Gość: PULS
IP: *.nas1.chicago1.il.us.da.qwest.net
09.09.02, 19:22
------------------------------------------------------------------------------
--
Pracowal Polak u zyda na obrabiarkach numerycznych i ciagle byl
posadzany o kradzierz czegos tam z fabryki.Nigdy zyd mu niczego
nie udowodnil to raz a poza tym jak ktos tu w USA kradnie to sie go
wypierdala z pracy.
Polak w koncu zapowiedzial zydowi ze z pracy rezygnuje i dal mu dzentelmenskie
2 tygodnie wypowiedzenia.
W ostatnim dniu zyd zrobil po pracy pozegnalne party z tortem no i oczywiscie
z prezentem dla odchodzacego Polaka.Z wielkim namaszczeniem
wrecza mu zegarek,a Polak na to,cytuje;"ty chuju zydowski zaplac mi za urlop
ktory mi sie legalnie nalezy to sobie sam kupie zegarek" i jebna tym
zegarkiem o ziemie.
W fabryce pracuje 100% Polakow,pracuja po 10,12 godzin dziennie bez zaplaty
godzin nadliczbowych(wiekszosc Polakow przesiedziala juz swoja wize)i odbijaja
dwa razy karte tego samego dnia.jedna po osmiu godzinach i zaraz druga na
nastepne 2-4 godziny.
Namiary na ten zydowski nielegalny biznes mam i Labor Dept.juz o tych
praktykach zydowskich niedlugo bedzie wiedzial.
W USA jest federalnym prawem placic wszystkie godziny nadliczbowe powyzej
40 regularnych tygodniowo tak zwany overtime czyli poltorarazy regularnej
zaplaty.
Zyd bedzie mial nawet wiekszy problem bo dostaje zamowienia rzadowe a tutaj
tymbardziej to prawo jest i musi byc przestrzegane.
Ale zyd jak zwykle na widok zielonego koloru ma wszystkie przepisy w dupie.
Zobaczymy jak dlugo?.