Kim są PO (KL-D i UD/UW) oraz D. Tusk?

15.09.05, 23:07
Kto jeszcze nie widział słynnego filmu "Nocna zmiana"? Warto odświeżyć pamięć
i zdjąć maski uczestnikom tego domniemanego karnawału...

www.radiopoloniatoronto.com/Connections/nocna.zmiana.avi
    • sharer-pl DVD w "Naszym Dzienniku" 15.09.05, 23:11
      Jak podaje portal ojczyzna.pl (www.ojczyzna.pl), płyta DVD z filmem
      "Nocna zmiana" zostanie dołączona do numeru dziennika 20 września 2005.
    • kropekuk Re: Kim są PO (KL-D i UD/UW) oraz D. Tusk? 15.09.05, 23:53
      www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=1542&dz_id=1&token=
      Jak ubek z ubekiem, jak Merkel z Przedwieczerskim...
      • sharer-pl ...PO (KL-D i UD/UW) oraz D. Tusk... 16.09.05, 00:00
        [jakby ktoś nie chciał czytać]:
        [...] Dwukrotnie [TW-k] Jacek Merkel zasiadał w Sejmie. W latach 1989-91 z
        ramienia OKP i w latach 1991-93 jako członek Kongresu Liberalno-Demokratycznego,
        zwanego „aferałami” z racji licznych przekrętów finansowych dokonywanych przez
        jego działaczy, którzy budowanie gospodarki rynkowej wyobrażali sobie jak
        bezkarny skok na kasę państwową. Merkel był członkiem Prezydium Rady Krajowej
        KLD i szefem jego kampanii wyborczej w 1993 roku. Od zjednoczenia Unii
        Demokratycznej i KLD był członkiem Rady Krajowej Unii Wolności. [...]
    • sharer-pl D. Tusk o Polsce w 1987 16.09.05, 00:36
      [cytat]

      "Znak" w roku 1987 (nr 11-12, s. 190). Tusk wziął wtedy udział w ankiecie "Czym
      jest polskość?" rozpisanej przez wspomniany miesięcznik:
      DT: <<...husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna
      Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa i klęski. Zwycięstwa? Jak
      wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia,
      wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z
      polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr
      niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność -
      takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam
      tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu:
      historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki
      brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać...>> "

      Ależ proszę nie dźwigać, Panie Donaldzie...
Pełna wersja