zostalem od
          9.I.1949 do 6.VI.1951 czterdziestu dziewiciu rodzajom maltretacji i tortur,
          wsrod ktorych wyrozniaja sie nastepujace metody:
          1. bicie palka gumowa specjalnie uczulonych miejsc ciala (np. nasady
          nosa,podbrodka i gruczolow slinowych, wystajacych czesci lopatek;
          2. bicie batem, obciagnietym w tak zwana lepka gume, wierzchniej czesci nagich
          stop w okolicach palcow-szczegolnie bolesna operacja torturowa;
          3. bicie palka gumowa w piety(seria dziesiec userzen w piete-kilka razy
          dziennie);
          4. wyrywanie wlosow ze skronii karku (tak zwane podskubywanie gesi), z brody, z
          pierwsi oraz krocza i narzadow plciowych;
          5. miazdzenie rozzazonym papierosem okolic ust i oczu;
          6. przypalanie plomieniami palcow obu dloni;
          7. zmuszanie do niespania przez okres 7-9 dni, droga "budzenia" wieznia, ktory
          stal w mrocznej celi, uderzeniami w twarz, zadawanymi przez dozorujacego go
          urzednika b.MBP; matoda ta, nazwana przez oficerow "plaza" "Zakopanem"
          wywolywala poloblakanczy stan u wieznia i zaburzenia psychiczne powodujace
          widzenie barwne i dzwiekowe, zblizone do odczuwalnych po uzyciu peyotlu lub
          meskaliny.
          Ponadto wspomniec musze, ze przez 6 lat i 3 miesiace nie wypuszczano mnie z
          celi na spacer, ze przez 2 lata i 10 miesiecy nie bylem w kapieli oraz, ze
          przez okolo 4 i pol roku bylem poddany tak scislej izolacji, ze nie mialem
          najmniejszego kontaktu ze swiatem zewnetrznym (brak wiadomosci od rodziny,
          listow, ksiazek, gazet,itp).[...]


          A ty potworna starucho chlaj tego szampana za krwawego Felka i niech ci
          on /szampan/ w gardle stanie. To moje zyczenie dla ciebie, za twoje prowokacje.
          A jesli wierzysz w to co piszesz, to tym gorzej dla ciebie /Brrr/.



          • emerytka.z.rzeszowa Impertynencko,ale i głupio,Droga Myszko "Micki" !! 18.09.05, 21:30
            Jak widać Myszka się nie popisała (moze to kwestia szczenięcego wieku?) nie
            tylko taktem (czego trudo wymagać od zwolenników prawicy), ale i wiedzą (co
            smutne szczególnie w kontekście naszego członkostwa w UE - przecież to młodzi
            mieli być nadzieją dla "tego kraju"!):

            mamy na początku piękny POPiS szacunku dla starszych, pewnie ksiądz uczył na
            religii (!):

            > Kto ci wypral szara mase , potworna staruszko ~ do najbielszej niteczki?
            > Swiety Lenin i Stalin;
            > Pollena z czynnikiem Rozanski, Fejgin, Romkowski;
            > Religia ubecji, zgodna z gory zalozonymi celami????

            A teraz próba dyskusji merytorycznej ze strony myszy (nieudana):

            > Nikt nie zrehabilitowal czerwonego Felka po wojnie,

            Nikt go nie rehabilitował, bo... nie było za co. Poszkodowani słali co prawda
            długie skargi do Lenina i Stalina na działalność Cze-Ka i OGPU, ale zostały one
            rozpatrzone odmownie (chyba tylko 2% uwzględniono). Dodam, ze np. polska prasa
            przedwojenna wcale tak krytycznie o Dzierżyńskim nie pisała (prosze poczytać
            np. Robotnika albo Czerwony Sztandar), raczej starano się wyjasniać motywy
            jakie popchnęly władze ZSRR do takich działań (Polacy jeszcze pamiętali przed
            wojną zbrodnię białych Rosjan i wcale taką nienawiścią do ZSRR jak Mysza-5 nie
            pałali). Wiele ludzi Dzierżyńskiego popierało otwarcie (np. w mojej rodzinie
            cieszył się on estymą - a przecież jakoś tragicznie nie komuszyliśmy...), sporo
            osób w ogóle ta kwestia nie interesowała zbytnio. Więc bywało różnie z tym
            stosunkiem do Feliksa Edmundowicza.

            Pisze pani Mysza, że "nie rehabilitowano". To dlaczego władze Warszawy
            postanowiły w 1950 roku wybudować mu pomnik i przechcić pl. Bankowy na
            Dzierżyńskiego? Chorowały na demencję? Zmusił je do tego wróg z Waszyngtonu?
            Proszę się nie wygłupiać, tu poważne forum!

            jezli potworna staruszko
            > cos tam memlesz o historykach z Przegladu,

            Kolejny POPiS kultury...

            to jest to kolejne mowienie twojej
            > polprawdy, czyli sianie klamstwa.

            Proszę o dowody. Gdzie napisałam półprawdę, gdzie kłamstwo? Proszę wskazać
            śmiało!

            > Dziarzynski jest symbolem terroru, masowych egzekucji i eksterminacji setek
            > tysiecy ludzi w latach 1917-26.

            No właśnie - bardziej "symbolem" niż sprawcą! Czy wie pani jaki procent decyzji
            zależał od Dzierżyńskiego? Czy orientuje się pani Mysza jakie było prawne
            usytuowanie OGPU w systemie ZSRR? Prosze sobie poczytać chociażby Borejszę, a
            dopieo póxniej gardłować.
            >
            > A teraz co do pomniczka krwawego Felka w Warszawie. Wzniesiono go na placu
            > Bankowym, w latach najwiekszego terroru /1950/, i jednoczesnie zmieniono
            nazwe
            > tego placu na "plac Feliksa Dzierzynskiego" /tfuj/. Stal tam do 1989 roku.

            Został zrzucony z postumentu przez jakichś rozwszerszczanych pijaków, nasłanych
            przez "Solidarność" (pamiętam jeszcze migawki z telewizji). Rząd Mazowieckiego
            nie chciał drażnić sojuszników z PZPR i ZSL, więc wysłał tam
            lumpemnproletariat, żeby się "wyżyli" na Feliksie. Jedyną partią która
            protestowała wówczas przeciwko temu barbarzyństwu była... PZPR, tylko ją
            zakrzyczano, gdy lewicowi posłowie składali w tej sprawie interpelacje.

            Dodam, że w 1950 roku władza warszawska postąpiła trochę uczciwiej, gdyż
            przeprowadziła konsultacje społeczne przed nazwaniem Bankowego imieniem Feliksa
            Edmundowicza (78% pytanych zgodziło się). Żadnych ankiet nie przeprowadzano
            jednak (jeśli się mylę, niech warszawianie mnie poprawią), gdy władze
            wprowadzały nazwy Jana Pawła II, Piłsudskiego czy ks. Popiełuszki. Trochę więc
            mieli komuniści taktu, choć oczywiście decyzja o zmianie HISTORYCZNEJ nazwy
            placu nie była dobrze przemyślana.

            > na Bialorusi nadal cczony jest jak bohater narodowy przez rezim Aleksandra
            > Lukaszenki. Ma niezliczona ilosc ulic, szkol i innych instytucji, rowniez
            > wzniesienie Bialorusi otrzymalo jego imie. Spoleczenstwo nic nie ma do
            > powiedzenia, choc kult oddawany Dzierzynskiemu jest za jego pieniadze.

            A gdyby miało - dałoby na Edmundowicza? jak pani mysli? Bo ja twierdzę,że tak!
            Można krytykować system polityczny Białorusi (o jego wadach pisano sporo
            w "Dziś" w bieżącym roku), nie sposób jednak zaprzeczyć, że Łukaszenka i
            komunizm cieszą się tam autentycznym poparciem. I to sporym! A Dzierżyńskiemu i
            Stalinowi pamięta się pełne zatrudnienie, bezpieczeństwo socjalne i militarne
            kraju, egalitaryzm i co najważniejsze: powiększenie terytorialne państwa
            białoruskiego. I nikt nie zwraca uwagi na Białorusi, że Dzierżyński to Polak.
            Bo tam jest tolerancja, w przeciwieństwie do nacjonalistyzcnej Polski Rydzyka i
            Jankowskiego!

            > Rzucam cos jeszcze pod rozwage internautom, ot niewielki fragment z:
            ("Zeszyty
            > Historycznych: 1980, nr 53, Instytut Literacki, Paryz, s. 129-130)

            Propagandówkę paryską mogła pani sobie naprawdę już darować. Nie chcę psuć
            wzroku!

            > A ty potworna starucho chlaj tego szampana za krwawego Felka i niech ci
            > on /szampan/ w gardle stanie. To moje zyczenie dla ciebie, za twoje
            prowokacje.

            Kolejny POPiS kultury...

            > A jesli wierzysz w to co piszesz, to tym gorzej dla ciebie /Brrr/.

            Zamknie mnie pani w jezuickim lochu? Czy spali na stosie razem z "antykaganem"?
            • tomekjeden POTWORNA STARUSZKO A CO Z MOIM PYTANIEM? 18.09.05, 21:52
              Potworna czerwona starucho, zapomniałaś napisać skąd ukradłaś komputer. Przecież
              żaden komuch jeszcze na nic uczciwie nie zarobił. No, niech babcia mówi, gdzie
              babcia komputer zwinęła?
            • mysz_polna5 Re:Feliks Dzierzynski - ZBRODNIARZ komunizmu 19.09.05, 23:26

              Juz poprawialam sie wygodnie na krzesle, aby ci szczegolowo odpisac, ale po
              ponownym przeczytaniu twojego ostatniego postu zrezygnowalam.
              Powod: emerytka z rzeszowa pisze:
              " Wiele ludzi Dzierzynskiego popieralo otwarcie (np. w mojej rodzinie ciszyl
              sie on estyma - a przeciez jakos tragicznie nie komuszylismy)" Tu dodam, ze to
              bylo przed wojna. A po wojnie???

              Po takiej chwili szczerosci, emerytko ~ odeszla mnie chec dyskusji z betonowa
              sciana.

              Ustosunkuje sie jedynie do twojej prosby o wskazanie ci twojej polprawdy, czyli
              klamstw. Kazdy twoj post jest taka polprawda, ale niech bedzie chociaz ten
              fragmencik:
              " tomekjeden napisal: Moze mnie, warszawiak poinformujesz Potworna Staruszko?
              Kto zrehabilitowal Czerwonego Felka po wojnie?"
              "emerytka z rzeszowa: Historycy (chocby w Przegladzie)pisza coraz
              czesciej ....itd."
              Starasz sie tlumaczyc i lagodzic zbrodnie Dzierzynskiego ~ wybitnego
              nadgorliwca i praktyka komunistycznej ideologii. A dalej, piszesz wyjatkowe
              BZDETY, ze rozpatrzono tylko 2% skarg poszkodowanych slanych do Lenina i
              Stalina, przez poszkodowanych. To czyste zakrawa kpiny i szyderstwo z twojej
              strony!
              Czy zapomnialas o czasach terroru tych zbrodniarzy i o zniewoleniu ludzi?

              Kto ci wypral szara mase potworna staruszko ~ az do najbielszej niteczki?.

              Teraz juz wiem, ze to twoja rodzina tak cie uksztaltowala, bo darzyla tego
              kata estyma, choc jakos tragicznie nie kamuszyla. Brrr! Buhahhaha! Czy mam to
              rozumiec, ze nie zabiliscie nikogo strzelajac mu w tyl glowy?

              Skoro nie odpowiadaja ci paryskie "Zeszyty Histroryczne", bo to wg ciebie
              propaganda, to polecam cos z brzegu:
              "Czarna Ksiege Komunizmu (zbrodnie, terror, przesladowania) Praca zbiorowa
              Warszawa 1999 Pruszynski i S-ka, lub chocby:"Europa" Normana Davisa z 1998 r.
              Wydawnictwo Znak.

              I ostatnie, mowisz o szacunku dla starszych. Owszem, tylko wtedy gdy na to
              zasluza ~ swoim zyciem, zachowanie, postawa, madroscia. Wiek, nie jest podstawa
              do szacunku, najwyzej gdy ktos sie wyjatkowo wyglupia, do dyskretnego zrobienia
              kolka na czole lub wzruszenia ramion.
              Szacunku na kredyt z racji wieku, nie udzielam.



              • mysz_polna5 Re:Feliks Dzierzynski - ZBRODNIARZ komunizmu 19.09.05, 23:36
                mysz_polna5 napisała:
                ( poprawiam)
                Starasz sie tlumaczyc i lagodzic zbrodnie Dzierzynskiego ~ wybitnego
                nadgorliwca i praktyka komunistycznej ideologii. A dalej piszesz wyjatkowe
                BZDETY, ze rozpatrzono tylko 2% skarg poszkodowanych przez Dzierzynskiego,
                slanych do Lenina i Stalina. To czyste szalenstwo i zakrawa na kpine z twojej
                strony!

              • emerytka.z.rzeszowa Re:Feliks Dzierzynski - ZBRODNIARZ komunizmu 20.09.05, 00:15
                mysz_polna5 napisała:

                >
                > Juz poprawialam sie wygodnie na krzesle,

                Nie powinno się siedzieć na krześle tylko w fotelu bo to zdrowsze - tak mnie
                zawsze uczyła moja matula i tego też bym radziła sie pani trzymać.

                Tu dodam, ze to
                > bylo przed wojna. A po wojnie???

                Nie zmieniło się to jakoś radykalnie. PPR nie cieszyła się w polskim
                społeczeństwie dużą popularnością (wszyscy chcieli Mikołajczyka - krewnego
                posła Hatki), więc Polska Ludowa musiała być kompromisem między programem
                polskich komunistów zrzeszonych w ZPP a rzeczywistością nadwiślańską AD 1944.
                Więc jakoś Dzierżyńskiego na piedestał nie stawiano od razu. Sama zreszta
                uważam, że pomnik by mu wystarzcył, po co jeszcze plac? Ale niech pani zwróci
                uwagę, że PZPR zdecydowała się na uczczenie Feliksa Edmundowicza DOPIERO w 1953
                roku, kiedy władza socjalistyczna okrzepła (rozwiązaniu uległy m.in. PSL i SP).
                Tak więc byli nieco bardziej empatyczni niż Solidarność która nazwy ulic
                zaczęła zmieniac już w 1989 roku. I bez żadnej litości nawet dla Narutowicza
                czy Kościuszki. Byle swoich wrzucić na tabliczkę:(

                Kazdy twoj post jest taka polprawda, ale niech bedzie chociaz ten
                > fragmencik:
                > " tomekjeden napisal: Moze mnie, warszawiak poinformujesz Potworna Staruszko?
                > Kto zrehabilitowal Czerwonego Felka po wojnie?"
                > "emerytka z rzeszowa: Historycy (chocby w Przegladzie)pisza coraz
                > czesciej ....itd."

                Gdzie tu półprawda?

                A dalej, piszesz wyjatkowe
                > BZDETY, ze rozpatrzono tylko 2% skarg poszkodowanych slanych do Lenina i
                > Stalina, przez poszkodowanych.

                Niech pani udowodni, że to bzdety...

                > Czy zapomnialas o czasach terroru tych zbrodniarzy i o zniewoleniu ludzi?

                Wie pani co ja pamiętam zniewolenie komunistyczne (po 1939 roku na kresach i
                częściowo w Polsce po 1945), jak i sanacyjne (proces brzeski, Bereza Kartuska,
                masowe rozstrzeliwania chłopów na Rzeszowszczyźnie w 1936), więc mam trochę
                bardziej wyważony ogląd sprawy. II Rzeczpospolita zachowywała się wobec
                własnych przeciwników (ukraińscy nacjonaliści, KPP, endecja) częstokroć
                surowiej niż to robiono w ZSRR. Choć oczywiście tamtych metod też nie ma co na
                siłę usprawiedliwiać...

                > Teraz juz wiem, ze to twoja rodzina tak cie uksztaltowala,

                I tak i nie. Moja mamusia mimo że komunistka, prowadzała mnie do kościoła, co
                powinno panią cieszyć. Więc ta moha rodzina wcale taka jednoznaczna politycznie
                nie była. Owszem o Dzierżyńskim mieli dobre zdanie, bo on dał w kość warstwom
                które prześladowały m.in. Polaków przed 1914 rokiem w carskiej Rosji, ale
                głosowali to chyba nawet nie na KPP czy Związek Proletariatu Miast i Wsi (tak
                to się chyba nazywało?), ale na PSL Wyzwolenie (i chyba na PPS).

                Przełom nastąpił w 1939 roku. Myśmy naprawde wszyscy wtedy myśleli (ja akurat
                byłam siksą, piszę o swojej rodzinie), że rządy ZSRR to już są na zawsze.
                Przeciez Polska była rozbita doszczętnie. Bzdurą okazały się zapewnienia
                sanacji, ze "w 3 tygodnie zdobędziemy Berlin". Ludzie byli zdruzgotani, brudni
                i głodni, a każdy chciał normalnie żyć i pracować - i dlatego mniejszym złem
                nam sie wydawał Stalin (przecież wiele aspektów życia w ZSRR chwalono nawet w
                sanacyjnej - ! - prasie) niż naziści. I dlatego np. mój ojciec poszedł do NKWD
                (ale nikim ważnym nie był). Zresztą ta wspólpraca była powszechnie akceptowana,
                to dopiero po 1990 roku różne Strzembosze i Kunerty zaczęły pisać bujdy o
                polskim oporze po 1939 roku na ziemiach wschodnich (że to niby tylko żydzi i
                Białorusini wspólpracowali? Bzdura!). Prawda jest taka że 90% sąsiadów w
                Stanisławowie poszło głosowac w wyborach (nawet na jakichś polskich
                kandydatów), gdyby ktoś zaprotestował to by go zaraz wywieźli, to tylko dzisiaj
                można być bohaterem w Internecie.
                A Dzierżyński już w 1939 roku nie żył, bo na pewno by zaprotestował przeciwko
                takiemu traktowaniu Polaków (miał silną pozycję u boku Stalina). Zresztą ja
                uważam za błąd, że nie utworzono Polskiej Republiki Radzieckiej, bo tak to może
                by Lwów i Grodno pozostały polskie i moja rodzina nie musiałaby wyjeżdżać do
                Krakowa i Rzeszowa po 1945. Lepiej by było i Polska miałaby więcej do
                powiedzenia np. w kontekście Królewca czy stosunków z Zachodem.

                bo darzyla tego
                > kata estyma, choc jakos tragicznie nie kamuszyla. Brrr! Buhahhaha! Czy mam to
                > rozumiec, ze nie zabiliscie nikogo strzelajac mu w tyl glowy?

                Niech pani sobie daruje. naoglądała się pani za dużo hollywodzkich produkcji -
                jak to było- "każdy komuch to morderca"? Nieee.

                > Skoro nie odpowiadaja ci paryskie "Zeszyty Histroryczne", bo to wg ciebie
                > propaganda,

                To jest na pewno punkt widzenia polskich elit emigracyjnych, ale czy POLSKI
                punkt widzenia? Smiem wątpić. Choć pewnie poczytać warto.

                to polecam cos z brzegu:
                > "Czarna Ksiege Komunizmu (zbrodnie, terror, przesladowania) Praca zbiorowa
                > Warszawa 1999 Pruszynski i S-ka, lub chocby:"Europa" Normana Davisa z 1998 r.
                > Wydawnictwo Znak.

                O - ta książka była bardzo krytykowana we Francji i nie tylko przez lewice (np.
                socjaliści i zieloni bardzo krytycznie o niej pisali). Zresztą ja ją czytałam.
                Zadnych rewelacji nie znalazłam. Jeśli chce mnie pani uświadamiać o zbrodniach
                radzieckich to ja wiem o nich lepiej niż pani (!), nie musi mi pani tego mówić,
                ale alternatywy dla Polski po 1945 roku jak sojusz z ZSRR NIE BYŁO~!!

                I nie Dzierżyński jest tu winien.

                >
                > I ostatnie, mowisz o szacunku dla starszych. Owszem, tylko wtedy gdy na to
                > zasluza ~ swoim zyciem, zachowanie, postawa, madroscia. Wiek, nie jest
                podstawa
                >
                > do szacunku, najwyzej gdy ktos sie wyjatkowo wyglupia, do dyskretnego
                zrobienia
                >
                > kolka na czole lub wzruszenia ramion.
                > Szacunku na kredyt z racji wieku, nie udzielam.

                A komukolwiek (poza ludźmi o podobnych poglądach) udziela pani szacunku? Pytam
                na serio.
                • mysz_polna5 Re:Feliks Dzierzynski - ZBRODNIARZ komunizmu 20.09.05, 01:42
                  emerytka.z.rzeszowa napisała:



                  Tez ide na latwizne:


                  > > Juz poprawialam sie wygodnie na krzesle,
                  >
                  > Nie powinno się siedzieć na krześle tylko w fotelu bo to zdrowsze - tak mnie
                  > zawsze uczyła moja matula i tego też bym radziła sie pani trzymać.
                  >
                  > Tu dodam, ze to
                  > > bylo przed wojna. A po wojnie???


                  W kontekscie siedzenia na fotelu, czy w kontekscie PPR po wojnie :)))



                  > Nie zmieniło się to jakoś radykalnie. PPR nie cieszyła się w polskim
                  > społeczeństwie dużą popularnością (wszyscy chcieli Mikołajczyka - krewnego
                  > posła Hatki),


                  Czy wszyscy?


                  więc Polska Ludowa musiała być kompromisem między programem
                  > polskich komunistów zrzeszonych w ZPP a rzeczywistością nadwiślańską AD 1944.
                  > Więc jakoś Dzierżyńskiego na piedestał nie stawiano od razu.


                  Bo wtedy bylby to strzal w komunistyczna piete!

                  Sama zreszta
                  > uważam, że pomnik by mu wystarzcył, po co jeszcze plac? Ale niech pani zwróci
                  > uwagę, że PZPR zdecydowała się na uczczenie Feliksa Edmundowicza DOPIERO w
                  1953




                  > roku, kiedy władza socjalistyczna okrzepła (rozwiązaniu uległy m.in. PSL i
                  SP).


                  Tak , to prawda umocnila sie, ale w charakterze wasala tego imperium :(




                  > Tak więc byli nieco bardziej empatyczni niż Solidarność która nazwy ulic
                  > zaczęła zmieniac już w 1989 roku. I bez żadnej litości nawet dla Narutowicza
                  > czy Kościuszki. Byle swoich wrzucić na tabliczkę:(


                  Zgoda, chlopcom z prawa cos sie popierniczylo. Ale nazwy pewnych ulic NALEZALO
                  zmienic
                  >
                  > Kazdy twoj post jest taka polprawda, ale niech bedzie chociaz ten
                  > > fragmencik:
                  > > " tomekjeden napisal: Moze mnie, warszawiak poinformujesz Potworna Starus
                  > zko?
                  > > Kto zrehabilitowal Czerwonego Felka po wojnie?"
                  > > "emerytka z rzeszowa: Historycy (chocby w Przegladzie)pisza coraz
                  > > czesciej ....itd."
                  >
                  > Gdzie tu półprawda?

                  Ot chocby tu: "Nikt go nie rehabilitowal, bo ... nie bylo za co"
                  Wiec jak jest, nie ma za co go rehabilitowac?, czy tez jak powyzej "historycy
                  pisza coraz czesciej"..., ze nie byl taki zly, czyli jest to forma
                  rehabilitacji. Piszac, ze byl dobrym ojcem i chyba mezem tez, starasz sie
                  powiedziec, ze byl tez dobrym czlowiekiem. Tylko jak sie maja jego zawodowe
                  zbrodnicze dzialania, popelniane w imie zbrodniczej ideologii, do jego
                  prywatnych spraw? Ja tez nie odmawiam Dzierzynskiemu i innym katom cech
                  ludzkich, zwlaszcza czynnosci fizjologicznych: picia, jedzenia, wydalania.

                  OCZYWISCIE, ze nie ma za co go rehabilitowac. Tylko, ze te twoje "za co", to
                  nie dotyczy zbrodni przez niego popelnionych, tylko tego, ze nie ma swiadkow,
                  bo zostali zabici, albo juz zeszli z tego swiata w sposob naturalny. Tkie
                  rozumowanie jest dla mnie pisaniem polprady, albo mataczniem /slowo robiace
                  ostatnio kariere/.
                  >
                  > A dalej, piszesz wyjatkowe
                  > > BZDETY, ze rozpatrzono tylko 2% skarg poszkodowanych slanych do Lenina i
                  >
                  > > Stalina, przez poszkodowanych.
                  >
                  > Niech pani udowodni, że to bzdety...
                  >
                  > > Czy zapomnialas o czasach terroru tych zbrodniarzy i o zniewoleniu ludzi?


                  W tych czasach terroru, tylko heros, albo pomyleniec mogl domagac sie
                  sprawiedliwosci. Bo od kogo, od katow? A przy okazji, chetnie bym sie zapoznala
                  z materialami dotyczacymi rozpatrzenia tych skargi ~ rzedu 2%
                  Powolujac sie na te 2% , rozumiem, ze chcesz powiedziec, ze jednak byla
                  sprawiedliwosc, bo tym pozostalym , czyli 98% slusznie sie nalezalo. Jest to
                  bzdurna manipulacja statystyczna. Nic nie znaczaca, w stosunku do ogromu winy
                  tego ideologicznego szalenca ~ czyli jest bzdetem, albo niczym!


                  >
                  > Wie pani co ja pamiętam zniewolenie komunistyczne (po 1939 roku na kresach i
                  > częściowo w Polsce po 1945), jak i sanacyjne (proces brzeski, Bereza
                  Kartuska,
                  > masowe rozstrzeliwania chłopów na Rzeszowszczyźnie w 1936), więc mam trochę
                  > bardziej wyważony ogląd sprawy. II Rzeczpospolita zachowywała się wobec
                  > własnych przeciwników (ukraińscy nacjonaliści, KPP, endecja) częstokroć
                  > surowiej niż to robiono w ZSRR. Choć oczywiście tamtych metod też nie ma co
                  na
                  > siłę usprawiedliwiać...


                  Ja rowniez nigdzie nie usprawiedliwiam zbrodni, czy dzialan przestepczych.
                  Obojetnie z ktorej strony sprawca pochodzi /lewo, prawo, centrum/!

                  >
                  > > Teraz juz wiem, ze to twoja rodzina tak cie uksztaltowala,
                  >
                  > I tak i nie. Moja mamusia mimo że komunistka, prowadzała mnie do kościoła, co
                  > powinno panią cieszyć. Więc ta moha rodzina wcale taka jednoznaczna
                  politycznie
                  >
                  > nie była. Owszem o Dzierżyńskim mieli dobre zdanie, bo on dał w kość warstwom
                  > które prześladowały m.in. Polaków przed 1914 rokiem w carskiej Rosji, ale
                  > głosowali to chyba nawet nie na KPP czy Związek Proletariatu Miast i Wsi (tak
                  > to się chyba nazywało?), ale na PSL Wyzwolenie (i chyba na PPS).
                  >
                  > Przełom nastąpił w 1939 roku. Myśmy naprawde wszyscy wtedy myśleli (ja akurat
                  > byłam siksą, piszę o swojej rodzinie), że rządy ZSRR to już są na zawsze.
                  > Przeciez Polska była rozbita doszczętnie. Bzdurą okazały się zapewnienia
                  > sanacji, ze "w 3 tygodnie zdobędziemy Berlin". Ludzie byli zdruzgotani,
                  brudni
                  > i głodni, a każdy chciał normalnie żyć i pracować - i dlatego mniejszym złem
                  > nam sie wydawał Stalin (przecież wiele aspektów życia w ZSRR chwalono nawet w
                  > sanacyjnej - ! - prasie) niż naziści. I dlatego np. mój ojciec poszedł do
                  NKWD
                  > (ale nikim ważnym nie był). Zresztą ta wspólpraca była powszechnie
                  akceptowana,
                  >
                  > to dopiero po 1990 roku różne Strzembosze i Kunerty zaczęły pisać bujdy o
                  > polskim oporze po 1939 roku na ziemiach wschodnich (że to niby tylko żydzi i
                  > Białorusini wspólpracowali? Bzdura!). Prawda jest taka że 90% sąsiadów w
                  > Stanisławowie poszło głosowac w wyborach (nawet na jakichś polskich
                  > kandydatów), gdyby ktoś zaprotestował to by go zaraz wywieźli, to tylko
                  dzisiaj
                  >
                  > można być bohaterem w Internecie.

                  Tego w tej chwili nie komentuje. Kazdy polska rodzina mila i ma swoje zycie i
                  swoja historie. I jak to powiedzial kiedys prof. Jablonski:'punkt widzenia
                  zalezy od miejsca siedzenia'.


                  > A Dzierżyński już w 1939 roku nie żył, bo na pewno by zaprotestował przeciwko
                  > takiemu traktowaniu Polaków (miał silną pozycję u boku Stalina).

                  Mial silna pozycje u boku Stalina? Nie sadze, Stalin nikomu nie ufal i z nikim
                  sie nie liczyl. Jesli trafil na grajka, ktory gral tak jak on sobie zyczyl, to
                  byc moze CHWILOWO, ten gajek mial swoje '5 minut'u Stalina.
                  Zresztą ja
                  > uważam za błąd, że nie utworzono Polskiej Republiki Radzieckiej, bo tak to
                  może
                  >
                  > by Lwów i Grodno pozostały polskie i moja rodzina nie musiałaby wyjeżdżać do
                  > Krakowa i Rzeszowa po 1945. Lepiej by było i Polska miałaby więcej do
                  > powiedzenia np. w kontekście Królewca czy stosunków z Zachodem.



                  Mowisz Polska Republika radziecka. ZGROZA!

                  >
                  > bo darzyla tego
                  > > kata estyma, choc jakos tragicznie nie kamuszyla. Brrr! Buhahhaha! Czy ma
                  > m to
                  > > rozumiec, ze nie zabiliscie nikogo strzelajac mu w tyl glowy?
                  >
                  > Niech pani sobie daruje. naoglądała się pani za dużo hollywodzkich produkcji -

                  > jak to było- "każdy komuch to morderca"? Nieee.


                  Nie nie kazdy komuch to morderca, i tu moglabym wymienic bardzo duzo
                  przymiotnikow / raczej nie typu komplement/ ~ tylko po co?


                  > > Skoro nie odpowiadaja ci paryskie "Zeszyty Histroryczne", bo to wg ciebie
                  >
                  > > propaganda,
                  >
                  > To jest na pewno punkt widzenia polskich elit emigracyjnych, ale czy POLSKI
                  > punkt widzenia? Smie
    • ariadna-enta Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 18.09.05, 02:21
      Nasz jakże droga emerytka napisała min "Dlatego dziś proonuję zamiast biadolić
      nad rocznicą obalenia Salwadora Alende wznieść toast za Feliksa Edmundowicza.
      Nie pamiętajmy mu zbrodni{wałkowano mu to w Polsce długo ze zła wolą},a
      pamiętajmy jego uśmiech gdy spotykał się po miesiącach ze swoją rodziną ,jak
      tulił do piersi swoją córeczkę. Miejmy w pamięci jego
      sumiennośc ,ideowość,szacunek do szarego obywatela".

      Przeczytałam te pani wypociny chyba ze trzy razy i w głowę zachodzę czy pani
      naprawdę tak myśli,czy nudzi się pani i specjalnie prowokuje,żeby wzbudzić
      konsternację u ludzi.
      Idąc pani tokiem myślenia nie pamiętajmy zbrodni Himlerowi, który też do serca
      tulił swoją jedynaczkę Gurdung,albo Geringowi, a Rudolf Hoss po "ciężkiej
      pracy" przy gazowaniu ludzi tulił do serca czwórkę swoich dzieci- byli sumienni
      i bardzo ideowi ,a jakże, nie pamiętajmy uczynków wszystkim zbrodniarzom.
      Jakże możemy im to pamiętać przecież robili to dla idei, a ,że po drodze głupie
      masy utrudniały im to historyczna koniecznośc kazała ich likwidować. Co tam
      cierpienia milionów ludzi-IDEA ponad wszystko.
      Krwawego Felka Polacy nie kochają -no cóż nie rozumiemy tej wielkiej postaci.
      Wspomniała coś pani,że w Białorusi cieszy się szacunkiem,proponuję wziąc dużo
      szmpana pojechać tam i wspominać wspaniałych towarzyszy,ze Słoneczkiem narodu
      na czele.
      Ciągle jednak mam nadzieję,że Pani trochę żartowała. Z kim ja bym dyskutowała
      gdyby nie pani,proszę napisać jak najszybciej nowy wątek np o wielkim Berii(nie
      żebym coś sugerowała broń Boże)
    • edico Re: Nigdy nie miałem Sentymentu do Dzierżyńskiego. 18.09.05, 02:25
      Ale po tym poście z ciekawości przestudiuje jego historię zakładając wprost, że
      tego typu czlowiek mógł zostać wyhodowany tylko w rodzinie katolickiej. Może sie
      myle, ale nieszczęściem wszelkich dziejów Europy i jej naroidów był właśnie
      katolicyzm. W tej atmosferze katolicyzmu nie tylko Dzierżyński sie mieści :((
      • r3003 Re: Nigdy nie miałem Sentymentu do Dzierżyńskiego 18.09.05, 02:38
        Trochę się mylisz. Zobacz ile mogił zostawił po sobie komunizm i w jakiej
        wierze wychowywani byli ci "obrońcy mas".
      • ariadna-enta Re: Nigdy nie miałem Sentymentu do Dzierżyńskiego 18.09.05, 03:09
        edico napisał

        > Ale po tym poście z ciekawości przestudiuje jego historię zakładając wprost,
        że
        > tego typu czlowiek mógł zostać wyhodowany tylko w rodzinie katolickiej. Może
        si
        > e
        > myle, ale nieszczęściem wszelkich dziejów Europy i jej naroidów był właśnie
        > katolicyzm. W tej atmosferze katolicyzmu nie tylko Dzierżyński sie mieści :((
        Podpowiem ci przydupasie Hitler i Himler też urodzili się w rodzinach
        katolickich,ale odeszli od wiary katolickiej ,a Himler interesował się
        okultyzmem i nazistowskie dzieci były "chrzone" wg jakieś pokręconych
        obrządków ,a nie w żadnej religi. Kolejny mądrala znalazł odpowiedż na zło tego
        świata.
      • ariadna-enta Re: Nigdy nie miałem Sentymentu do Dzierżyńskiego 18.09.05, 03:09
        edico napisał

        > Ale po tym poście z ciekawości przestudiuje jego historię zakładając wprost,
        że
        > tego typu czlowiek mógł zostać wyhodowany tylko w rodzinie katolickiej. Może
        si
        > e
        > myle, ale nieszczęściem wszelkich dziejów Europy i jej naroidów był właśnie
        > katolicyzm. W tej atmosferze katolicyzmu nie tylko Dzierżyński sie mieści :((
        Podpowiem ci przydupasie Hitler i Himler też urodzili się w rodzinach
        katolickich,ale odeszli od wiary katolickiej ,a Himler interesował się
        okultyzmem i nazistowskie dzieci były "chrzone" wg jakieś pokręconych
        obrządków ,a nie w żadnej religi. Kolejny mądrala znalazł odpowiedż na zło tego
        świata.
      • ariadna-enta Re: Nigdy nie miałem Sentymentu do Dzierżyńskiego 18.09.05, 03:09
        edico napisał

        > Ale po tym poście z ciekawości przestudiuje jego historię zakładając wprost,
        że
        > tego typu czlowiek mógł zostać wyhodowany tylko w rodzinie katolickiej. Może
        si
        > e
        > myle, ale nieszczęściem wszelkich dziejów Europy i jej naroidów był właśnie
        > katolicyzm. W tej atmosferze katolicyzmu nie tylko Dzierżyński sie mieści :((
        Podpowiem ci przydupasie Hitler i Himler też urodzili się w rodzinach
        katolickich,ale odeszli od wiary katolickiej ,a Himler interesował się
        okultyzmem i nazistowskie dzieci były "chrzone" wg jakieś pokręconych
        obrządków ,a nie w żadnej religi. Kolejny mądrala znalazł odpowiedż na zło tego
        świata.
    • petrokles Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 18.09.05, 02:29
      Drodzy forumowicze! Czy nie widzicie, że "emerytka z rzeszowa" to doskonale
      zorganizowana prowokacja? Któreż z bolszewickich bydląt posiadałoby umiejętność
      tak trafnego formułowania sądów? I, oczywiście podtrzymywania dyskusji? Pod
      pojęciem "trafne formułowanie sądów" rozumiem umiejętne poruszanie tych strun,
      które spowodują właściwy rezonans. Zwłaszcza w wieku emeryckim pracownicy UB. No
      nie, demencja u tych dogorywających pomiotów komunizmu nie pozwoliłaby na taką
      precyzję sądów (nie piszę tu o rzeczowości i słuszności).
      Oczywiście dopuszczam też taką możliwość, że być może jakieś takie bydlę
      przetrwało, ale to raczej w sferze bajek.
      Jednym słowem - emerytka z Rzeszowa to grubymi nićmi szyta prowokacja, ale
      wskazana, bo zmuszająca do formułowania rzeczowych argumentów na pozornie
      (powtarzam - emerytka to bluff) bzdurnie czerwone pseudozarzuty.
      P.
      • exmilicjant Nocna Zmiana we wtorek z Naszym Dziennikiem 18.09.05, 22:59
        Do najblizszego Naszego Dziennika będzie dołączona płyta CD z filmem Kurskiego
        "Nocana zmiana".
      • golota20 Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 20.09.05, 02:41

        > Drodzy forumowicze! Czy nie widzicie, że "emerytka z rzeszowa" to doskonale
        > zorganizowana prowokacja? Któreż z bolszewickich bydląt posiadałoby umiejętność
        > tak trafnego formułowania sądów? I, oczywiście podtrzymywania dyskusji? Pod
        > pojęciem "trafne formułowanie sądów" rozumiem umiejętne poruszanie tych strun,
        > które spowodują właściwy rezonans. Zwłaszcza w wieku emeryckim pracownicy UB. N
        > o
        > nie, demencja u tych dogorywających pomiotów komunizmu nie pozwoliłaby na taką
        > precyzję sądów (nie piszę tu o rzeczowości i słuszności).
        > Oczywiście dopuszczam też taką możliwość, że być może jakieś takie bydlę
        > przetrwało, ale to raczej w sferze bajek.
        > Jednym słowem - emerytka z Rzeszowa to grubymi nićmi szyta prowokacja, ale
        > wskazana, bo zmuszająca do formułowania rzeczowych argumentów na pozornie
        > (powtarzam - emerytka to bluff) bzdurnie czerwone pseudozarzuty.

        Emerytka jest byla nauczyciek\lka Historii...

        Poniewaz polacy sa slabi z historii ostatnik 60 lat..
        to ona daje tematy kontrowersjne. pod obrobke...
        I czeka i cieszy sie jak z nas nienawisc sie saczy.....

        Trzeba wszystkie tematy brac na logike tak ja robi to dobry szachista na
        szachownicy.....


        A poniewaz tu sa dzieciaki 17 do 30 lat to odpowiedzi sa takie jakie czytamy..
        zenujace i kompromituja nas polakow....

        Jak ktos nie ma cos ciekawego do pani emerytki. to lapiej poczytac ...
        i sie zastanowic .... bardzo sie zastanowic......


        Matematyka geografia astronomia biologia jest wspolna dla calej ludzkosci...


        Historia to jest dziedzina kontrowersyjna .... nie tylko dla samych polakow

        ale miedzy najblizszymi sasiadami Rosjanami Niemcami ....


        To musimy sobie zdawac sprawe....
        nie ma jednej prawdziwej historii ani prawdziwej racji..
        • po_godzinach Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 20.09.05, 02:46
          "Historia to jest dziedzina kontrowersyjna .... nie tylko dla samych polakow"

          ale nie do tego stopnia, aby zbrodniarza nie nazywac zbrodniarzem, ludobójcę
          ludobójcą a oprawcę oprawcą
        • porter11 Czy można nienawidzieć Dzierżyńskiego? 20.09.05, 15:41

          Moim zdaniem - nie można. Można go osądzać, można go potępiać, jako
          zbrodniarza. Ale nienawidzieć? To zakłada posiadanie osobistego, emocjonalnego
          stosunku do zupełnie obcego faceta.
          Obrzydzenie budzą we mnie listy emerytki, która pozwala sobie na publiczne
          wychwalanie zbrodniarza. Bo emerytka, doskonale zdając sobie sprawę z tego, że
          Feliks ma na koncie miliony ofiar, że jego CzeKa pacyfikowała całe gubernie,
          dopuszczając się masowych morderstw, wypisuje ku jego czci peany i chce go
          czcić szampanem (w końcu wybiera hiszpański musujący płyn na odciski, ale to
          jej nie usprawiedliwia). To manifestacyjne, obrzydliwe lekceważenie milionów
          ludzi, których Dzierżyński ma na sumieniu, pani emerytko.
          Obrzydzenie budzi także argumentacja, że Dzierżyński działał praworządnie,
          bowiem tylko 2% skarg na sowiecką bezpiekę zostało rozpatrzonych pozytywnie.
          Jest to zwykła obraza inteligencji czytelnika. Skargi pisane na bezpiekę do
          bezpieki nie za często mogą liczyć zrozumienie. A totalitaryzm ma to do siebie,
          że w nim skargi na bezpiekę rozpatruje właśnie bezpieka. Nie inaczej było także
          w sowietach. Tam skarga składana w związkach zawodowych, w komisji kontroli
          partyjnej, na policji, w prokuraturze, czy też w sowietach, nieuchronnie
          lądowała w bezpiece i stanowiła podstawę następnego postępowania, na ogół
          przeciwko skarżącemu się. Ponadto, ludzie zamordowani bardzo rzadko się mogą
          skarżyć. Nawiasem mówiąc, policja polityczna Himmlera również miała znikomą
          ilość skarg na swoje działanie i poniżej trzech procent było rozpatrywane
          pozytywnie. W systemach nie praworządnych skargi nie są rozpatrywane
          praworządnie.
          Dodatkową niechęć (do emerytki, nie Dzierżyńskiego) budzi przypisywanie
          Dzierżyńskiemu nieznajomości języka rosyjskiego. Felek jaki był, taki był, ale
          na pewno nie mówił "riebiata, moje riebiata", bo po rosyjsku to
          brzmi "riebiata, mai riebiata".
          Najgorsze jest zaś to, że zdaniem emerytki, nie jest niczym wartym wzmianki
          mordowanie ludzi milionami, o ile mordującym jest człowiek tak milusi i
          wrażliwy, jak Feliks. Pismo Święte mówi - "po ich owocach poznacie ich".
          Zdaniem emerytki jest to: "owoce oceniam według ideologii". To się nazywa
          obrzydliwy relatywizm.


          -----------------------------------------
          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
          (c) bzyk7
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Czy można nienawidzieć Dzierżyńskiego? 20.09.05, 23:27
            porter11 napisał:
            > Dodatkową niechęć (do emerytki, nie Dzierżyńskiego) budzi przypisywanie
            > Dzierżyńskiemu nieznajomości języka rosyjskiego. Felek jaki był, taki był,
            ale
            > na pewno nie mówił "riebiata, moje riebiata", bo po rosyjsku to
            > brzmi "riebiata, mai riebiata".

            Przepraszam, pomyliłam się, mea culpa:)

            Co do pana wywodów: skoro prawica tak nie lubi zbrodniarzy to czemu na każdym
            kroku wychwala Pinocheta - mordercę po stokroć WIĘKSZEGO niż Feliks Edmundowicz
            Dzierżyński?

            Zaraz pan pewnie powie, że pan nie z prawicy...
            • porter11 Re: Czy można nienawidzieć Dzierżyńskiego? 21.09.05, 01:15

              Przyjmując, dla dobra dyskusji, że Pinochet był istotnie zbrodniarzem, proszę
              mi powiedzieć, w którym miejscu prawica błądzi: w tym, że wychwala zbrodniarza,
              czy w tym, że wychwala zbrodniarza prawicowego?

              Do tego, poprosiłbym o wyjaśnianie, co czyni Pinocheta w Pani oczach mordercę
              STOKROĆ większego, niż Feliks Edmindowicz?


              -----------------------------------------
              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
              (c) bzyk7
    • po_godzinach Re: Dziś urodziny Dzierżyńskiego.Zimny szampan ob 20.09.05, 02:01
      emerytka.z.rzeszowa napisała:

      > Dziś urodziny Dzierżyńskiego. Zimny szampan obowiązkowo.
      >
      > Powie kto, a co mnie to obchodzi, że dzisiaj urodziny Feliksa Edmundowicza?
      > Ja mam żonę, dzieci etc. Widocznie jednak nie jest to mało ważna rocznica,
      > skoro zdecydowały się ją przemilczeć dworakowe media.

      Ciekawy punkt widzenia - jesli media milcza o jakims wydarzeniu, to znaczy, ze
      jest to bardzo ważne wydarzenie ? Chyba na Białorusi.

      >
      > Był Dzierżyński postacią kontrowersyjną. Uważany za zbrodniarza i kanalię,
      > został wyklęty przez sanacyjno-endeckie elity II Rzeczpospolitej z panteonu
      > wielkich Polaków.
      > Po II wojnie światowej zrehabilitowany. Młodzież zaczęła żartować, że
      > zasłużył się nam jak mało kto - mordując więcej Rosjan niż krwawi carowie
      > Polaków. Ale zaczęto też dostrzegać pozytywne strony charakteru Feliksa: jego
      > sumienność, ideowość, pracowitość.

      O tak, bardzo sumiennie, ideowo i pracowicie uprawiał ludobójstwo.

      Do końca życia pozostał wierny swej
      > rodzinie, którą – mimo arystokratycznego pochodzenia – szanował i d
      > bał o nią,
      > podsyłając grube sumy w kopertach z Łubianki. Dobry ojciec, opiekun, ale i
      > miłośnik sztuki, którą nie miał się czasu zająć ze względu na napięty
      > kalendarz działań. Poeta, człowiek emocjonalnie reagujący na otaczającą Go
      > rzeczywistość. Wrażliwiec.

      Podobno Stalin bardzo lubił dzieci. Taka mania?
      >
      > Dzierżyński jest postacią zbyt trudną, by stawiać go bez zastrzeżeń na
      > piedestał. Wiadomo o wypaczeniach praworządności socjalistycznej, gdy
      > szefował OGPU. Ja sama znam parę takich przypadków. Jako Polacy powinniśmy
      > być jednak dumni, że nigdy nie wyrzekł się polskości

      Mów, z łaski swojej, za siebie.

      (Stalin proponował mu
      > wpisanie „russkij” do rubryki narodowość, Edmundowicz odmówił).
      >
      > Polacy w czasie PRL sprzeciwiali się narzuconemu odgórnie (moim zdaniem
      > przedwcześnie) kultowi Dzierżyńskiego. Trudno było wymagać od warszawian, by
      > zgodzili się bez szemrania na zmianę nazwy Placu Banków. Dziś jednak znaczna
      > ich liczba sprzeciwia się odgórnemu zohydzaniu bohatera rewolucji
      > październikowej.

      To znaczy - kto sprzeciwia się nazywać zbrodniarza zbrodniarzem? Oprócz Ciebie,
      oczywiście.

      Dlatego zaczynają w stolicy powstawać komitety apelujące o
      > powrót Dzierżyńskiego do grona patronów nazw ulic. I to popieram – dobrze
      > , że
      > takie sprawy się dzieją oddolnie.

      Jakis kontakt może do tych komitetów?

      Ciekawe, co na to Kaczyńśki?

      Pewnie to samo, co przyzwoici ludzie - smieje sie z takich pomysłów.
      >
      > Dodam, że Dzierżyński czczony i szanowany jest na Białorusi, gdzie nadal
      > patronuje odrodzonej i zreformowanej KGB.

      To mnie nie dziwi.

      Białorusini robią to, mimo że
      > wiedzą o jego polskim pochodzeniu. Zadaje to kłam plotkom o rzekomym
      > prześladowaniem naszej mniejszości przez Łukaszenkę. Prześladuje się tych,
      > którzy mylą działalność oświatowo-kulturalną z brudną polityką. Warto też
      > pamiętać, że przed wojną Dzierżyński był autorem utworzenia polskiego obwodu
      > autonomicznego (sławna „Dzierżyńszczina”, obecnie Kojdanów). Mimo
      > działalności w ZSRR nie pozostał więc obojętny na sprawy narodu, sam wstawiał
      > się u Stalina za niektórymi działaczami.

      To niewiarygodne, że ludzie wierza w takie rzeczy.

      >
      > Miarą poświęcenia się Dzierżyńskiego sprawom kraju jest fakt, że żywot
      > zakończył na posiedzeniu Biura Politycznego WKP(b), referując jeden z
      > projektów ustawowych.

      Boże, chroń nas od takich "poswięcającym się" rodakom.

      Piękna śmierć, porównywalna może tylko ze śmiercią
      > Łomnickiego na deskach teatru.
      >
      > Dlatego dziś proponuję (zamiast biadolić nad rocznicą obalenia Salwadora
      > Alende) wznieść toast (dobrym szampanem) za Feliksa Edmundowicza. Nie
      > pamiętajmy mu zbrodni (te i tak wałkowano w Polsce zbyt długo i ze złą wolą),

      Chyba wypijasz ten toast w samotności.

      > a pamiętajmy uśmiech, który gościł na jego twarzy, gdy spotykał po miesiącach
      > rozłąki swą rodzinę, tulił do piersi córeczkę lub podpisywał zarządzenia.

      Jasne. te zarządzenia nazywają się wyroki smierci.

      > Miejmy w pamięci jego sumienność, ideowość, szacunek do szarego obywatela.
      > Dostrzeżmy wreszcie w nim człowieka,

      Dostrzegamy człowieka, który był zbrodniarzem, a jakże.

      a nie tylko pomnik z „muzeum”
      > w
      > Kozłówki.
      >
      > Tak to widzę dziś, po 15 latach od zrzucenia pomnika na Placu Banków w
      > Warszawie.
      >
      > Emerytka

      Ufffffff, cos podobnego ))))


Inne wątki na temat:
Pełna wersja