co z tym Mielcem ?

13.09.05, 19:54
Ciekawi mnie jak tam naprawdę było z tym szalonym chłopaczkiem na motorze .
Policja twierdzi że wszystko z jej strony było ok.
Nie prezentowane publicznie jest zdanie tych którzy mają odmienne zdanie ,są
zak**wieni na policję i zapowiadają zemstę. Dlaczego ?
Czy to jest tylko ślepa nienawiść którą ma we krwi każdy kibol ,czy faktycznie
policja się przyczyniła do śmierci uciekającego gościa ? Dziś np. do radia -
trójki zadzwonił ktoś kto twierdzi że widział tą sytuację i widział jak
policja otworzyła drzwi samochodu i gość na nie wpadł . Jeżeli tak to powinien
być kryminał dla policjanta .
Ale jeżeli nie , tj.prawdziwa jest wersja policji że gość widząc konwój z
naprzeciwka zaczął ostro hamować i wpadł w poślizg prosto pod autokar , to
policja jest bez winy , a gościu sam sobie zgotował śmierć . Na poparcie tej
wersji powinny być ślady ostrego hamowania , czy są ? nikt tego nie pokazał .
Która wersja jest prawdziwa i czy ktoś to wreszcie -w sposób poparty dowodami-
powie publicznie ?
    • cimokio Re: co z tym Mielcem ? 13.09.05, 20:03
      sytuacja jest podobna do tej w słupsku w 1998, policja chroni swojego człowieka
      a kibice łatwo dają sie prowokować. tym razem policja ma łatwiej bo ofiara była
      dorosła i jechała na motorze - łatwo wmówić że to był wypadek.
      natknąłem sie na fotke z miejsca zdarzenia:
      img375.imageshack.us/my.php?image=wypadek10x2005231fa.jpg
      (uwaga drastyczne)
      ten pan w środku to policjant który wepchnął motocykliste pod autobus.
      • cimokio Re: co z tym Mielcem ? 13.09.05, 20:08
        sama wina policjanta, jak dla mnie, nie ulega dyskusji. widziałem niedawno na
        żywo jak radiowóz staranował uciekającego rowerzyste, chłopak 16-18 lat z
        rozbitą głową został jeszcze rzucony na radiowóz i dostał pare razy po twarzy.
        musiał im zaleźć za skóre;)
        w sprawie w mielcu o winie rozstrzygnie oczywiście sąd, ale jestem w 100%
        pewien że wersja policji nie jest prawdziwa.
        • kropekuk I bardzo dobrze: lepiej ze zginal ten pirat, nizby 13.09.05, 20:51
          mial kogos zabic :)))
          • siekiera77 Re: I bardzo dobrze: lepiej ze zginal ten pirat, 13.09.05, 22:13
            ty glupi pricku!
            a ty zabiles kogos
            zanim ci zabrali
            prawo jazdy
            za kozakowanie na M1?!!
            nie?
            to odwal sie chamski cycu
            od zabitego, (w wyniku bezmyslnej
            nieprofesjonalnej
            bezprawnej
            interwencji
            niedouczonego policjanta)
            -motocyklisty
    • yem czy jest ktoś z Mielca ? 13.09.05, 20:16
      znam sprawę słupską,tam ewidentnie była wina policji , tu chciałbym też wiedzieć
      , w tv relacje na razie mnie nie przekonały ,może na tym forum jest ktoś kto
      albo widział to zdarzenie albo zna kogoś kto to widział ,chętnie poznam relację
      bezpośrednich świadków . sprawa w sam raz dla TVN-u .
    • cimokio lokalna prasa 13.09.05, 20:27
      do poczytania
      www.pressmedia.com.pl/sn/
      www.gcnowiny.pl/

      Policja czy chuligani?


      Wczoraj przyszedł do naszej redakcji 38-letni Ireneusz Dzieszko z Mielca,
      harcmistrz ZHR, członek Głównej Kwatery Harcerzy, który opowiedział nam
      historię mrożącą krew w żyłach. Oto ona:

      - W niedzielę około godz. 20.30 mój syn wrócił z kościoła i powiedział, że na
      ulicy coś się dzieje. Powodowany ciekawością wyszedłem z kamerą przed blok przy
      ulicy Wyspiańskiego i w gronie kilkunastu starszych osób obserwowałem, jak
      kilkudziesięcioosobowy tłum młodych ludzi, rozebranych do pasa,
      krzyczy: "mordercy, mordercy". Za nimi pojawiły się policyjne samochody z
      włączonymi "kogutami".

      W pewnym momencie młodzi ludzie zatrzymali się i zaczęli wyzywać policjantów.
      Działo się to w sporej odległości od nas. Po chwili policjanci zaczęli w
      kierunku rozwrzeszczanego tłumu strzelać, prawdopodobnie gumowymi pociskami.
      Odpowiedziała im salwa śmiechu. Jeden z policjantów nagle odwrócił się w naszym
      kierunku i bez żadnego ostrzeżenia zaczął strzelać nad naszymi głowami. W tym
      momencie z drugiej strony nadbiegł drugi i wypalił z czegoś, co przypominało
      wąż z wodą. Tyle tylko, że zamiast wody, było tam jakieś świństwo. Ja z racji
      tego, że wszystko kręciłem kamerą, stałem na linii strzału i zalało mi oczy.
      Poczułem straszne pieczenie i myślałem, że się uduszę. Po prostu zaparło mi
      dech w piersiach. Starsi ludzie, którzy stali obok mnie, zaczęli wołać do
      policjantów: "Panowie, co wy robicie?", ale usłyszeli tylko: "S............ do
      domu staruchy!" Kiedy zza rogu na chwilę wychyliła się starsza kobieta, też
      usłyszała od policjanta: "W.......... do domu stara kur..!" Ja zacząłem wołać,
      żeby mi pomogli, bo nic nie widzę. W odpowiedzi usłyszałem stek wyzwisk w
      stylu "S......... ch... do domu bo ci poprawimy!" Włos mi się zjeżył na głowie.
      Ja, który do tej pory uważałem, że ci wszyscy szalikowcy to plaga narodowa,
      teraz sam mam wątpliwości co do tego, kto jest winien tym wszystkim zadymom -
      czy to, aby nie policja je prowokuje? Jakimś cudem dotarłem do mieszkania przy
      Wyspiańskiego i tam u jednej pani trochę przemyłem oczy, a ona zadzwoniła po
      pogotowie. W karetce założono mi maskę tlenową. Na pogotowie dotarłem po godz.
      21. Zaraz po mnie przyjechało dwóch starszych panów tak na oko po
      sześćdziesiątce. Oni byli na Wyspiańskiego razem ze mną i też oberwali tym
      obezwładniającym świństwem. Na pogotowiu lekarz powiedział nam, że nie wie,
      czym nas potraktowano, więc jako antidotum zaproponował nam tylko czystą wodę i
      jakąś maść. Potem wyczytałem, że gazem, którym nas potraktowano, nie wolno
      strzelać do starszych ludzi, bo to grozi śmiercią. Po moim samopoczuciu sądząc,
      uważam, że gdyby czymś takim potraktowano jakiegoś na przykład astmatyka, to by
      nie przeżył. Teraz zastanawiam się, czy nie oddać sprawy do sądu. Pomijam już,
      że zniszczono mi doszczętnie odzież. Poważnemu uszkodzeniu uległa również moja
      kamera. Wydaje mi się, że w cywilizowanym świecie policja tak nie postępuje.

      Relację spisał

      KRZYSZTOF PIPAŁA

      Super Nowości z dnia 13_09_2005
      • yem chyba winna policja 13.09.05, 21:10
        wersja przedstawiona w lokalnej gazecie :patrz wpis cimokia świadczy o winie
        policji . jeżeli policjant w radiowozie uprzedzony przez radio że z naprzeciwka
        zbliża się z dużą prędkością motocyklista widząc go wjeżdża na jego pas ruchu (
        a za nim przecież na drugim pasie jedzie autokar ! ) to wydaje na motocyklistę
        karę śmierci. gość nie miał szans zahamować .
        • kropekuk Ale za to mial szanse byc zagrozeniem na drodze 13.09.05, 21:25
          Polska nie ma najwyzszej w EU ilosci smiertelnych wypadkow drogowych z winy
          policjantow - ma je z winy takich kozakow jak ten, co juz ziemie gryzie.
          Mieszkalem w Polsce kilka lat, sam tez jezdze szybko (aktualnie jestem
          spieszony - 2,5 krotne przekroczenie limitu na M1, nie bylo tlumaczen przed
          pania sedzina), ale tylu idiotow na drodze co u was, to nigdzie indziej nie
          widzialem - kazdy szczyl czuje sie u was jak Niki Lauda, ale gdzie i sprzet, i
          skills???
          • 42gimnazjum Gabrysia jeżdzi niczym Siwiec. 13.09.05, 21:44
            Do gimnazjum przyjeżdża Syreną 105 L.
            kropekuk napisał:

            > Polska nie ma najwyzszej w EU ilosci smiertelnych wypadkow drogowych z winy
            > policjantow - ma je z winy takich kozakow jak ten, co juz ziemie gryzie.
            > Mieszkalem w Polsce kilka lat, sam tez jezdze szybko (aktualnie jestem
            > spieszony - 2,5 krotne przekroczenie limitu na M1, nie bylo tlumaczen przed
            > pania sedzina), ale tylu idiotow na drodze co u was, to nigdzie indziej nie
            > widzialem - kazdy szczyl czuje sie u was jak Niki Lauda, ale gdzie i sprzet,
            i
            > skills???
          • siekiera77 Re: Ale za to mial szanse byc zagrozeniem na drod 13.09.05, 22:04
            glupi brytolu
            gdyby ci na tej twojej m1
            kiedy przekraczales 2,5 krotnie speed limit
            wyjechal z naprzeciwka radiowóz
            to gryzl bys brytyjska glebe
            tak samo jak "ten kozak"
            a jedynym pocieszeniem bylo by to ze
            nikt by nie sciemnial ze pigs sa bez winy
      • wartburg4 Re: lokalna prasa 13.09.05, 22:30
        Bardzo kiepsko wygląda to dla policji. 150 świadków zdarzenia nie mogło sobie
        tej historii wymyślić. Ich wersja jest więcej niż prawdopodobna.
    • frank_drebin Co by nie bylo - widac ze kibole szukali pretekstu 13.09.05, 21:40
      do zadymy. Zadam jedno proste pytanie. Ten motocyklista, ktory sie zabil mial
      na czole lub motorze wypisane, ze jest kibicem ? Jak mniemam nie. W zwiazku z
      tym tlumaczenia kiboli, ze zaatakowali policje bo zginal kibic sa tylko
      wykladnia poziomu umyslowego tego bydla i szukaniem na sile wytlumaczenia
      powodu zadymy.
      • nelsonek Re: Co by nie bylo - widac ze BANDYCI szukali pret 13.09.05, 21:46
        uprzejmie prosze nie obrazac kibicow nazywajac zwyklych BANDYTÓW kibolami.
        • siekiera77 Re: Co by nie bylo - widac ze BANDYCI szukali pre 13.09.05, 22:21
          nie popieram bandytów rozrabiających na ulicach i stadionach
          nie popieram policjantów nie szanujących życia obywateli
          nie popieram motocyklistów, którzy ryzykują życie innych a nie swoje
          ten chłopak przejechał przez miasto szybko ale bez wypadku
          śmierć dopadła go za miastem, gdzie ryzyko było jeszcze mniejsze...
          śmierć była umundurowana i jechała radiowozem
          smutne...
          kiedy wsiadam na moto,
          stajemy się niewidzialni...
    • nietakasama Re: co z tym Mielcem ? 14.09.05, 00:56
      Cięzka sprawa :/
      Diabelnie ciezka.
      • yem nieadekwatne srodki i brak wyobrazni 14.09.05, 10:37
        Myśle że temu grubemu z drogówki zamarzyło się zosatnie bohaterem który złapie
        groźnego pirata i w tym celu zastawił mu drogę radiowozem , a gdy zobaczył z
        jaką prędkością jedzie gość było już za późno. motocyklista próbował ominąć
        będący na jego pasie ruchu radiowóz ,stracił panowanie nad maszyną ( jak to się
        często zdarza , gdy musimy nagle ominąć niespodziewanie pojawiającą się
        przeszkodę np. zwierze lub pijaka ) i wpadł pod autokar . Gość oczywiście jest
        też sam sobie winien , ale policjant powinien reagować tak aby nie powodować
        większego zagrożenia i w tym sensie policja nie jest bez winy , a ściemniają
        teraz żeby nie było rozruchów takich jak w słupsku.
        Żeby jednak zachować proporcje : dużo jeżdżę samochodem po w-wie i często widzę
        tych narwanych motocyklistów którzy uważają że im wszystko wolno i grzeją na
        byle kawałku prostej po 120-150 km/h ,przepychają się między pasami aż prosząc
        się o kolizję . może ten kolejny wypadek da im trochę do myślenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja